Newsy - Strona 1480
Aż dziw bierze, że "Taniec z Gwiazdami" wciąż wzbudza w telewidzach tak ogromne emocje. W końcu program jest emitowany w telewizji już od wielu lat. Bez wątpienia kluczem do sukcesu jest w tym przypadku dobór odpowiednich osobowości. W niedzielnym odcinku odpadła para, która cieszyła się sporą sympatią. Fani mają co do tego mieszane uczucia.
Pon. 28 października
Jedna z gazet dowiedziała się, że Przemysław Czarnek już był przekonany o tym, że zostanie namaszczony przez Jarka Kaczyńskiego na kandydata PiS w wyborach prezydenckich. A jednak, chociaż Przemysław od Dzbana już witał się z gąską, jego kandydatura nagle została zablokowana. Obecnie nic nie jest przesądzone w tej sprawie.
Pon. 28 października
Jak wiadomo, w ostatni weekend października zawsze odbywa się prawdziwe zatrzęsienie imprez halloweenowych. W Polsce staje się to coraz bardziej popularne. Dzieci przebierają się i zbierając cukierki, a dorośli bawią się na imprezach. Monika Olejnik również wybrała się na party. Wskoczyła w odważny strój i była nie do poznania.
Pon. 28 października
Karol Strasburger to jeden z najbardziej znanych prezenterów i aktorów, którego widzowie kojarzą przede wszystkim z "Familiady". Okazuje się jednak, że nawet tak wybitna postać jak Karol Strasburger nie może liczyć na dobre świadczenie emerytalne. Przy takiej emeryturze trudno wiązać koniec z końcem. Szczerze współczujemy.
Pon. 28 października
"Moja córka wczoraj przyniosła zaproszenie na przyjęcie do koleżanki. Zapowiadało się na zwykłą kameralną imprezkę – kilka dziewczynek, mama, babcia i ciotki koleżanki. Wszystko brzmiało zupełnie normalnie - aż do momentu, kiedy zobaczyłam, co to za okazja. 'Period party' na cześć pierwszej M. Przez chwilę myślałam, że to żart. Teraz nie wiem, czy w ogóle powinnam pozwolić córce tam pójść".
Nd. 27 października
"Mój syn Henryk mocno mnie rozczarował. Zdradził swoją żonę, wspaniałą kobietę, którą naprawdę polubiłam i z którą zawsze miałam świetny kontakt. Teraz ona nie chce mieć z nami, z rodziną Henia żadnego kontaktu, a co najgorsze – nie pozwala mi widywać mojego wnuczka, którego kocham całym sercem. Przez wybory mojego syna ja teraz płacę wysoką cenę i jestem na granicy wytrzymałości. Z jednej strony rozumiem synową, z drugiej – nie wiem, jak mam żyć bez tego małego chłopca".
Nd. 27 października
"Odkąd pracuję zdalnie, każdy dzień to dla mnie walka o przetrwanie. Mieszkam w bloku i niestety sąsiadka z mieszkania pode mną uczy swoją córkę gry na skrzypcach. Codziennie, niemal punktualnie, zaczynają się 'koncerty' małej, która dopiero stawia pierwsze kroki w muzyce, a jej skrzypce z każdym fałszywym dźwiękiem ranią coraz bardziej moje uszy. W domu nie mam gdzie uciec, a dźwięk niesie się przez całe osiedle. Próbowałem rozmawiać z sąsiadką, ale ona tylko wzrusza ramionami i mówi, że przecież 'dziecko musi ćwiczyć'. Cóż, moje nerwy też mają swoje granice".
Nd. 27 października
"Serce mi się kraje, gdy widzę, co zrobiła Marzena, moja synowa, po śmierci swojego ojca. Od zawsze miała lekki dystans do naszej wiary, ale nigdy nie myślałam, że pozwoli sobie na coś takiego. Zamiast urządzić tacie godny pogrzeb, postanowiła zaoszczędzić na wszystkim. W efekcie było krótkie pożegnanie w kaplicy cmentarnej, bez mszy, jakby to był jakiś formalny obowiązek do odhaczenia. Jej ojciec chyba przewraca się w grobie".
Nd. 27 października
Fundacja Michał Wiśniewskiego otrzymała pozew od Polskiej Fundacji Narodowej. Sprawa dotyczy wspólnego koncertu obu stron i zmiany miejsca i daty imprezy dokonanych przez pracowników Wiśniewskiego. PFN nie zgadzała się na wprowadzone modyfikacje i zarzuca instytucji piosenkarza, że ta nie promowała podczas wydarzenia ich organizacji. Sam zainteresowany nie chce zabierać głosu w tej sprawie, ale zrobił to za niego jego prawnik, który przedstawił inną wersję wydarzeń.
Nd. 27 października
"Zapisałam córkę do prywatnego przedszkola, bo chciałam dać jej najlepszy start, jaki możemy jej zapewnić. To miejsce oferuje świetne zajęcia dodatkowe, naukę języków, sporo rozwijających aktywności. Oczywiście, nie jesteśmy bogaczami, więc oboje z mężem wzięliśmy dodatkowe godziny pracy, żeby móc to opłacić. Na początku wydawało mi się, że damy radę, ale szybko okazało się, że jesteśmy jedyną 'zwykłą' rodziną w tej grupie, a rzeczywistość finansowa nas przerosła. Okazało się, że urodziny, imprezy i prezenty to tutaj zupełnie inny świat".
Nd. 27 października