Reklama
 

prawdziwa historia

"Prawdziwe zadowolenie z życia znalazłam po zakończeniu małżeństwa. Jestem szczęśliwa"

"Prawdziwe zadowolenie z życia znalazłam po zakończeniu małżeństwa. Jestem szczęśliwa"

"Kiedyś marzyłam o znalezieniu tego jedynego, z którym założę rodzinę i spędzę resztę swoje życia. Czas jednak zweryfikował, że to o czym marzyłam, nie dało mi całkowitego spełnienia. Prawdziwe zadowolenie z życia znalazłam po zakończeniu małżeństwa. Jestem szczęśliwa i jedyne czego żałuję, to tego, że zdecydowałam się na podjęcie takiej decyzji o kilka lat za późno. Dopiero teraz czuję, że żyję."

Pt. 5 lipca

"Zostawił mnie miesiąc po porodzie. Potrzebuję wsparcia, a on robi tylko przelewy"

"Zostawił mnie miesiąc po porodzie. Potrzebuję wsparcia, a on robi tylko przelewy"

"Myślałam, że to miłość życia, że zawsze będziemy razem. Dziecko miało być dopełnieniem naszej miłości i spełnieniem marzeń. Okazało się inaczej, bo jak mi powiedział, on jednak nie jest gotowy na rodzicielstwo. Tylko dziecko już jest i trzeba się nim zająć, a on zwinął manatki i tyle go widziałam. Teraz on realizuje swoje cele i robi co miesiąc przelew. Nie przyjdzie mu do głowy, że bardzo potrzebuję pomocy i wsparcia w wychowaniu dziecka".

Pt. 5 lipca

"Dzieci zamiast się cieszyć morzem, wolały atrakcje z jarmarku. Za bardzo są rozpieszczone"

"Dzieci zamiast się cieszyć morzem, wolały atrakcje z jarmarku. Za bardzo są rozpieszczone"

"Pojechaliśmy nad Bałtyk z naszymi bliźniakami. Chcieliśmy, aby dzieci nawdychały się jodu i przy okazji dobrze bawiły na piasku i w wodzie. Tak było może przez pierwsze dwa dni. Później dzieciakom znudziły się ładne widoczki i cały czas chciały, abym im coś kupiła. A to piłkę, a to lody, a to wstęp do mini zoo przy plaży. Zamiast cieszyć się piękną naturą wymagały ode mnie ciągle jakiś jarmarcznych atrakcji. Ale, żeby spełnić ich oczekiwania trzeba by mieć ze sobą ogromny wór z pieniędzmi. Jestem przekonana, że to wina babci, która im wszystko kupuje bez mojej zgody". 

Pt. 5 lipca

"Zaplanowałam córce wakacje od A do Z. Już nawet wypożyczyłam dla niej książki z biblioteki"

"Zaplanowałam córce wakacje od A do Z. Już nawet wypożyczyłam dla niej książki z biblioteki"

"Wielu rodziców bagatelizuje moc wakacji. Zostawiają dzieci samym sobie, a one robią sobie, co chcą i kiedy chcą. Ja mam córkę w wieku szkolnym i nie pozwalam jej tak marnować czasu. Przecież przez dwa miesiące zapomni o wszystkim, co było w szkole. Nie mogę na to pozwolić. Już wypożyczyłam dla niej książki z biblioteki. Całe wakacje zaplanowałam od A do Z. Nie będzie miała czasu na nudę". 

Pt. 5 lipca

"Nie schudłam przed wakacjami. Przez to mąż woli jechać w góry, zamiast nad morze"

"Nie schudłam przed wakacjami. Przez to mąż woli jechać w góry, zamiast nad morze"

"Kocham morze i bardzo chciałam je zobaczyć w tym roku. Już wiosną planowałam nasz wakacyjny wyjazd. Mąż jednak zaznaczył, że powinnam zrzucić nieco kilogramów, żeby pokazać się na plaży. Nie udało mi się schudnąć, więc teraz Marek namawia mnie, żebyśmy jednak pojechali w góry. Uważa, że tam połączymy przyjemne z pożytecznym, a górskie wędrówki dobrze mi zrobią". 

Pt. 5 lipca

"Synowa szarogęsi się w naszym domu. Żałuję, że udało mi się ich namówić, by zamieszkali u nas"

"Synowa szarogęsi się w naszym domu. Żałuję, że udało mi się ich namówić, by zamieszkali u nas"

"Długo namawiałam syna, by po ślubie zamieszkał z żoną u nas w domu. Podobno to ona najbardziej się zapierała. A ja jako matka chciałam mieć syna przy sobie. Wygrałam, ale teraz tego żałuję. Synowa bardzo się szarogęsi. Najbardziej boli mnie to, że wtrąca się w pielęgnację moich wspaniałych róż".

Pt. 5 lipca

"Po porodzie liczyłam na pomoc mamy. Ale ona tylko skomentowała, że mam bałagan"

"Po porodzie liczyłam na pomoc mamy. Ale ona tylko skomentowała, że mam bałagan"

"Miałam ciężki poród. Bardzo ciężki. Wiedziałam, że zanim dojdę do siebie minie trochę czasu i nie będzie mowy o tym, żeby wysprzątać generalnie mieszkanie, a tego nie zrobiłam zrobić przed niespodziewanym, znacznie wcześniejszym przyjazdem do szpitala. Ucieszyłam się, gdy zapowiedziała się moja mama. Powiedziała, że zostanie na kilka, dni więc pomyślałam, że będę miała pomoc. Ale ona tylko skomentowała, że mam bałagan".

Pt. 5 lipca

"Bożena i Władek wstawiają pranie raz w miesiącu. Zasugerowałam, że mogliby częściej"

"Bożena i Władek wstawiają pranie raz w miesiącu. Zasugerowałam, że mogliby częściej"

"Jak sobie pomyślę, że Bożenka przytula naszego Kubusia i Igorka w 10-dniowej bluzce, to mam ochotę od razu zgarnąć ich pod prysznic. Wyjaśniło się, dlaczego u teściów w wiaderku na pranie prawie nigdy nic nie ma, a teść co roku prosi o nowe skarpety pod choinkę, bo zeszłoroczne się zużyły".

Pt. 5 lipca

"Przez lata tyrałam dla syna i jego bliskich. Zamiast to docenić, oni wolą ode mnie odpocząć"

"Przez lata tyrałam dla syna i jego bliskich. Zamiast to docenić, oni wolą ode mnie odpocząć"

"Gdy rozwieszałam pranie u Adama i Natki na balkonie, widziałam, jak syn przy laptopie oglądał piękne zdjęcia hoteli nad błękitnym morzem. Myślałam, że też mnie zabiorą, w końcu wychowałam im dzieci i przejęłam mnóstwo obowiązków domowych, żeby oni mieli więcej czasu dla rodziny".

Pt. 5 lipca

"Teściowa każe nam się wozić do kościoła, ale rachunków płacić nie chce"

"Teściowa każe nam się wozić do kościoła, ale rachunków płacić nie chce"

"Mam problem z teściową. 9 lat temu przepisała na nas dom, ale w rzeczywistości to tylko na papierze. Wciąż dzielimy z nią jedno piętro, a drugie zajmuje brat mojego męża z żoną. Oni żyją sobie spokojnie, a od nas teściowa ciągle czegoś chce. Gdy przychodzi niedziela rano, puka o 7 do drzwi, budzi wszystkich łącznie z dzieckiem i każe się podwozić na mszę".

Czw. 4 lipca

"Bratanek specjalnie rozbił lustro w lokalu. Brat nie chce zadośćuczynić, bo to było moje wesele"

"Bratanek specjalnie rozbił lustro w lokalu. Brat nie chce zadośćuczynić, bo to było moje wesele"

"Według niego, skoro ich zaprosiliśmy, to my mamy wziąć za wszystko odpowiedzialność, bo oni przyszli się dobrze bawić, a nie pilnować swojego nastolatka. Poza tym, to jest niby nasza wina, bo wybraliśmy lokal, który posiada duże, luksusowe lustro przy wejściu i mogliśmy pomyśleć o innej restauracji lub kazać pracownikom zdjąć ozdobę, zanim goście weszli do budynku. Kiedy to usłyszałam, zamurowało mnie. Najgorsze jest to, że właściciel lokalu mi nie pomógł. Dla niego liczy się tylko wyrównanie strat, a kto to zrobi, jest już nieistotne".

Czw. 4 lipca

"Teściowa oferuje mi pomoc w pracach domowych, jeśli zgodzimy się, aby z nami zamieszkała"

"Teściowa oferuje mi pomoc w pracach domowych, jeśli zgodzimy się, aby z nami zamieszkała"

"Opowieści na temat mieszkania z teściową, to się nasłuchałam co niemiara i żadna z nich nie miała szczęśliwego zakończenia. Wniosek z tego taki, że za wszelką cenę trzeba tego unikać, o czym niejednokrotnie wspominała mi moja mama, babcia, matka chrzestna i wszystkie koleżanki. Nauczona doświadczeniami innych nie planowałam takiego rozwiązania, ale teraz stoję przed poważnym wyborem. Moja teściowa oferuje mi pomoc w pracach domowych, jeśli zgodzimy się, aby z nami zamieszkała".

Czw. 4 lipca

"Mam 24 lata i zarabiam więcej od moich rodziców. Chcą, żebym płaciła im alimenty"

"Mam 24 lata i zarabiam więcej od moich rodziców. Chcą, żebym płaciła im alimenty"

"Jestem jedynaczką i do wszystkiego w życiu musiałam dojść sama. Kiedy powiedziałam rodzicom, że chcę iść do liceum, a nie do zawodówki, byli na mnie źli. Powtarzali, że powinnam mieć dobry zawód, a nie myśleć o nauce, bo dobre oceny na chleb mi nie dadzą. Teraz mam 24 lata, świetną pracę, nie muszę martwić się o finanse, w przeciwieństwie do moich rodziców. Teraz oni wymyślili, że skoro tak dobrze mi się wiedzie, to powinnam im płacić alimenty". 

Czw. 4 lipca

"4-letni syn nie potrafi się zachować. Jedziemy na wakacje bez niego"

"4-letni syn nie potrafi się zachować. Jedziemy na wakacje bez niego"

"Rafałek to kochane dziecko, ale muszę przyznać, że w towarzystwie nie potrafi się zachować. Bardzo trudno nam nad nim zapanować. Biega, skacze, krzyczy, buntuje się. Chociaż w wakacje chcemy od tego odpocząć, więc postanowiliśmy, że pojedziemy na urlop bez niego. Tak będzie lepiej, a on zacieśni więzy z dziadkami". 

Czw. 4 lipca