Newsy - Strona 2511

"Wymieniłam męża na młodszy model. Stary rdzewiał niemiłosiernie i nie chciał odpalać"
"Wymieniłam męża na młodszy model. Stary rdzewiał niemiłosiernie i nie chciał odpalać"

"Mój mąż starzał się w oczach i już nie mogłam patrzeć na te jego zmarszczki i siwe włosy. Zrobiłam więc to, co musiałam - rozstałam się z nim i znalazłam sobie 5 lata młodszego chłopaka - przystojnego, bogatego, i jeszcze bardzo silnego. Tak trzeba właśnie żyć".

Wt. 14 listopada

Body damskie – jakie wybrać?
Body damskie – jakie wybrać?

Zakup body to spore wyzwanie. Ten ciuch powinien oferować zarówno wygodę, jak i styl. Dzisiaj przedstawimy wskazówki, które pomogą Ci dokonać najlepszego wyboru, zgodnie z Twoimi potrzebami i gustem.

Newsy - Strona 2511

Wt. 14 listopada

Aneta Zając zachwyca jako brunetka: "Co za zmiana, lepiej niż w blondzie"
Aneta Zając zachwyca jako brunetka: "Co za zmiana, lepiej niż w blondzie"

Do tej pory fani Anety Zając kojarzyli ją tylko z blond włosami. Jednak po tej metamorfozie uznali jednogłośnie, że choć blond to jej kolor, to jako brunetka wygląda po prostu wspaniale. Fryzura z grzywką i włosy do ramion, a do tego to zadziorne spojrzenie. Internauci nie mogą się napatrzeć i dosłownie zalewają Anetę morzem komplementów.

Newsy - Strona 2511

Wt. 14 listopada

"Moja sąsiadka Elżbieta robi z siebie młódkę. Nie pomoże puder róż, jak kobieta stara już"
"Moja sąsiadka Elżbieta robi z siebie młódkę. Nie pomoże puder róż, jak kobieta stara już"

"Niektórym kobietom to już teraz na głowę pada na punkcie mężczyzn. Szukają na siłę kogoś, byle tylko nie być sama i mieć jakiegoś partnera. Jak patrzę na moją sąsiadkę, to aż mi wstyd, że ona robi z siebie kogoś takiego. Już naprawdę, nie godzi się, żeby kobieta po 60. tak się ubierała i chodziła tak po dzielnicy. No nie wypada. Nie wypada".

Wt. 14 listopada

"Gdy wróciłam z delegacji, nie mogłam uwierzyć własnym oczom. Pusta lodówka zwiastowała początek kłopotów..."
"Gdy wróciłam z delegacji, nie mogłam uwierzyć własnym oczom. Pusta lodówka zwiastowała początek kłopotów..."

„Mieszkam sama i niekiedy wyjeżdżam w delegację. Mam kota, który — choć nie jest zbyt wymagający — podczas mojej nieobecności potrzebuje towarzystwa. Zazwyczaj dogląda go mój brat, który w tym roku poszedł na studia. Jak zwykle na czas wyjazdu przekazałam mu klucze do mojego mieszkania i zapas karmy dla Klakiera. Gdy wróciłam do domu, nie mogłam uwierzyć własnym oczom. Pusta lodówka zwiastowała dopiero początek kłopotów...”

Wt. 14 listopada

"Była żona utrudnia mi kontakty z dzieckiem. Cierpię na tym ja i córka"
"Była żona utrudnia mi kontakty z dzieckiem. Cierpię na tym ja i córka"

"Myślałem, że moja była żona jest rozsądną kobietą. Bardzo się myliłem. Po rozwodzie zaczęła mi utrudniać nawiązywanie kontaktów z dzieckiem. Cierpię na tym nie tylko ja, ale przede wszystkim nasza kilkuletnia córka! Jak ona może nam to robić? Ta walka nie ma żadnego sensu. Jestem zdruzgotany". 

Wt. 14 listopada

"Wzięłam ślub z mężczyzną starszym o 30 lat. Teraz trwa walka z jego dziećmi o spadek. Bezczelni"
"Wzięłam ślub z mężczyzną starszym o 30 lat. Teraz trwa walka z jego dziećmi o spadek. Bezczelni"

"Romek był dobrym człowiekiem. Kiedy mnie zobaczył, od razu się zakochał. Był moim szefem. Ja miałam 25, a on 55 lat. Miał żonę i dorosłe dzieci w podobnym wieku do mnie. Szybko wziął rozwód, a później się związaliśmy. Niestety, szybko odszedł, bo zaledwie po dziesięciu latach od naszego poznania. Teraz jego dzieci oczekują spadku! Na pewno się na to nie zgodzę". 

Wt. 14 listopada

"Córka zamiast na wakacje, zabrała mnie do szpitala. Zmusiła mnie, by tam zostać, chociaż jestem zdrowa"
"Córka zamiast na wakacje, zabrała mnie do szpitala. Zmusiła mnie, by tam zostać, chociaż jestem zdrowa"

"Naprawdę nie rozumiem, dlaczego tak zrobiła. Przecież powiedziała mi, że mnie zabierze ze sobą na wakacje! Tak bardzo się cieszyłam na ten wyjazd, już miesiąc przed wyjazdem zaczęłam się pakować. To byłyby moje pierwsze wakacje od prawie 20 lat. Jednak córcia zamiast zabrać mnie na obiecaną wycieczkę, to dwa dni przed wyjazdem, gdy byłam prawie gotowa do jazdy, stwierdziła, że zabierze mnie do szpitala i spędzę tam ten tydzień. Podobno to dla mojego dobra. Ale przecież mi nic nie było".

Wt. 14 listopada