"Moja rodzina liczy na spadek po mnie. No to się przeliczy. Już ja to sobie zaplanowałam"

"Moja rodzina liczy na spadek po mnie. No to się przeliczy. Już ja to sobie zaplanowałam"

"Moja rodzina liczy na spadek po mnie. No to się przeliczy. Już ja to sobie zaplanowałam"

Canva

"Moja rodzina już by chciała mnie wpędzić do grobu. Wcale nie patrzą na to, że ja chociaż mam lat 83, to wcale się do grobu nie wybieram. Czuję się zdrowa i mam przed sobą jeszcze wiele lat życia. A jednak oni chyba myślą, że będzie inaczej i że ja już odejdę, a oni podzielą się moim spadkiem. Oj, żeby się nie pomylili... Liczą na duży spadek po mnie? No to się przeliczą".

Reklama

Publikujemy list naszej czytelniczki. Tekst został zredagowany przez Styl.fm. Masz historię do opowiedzenia? Prześlij ją na: [email protected]. Wybrane teksty opublikujemy. Zastrzegamy sobie prawo do redakcji tekstu.

Mam dzieci, mam wnuków

Nie ukrywam, że jestem dość zamożną osobą. Mam swoje lata, ale przez 40 lat z mężem bardzo oszczędzaliśmy, żeby mieć na stare lata. Sprzedaliśmy też kilka lat temu nasze stare mieszkanie i nie mogliśmy narzekać na brak finansów. No właśnie Tadeusz to był dobry chłop, ale mu się zmarło rok temu i zostałam sama. To znaczy nie do końca sama. Mam przecież dzieci i mam wnuków.

Z drugiej jednak strony, ja przecież widzę, jacy oni są. Kiedy do mnie nie przyjadą, ciągle tylko mówią o kasie, o pieniądzach i rosnących potrzebach. To prawda, że ja mam serce miękkie i często im pomagam, i w tym jeszcze nie było nic najgorszego. Niestety, oni wyraźnie przesadzają. Ja odnoszę wrażenie, że liczą się dla nich tylko i wyłącznie moje pieniądze.

Starsza kobieta z siwymi włosami Canva

Liczą na spadek po mnie? No to się przeliczą

Już kilka razy wyraźnie przesadzali, mówiąc, że jak mnie zabraknie, oni będą bardzo bogaci. Głupio aż mi o tym mówić, ale sami już zawczasu dopytywali się o szczegóły tego, co mam i już nawet się dzielili. Pamiętam, że ostatnio nawet wnuczka nawet mówiła, że sprzeda mój dom, a za swój udział kupi sobie najnowszy samochód. No to się zdziwią, bo ja na tamten świat się nie wybieram. A co więcej za to, że tylko się dla nich liczy mój majątek, postanowiłam dać im srogą nauczkę.

Często odwiedza mnie taka moja młoda sąsiadka - studentka i robi mi zakupy oraz ze mną rozmawia. To naprawdę dziewczyna o złotym sercu, dlatego to właśnie jej postanowiłam zapisać całe swoje mieszkanie i wszystko, co mam. Rodzina, skoro jej tak na moim majątku zależało, mogła się inaczej zachować, mogła się lepiej postarać.

Ewa

Donald Tusk ujawnił swój majątek! Jaką ma emeryturę i oszczędności? Zobacz galerię!
Źródło: Piotr Molecki/East News
Reklama
Reklama