Quantcast
  • satylka odsłony: 10276

    Zabawy dla 2-3 letnich dzieci

    Mam do Was ogromna prośbę, poradźcie mi jakie zabawy można wykorzystać w grupie dzieci 2-3letnich *grupa ok15osób* aby w zajęciach znalazły sie czytanie, opowiadanie lub teatr. Do tego zajęcia ruchowe aktywizujące jak najwięcej części ciała i ogólnie grupę. Zajęcia plastyczne czyli usprawniające manualnie i coś z odkrywania świata geometrii. Ogólnie potrzebuje sporo tych zabaw, bo zajęcia mają być 60-cio minutowe.Mam motyw przewodni czyli podróż do zaczarowanej krainy tutaj na poszczególnych stacjach na których dojedziemy zaczarowanym pociągiem z melodia jedzie pociąg do kolejnych stacji.Pierwsza z nich powinna być zabawa, ale jaka dobra na początek i oby nie było w niej rywalizacji i szybko się nie znudziła?kOLEJNA STACJA to ćwiczymy spostrzegawczość - co pasuje do danego obrazka a co nie< ale czy takie małe dzieci już będą wiedziały? patrząc na mojego dwuletniego syna to będzie ciężko, ale na trzy latka chyba nie powinno?Kolejna stacja to ćwiczenie refleksu czyli dwie drużyny oddzielone dwa pola jako boisko i mnóstwo balonów które sa podzielone po równo na dwie części ta drużyna która w ciągu 2 min przerzuci więcej balonów wygrywa- okrzyk zwycięstwa i ruszamy dalejtym razem zajęcia plastyczne czyli z pozostałych balonów będziemy tworzyć twarze za pomocą bibuły , papieru kolorowego i mazaków,- nie za poważnie jak dla 3 latków?potem razem z tymi balonami na kolejną stację gdzie będzie przedstawienie czyli teatr cieni do jakiegoś wierszyka krótko i sprawnie ruszymy do ostatniej stacji o co dalej tutaj musiałaby być jakaś zabawa muzyczna np. krasnoludkiAle jak mam sprawdzić czy zmieszczę się w 60-ciu minutach czy czegoś nie jest za dużo lub za mało. Musze oprócz tego zrobić konspekt co wprowadzam, dlaczego i co zyskuje dzięki tej zabawie więc tym bardziej chciałabym to mieć dograne aby móc sprawnie te zajęcia przeprowadzić. Boję się też że dzieciaki nie będa chciały w nich uczestniczyć i co wtedy? Powinnam mieć coś w rękawie, jakiegoś asa aby szybko zastąpić nietrafioną zabawę i aby było to w miarę zgodne z założeniami w konspekcie.Dziewczyny pomóżcie w co najchętniej bawią się wasze dzieciaczki?

    Odpowiedzi (15)
    Ostatnia odpowiedź: 2013-06-05, 18:21:19
Odpowiedz na pytanie
Zamknij Dodaj odpowiedź
satylka 2013-06-05 o godz. 18:21
0

Witajcie dzięki Natalia za super opis. ;)
Siedziałam wczoraj wieczorkiem i robiłam masę solną i szukałam foremek na robienie ciasteczek itd..., a dzisiaj pojechałam na zajęcia i okazało się że jest tylko 4 dzieci i pani dyrektor powiedziała, że to zbyt mało aby przeprowadzić zajęcia testowe i zadzwoni do mnie jak dzieciaki wrócą z chorobowego
Tak więc dzisiaj dowiedziałam się że w grę wchodzi tylko umowa zlecenie -na początku mówiono ze na pół etatu i nadal nie wiem jaka pensja :| więc nadal nie wiem czy rozpocznę te zajęcia od października.

Odpowiedz
Gość 2013-06-02 o godz. 15:20
0

satum,
i daj znać, jak poszło.

Odpowiedz
satylka 2013-06-02 o godz. 15:08
0

Natalia czekam na informacje ;)

Magdage dzięki za wielkie wsparcie i pomoc z tą folią świetny pomysł, ;) ja mama masę solną do wykorzystanie*tzn muszę ją zrobić na poniedziałek* a chrupki sprawdzę dzisiaj z Kamilem jak pójdzie to na pewno wykorzystam je na zajęciach -bardzo mi się spodobało.

SI siedzę na razie nad tym i myślę, czy dam radę z kocami.
na razie wymyśliłam sobie płachtę z balonami- dzisiaj będę dopracowywała zabawy ;)

Jeśli będę potrzebowała pomocy na pewno się odezwę. jeszcze raz dziękuje

Odpowiedz
magdage 2013-06-02 o godz. 04:05
0

satum napisał(a):Magdage chętnie skorzystałabym porady jednej z twoich wychowawczyń. Niestety zajęcia mam w poniedziałek więc nie dam rady przyskoczyć do twojej chatki, ale jak uda mi się ustalić coś z właścicielką Centrum to pewnie chętnie bym cię odwiedziła i zobaczyła jak pracuje się z takimi maluchami.
Do tej pory pracowałam trochę ze starszymi dziećmi i zestresowałam się jak usiadłam do przygotowania zajęć dla dwulatków.

Zulam dziękuje za rady i cenne uwagi.

Mam pytanie czy zabawa w krasnoludki jest za poważna? oczka były nie było, uszka były były itd...
Satum - pewnie posłużą Ci radą i przez telefon. Co do zabaw dla dwulatków - bardzo trudno jest je zebrac do kupy - my raczej nie robimy tego na silę jesli chce byc z boku to mu na to pozwlamy - koniec konców samo sie włączy do zabawy al;e to raczej kwestia tygodni a nie dni ;)
to co fajnego pamiętam z wakacyjnych zabaw w Chatce - Ania rozłożyła na placu zabaw wieką folię - dzieciaki bez buzików - czyli gołe nóżki- była mąka i woda - nogami robiły ciastolinę - frajda niesamowita - pobudzanie zmysłów- nie było dziecka które nie chciało tego robić (łącznie ze naszymi żłobkowiczami) - potem tę ciastoline kolorowali i cos z niej lepili. Widze ze moje dziewczyny wykorzystują kazdy moment aby sie dzieciaki nie nudziły i coś tworzyły - ostatnio jak weszłam do jadalni (podwieczorek - chrupki kukurydziane) zamiast je jesc moczyli w wodzie i robili bransoletki, pierscionki - bawili sie super i tez nie było dziecka które nie chciało tego robic - genaralnie najmłodsze dzieci llubią wszystko co z wodą, lepieniem, ciastoliną, wysypywaniem, kiwaniem się itp. Troszkę sie zastanawiam nad tym co piszesz o dzieciach z uposledzeniami - z tego co mi wiadomo jezeli uczestniczą w zajęciach takie dzieci to powinien byc ddoatkowy opiekun dla nich a najlepiej dla kazdego dziecka jeden - po pierwsze dla bezpieczenstwa tego dziecka, po drugie do pomagania mu w realizowaniu tego co robicie - w przeciwnym razie takie zjaęcia niewielke mu dają bo np. nie nadąża a jesliz aczniesz dopasowywac do tego dziecka to reszta sobie zacznie robic cos innego - bo sie znudzi :), ale pewnie o tym pomyslałaś :)
trzymam kciuki - jakby cos to dzwon jak bede mogla to pomogę
hmmm tak sobie myslę ze moglabys wykorzystac jakies elemnty SI - wtedy i dzieciaki z problemami i reszta bawi sie dobrze - tylko wtedy potrzebujesz pomoce np. jeżyki albo koce.

Odpowiedz
satylka 2013-06-02 o godz. 03:48
0

Magdage chętnie skorzystałabym porady jednej z twoich wychowawczyń. Niestety zajęcia mam w poniedziałek więc nie dam rady przyskoczyć do twojej chatki, ale jak uda mi się ustalić coś z właścicielką Centrum to pewnie chętnie bym cię odwiedziła i zobaczyła jak pracuje się z takimi maluchami.
Do tej pory pracowałam trochę ze starszymi dziećmi i zestresowałam się jak usiadłam do przygotowania zajęć dla dwulatków.

Zulam dziękuje za rady i cenne uwagi.

Mam pytanie czy zabawa w krasnoludki jest za poważna? oczka były nie było, uszka były były itd...

Odpowiedz
Reklama
magdage 2013-06-02 o godz. 03:36
0

zulam napisał(a):To jest tak: witaj Zuziu, witaj Zuziu jak się masz, jak się masz-machamy rytmicznie ręką z prawa na lewo, wszyscy cię witamy-typowy gest powitania z rozłożonymi rękami, wszyscy cię kochamy-te rozłożone ręce przyciskamy to piersi jakbyśmy coś tulili, bąź wśród nas, bądź wśród nas-pokazujemy obiema rękami "tu" przed swoimi stopami, wszystko oczywiście rytmicznie.

magdage muszę się do Was wybrać, od zeszłego roku tak idę Być może moją Zuzankę do Was zapiszę, zajmiecie się dzieckiem z niedosłuchem? Tylko muszę trochę uciułać, może uchwalona dziś ulga na dzieci nam pomoże ;)
mamy nadwrażliwe słuchowo, mamy nadwrażliwe na dotyk - nie widze problemów - nie mamy tylko możliwosci przyjmowac dzieci niepełnosprawnych (Karoli sie kiedys marzyło integracyjne), ale wiesz co moja znajoma z dsiedla pracuje w bardzo fajnym przedszkolu dla dzieci niedosłyszących gdzies w centrum - mogę Cię z nią skontaktowac :)

Odpowiedz
zulam 2013-06-02 o godz. 02:21
0

To jest tak: witaj Zuziu, witaj Zuziu jak się masz, jak się masz-machamy rytmicznie ręką z prawa na lewo, wszyscy cię witamy-typowy gest powitania z rozłożonymi rękami, wszyscy cię kochamy-te rozłożone ręce przyciskamy to piersi jakbyśmy coś tulili, bąź wśród nas, bądź wśród nas-pokazujemy obiema rękami "tu" przed swoimi stopami, wszystko oczywiście rytmicznie.

magdage muszę się do Was wybrać, od zeszłego roku tak idę Być może moją Zuzankę do Was zapiszę, zajmiecie się dzieckiem z niedosłuchem? Tylko muszę trochę uciułać, może uchwalona dziś ulga na dzieci nam pomoże ;)

Odpowiedz
magdage 2013-06-02 o godz. 01:59
0

satum napisał(a):Tolka tez mam takie zdanie ale tutaj generalnie chodzi o zaprezentowanie siebie i swojej pracy z dziećmi z trudnościami.

Mam kilka informacji i tak naprawdę muszę jeszcze raz zacząć od początku bo mój pociąg to będzie za ciężka sprawa, gdyż dzieci będzie max 8, bo to poniedziałek - same dwulatki i do tego chłopiec z problemami jeszcze niezdiagnozowany do końca i dziewczynka z cechami autyzmu więc zajęcia nie mogą być trudne, a moje chyba takie są. Ogólnie jak synek uśnie siadam do konspektu i będę tworzyć więc nadal czekam na cenne uwagi. Najgorzej jest mi zacząć *a dzieciaczki będą bez rodziców* ;)
Na przywitanie potrzebuje zabawę która jakby połączy nas w grupę zachęci do dalszej zabawy.
Potem będzie część plastyczna- myślałam o odbiciu swoich rączek w masie solnej, ale jak to ogarnąć w grupie dwulatków lub malowanie na balonie pisakami wzorków.
Potem znów część rytmiczna czyli baloniku,wyprawa do zoo i naśladowanie zwierzątek, stary niedźwiedź
następnie teatrzyk ale jak zachęcić dzieciaki do zabawy- chciałabym jakiś krótki wierszyk.
Potem znów kilka zabaw rytmicznych
i na zakończenie karty co nie pasuje lub coś innego. Najgorzej boje się czasu że mi go zabraknie lub wykorzystam zabawy i zostanie ...
Mam jeszcze gdzieś ująć czytanie , ale na razie mam jakiś mglisty obraz tego wszystkiego. Jednak uda mi się, bo bardzo zależy mi na takich zajęciach.proszę więc o cenne rady.
Satumku jesli potrzebujesz to służę telefonem do chatkowych wychowawczyn dwulatków, które mają genialne pomysły i naszym dwulatkowm wymyslaja fajne zabawy- pewnie chętnie Ci pomogą....co do piosenki na powitanie to na melodię Panie Janie: witaj(imię dziecka) Stasio, witaj stasio, jak sie masz, jaks sie masz, wszystcy cie witamy, wszyscy cie kochamy bądz wśród nas, bądz wsród nas....dzieciaki bardzo to lubią - szczególnie ze słyszą swoje imię - do tego jest pokazywanie ale nie wuem jak Ci to przekazc wirtualnie - mam w chatce ksiązki i płyty z piosenkami wiec jesli potrzebujesz to zapraszam.

Odpowiedz
satylka 2013-06-01 o godz. 18:40
0

Tolka tez mam takie zdanie ale tutaj generalnie chodzi o zaprezentowanie siebie i swojej pracy z dziećmi z trudnościami.

Mam kilka informacji i tak naprawdę muszę jeszcze raz zacząć od początku bo mój pociąg to będzie za ciężka sprawa, gdyż dzieci będzie max 8, bo to poniedziałek - same dwulatki i do tego chłopiec z problemami jeszcze niezdiagnozowany do końca i dziewczynka z cechami autyzmu więc zajęcia nie mogą być trudne, a moje chyba takie są. Ogólnie jak synek uśnie siadam do konspektu i będę tworzyć więc nadal czekam na cenne uwagi. Najgorzej jest mi zacząć *a dzieciaczki będą bez rodziców* ;)
Na przywitanie potrzebuje zabawę która jakby połączy nas w grupę zachęci do dalszej zabawy.
Potem będzie część plastyczna- myślałam o odbiciu swoich rączek w masie solnej, ale jak to ogarnąć w grupie dwulatków lub malowanie na balonie pisakami wzorków.
Potem znów część rytmiczna czyli baloniku,wyprawa do zoo i naśladowanie zwierzątek, stary niedźwiedź
następnie teatrzyk ale jak zachęcić dzieciaki do zabawy- chciałabym jakiś krótki wierszyk.
Potem znów kilka zabaw rytmicznych
i na zakończenie karty co nie pasuje lub coś innego. Najgorzej boje się czasu że mi go zabraknie lub wykorzystam zabawy i zostanie ...
Mam jeszcze gdzieś ująć czytanie , ale na razie mam jakiś mglisty obraz tego wszystkiego. Jednak uda mi się, bo bardzo zależy mi na takich zajęciach.proszę więc o cenne rady.

Odpowiedz
Gość 2013-06-01 o godz. 16:15
0

Satum,
ale łatwiej opanować cudze niż swoje. :-) Chyba... :-)

Odpowiedz
Reklama
satylka 2013-06-01 o godz. 15:46
0

Dziękuje dziewczyny - na razie będą to zajęcia jednorazowe ale od października zobaczymy. Właśnie dzisiaj dowiem się szczegółów czy będą rodzice, wolałabym aby nie, bo moim zdaniem lepiej dzieciaki skupiają się bez nich.
Ściągnęłam sobie zabawy dla 3-latków wczoraj ale wydaje mi się że większość jest dla znacznie starszych maluchów.Do tej pory nie pracowałam z takimi maluchami i jedyne doświadczenie jakie mam to mój synek ;) -teraz część zabaw próbuje właśnie z nim i dlatego dochodzę do wniosku, że w moich notatkach jest mało zabaw dla takich maluchów, a szczerze powiedziawszy łatwiej opanować dwójkę czy trójkę niż 15-ścioro ;)

Odpowiedz
magdage 2013-06-01 o godz. 04:32
0

amst napisał(a):A może weź coś z Metody Ruchu Rozwijającego Weroniki Sherborne? W googlach jest sporo linków i opisów konkretnych zabaw.
Weronika Sherborne jest dla zdecydowanie starszych dzieci niż dwulatki - nieraz mam wrażenie że dla trzylatków też, za długi jest czas tych zajęć - nie takiej opcji żeby dzieci 2-3 letnie skupiły się dłużej niż 20 minut! zajrzyj do zabaw fundamentalnych - są niepozorne ale niegłupie i dostosowane do wieku, mają też opis co wnoszą.

Odpowiedz
Gość 2013-06-01 o godz. 03:40
0

A może weź coś z Metody Ruchu Rozwijającego Weroniki Sherborne? W googlach jest sporo linków i opisów konkretnych zabaw.

Odpowiedz
zulam 2013-06-01 o godz. 03:04
0

I dalej-śpiewanie różnych piosenek, najchętniej z gestykulacją np. głowa-ramiona-kolana-pięty-kolana-pięty-kolana-pięty (jeszcze raz) uszy, oczy , usta, nos. Albo rączki robią klask, klask, klask, nóżki robią tup, tup, tup, tutaj swoją głowę mam, a na brzuchu bam, bam, bam. Buzia robi am, am, am, oczy patrzą tu i tam, tutaj swoje uszy mam, a na nosie sobie gram.
Śpiewanie tej samej piosenki (np. łapy, łapy cztery łapy itd.) normalnie, głośno, cicho, szybko, wolno (dzieci uwielbiają głośno i szybko), z klaskaniem, tupaniem itp.
Inne zabawy-baloniku nasz malutki, kółko graniaste, pokażcie jak... np. chodzą misie, szczekają psy, skaczą żabki, szumią drzewa itp.
Różne zabawy z instrumentami-ale je trzeba mieć więc pominę.
Zabawy z czytaniem-mamy kolorowe tablice z wypisanymi kontrastowo liteami (na razie samogłoskami) i czytamy je-prowadząca pokazuje i mówi np. aaaaaa pokazując płynnie planszę od lewej do prawej (siedzimy w pókolu), później a, a, a, a "przeskakując" z dziecka na dziecko i pokazując tablicę jemu a potem kolejnemu(nie wiem czy to dobrze opisałam ) Prowadząca bierze dwie samogłoski i pokazuje je na zmianę np. a-o. czy e-i.
Zabawy z odgłosami np. zwierząt-trzeba dopasowac dźwięk do figurki/obrazka zwierzątka, pokazać je (np. jak chodzi, co robi). Czasem śpiewamy piosenkę ze zwierzątkiem.
To tak z grubsza.
Moim zdaniem 2-3 latki będą się koncentrowały na zadaniu tylko kilka minut, więc musisz przeplatać część ruchową z "zadaniami" @ latki nie będą rozumiały 70% tego co powiesz, a 3 latki połowy ;) Musisz duuużo pokazywać, najlepiej z aktorskim zacięciem. Podejdź do zabawy najprościej jak się da-np, jak wymyśliłaś ciuchcię to nie mów ze"wsiadamy do pociągu, który zawiezie nas itd.." tylko odegraj parowóz z odgłosami, kręceniem kołami puf, puf, dzwonkiem uuuu i mów "jedziemy" przebierając drobno posuwiście nogami. Na stacji mówisz stooop, zamiersz w bezruchu. I tak ze wszystkim-musisz zwracać na siebię uwagę maluchów bo inaczej się zanudzą.
To mają być jednorazowe zajęcia? Z rodzicami czy bez?

Odpowiedz
zulam 2013-06-01 o godz. 02:11
0

Napiszę Ci co robi moja córeczka na logorytmice-co prawda to dzieci 1-2 lata, ale starszym można coś utrudnić.
Dźwięki-różnicowanie wysokie-niskie-średnie i tu chodzenie na paluszkach, na czworakach lub normalnie. Szybko-wolno i tu bieganie lub długie marszowe kroki. To samo z dużą kolorową płachtą-machanie w rytmie, podnoszenie góra/dół, chowanie się pod nią jak przestanie grać muzyka. Na płachtę wrzucamy dużo kolorowych piłeczek (mogą być balony) i machamy nią śpiewając piosenkę, na koniec przy słowach "piłka podskakuje" wyrzucamy je w górę i wszystkie stony-śmiechu i wrzasku jest co iemiara. Potem można je wrzucać na sygnał do kosza.
BTW Twoja zabawa w gry z balonami moim zdaniem za poważna jest, o współzawodnictwie zapomnij, grupowe działanie też nie bardzo. Plastyka to raczej tylko mazanie flamastrami. Obrazki ok. My mówimy wierszyki posługując się obrazkami wierszyki plus pokazujemy-wierszyk jest narysowany np. motylki nad łąką latają, biedronki na listkach siadają, ptaszki śpiewają ćwir, ćwir a kwiatki pachną-a psik. I wiele innych.

Resztę napiszę później bo idę czytać najstarszemu :D

Odpowiedz
Odpowiedz na pytanie