Quantcast
  • Gość odsłony: 8170

    Jak poradzić sobie z Hyperprolaktynemią?

    Cześć wszystkie forumkowiczki !Wiem, że temat podwyższonej prolaktyny poruszałyśmy już nie jeden raz, ale mnie znow strasznie nurtuje ten problem, tym bardziej że właśnie odebrałam wyniki moich badańi łzy mi się cisną do oczu.Ponieważ wciąż nie ma dzidzi a prolaktyna cały czas jest na tym samym poziomie czli około X2 wyższa niż norma, mój pan doktor skierował mnie na badanie pod obciążeniem. Wyniki przerażające na wyjściu:686mlU/l, po godzinie: 4736mlU/l, po 2 godzinach: 1902mlU/l :(i co ja mam robić !!!!!!!!Oczywiście rozpoznanie zupełnie słusznie :xi co dalej?Boję się co dalej.Dodam ,że mam bardzo regularne cykle, poza tym monitoruję od pół roku cykle i lekarz twierdzi , że jest OK.Jest okres jajeczkawnia, są pęcherzyki, pęcherzyki pękają tak jak powinny. Poradźcie co robić, wiem oczywiście idę do lekarza z wynikami badań, ale chętnie wysłucham Waszych rad i wskazówek.A za pamieci trzy miesiące temu, gdy chodziłam do innego lekarza, doktor przepisał mi Parlodel na zbicie prolaktyny (nie miałam robionego wtedy badania pod obciążeniem)brałam 1/2 tabl. dziennie i po pary dniach baranie leku zaczeły się plamienia. Z początku myślałam , że to środek cyklu więc owulacja może jest taka ale ponieważ te plamienia ni ustępowały a doktor twierdził, że to nie od leku zmieniłam lekarza i odstawiłam Paerlodel. Teraz dolegliwość ustąpiła, nowy doktor twierdzi, że plamienia mogły być od leku. Nie mam pojecia jaką decyzje podejmnie teraz jak zobaczy wyniki badań. Na mojej ostatniej wizycie twierdził, że skor jest okres jajeczkowania i owulacja to nie ma sensu ingerawąc narazie i brać Parlodel. Co teraż powie, ja jestem już zupełnie głupia. Poradźcie może miałyście podobne dylematy jak i jaPozdrawiam Asia

    Odpowiedzi (14)
    Ostatnia odpowiedź: 2013-07-17, 20:42:39
Odpowiedz na pytanie
Zamknij Dodaj odpowiedź
Gość 2013-07-17 o godz. 20:42
0

Dzięki Kiki za odpowiedź
ja dzisiaj już w pracy jestem.... jest całkiem OK.
Mam nadzieję, że środowe samopoczucie było jednym wypadkiem i już sie nie powtrórzy :( :( :(
Życzę Wam szczęśliwej podrórzy i owocnych powrotów
Pozdrawiam Asia

Odpowiedz
Gość 2013-07-17 o godz. 20:16
0

Kiki bromergon nadal jest w aptekach...kupiłam go bez trudu w pierwszej lepszej aptece tydzień temu.

Odpowiedz
Gość 2013-07-17 o godz. 06:26
0

Krajanko ja biore Bromocorn - odpowienik Bromergonu, bo tego ponoc juz nie ma ... znosze go calkiem niezle (juz gdzies pisalam o tym ze przez pierwszys tydzien brania strasznie wysychaja wszystkie sluzowki, a wiec oczy, nos, gardlo itd)... tez biore 1/2 tbl na noc.
A zmezem wyjezdzamy juz za dwa tygodnie :D nie moge sie doczekac!!!!!

Odpowiedz
Gość 2013-07-17 o godz. 04:32
0

Cześć Kiki !!!!Pamietam, że Ty chyba bierzesz Bromergon .... a czy dobrze znosisz ten lek ?????
Parlodel jest odpowiednikim Bromergonu a raczej odwrotnie. Parlodel jest lekim bardziej czystym chemicznie, więc powinien być lepij przyswajalny przez organizm ale jak widać to nie jest regułą. Dzisiaj jest już OK, mam nadzieję, że to był jedyny taki wyskok i że bedzie już OK. I tak cz inaczej do doktora idę w srodę za tydzień.
Pozdrawiam i ciskam mocno Asia
PS, a kiedy wyjeżdżacie z mężęm ????

Odpowiedz
Gość 2013-07-16 o godz. 10:00
0

Krajanko niestety nie wiem czy to normalne objawy, bo nie bralam tego leku nigdy. Moze skontaktuj sie ze swoim lekarzem i spytaj co masz robic... bo tak funkcjonawac bedzie trudno...

Odpowiedz
Reklama
Gość 2013-07-16 o godz. 09:53
0

Tak jeszcze wracając do problemu podwyższonego poziomu prolaktyny ... dzisiaj przeżyłam istny koszmar o mało co nie zasłabłam w pracy Od tygodnia biorę Parlodel na zbicie poziomu prolaktyny (1/2 tabletki na noc) do tej pory powiedzmy było OK poza lekkimi zwirowaniami, ale dzisiaj... koszmar. W pracy rano zrobiło mi się tak potwornie słabo, że mało co brokowało a bym zasłabła. Myślałam , że to już koniec ze mną to potworne uczucie trzymało mnie dobrze ponad pół godziny, doszło nawet do tego, że zaczęłam źle widzieć , Jezu tak sie wystraszyłam , że sobie nawet nie wyobrażacie. Wiem, że po tym leku mam prawo źle sie czuć ale to przeszło mje oczekiwania. Teraz boje się brać tableki bo nie wiem jak sie bedę czuła jutro .... !!!!najgorsze to to, że od niedzieli powinnam zacząć brać całą tabletkę, tak zalecił mi lekarz. Dziewczyny proszę napiszcie, czy Wy też tak koszmarnie znosicie ten lek, czy ja jestem jakimś nieszczęśliwym wyjątkiem ???? Oprócz Parlodelu biore także lek na zbicie TSH (Lamotrex) bo norma jest do 5,0 a u mnie wynik: 4,89 jak pech to pech
Pozdrawiam

Odpowiedz
Gość 2013-07-15 o godz. 21:33
0

cześć AniuJ ja miałam robione badanie wrogości śluzu, naprawdę nic strasznego.
Test po współżyciu płciowym, stosowany jest do oceny aktywności plemników w śluzie szyjkowym w pewnym odstępie czasowym po odbytym stosunku. Test powinien być poprzedzony badaniem nasienia. Aby wykonać to badanie, kobieta jest proszona o zgłoszenie się do gabinetu lekarskiego ok. 10-14 godzin po stosunku w dniu tuż przed spodziewaną owulacją. Pobrany śluz z szyjki macicy jest badany pod mikroskopem. Ocenia się liczbę oraz ruchliwość plemników. Test jest nieprawidłowy, jeśli w śluzie nie ma plemników lub nie poruszają się. Wynik prawidłowy polega na stwierdzeniu, co najmniej 6 aktywnych plemników w polu widzenia mikroskopu x 400. Obecność prawidłowej liczby ale nieruchomych plemników może świadczyć o przyczynie immunologicznej. Należy również wykluczyć czynnik zapalny. (wykonać posiew z kanału szyjki macicy).

Odpowiedz
Gość 2013-07-15 o godz. 20:34
0

Dziewczyny ja miałam wiele badań ale o wrogości sluzu nawet nie słyszałam . Napiszcie jak to badanie przebiega i o co w nim chodzi?

Odpowiedz
Gość 2013-06-11 o godz. 03:48
0

Dzięki za ciepłe słowa. Może jestem przewrażliwiona i mam spaczone podejście, ale poprostu po tych przejściach z lekarzami, kiedy każdy inaczej leczy , ma inną wizję rozwiązania problemu naprawdę można się zrazić.
Parlodel też miał pomóc a tak naprawdę zaszkodził plamienia mnie wykończyły psychicznie. Wizja doktora, że pewno to przyrost endometrium i trzeba będzie się "wyczyścić" jak to określił powalił mnie z nóg. :o Dobrze, że doktor wykonujący USG mnie uświadomił i wytłumaczył parę rzeczy, a najważniejsze wykluczył jakikolwiek przyrost endometrium... . lol
Poprostu teraz boję się zaufać któremukolwiek z lekarzy, bo narobić problemów zdrowotnych nie jest trudno gorzej z ich wyleczeniem.
Asia

Odpowiedz
Gość 2013-06-11 o godz. 01:52
0

Krajanko ja jestem w podobnej sytuacji,prolaktyna nieznacznie ponad norme i biore bromek pol tabletki rano i wieczorem,także monitoruje cykle i nic.teraz jeszcze badam toxo i tsh.a pozniej to chyba zostanie zbadanie wrogosci sluzu i żołnierzyków mężusia.
pozdrawiam
Julita

Odpowiedz
Reklama
Gość 2013-06-11 o godz. 01:36
0

krajanko nie martw sie tak bardzo - poczekajcie spokojnie na wyniki meza.. rozumiem Cie - i chyba kazda z dziwczyn Ci rozumie - bo kazda tak samo jak Ty pragnie mieć dzidziusia...

Odpowiedz
Gość 2013-06-11 o godz. 01:02
0

Cześć moje koleżanki !!!!

Dziękuję za odpowiedź i podpowiedzi. Kiki jeśli chodzi o badanie wrogości śluzu to oczywiście robiliśmy je i wyszło dobrze, faktem jest,że mój mąż troszkę się leczy (badanie nasienia troszke za słabe) i pan dr androlog zaserwował witaminki, witaminki i jeszcze raz witaminki a także testosteron. Po miesiącu badanie nasienia raz jeszcze i zobaczymy.
Cathleen jeżeli chodzi o drożność jajowodów to nie miałam tego badania robionego , no przynajniej dopóki z mężem nie będzie OK na 100%. Wiecie ja poprostu mam tego dosyć, do stanu że czekamy i czekamy już się przyzwycziłam ale ta sytuacja zaczyna mnie przerastać Robię wszystko, żeby było dobrze ale nie wychodzi
Cóż mam nadzieję, że Nowy Rok przyniesie nam wszystkim wiele radości
Pozdrawiam

Odpowiedz
vergangenheit 2013-06-11 o godz. 00:43
0

Prolaktyna po obciążeniu zawsze jest wyższa, niż przed. Dopiero gdy ponad 10-krotnie przekracza wynik "bez obciążenia" jest zbyt wysoka - tu jednak poglądy lekarzy są różne (częśc twierdzi, że należy zbijać, część, iż w przypadku, gdy tylko prolaktyna po obciążeniu przewyższa normy, nie ma takiej potrzeby).
Krajanko, a badaliście nasienie i miałaś sprawdzaną drożność?

Odpowiedz
Gość 2013-06-10 o godz. 23:43
0

Witaj Asiu po dluzszej przerwie.

U mnie prl po obciazeniu tez ponad 4000... q wiec podobnie, tym ze ta normalna raczej w normie. Ale jesli normalnie masz owulacje to naprawde nie wiem w czym lezy problem. Moze to wcale nie prolaktyna jest powodem??? Bo jezeli monitorujesz cykle i wszystko jest ok to musi byc inny powod. Moze warto zrobic badanka pod innym kontem - np na wrogosc sluzu itp.

Odpowiedz
Odpowiedz na pytanie