Quantcast

"Mój chłopak nie chce zapoznać mnie ze swoją rodziną. Twierdzi, że są specyficzni i boi się, że to mnie zniechęci"

"Mój chłopak nie chce zapoznać mnie ze swoją rodziną. Twierdzi, że są specyficzni i boi się, że to mnie zniechęci"

"Mój chłopak nie chce zapoznać mnie ze swoją rodziną. Twierdzi, że są specyficzni i boi się, że to mnie zniechęci"

canva.com

Mówi się, że poznanie rodziny i znajomych partnera/ki to wejście na kolejny etap. Są jednak pary, które zwlekają z tym krokiem z wielu powodów. Czy to jednak sygnał, że coś w relacji dzieje się nie tak?

Reklama

"Filip to moja pierwsza miłość"

Rzadko decyduję się na takie publiczne wyznania, ale stwierdziłam, że może jest ktoś, kto ma podobny problem do mojego albo chociaż moja historia pomoże innym spojrzeć na swoje problemy w związku z innej perspektywy. Z Filipem jesteśmy razem prawie rok. To moja pierwsza miłość, mimo że niedawno skończyłam 25 lat. Wcześniej miałam facetów, ale te związki kończyły się po kilku tygodniach, max miesiącach. Z Filipem od razu zaiskrzyło. Imponował mi pod każdym względem, więc wiedziałam, że warto było na niego czekać tyle lat.

Najpierw spotykaliśmy się dwa razy w tygodniu, obydwoje studiowaliśmy i pracowaliśmy, więc taki schemat nam totalnie odpowiadał. Z czasem tych spotkań było więcej i więcej aż w końcu postanowiliśmy wynająć razem kawalerkę. Zanim to się jednak stało, zabrałam Filipa do mojego rodzinnego miasta. Poznał moich rodziców, dziadków i siostry. Poznał też moich znajomych z dzieciństwa. Nie od razu się polubili, bo Filip jest dość skryty i nieśmiały. Jednak z czasem złapali wspólny język i Filip sam dopytywał, kiedy jedziemy do mnie na weekend.

"Jego rodziców znam tylko z opowiadania"

Jakoś wcześniej nie zwracałam na to uwagi, że ja jego rodziny jeszcze nie poznałam. W końcu jego rodzinne strony były oddalone o 250 km od miasta, w którym mieszkamy i pracujemy. Ale też nigdy nie słyszałam, aby rozmawiał z rodzicami przez telefon. Coś mi nie pasowało. Któregoś dnia zaproponowałam, że może weźmiemy wolny piątek i zrobimy sobie długi weekend w jego domu rodzinnym. Filip zaczął kręcić, że jego rodzice nie lubią gości, którzy wpadają bez umówienia się z wyprzedzeniem i że pojedziemy do nich innym razem.

Nie uwierzyłam w bajkę o zaplanowaniu wizyty przez własne dziecko z kilkutygodniowym wyprzedzeniem i zapytałam wprost, o co chodzi. Mój chłopak mocno się zdenerwował, zaczął mówić, że ja nie zrozumiem jacy są jego rodzice. Podobno są bardzo specyficzni oraz nerwowi i nie chciałby, abym czuła się niekomfortowo, zwłaszcza, że ja pochodzę z fajnej i miłej rodziny. Obiecał, że kiedyś mnie do nich zabierze i przedstawi, ale jeszcze nie teraz. Zaczęłam się jednak zastanawiać, czy to nie chodzi raczej o to, że on nie traktuje mnie poważnie. Co z tego, że są specyficzni? Przecież to nie z nimi jestem w związku. Fajnie jednak poznać ludzi, którzy wychowali mojego chłopaka. Sama nie wiem, co o tym wszystkim myśleć.

Co zrobić, aby cieszyć się z małżeństwa? Jak uniknąć rozwodu? Te porady sprawią, że znów się w sobie zakochacie i docenicie! Zobacz galerię!
Źródło: unsplash.com
Reklama
Reklama