Quantcast
Odpowiedz na pytanie
Zamknij Dodaj odpowiedź
marta27 2009-12-26 o godz. 17:27
0

ja codziennie rano staje przed lustrem i z nadzieja w glosie pytam meza czy juz mi sie brzuch obnizyl... mi oczywiscie codziennie wydaje ze to juz, ale maz szybko sprowadza mnie na ziemie... byle do maja...
http://lilypie.com

Odpowiedz
Martyna188 2009-12-25 o godz. 22:44
0

mi brzuszek obnizyl sie dokladnie tego samego dnia co rodzilam

Odpowiedz
marta27 2009-12-26 o godz. 17:27
0

ja codziennie rano staje przed lustrem i z nadzieja w glosie pytam meza czy juz mi sie brzuch obnizyl... mi oczywiscie codziennie wydaje ze to juz, ale maz szybko sprowadza mnie na ziemie... byle do maja...
http://lilypie.com

Odpowiedz
Martyna188 2009-12-25 o godz. 22:44
0

mi brzuszek obnizyl sie dokladnie tego samego dnia co rodzilam

Odpowiedz
connie 2009-12-12 o godz. 18:58
0

oj Meren_re coś mi się wydaje, że w kazdym momencie możesz wylądowac na porodówce, oczywiście nie życzę Ci tego na święta, ale zaraz po nich wyrzucaj to małe z siebie :)
dość tego męczenia, teraz już pora na radosć :)

Odpowiedz
Reklama
meren_re 2009-12-12 o godz. 04:44
0

Connie, mam to samo na spacerkach: nacisk na pęcherz i skurcz taki, że muszę na chwilę przystanąc i poczekać aż przejdzie. Cóż, chyba trzeba robić spacerki z postojami . Ja przynajmniej tak robię już od jakiegoś czasu :D.

Odpowiedz
connie 2009-12-12 o godz. 04:27
0

kurcze, ostatnie porządki a potem byłam poświęcić koszyczek
podjechaliśmy autkiem i przeszliśmy dosłownie pare metrów a ja już zaniemogłam
piekielny nacisk na pęcherz i bóle w dolnej części brzuszka
iść się dalej nie da, stanąć na chwilkę owszem, ale co potem?
co robić? czy to oznacza, ze ja już mam sobie odpuścić zupełnie choćby króciutkie spacerki i tylko leżeć? lekarz mówi, że jeszcze do porodu daleko i mam dużo chodzić i sie dotleniać, a ja mam takie paskudne dolegliwości

Odpowiedz
migotka69 2009-12-12 o godz. 03:27
0

Oj Connie wiem jak to jest ze sprzataniem facetow co prawda moj maz nalezy do grupy tych dokladniejszych ale jak umyl okna to szybko poprawilam tak zeby nie widzial no i oczywiscie pochwalilam masz racje licza sie checi :D

Odpowiedz
connie 2009-12-11 o godz. 19:38
0

oj, zazdroszczę Ci Migotka tych sił
mnie organizm sam mówi, że trzeba tylko odpoczywać i broń boże męczyć się
a przecież jak każda kobieta chcę mieć na świeta posprzątane i cos porobić
a tu nie dało się i większość rzeczy spadło na męża, a wiecie chyba dobrze dziewczyny jak faceci sprzątają, niby jest czysto na pierwszy rzut oka, ale nie do końca
ale nic to, w końcu liczą się dobre chęci i trzeba pochwalić i docenić :)

Odpowiedz
migotka69 2009-12-10 o godz. 22:41
0

Witajcie
Nikolki dziekuje za porade lista niby gotowa ale dla pewnosci zawsze warto doswiadczonych zapytac.
co do szybkich porodow i wysportowania to mam nadzieje ze moj stan pozwoli mi sie na taki zalapac co prawda nie robie na chwile obecna szpagatu i mostka ze stania ale na brak kondychy nie narzekam
widze ze naprawde nie mozecie spac ja co prawda wstaje miedzy 7 a 9 w zaleznosci od dnia ale 6 to dla mnie kosmos nio ale musze przyznac ze klade sie miedzy 23 a 1 w nocy
Trzymajcie sie dziewczyny
Pozwole sobie zyczyc Wam zdrowych i spokojnych Swiat Wielkanocnych

Odpowiedz
Reklama
meren_re 2009-12-10 o godz. 20:18
0

Connie, 22 to u mnie często max! Ja potrafię już o 21 leżeć w wyrku i przysypiać na filmie. A nie daj Boże polatam w ciągu dnia, to od 18 już mi się zaczyna powoli ziewać lol lol.

Odpowiedz
connie 2009-12-10 o godz. 19:07
0

popieram Meren_re
szkoda tylko, że jak się czlowiek obudzi po 6 rano to potem pada wieczorem jak mucha, przynajmniej ja ok. godz. 22 to już jestem w łóżku albo usypiam na jakimś filmie :)

Odpowiedz
meren_re 2009-12-10 o godz. 06:27
0

wierzbinka1 napisał(a):oj meren ty to jestes ranny ptaszek!! czasami ci zazdroszcze mi tyle dnia ucieka!
wierzbinka, ale ja za to szybciutko padam wieczorem. idealnie byłoby wytrzymać do północy i budzić się o 6 wyspanym

Odpowiedz
Gość 2009-12-10 o godz. 06:17
0

oj meren ty to jestes ranny ptaszek!! czasami ci zazdroszcze mi tyle dnia ucieka!

Odpowiedz
meren_re 2009-12-10 o godz. 03:46
0

connie napisał(a):Niolki ja jestem ranny ptaszek
6 rano się budzę i może poszlabym dalej spac, ale Lidzia mi zawsze dokopie i mi sie odechciewa
wiec wstaje i buszuje po necie
skąd ja to znam lol lol

Odpowiedz
connie 2009-12-10 o godz. 03:30
0

Niolki ja jestem ranny ptaszek
6 rano się budzę i może poszlabym dalej spac, ale Lidzia mi zawsze dokopie i mi sie odechciewa
wiec wstaje i buszuje po necie

Odpowiedz
Gość 2009-12-10 o godz. 03:27
0

connie no Ty to masz zdrowie 6.34 i juz na nogach :o . Wow ja jestem straszny spioch i Pola ma to po mamusi bo dzis wstalysmy o 12.20. O 6 rano byla mala godzinna zabawa i cycus i dalej poszlysmy w kimono. Wlasnie mialam isc na spacer ale POla postanowil sie drzymnac he he :D

Odpowiedz
connie 2009-12-09 o godz. 19:31
0

hmm, no to ja chyba tak wysportowana nie jestem, owszem biegałam zawsze po pracy, jestem anglistką i ciągle byłam w ruchu, to po szkole, to na korepetycje, to do studium, i jeszcze na swoje studia
ale to się skończyło w grudniu, jak się przepracowałam i lekarz wysłał mnie najpierw do szpitala, a potem to już zostało tylko siedzenie w domu i teraz jest tak jak jest, parę kroków i koniec (ale oczywiście ambicje mam, zeby wszystko robić sama, potem robi się problem i mąż opiernicza, że mam nic nie robić tylko czekać spokojnie na dziecko)

a propos wyprawki, to moja jest już kompletna, jeszcze tylko te majtki siatkowe dla siebie musze kupić w aptece i wszystko już będzie, też nie biorę za dużo, tylko same niezbędne rzeczy a w razie czego mamy 9-10 minut autkiem do szpitala (przeliczone i przećwiczone) więc mężuś mi przywiezie

Odpowiedz
Gość 2009-12-09 o godz. 12:29
0

Migotko ja w Radomiu skonczylam Liceum Ekonomiczne :D a to tak na marginesie bo mieszkalam kiedys w Pionkach :D :D . Ja nie bralam duzo klamotów bo wiedzialm ze w razie czego jak cos bede potrzbowac to mezus doniesie. Ale mialam to co niezbedne
2 paczki pieluch jednorazowych ( 1 opakowanie poszlo tak szybo ze hej :o )
opakowanie majtek jednorazowych z apteki sa tanie ok 7 zl
laktator reczny , wkladki laktacyjne , masc bepanthen na popekane sutki tez mialam ale nie korzystalam bo nie bylo potrzeby :D
a reszta to wiadomo koszula nocna i takie tam bajery zeby sie upiekszyc :D
Duzo jest napisane w watku "wyprawka do szpitala" ale z tego co czytalam bedac w ciazy to wedlug mnie czesc rzeczy jest kompletnie zbedna. Dlatego ustalilam sobie wlasna liste zeby miec jak najmniej bagazu. Dlatego proponuje kazdej z was niech sama sobie pomysli czy bedzie potrzebowac np. zmywacvz do paznokci a niektore dziewczyny pisaly zeby zabrac ze soba he he.Poza tym kazdy szpital ma inne wymagania w jednym chca zeby miec wlasne ubranka dla dziecka a w innym niekoniecznie. Lista rzeczy do szpitala to bardzo indywidualna sprawa. Jedne dziewczyny maja suszarke do wlosow zeby suszyc krocze a mnie pozyczyla wspolokatorka bo chialam sobie wysuszyc ale wlosy na glowie he he. Tak wiec Migotko musisz sama sobie usiasc i pomyslec co bedzie Tobie potrzebne i przejdz sie do szpitala i zapytaj co jest wymagane obowiazkowo. Zrob sobie liste i powies ja w widocznym miejscu ze jak bedziesz sie pakowac to zebys niczego nie zapomniala. Mozesz tam napisac sobie wszystko a potem pokolei odhaczac. Dobry sposob -polecam!
connie ja chyba tak szybko urodzilam bo bylam w ciazy bardzo wysportowana i aktywna. W 9 m-cu smigalam jak torpeda, przesuwalam meble, nosilam sobie po 6 butelek wody mineralnej w plecaku, mylam okna,przysiady, skłony itp...itd...Lukasz mnie ganial i nie kazal nosic ale nie mial kontroli no bo jak przeciez byl na statku. Dlatego chyba cala akcja porodowa i wogole cala ta otoczka porodu byla dla mnie tak latwa i krotka. Ale wiadomo kazdy organizm jest inny i trzeba go sluchac. Zobaczycie dziewczyny porod wcale nie jest taki trudny. Same jeszce o tym napiszecie w " Naszych Porodach" :D Trzymajcie sie i grunt to myslec pozytywnie

Odpowiedz
connie 2009-12-09 o godz. 08:42
0

to ja tez się zapisuję na szybki poród :)
dzisiaj doszłam tylko dystans 5 minut, od domu do kościoła i to był koniec spaceru, ból nie do wytrzymania, dalsza droga do pokonania drobnymi kroczkami, a potem z powrotem wiózł mnie szwagier :-(
dlatego mam nadzieje, że już niedługo

Odpowiedz
migotka69 2009-12-09 o godz. 02:03
0

moren wlasnie to samo chcialam napisac :D
Nikolki mam sprawe jesli mozesz to napisz co zabrac do szpitala jestes juz po porodzie wiec wiesz najlepiej co sie przyda a co jest zbedne
Pozdrawiam

Odpowiedz
meren_re 2009-12-09 o godz. 01:56
0

Niolki, w takim razie tylko pozazdrościć tak szybkiego porodu!! też bym tak chciała .

Odpowiedz
Gość 2009-12-09 o godz. 01:48
0

maren_re moja Pola urodzila sie 3 dni przed terminem wyznaczonym przez lekarza. kazdy byl pewien lacznie z jednym lekarzem ze ciaze przenosze bo mowili oooooo mama wysoka,silna wcale nie odczuwa dolegliwosci zwiazanych z ciaza to na bank urodzi pani w 41 no moze w 42 tygodniu.A tu sie stalo inaczej dokladnie tak jak bylo zaplanowane,bo 3 dni to w sumie zadna roznica. 3 godziny bolow porodowych,2 godziny na porodowce i laaaaaaa laaaaa i teraz mam moja stokrotke w lozeczku. Wlasnie gaworzy guuuu,eh..... :D :D

Odpowiedz
meren_re 2009-12-09 o godz. 01:01
0

Connie, znam to uczucie "uderzania" główką w pęcherz . I też mam brzuszek, jakbym piłkę połknęła, więc mam nadzieję, że prawdą jest to, że trudno poznać opuszczanie się takiego bebzolka (że to może już nastąpiło) :D. Teraz tylko czekam, czekam i czekam, aż coś się zacznie z tym dziać .

Odpowiedz
connie 2009-12-09 o godz. 00:53
0

moja malutka na pewno 4 kg. wazyć nie będzie
jakieś 3 z hakiem to na pewno, przez co może łatwiej będzie ją urodzić
ja jakoś też ostatnio czuję, że malutka niżej mnie rączkami smyra, no i główką po pecherzu mi strasznie bije, aż czasami ból jest nie do wytrzymania
a brzusio nadal jak piłeczka, a słyszałam że na takim najgorzej rozpoznać opuszczanie się, więc pewnie nawet nie zauważę

Odpowiedz
migotka69 2009-12-09 o godz. 00:13
0

Witajcie Dziewczyny
przeczytalam uwaznie wszystkie wypowiedzi i postanowilam napisac
mnie brzysio opuscil sie juz 2 tygodnie temu albo i wczesniej ale ja zauwazylam to wlasnie wtedy nic nie czulam ze sie obniza ale musze przyznac ze latwiej mi sie oddycha :D co do boli w pachwinach to tez miewam takie sa dokuczliwe i czasem nie pozwalaja mi chodzic ciagna mnie wiezadla i boli kregoslup Ciesze sie ze to juz niebawem nasza miumia bedzie z nami ostatnio bardzo "dokucza" co nie ukrywam ze bardzo lubie. nasza dzidzia 11.03 wazyla 3000g ciekawa jestem ile urosla i jaka sie urodzi
Pozdrawiam

Odpowiedz
meren_re 2009-12-09 o godz. 00:02
0

Nikolki, z Twoja córcia urodziła się w terminie? ja byłam na USG tydzień temu i wtedy waga dzidzi wynosiła 3200. I pan doktor stwierdził, że do dnia terminu dzidzia najprawdopodobniej przekroczy 4 kiloski :o. Także nic, tylko się modlić, żeby się nie "przeterminowała" .

Odpowiedz
connie 2009-12-08 o godz. 23:44
0

pewnie, że dam znać :)
to w końcu najważniejsze dla mnie wydarzenie w przyszłym miesiącu
też mam nadzieję, że Lidzia nieco podrośnie i urodzi się w terminie
a wczoraj mama mi powiedziała, że ja też byłam taka długa a nieduża, bo ważyłam tylko 3100
więc może to kwestia genów

Odpowiedz
Gość 2009-12-08 o godz. 21:48
0

conni wg. mnie to dobra waga. ja sprawdzilam i w 36 tygodniu POla miala 2867g ale tez i urodzila sie duza bo 3740 :D . Nie masz czym sie przejmowac jedne dzieci sa wieksze drugie mniejsze wazne ze zdrowe! :D Teraz moze nadrobic wage ale tak czy inaczej ja obstawiam ze malenstwo bedzie wazyc okolo 3500g!!! Ciekawa jestem czy strzelilam? Jak urodzisz to koniecznie daj znac oki? Pozdrawiam :D

Odpowiedz
connie 2009-12-08 o godz. 19:57
0

fajnie Niolki że sie tak udzielasz i wspierasz, bo mnie napewno :)
ja właśnie się smieję, że wyglądam jak z filmu Obcy, brzuch co chwilkę w inną stronę się wykrzywia, przesuwa
tyle, że wg. poniedziałkowego usg, to malutka ma dopiero ok. 2200, więc te ostatnie 4 tygodnie mam na podtuczenie

Odpowiedz
Gość 2009-12-08 o godz. 10:34
0

connie no juz jestes na dniach tylko patrzec jak wyskoczy mala dzidzia. :D U mnie brzuch to sie przesuwal ale na boki. Mialam Pole calkiem z prawej strony albo po lewej i to bylo to tak wypchane na maxa . Strasznie smiesznie wygladal taki powykrzywiany brzusio. :D

Odpowiedz
connie 2009-12-08 o godz. 07:41
0

no ja mam czasami dość nieprzyjemne bóle i aż się martwie i zaciskam nogi :-(
a brzusio ostatnio czasami mam wyżej, czasami niżej, to chyba tez zależy, po spaniu rano jest troszkę wyżej niż popołudniu, kiedy troszkę pochodzę

Odpowiedz
Gość 2009-12-08 o godz. 06:35
0

Ja mialam do samego konca brzusio taki jakbym polknela pilke od koszykowki ,maly fajny i okragly i nie opuscil mi sie ani troszke. :D :D :D
Bole podbrzusza mialam i byl taki moment ze nie moglam wstac z lozka ( to byl 7 m-ac) i lekarz powiedzial ze takie bole sa rzecza naturalana, gdyz rozciagaja sie wiązadla.Dostalam wtedy No-Spa i po tygodniu bole ustapily ale pojawialy sie po dluuuuuugim chodzeniu.

Odpowiedz
meren_re 2009-12-07 o godz. 00:40
0

Connie, prawdę mówiąc to moja pierwsza ciąża, więc niewiele mogę powiedzieć z doświadczenia . A jak boli? Bo słyszałam, że bóle porodowe są podobne do miesiączkowych. Mnie przy chodzeniu też boli podbrzusze, ale nie na środku, tylko tak po bokach, takie ciągnięcie (i to chyba wiązadła), a moja ginka stwierdziła, że na tym etapie ciąży już może boleć wszystko .
A opuszczanie brzuszka sama nie wiem jak się odczuwa i czy się w ogóle jakoś odczuwa :D.

Odpowiedz
connie 2009-12-07 o godz. 00:30
0

Meren a co jak boli podbrzusze? przy kazdym prawie kroku od paru dni?
czy to oznacza, że dziecko chce wyjsć? czy to opuszczanie się brzuszka?

Odpowiedz
meren_re 2009-12-07 o godz. 00:04
0

Katekate, no ja mam cichą nadzieję, że jednak to nie jest oznaka odległego porodu ...

Odpowiedz
katekate 2009-12-06 o godz. 23:54
0

witaj ciocia Moren
nic sie nie przejmuj tym "nieopadaniem"
ja wogole nie zauwazylam zeby mi opadl, wiec chyba nie opadl.
i wogole nie wszystkim opada, bo wcale nie musi.

Odpowiedz
meren_re 2009-12-06 o godz. 22:36
0

connie napisał(a):niby piszą, że od kilku tygodni do kilku dni
ale nie wszystkie kobiety doświadczają wogóle opuszczania się brzuszka
np. mój nie jest duży, więc jak ma się opuścić? niby jest go wiecej na dole niż pod biustem, ale czy to coś oznacza
No właśnie... bo mój steryczy, jakby córcia chciała przesiedzieć tam kolejne 9 miesięcy . Chociaż mam wrażenie, że pępek mi się tak jakby przesunął w dół .

Odpowiedz
connie 2009-12-06 o godz. 22:16
0

niby piszą, że od kilku tygodni do kilku dni
ale nie wszystkie kobiety doświadczają wogóle opuszczania się brzuszka
np. mój nie jest duży, więc jak ma się opuścić? niby jest go wiecej na dole niż pod biustem, ale czy to coś oznacza

Odpowiedz
Odpowiedz na pytanie