Quantcast

Julia Kamińska zniewala figurą w czerwonej sukience:"Łogień w szopie, jesteś zjawiskowa" - zachwytom nie ma końca

Julia Kamińska zniewala figurą w czerwonej sukience:"Łogień w szopie, jesteś zjawiskowa" - zachwytom nie ma końca

Julia Kamińska zniewala figurą w czerwonej sukience:"Łogień w szopie, jesteś zjawiskowa" - zachwytom nie ma końca

Intagram

Fani serialu "Brzydula" byli zachwyceni informacją o tym, że ponownie będzie można oglądać go na ekranach telewizorów. I tak już od jesieni, Julia Kamińska znów wciela się w Urszulę Cieplak - trochę zaniedbaną dziewczynę, która nieraz już zaskoczyła wielbicieli swoją przemianą. Tym razem pokazała się w czerwonej, obcisłej sukience, która wspaniale podkreśla jej figurę. Fani piszą: "Mareczek oszaleje" - ojj... oszaleje!

Reklama

Przemiana na oczach widzów

12 lat temu Ula Chincz tak naprawdę była brzydkim kaczątkiem. Niewiele osób doceniało jej potencjał. Jednak na koniec pierwszej serii, Julia Kamińska przeszła w programie oszałamiającą przemianę. I jak się okazuje, to nie był koniec, bo gdy po tych kilkunastu latach serial wrócił na ekrany telewizorów z nową serią, "Brzydula" ponownie się zmienia i choć w kolejnych odcinkach można obserwować dopiero początki tej metamorfozy, to już robi ona ogromne wrażenie.

Julia Kamińska w obcisłej, czerwonej sukience

Jaki problem ma Ula (już Dobrzańska) tym razem? Okazuje się, że wraca na ekrany telewizorów z.. nadwagą! Co wprawia ją w potworne kompleksy. Ale jak to Ula, finalnie świetnie sobie z tym radzi i chociaż w serialu jeszcze nie pokazano jej ostatecznej przemiany, to Julia Kamińska wrzuciła na swój profil fotki z kuchni Dobrzańskich, na których prezentuje się w obcisłej, czerwonej sukience, która idealnie podkreśla jej zgrabną figurę. A fani prawie jednogłośnie przyznają, że gdy Mareczek zobaczy swoją Ulkę, to z pewnością oszaleje z zachwytu. Oglądacie "Brzydulę"? Jeśli jesteście ciekawi jak wygląda po metamorfozie, zajrzyjcie do galerii.

Od niedawna można znów oglądać na ekranach telewizorów Brzydulę..
Źródło: Instagram @_julia_kaminska_
Reklama
Reklama