Ślub był jak z bajki, ale koniec tej historii - straszny! Sytuacja Agnieszki Woźniak-Starak jest nie do pozazdroszczenia..

Czwartek, 22 sierpnia 2019 | Gwiazdy
Oceń:
4.4 / 17 głosów

Nikt się nie spodziewał, że ta historia miłosna skończy się tak gwałtownie. Agnieszka Woźniak-Starak jeszcze niedawno publikowała na Instagramie sielskie zdjęcia z Mazur. Ostatnie wydarzenia musiały być dla niej dramatyczne z wielu powodów.

Po pierwsze, w oczywisty sposób, przez kilka ostatnich dni dziennikarka żyła jak w koszmarnym śnie, czekając na wyniki akcji poszukiwawczej. To nie była akcja ratownicza: szanse na odnalezienie Piotra żywego szybko spadły w zasadzie do zera. Agnieszka Woźniak-Starak w zasadzie czekała na najgorsze: wiadomość o odnalezieniu zwłok. Trauma, która zapewne pozostawi w niej ślad na całe życie.

Po drugie, złośliwe plotki i przypuszczenia, które zalały internet, odkąd dowiedzieliśmy się o tym, że w chwili wypadku na łodzi wraz z Piotrem Woźniakiem-Starakiem przebywała młoda kobieta. Dla Agnieszki musiał to być dodatkowy cios. Media szybko podchwyciły ten trop rozumiejąc jego sensacyjne znaczenie.

Po trzecie, kwestie majątkowe: Agnieszka z mężem przed ślubem podpisali intercyzę. Oznacza to, że wdowa po Piotrze Woźniaku-Staraku prawdopodobnie nie będzie miała praw do jego pieniędzy. Choć w tej chwili dla Agnieszki nie ma to zapewne żadnego znaczenia, w ogólnym rozrachunku sytuacja ta jest dla dziennikarki głęboko krzywdząca. I z pewnością nie po myśli Piotra.

Historia ich miłości nadawałaby się na scenariusz filmowy: najpierw wpadali na siebie wszędzie: na przyjęciach, w kolejce po amerykańską wizę... Piotr Woźniak-Starak mówił wtedy Agnieszce, że to nie może być przypadek. W 2015 zaręczyli się, rok później wzięli ślub. Ceremonia odbyła się w Wenecji, panna młoda wyglądała jak z bajki. Piękne zaślubiny, po których pozostały piękne wspomnienia.

I to wszystko, co ma Agnieszka.

Głęboko współczujemy.

Dramatyczny koniec tak pięknej historii miłosnej!
Źródło: MW Media

Podobne tematy

Obejrzyj także