Newsy - Strona 2176

Pamiętacie, jak Agnieszka Kotońska wyglądała kilkadziesiąt kilo temu? Mamy zdjęcia
Pamiętacie, jak Agnieszka Kotońska wyglądała kilkadziesiąt kilo temu? Mamy zdjęcia

Agnieszka Kotońska, która jest gwiazdą programu "Googlebox", jest najlepszy dowodem na to, że nigdy nie jest za późno, żeby wziąć się za siebie. Po utracie wielu kilogramów czasami publikuje na swoim Instagramie porównawcze zdjęcia, żeby zmotywować swoich fanów do działania, ale też motywować siebie. Pamiętacie jeszcze, jak wyglądała kilkadziesiąt kilogramów temu? Mamy jej zdjęcia!

Romanse w "Tańcu z Gwiazdami". Pavlović twierdzi, że "dzieci się porodziły"
Romanse w "Tańcu z Gwiazdami". Pavlović twierdzi, że "dzieci się porodziły"

Takich słów mało kto się spodziewał. Iwona Pavlović w najnowszej rozmowie dla Jastrząb Post wyjaśniła, że za kulisami programu "Taniec z Gwiazdami" działo się bardzo dużo. Wszystko dlatego, że taniec i wspólne treningi bardzo zbliża ludzi i prowadzi do intymności. Czarną Mambę nie dziwi więc fakt, że w programie doszło do kilku zaskakujących romansów. Gwiazda ujawniła, że "nawet dzieci się porodziły".

Sondaż CBOS: Konfederacja 13 proc., Trzecia Droga 9 proc. Szymon Hołownia: „Coś zaczyna iść nie tak”
Sondaż CBOS: Konfederacja 13 proc., Trzecia Droga 9 proc. Szymon Hołownia: „Coś zaczyna iść nie tak”

Szymon Hołownia odniósł się w czasie sobotniej konwencji partyjnej do słabnących sondaży Trzeciej Drogi. Koalicja PSL-Polska 2050 właśnie złapała zadyszkę kosztem Konfederacji. Szymon Hołownia wprost powiedział, że "coś zaczyna iść nie tak". Ostrzegł także, że słabnąca Trzecia Droga może spowodować, że PiS utrzyma władzę w kilku sejmików. 

Czytelniczka po prawie 10 latach starań o dziecko opisuje, że macierzyństwo wygląda inaczej, niż sobie wyobrażała
Czytelniczka po prawie 10 latach starań o dziecko opisuje, że macierzyństwo wygląda inaczej, niż sobie wyobrażała

"Latami starałam się o dziecko. Tylko moja poduszka wie, ile łez wylałam po nocach. Kiedy w końcu się udało, prawie oszalałam ze szczęścia. Ale teraz rzeczywistość nie jest tak kolorowa, jak sobie wyobrażałam. Co ja sobie myślałam?!"

Nd. 24 marca

"O mały włos, a już by mnie tutaj nie było. To bezdomny uratował mi życie"
"O mały włos, a już by mnie tutaj nie było. To bezdomny uratował mi życie"

"Jestem typem takiej osoby, która uważa, że każdy człowiek ma to, na co sobie zasłuży. Uważałam, że biedni ludzie zapewne popełnili wiele grzechów i w ich skutek wylądowali na ulicy. Nigdy przesadnie nie chciałam im pomagać, albo się jakoś w to angażować. Aż do czasu, gdy na ulicy pewnie bezdomny uratował mi życie. A potem ja starałam się odmienić mu życie".

Nd. 24 marca

"Teściowa jest zła, bo jej syn ugotował niedzielny obiad. Wyzywa mnie od najgorszych"
"Teściowa jest zła, bo jej syn ugotował niedzielny obiad. Wyzywa mnie od najgorszych"

"Ostatnio teściowie postanowili przyjechać do nas w niedzielę. Nasz dom stoi otworem przed każdym, a więc nie miałam nic przeciwko, choć wizja spędzania wolnego dnia z moimi teściami nie napawała mnie optymizmem. Cóż miałam jednak zrobić, zacisnęłam zęby i przyjęłam ich z otwartymi ramionami. Teściowa bardzo się zdziwiła, kiedy dowiedziała się, że to mój mąż ugotował obiad. Była na mnie zła, a ta posiadówka zakończyła się wielką awanturą. Ona miała do mnie pretensje! Jak mogła?" 

Nd. 24 marca

"Matka złamała mi serce. Zamiast się leczyć, wybrała wygłupy!"
"Matka złamała mi serce. Zamiast się leczyć, wybrała wygłupy!"

"Jak to możliwe, że śmiertelnie chora kobieta wybiera jakieś wygłupy ponad swoje życie? Moja matka, najbardziej rozsądna kobieta, jaką było mi dane w życiu poznać, w obliczu próby okazała się całkowicie nieracjonalna. Jak mam z nią rozmawiać?"

Sob. 23 marca

"Z takiej emerytury nie wyprawię świąt. Wstyd przed dziećmi, ale muszę odwołać"
"Z takiej emerytury nie wyprawię świąt. Wstyd przed dziećmi, ale muszę odwołać"

"Co roku cała rodzina przyjeżdżała do mnie na Wielkanoc. Moje dzieciaki, siostra z rodziną, czasem nawet teściowa córki. Przyzwyczaiłam wszystkich, że wpadają na gotowe. Zawsze spełniałam się jako pani domu i nie oczekiwałam, że ktoś mi będzie pomagał. Sytuacja zmieniła się dwa lata temu. Owdowiałam i jedna emerytura sprawiła, że nie mogę sobie pozwolić na życie na dawnym poziomie. Na co dzień udaje mi się jakoś wiązać koniec z końcem, ale święta... No co będę kłamać, nie stać mnie. Wymyśliłam wiarygodną wymówkę dla rodziny, ale prawda jest taka, że będę siedzieć sama, bo wstyd mi powiedzieć prawdę".

Sob. 23 marca