Reklama
 

prawdziwa historia

"Teściowa zawsze grzebie mi w lodówce i wyjada co lepsze kąski"

"Teściowa zawsze grzebie mi w lodówce i wyjada co lepsze kąski"

"Teściowa to się czuje u nas jak w domu. No bez wątpienia. I z jednej strony, to fajnie, że tak jest, ale z drugiej to strasznie denerwujące, gdy robi mi przegląd lodówki lub przegląd kosmetyków w łazience. Kiedyś wypaćkała mi na raz pół kremu pod oczy za kilka stówek, bo myślała, że to do rąk. Ale najgorsze jest to, że wiecznie grzebie mi w lodówce i wyjada z niej najlepsze kąski".

Czw. 25 lipca

"Mój chłopak popsuł nasze zaręczyny. Z wrażenia nic mu nie odpowiedziałam"

"Mój chłopak popsuł nasze zaręczyny. Z wrażenia nic mu nie odpowiedziałam"

"Kamil ma manierę wkładania już noszonych rzeczy z powrotem do szafy. Denerwuje mnie tym, ale ciężko zmienić to drobne przyzwyczajenie. Gdy szukałam w jego ciuchach rzeczy do prania, przypadkiem znalazłam małe zamszowe pudełeczko na biżuterię. Od razu się domyśliłam, że Kamil planuje zaręczyny i dlatego kupił pierścionek. Liczyłam na jego kreatywność, ale się zawiodłam".

Czw. 25 lipca

"Synowa oczekuje, że zajmę się jej dziećmi. Nie jestem instytucją charytatywną"

"Synowa oczekuje, że zajmę się jej dziećmi. Nie jestem instytucją charytatywną"

"Kocham swoje wnuki, ale bez przesady, też mam swoje życie. W wakacje chcę wypocząć, opalać się, jeździć na jezioro, kąpać w basenie, w końcu pokorzystać z życia. Sama wychowałam swoje dzieci bez niczyjej pomocy. Teraz panuje jakaś dziwna moda na wyręczanie się dziadkami. Synowa oczekuje, że będę zajmować się jej dziećmi, kiedy przedszkole jest zamknięte". 

Czw. 25 lipca

"Codziennie wstaje o 3 i zbiera wszystkie grzyby z lasu. Ja też bym chciała, a nic już nie ma"

"Codziennie wstaje o 3 i zbiera wszystkie grzyby z lasu. Ja też bym chciała, a nic już nie ma"

"Ja nie wiem, co to się dzieje z tymi ludźmi. Czy na hasło: darmowe, zawsze muszą biec nawet po ciemku, żeby tylko wszystko zgarnąć dla siebie, zamiast zostawić cokolwiek dla innych. Uwielbiam chodzić na grzyby, ale ten gość nie daje mi szansy na zebranie czegokolwiek. O 7 rano już się chwali na facebooczku zdobyczami. Cały las przetrzepany, a ja zawsze muszę się obejść smakiem".

Czw. 25 lipca

"Sprzedaliśmy swój dom, żeby kupić synowi mieszkanie. Źle na tym wyszliśmy"

"Sprzedaliśmy swój dom, żeby kupić synowi mieszkanie. Źle na tym wyszliśmy"

"Nasz dom był typową wielką kostką postawioną z myślą o wielopokoleniowej rodzinie, której się nie doczekaliśmy. Miał duże podpiwniczenie, parter, piętro i jeszcze opcjonalnie pomieszczenia na strychu, które może kiedyś dałoby się przerobić na pokoje. Plany mieliśmy obszerne, ale życie napisało dla nas inny scenariusz - doczekaliśmy się tylko jednego syna. Oczekiwaliśmy od niego wdzięczności za to, że zabezpieczymy jego przyszłość".

Czw. 25 lipca

"Kilka razy w dzieciństwie w dobrej wierze zawstydziłam syna. Teraz mi się odpłacił."

"Kilka razy w dzieciństwie w dobrej wierze zawstydziłam syna. Teraz mi się odpłacił."

"Mojego syna w dzieciństwie i okresie dojrzewania nie szło sprowadzić do domu z powrotem. Najchętniej cały czas spędzałby na dworze z kolegami albo u nich w domu. W naszym nie posiedział dłużej, niż godzinę. Wielokrotnie wołałam go do domu i nic. W końcu schodziłam po niego i wypytywałam, nazywając kochanym synusiem przy kolegach, aby wreszcie nauczył się punktualności. Niestety, to się obróciło przeciwko mnie, gdy dorósł".

Śr. 24 lipca

"Mieliśmy spać w luksusowej willi. W ostatniej chwili kupiliśmy namiot i koc"

"Mieliśmy spać w luksusowej willi. W ostatniej chwili kupiliśmy namiot i koc"

"Parę tygodni temu mój mąż Paweł zachwycił mnie spontanicznym pomysłem wyjazdu w Bieszczady, Przystałam na to z radością, bo byłam ostatnio bardzo zmęczona. Rano wstaliśmy i wyruszyliśmy ponad 500 km do celu. Paweł zarezerwował dla nas piękną willę z basenem, więc tym bardziej się cieszyłam na odpoczynek. Niestety, jak tylko przyjechaliśmy na miejsce, okazało się, że willa z basenem to stara chata z przeciekającym dachem. Gorzej było tylko wtedy, gdy do 22 właściciel nawet nie zjawił się na miejscu". 

Śr. 24 lipca

"Świekra kazała mi się nie przyzwyczajać do Tomka. Zrobiła wszystko, by wrócił do mamusi"

"Świekra kazała mi się nie przyzwyczajać do Tomka. Zrobiła wszystko, by wrócił do mamusi"

"Odkąd poznałam moją teściową, wiedziałam, że lekko z nią nie będzie. W dniu ślubu powiedziała mi, że nie odbiorę jej jedynego syneczka i, żebym się nie przywiązywała do myśli, że będę miała męża na pełen zegar. Już rok po ślubie złożyliśmy pozew o rozwód. Tomek wrócił do domu rodzinnego, bo jego mama uknuła, że spotykam się z innym mężczyzną. Choć to nieprawda, nie mogłam wybaczyć braku zaufania". 

Śr. 24 lipca

"Teściowa przyszła do nas z jelitówką. Uważa, że dzieci muszą się zahartować"

"Teściowa przyszła do nas z jelitówką. Uważa, że dzieci muszą się zahartować"

"Baśka, matka mojego męża jest niemożliwa. Tyle razy mówiłam jej, że jeśli jest chora, to nie powinna do nas przychodzić w gości. Tymczasem ona przyszła z bardzo złym samopoczuciem i kolejnego dnia moje dzieciaki nie mogły już iść do szkoły. Przykro mi, że teściowa nie rozumie, że wiąże się to z problemem dla mnie. Szef nie chciał mi dać wolnego, więc musiałam zapłacić za opiekunkę".

Śr. 24 lipca

"Przyjaciółka zdradza mojego przyjaciela. Czuję się rozerwana w kwestii lojalności"

"Przyjaciółka zdradza mojego przyjaciela. Czuję się rozerwana w kwestii lojalności"

"Mam dwoje bliskich przyjaciół, Anię i Piotra. Znam ich od lat, zawsze byliśmy ze sobą blisko. Niestety, niedawno dowiedziałam się, że Ania zdradza Piotra i od tamtej pory czuję się rozerwana w kwestii lojalności".

Śr. 24 lipca

"W prezencie ślubnym dali nam dwie szmatki. Parę dni później polecieli na drogie wczasy"

"W prezencie ślubnym dali nam dwie szmatki. Parę dni później polecieli na drogie wczasy"

"Mam żal do brata i bratowej za to, jak zachowali się na naszym ślubie. Od 2 lat wiedzieli, że będzie wesele i że w bliskiej rodzinie wypada nie przychodzić z prawie pustymi rękami. Tymczasem oni uraczyli nas tandetnym prezentem za 30 zł. Myślałam, że nie mogli sobie pozwolić na nic więcej. Tymczasem tydzień później przysłali foty z egzotycznego wybrzeża. Gdy zwróciłam bratowej uwagę, przestała się odzywać".

Śr. 24 lipca

"Wreszcie udało się z mężem wyjechać na wspólne wakacje. Małżonek narobił mi wstydu przed ludźmi"

"Wreszcie udało się z mężem wyjechać na wspólne wakacje. Małżonek narobił mi wstydu przed ludźmi"

"Piszę do Was, bo muszę podzielić się moją ostatnią przygodą i frustracją, jaką przeżyłam z moim mężem na wakacjach. Po dziesięciu latach bez wspólnych wyjazdów postanowiliśmy wybrać się na Mazury, żeby na nowo odkryć uroki wspólnego wypoczynku. Miałam nadzieję na spokojny, relaksujący czas, ale niestety mój mąż zachowywał się tak, że czułam się zażenowana przed innymi ludźmi".

Śr. 24 lipca

"Moja mama jest zazdrosna o teściową. Próbuje nas skłócić"

"Moja mama jest zazdrosna o teściową. Próbuje nas skłócić"

"Zawsze brakowało mi ciepła, zrozumienia, beztroski. To się zmieniło dopiero wtedy, gdy poznałam swojego przyszłego męża Adriana, a rok później jego rodziców. Z nimi można było pogadać o wszystkim. W ich domu panuje wyluzowana atmosfera. Teraz, po roku małżeństwa, mogę powiedzieć, że mam z nimi świetny kontakt, zwłaszcza z teściową. To kobieta z ręką na sercu, sympatyczna, z poczuciem humoru. Wyjątkowo nie przypadła do gustu mojej mamie".

Śr. 24 lipca

"Wzięłam wnuczkę do siebie na wakacje. Myślałam, że mi pomoże w domu, a ona ciągle tylko gra"

"Wzięłam wnuczkę do siebie na wakacje. Myślałam, że mi pomoże w domu, a ona ciągle tylko gra"

"Wnuczka ma trzynaście lat. To już duża dziewczyna. Jej rodzice sporo pracują, więc zaproponowałam, żeby przyjechała do mnie na kilka tygodni, skoro ma wakacje. Mieszkam na wsi, więc jest wokół sporo do roboty. Liczyłam na to, że mnie wesprze, nieco zaangażuje się w pomoc, trochę posprząta. A ona całymi dniami tylko gra na komputerze, który zabrała ze sobą z domu". 

Śr. 24 lipca