Turia Pitt i Michael Hoskin: Miłość, która przetrwała piekło. "Dlaczego wciąż ją kochasz?"

Wtorek, 5 grudnia 2017 | Lifestyle
Oceń:
4.2 / 21 głosów

W 2011 roku, 24-letnia  Turia Pitt wzieła udział w maratonie, którego trasa przebiegała przez jeden z australijskich lasów. Pomimo wysokiego zagrożenia pożarowego, organizator nie zdecydował się wstrzymanie przedsięwzięcia. Kiedy na trasie maratonu wybuchł pożar, Turia została uwięziona w wąwozie. Po dramatycznej akcji ratowniczej okazało się, że jej ciało popażone jest w aż 70 procentach...

Pitt przeszła ponad 200 operacji. Lekarze amputowali jej  cztery palce u lewej ręki i prawy kciuk. W powrocie do zdrowia  pomogło jej wsparcie najbliższych, a szczególnie wieloletniego partnera, Michaela Hoskina, byłego policjanta.

Ciało Turii wciąż pokrywają grube blizny, a jej twarz zupełnie straciłą dawne rysy. Mimo to, mężczyzna bez przerwy czuwał  przy jej łóżku i to właśnie w tych jakże trudnych chwilach zrozumiał, że to z nią chce spędzić resztę swojego życia. Wtedy też kupił  pierścionek zaręczynowy i oświadczył się ukochanej.

Niedawno podczas jednego z programów telewizyjnych, dziennikarz zapytał Michaela, dlaczego nie zostawił Turii. Bądźmy szczerzy - większość mężczyzn właśnie tak by postąpiła.

-Poślubiłem jej duszę, jej charakter i jest ona jedyną kobietą, która może być dla mnie spełnieniem marzeń - skwitował krótko.

Postawa Michaela uświadomiła nam jedno - prawdziwi mężczyźni, a przede wszystkim prawdziwa miłość naprawdę istnieją. Obecnie Turia i jej mąż spodziewają się swojego pierwszego dziecka. Gratulujemy i życzymy dużo szczęścia!

1 z 21
1 z 21