Agata Kulesza w „Wysokich Obcasach Extra” o rozwodzie z Marcinem Figurskim: „Najpierw się leży na podłodze”

Agata Kulesza w „Wysokich Obcasach Extra” o rozwodzie z Marcinem Figurskim: „Najpierw się leży na podłodze”

Agata Kulesza w „Wysokich Obcasach Extra” o rozwodzie z Marcinem Figurskim: „Najpierw się leży na podłodze”

AKPA

Agata Kulesza – ikona polskiego kina, kobieta sukcesu, której role podziwiają miliony. Jednak za drzwiami jej domu przez lata rozgrywał się dramat, o którym dopiero teraz odważyła się mówić głośno. Jej słowa o piekle rozwodu to poruszające świadectwo siły i walki o samą siebie.

Reklama

Agata Kulesza o piekle rozwodu. Padły bolesne słowa

Na ekranie potrafi zagrać każdą emocję, jednak prywatnie przez długi czas musiała ukrywać ból. Przez ponad 14 lat Agata Kulesza była żoną operatora filmowego Marcina Figurskiego. Ich związek, który publicznie wydawał się stabilny, zakończył się w 2020 roku brutalną batalią sądową. To nie było ciche rozstanie. W ruch poszły najcięższe oskarżenia: były mąż zarzucił aktorce "molestowanie moralne", a ona sama, szukając ochrony, złożyła wniosek o "Niebieską Kartę", procedurę uruchamianą w przypadkach przemocy domowej. W środek tego konfliktu wciągnięto ich córkę, Mariannę, która musiała zeznawać w sądzie.

Dopiero po latach aktorka w wywiadzie dla "Wysokich Obcasów Extra" zdecydowała się na szczere wyznanie, które pokazuje, jak głęboki był jej kryzys. Jej słowa to obraz kompletnej rozpaczy, który zrozumie każdy, kto choć raz poczuł, że jego świat się wali.

Reklama

Najpierw się leży na podłodze w skulonej pozycji ofiary, ale powolutku da się z tego dywanu wstać.

Te słowa to obraz kompletnej bezsilności. Pokazują, że za sukcesem i uśmiechem na czerwonym dywanie może kryć się dramat, który zrozumie każdy, komu choć raz zawalił się świat.

Agata Kulesza w czarnym płaszczu AKPA

Reklama

CZYTAJ TAKŻE: Agata Kulesza po 4 latach od rozwodu wróciła do mieszkania na Mokotowie

Reklama

"Umarła we mnie jakaś naiwność". Jak aktorka podniosła się z dna

Droga powrotna do równowagi była długa i bolesna. Ten traumatyczny rozwód na zawsze zmienił jej spojrzenie na świat i ludzi. Jak sama przyznała, to doświadczenie odebrało jej część niewinności, ale jednocześnie dało cenną lekcję.

Reklama

Może umarła we mnie jakaś naiwność i zobaczyłam kilkoro naprawdę nikczemnych ludzi, co trochę zmieniło mój obraz świata...

Przetrwanie tego piekła wymagało od niej ogromnej siły. Agata Kulesza podkreśla, że kluczowe okazały się cierpliwość i świadomość, że nie na wszystko ma się wpływ. Pomogła jej także terapia po rozwodzie. Zamiast pogrążać się w złości, wybrała drogę sądową, bo jak mówi: "pewne rzeczy należy załatwiać tam, gdzie działa prawo".

Reklama

Aktorka świadomie zdecydowała, że nie pozwoli, aby życie po rozwodzie definiował żal i rozpacz. Zamiast tego skupiła się na wyciągnięciu wniosków i pójściu naprzód, co pokazuje jej niezwykłą determinację.

Nie rozpamiętuję, nie płaczę, nie czuję żalu. Zależało mi na tym, żeby wyciągnąć wnioski i ruszyć do przodu, a nie utknąć w przeszłości.

"Masz nową przestrzeń". Przyjaciele nieśli jej ratunek

W najtrudniejszych chwilach aktorka mogła liczyć na wsparcie najbliższych, choć jak sama przyznaje z nutą humoru, wystawiła ich cierpliwość na ciężką próbę. "Przyjaciele są ważni w moim życiu. Dzięki nim przetrwałam trudny czas rozwodu. [...] Jechaliśmy razem na wakacje, ja wciąż przerabiałam sytuację - mówiąc, mówiąc, mówiąc. Założę się, że nieraz uciekali przede mną do lasu, żeby odpocząć" – wspominała.

Jedną z najbliższych jej osób jest Katarzyna Nosowska. To właśnie od niej Kulesza usłyszała słowa, które dały jej siłę i zupełnie nową perspektywę na to, co ją spotkało.

(...) Może ci się życie rozpadło, ale teraz masz nową przestrzeń i od ciebie zależy, jakimi meblami ją umeblujesz.

Ta prosta metafora stała się dla aktorki drogowskazem, jak z ruin zbudować coś nowego, na własnych zasadach.

Wielka wygrana po bolesnej lekcji. Kulesza daje nadzieję innym

Mimo całego dramatu, bólu i publicznego prania brudów, dziś aktorka Agata Kulesza nie traktuje rozstania jako porażki. Wręcz przeciwnie, w jej słowach wybrzmiewa siła i poczucie zwycięstwa nad własną traumą.

...ale uważam, że to była moja wielka wygrana.

Jej szczerość i odwaga w mówieniu o bólu stają się inspiracją dla tysięcy kobiet i mężczyzn, którzy przechodzą przez podobne piekło. Wyznania Agaty Kuleszy pokazują, że trudne emocje po rozwodzie są naturalne, a przyznanie się do bezsilności jest pierwszym krokiem do odzyskania kontroli nad swoim życiem.

Historia Agaty Kuleszy to poruszający dowód na to, że czasem największe zwycięstwo przychodzi tuż po upadku na samo dno. I że nawet gdy życie legnie w gruzach, zawsze można wstać z podłogi, by zbudować na nich coś nowego i znacznie silniejszego.

Agata Kulesza to ikona polskiego kina. Przez lata zmieniła się nie do poznania. Porównujemy zdjęcia
Źródło: AKPA
Reklama
Reklama