Quantcast
Odpowiedz na pytanie
Zamknij Dodaj odpowiedź
Catalabama 2013-11-06 o godz. 19:51
1

tak Bepanthen (jaki rewelacyjny na oparzenia), ale jednak najbardziej swoje mleko pomaga jeszcze szybciej niż bepanthen

Odpowiedz
zuza25 2013-11-06 o godz. 20:14
0

Hi.
Ja też smarowałam brodawki mlekiem ale na zmianę z kremem z lanoliną. Porządny zawiera tylko lanolinę wiec nie trzeba go zmywać. Od położnej dostałem próbkę tego: http://www.kosmed.pl/produkt-139.html a później dokupiłam w aptece. Nie zużyłam nawet połowy a moje piersi wróciły do normy. Zuza.

Odpowiedz
zuza25 2013-11-06 o godz. 20:12
0

Hi.
Ja też smarowałam brodawki mlekiem ale na zmianę z kremem z lanoliną. Porządny zawiera tylko lanolinę wiec nie trzeba go zmywać. Od położnej dostałem próbkę tego: http://www.kosmed.pl/produkt-139.html a później dokupiłam w aptece. Nie zużyłam nawet połowy a moje piersi wróciły do normy. Zuza.

Odpowiedz
zuza25 2013-11-06 o godz. 20:10
0

Hi.
Ja też smarowałam brodawki mlekiem ale na zmianę z kremem z lanoliną. Porządny zawiera tylko lanolinę wiec nie trzeba go zmywać. Od położnej dostałem próbkę tego: http://www.kosmed.pl/produkt-139.html a później dokupiłam w aptece. Nie zużyłam nawet połowy a moje piersi wróciły do normy. Zuza.

Odpowiedz
zuza25 2013-11-06 o godz. 20:08
0

Hi.
Ja też smarowałam brodawki mlekiem ale na zmianę z kremem z lanoliną. Porządny zawiera tylko lanolinę wiec nie trzeba go zmywać. Od położnej dostałem próbkę tego: http://www.kosmed.pl/produkt-139.html a później dokupiłam w aptece. Nie zużyłam nawet połowy a moje piersi wróciły do normy. Zuza.

Odpowiedz
Reklama
Path_24 2013-11-06 o godz. 20:05
0

Ja smarowałam swoim mlekiem i naprawde szybko sie wygoiły.

Odpowiedz
aga-wa 2013-11-06 o godz. 20:04
0

Ja również polecam PureLan, zadziałał rewelacyjnie, a brodawki miałam w opłakanym stanie.

Odpowiedz
Gość 2013-11-06 o godz. 20:00
0

Mi pomogła maść PureLan 100 Medeli i... ściąganie pokarmu laktatorem Brodawki cały czas "taplały" się w mleczku i błyskawcznie była poprawa. Do tego jeszcze miałam mleka tyle i Mały potrzebował. Robiłam to jeszcze w szpitalu a miałam tam poważny problem z pokarmem. Całe szczęście, że już jest ok :D

Odpowiedz
Gość 2013-11-06 o godz. 19:56
0

Mi pomogło moje własne mleko na przemian z Bepanthenem. Minus maści jest taki, że trzeba ją zmywać przed każdym karmieniem, mleka natomiast nie. Nie myjcie piersi mydłem, bo bardzo wysusza skórę i brodawki jeszcze bardziej pękają. Polecam przegotowaną wodę. Trzeba też bardzo delikatnie wycierać - żadnego tarcia!! No i oczywiście prawidłowe przystawienie dziecka do piersi!!! To podstawa sukcesu

Odpowiedz
Gość 2013-11-06 o godz. 19:53
0

my uzywalismy kapturkow silikonowych dobra rzecz tyle ze np w naszym wypadku nie spelnila do konca swojej roli... problem w tym ze trzeba je zakladac na cieplo czyli nalezy je podgotowac przez 5 minut... dla naszego synka to o wiele za dlugo wiec dostawal spazmow a ja juz sie denerwowalam... a po drugie jak juz nam sie udalo to maly za dlugo spedzal przy cycku i kiedy juz calkiem stygly odpadaly a maly znowu wrzask... potrafilam po cc w 3 dobie skakac z lozka na ziemie tam i spowrotem zeby je podgrzewac....i tak przez cala noc niekiedy po 10 razy az w 5 dobie nie moglam chodzic bylam podejrzana o pozrywane szwy itd...karmilam do 9 doby rany juz byly tak duze ze nie wytrzymalam i podalam butelke... ale jesli tylko macie dzieciatka ktore zaczekaja na zalozenie kapturka to polecam bo nawet gdy sa juz rany taki kapturek pomaga i tak nie boli...

Odpowiedz
Reklama
Hala 2013-11-06 o godz. 19:47
0

Położna w szkole rodzenia też zaleca tą maść i każe smarowac brodawki już w ciązy. jest to czysta lanolina i nie tzreba myć brodawek przed każdym karmieniem.

Odpowiedz
Gość 2013-11-06 o godz. 19:46
0

Przez pierwsze dwa dni moja córeczka pogryzła mi brodawki do krwi, ale w szpitalu położna poleciła mi specjalną maść PureLan 100 firmy medela.Jest wspaniała, nie tylko pozbyłam sie kłopotu po kilkukrotnym uzyciu ale nie trzeba jej zmywać do karmienia, co jest naprawdę kłopotliwe przy tak maleńkim i często jedzącym maluszku.Polecam ja gorąco naprawdę działa,ale nie zapominajcie o prawidlowym przystawianiu do piersi (razem z otoczką).
-------------------------------------------------------------
POZDROWIONKA

Odpowiedz
Gość 2013-11-06 o godz. 19:44
0

U mnie silikonowe nakladki w ogole sie nie sprawdzily. mialam plaskie brodawki i sprobowalam karmic przez nakladki- brodawki znalazly sie w oplakanym stanie, podeszly krwia (nie wiem moze rozmiar byl zle dobrany). Polozna powiedziala, ze dziecko powinno nauczyc sie dobrze i prawidlowo chwytac piers przez dodatkow- razem z otoczka. Przemeczylismy sie 2 tygodnie (brodawki bolaly, ale po nakladkach), a potem karmilismy przez 19 miesiecy.

Odpowiedz
Gość 2013-11-06 o godz. 19:31
0

To znowu ja. Zaczelam uzywac Bepanthenu (polecila mi go polozna) i zaczelam dbac o prawidlowe przystawianie dziecka- w momencie jak ma szeroko otwarta buzie, wkladam mu do buzi brodawke, razem z otoczka. Jesli nie zrobi tego prawidlowo, wyciagam piers i powtarzam operacje, wyglada na to, ze Mala zaczela lapac o co chodzi. I... jedna brodawka juz sie zagoila, druga jest w duzo lepszym stanie i wyglada na to, ze dzien, dwa i bedzie po problemie.

Odpowiedz
Beata* 2013-11-06 o godz. 11:38
0

Ja karmię już 3 miesiące, moje brodawki są w opłakanym stanie. Kupiłam w aptece maść Bepanten i codziennie je smaruję. Troszkę lepiej...ale nie jest to rewelacja. No cóż, można się przemęczyć -dla dziecka.

Odpowiedz
Gość 2013-11-01 o godz. 16:50
0

Znam ten ból. Gdy urodziła się moja córeczka bardzo chciałam karmić Ją piersią, ale przez 2 pierwsze doby wcale nie miałam pokarmu mała natomiast stale była głodna.Ja zgodnie z zaleceniami położnych przystawiałam ją tak często jak się dało (cały czas właściwie)co miało
pobudzic laktację. Efekt tego był taki , że pokarm w końcu się pojawił ale moje brodawki były "pogryzione" do krwi. Każde nastepne karmienie to
ból nie do zniesienia. Już myślałam, że jestem wyrodną matką i przestanę karmić piersią , płakałam gdy mówiono o przyjemności karmienia dziecka piersią.Po kilku dniach odwiedziła nas położna i jak zobaczyła moje piersi natychmiast kazała kupić tz.silikonowe kapturki na piersi. Pomogło jak ręką odjął, zrozumiałam co to przyjemność karmienia piersią. Radzę spróbować i pozdrawiam.

Odpowiedz
Odpowiedz na pytanie