Zgłoś naruszenie


Proszę uzupełnić wszystkie pola.

Pytania » Ciężarówki i Mamuśki » Ciąża, poród, połóg

babinka 2010-06-18 o godz. 00:40, liczba odsłon 97497 0

Jak u was wyglądały skurcze przepowiadające?

Opiszcie proszę swoje doświadczenia. Czy każdy je ma, kiedy się u was pojawiły, jak wyglądały, ile trwały i czy były bolesne

Odpowiedzi (66) | Kategoria: Ciężarówki i Mamuśki :: Ciąża, poród, połóg | Ostatnia odpowiedź: 2010-10-07, 01:59:56

Tagi: ,

Odpowiedz
x Dodaj odpowiedź
Najnowsze / Najstarsze

p.a 2010-06-18 o godz. 01:40 0

ja nie pamietam abym czegoś takiego doświadczyła lol
owszem pojawiały się twardnienia brzuszka,ale to chyba wszystko

_KaSiK_25 2010-06-18 o godz. 03:03 0

skurcze przepowiadające są to takie które pojawiają się nagle, wygląda to jak by juz sie miało zaczynać , ale po pewnym czasie po prostu ustają i wszystko wraca do normy
ja miałam kilka razy taki fałszywy alarm

poziomka 2010-06-18 o godz. 03:29 0

a ja nie miałam żadnych fałszywych alarmów
tylko pod koniec ciąży brzuch mi coraz częściej twardniał, nie wiązalo sie to raczej z bólem, chociaż czułam takie napięcie i siusiu mi sie wtedy chciało

generalnie skurcze przepowiadające od tych właściwych różnią się tym że są nieregularne, prawdziwe skurcze są regularne, pojawiają sie coraz częściej, coraz dłużej trwa sam skurcz no i przybierają na sile

jeśli coś zaczynasz odczuwać to możesz sobie wziąc nospe albo wypić kieliszek wina (albo albo ) i wskoczyć do wanny, jeśli to fałszywy alarm to powinno przejść a prawdziwe skurcze sie nasilą

babinka 2010-06-18 o godz. 03:48 0

dzięki za info. Ja jeszcze nic nie czuję tylko twardnienie brzucha, no ale piszecie że tych skurczy to wcale nie trzeba mieć, więc może i mnie ominą. Pytam bo lekarz powiedział, że urodzę w ciągu najbliższych dni, a jakoś zupełnie nie czuję się jakbym miała rodzić

_KaSiK_25 2010-06-18 o godz. 03:57 0

babinka tak jak napisała poziomka możesz ich nie czuć

EVI_ 2010-06-18 o godz. 04:57 0

ja mialam zaczely sie od ok 22 tygodnia, w 28 byly na tyle uporczywe - lapaly mnie po 20-scia razy dzinnie - nie bylo mowy zebym tego nie czula bo nie bylam wtedy w stanie chodzic ze musialam brac leki
u mnie tez byly to twardnienia tyle ze takie dosyc bolesne, lapaly mnie nawet jak lezalam plackiem i nic nie robilam, czulam taki scisk ze wyprostowac sie nie moglam przez chwile
za to w tej ciazy nic takiego mnie nie lapie :)
a jak nadszedl "ten" dzien to tez zalapaly mnie twardnienia, z tym ze wogole nie puscily, bylam przez prawie 5 godzin w jednym wielkim twardym jak kamien brzuchu, do tego doszedl bol z krzyza taki promieniujacy do brzucha- pierwszy raz w zyciu, po 2 godzinach nie bylam w stanie juz stac i lezec normalnie, nie pomogla ani no-spa ani prysznic , pojechalam do szpitala i tam juz zostalam :)

ale wiem ze niektore malo co czuja jakies skurcze, moja mama np caly dzien chodzila w skurczach, ale ciagle myslala ze to nie "to" wkoncu na wieczor poszla sama do szpitala bez torby sprawdzic czy wszystko ok a tam okazalo sie ze ma pelne rozwarcie i o malo co podczas badania nie urodzila lol

cypruska 2010-06-18 o godz. 12:40 0

Ja mialam twardnienia brzuszka i lekarz wlasnie mi powiedzial, ze to skurcze przedpowiadajace. Nie byly uporczywe ani bolesne.

Babinko, doczekac sie nie moge Twojej wyczekanej dzidzi :)

poziomka 2010-06-18 o godz. 13:32 0

EVI_ napisał(a):
ale wiem ze niektore malo co czuja jakies skurcze, moja mama np caly dzien chodzila w skurczach, ale ciagle myslala ze to nie "to" wkoncu na wieczor poszla sama do szpitala bez torby sprawdzic czy wszystko ok a tam okazalo sie ze ma pelne rozwarcie i o malo co podczas badania nie urodzila lol

no to ja własnie tak miałam, cały dzien regularne skurcze co 5 minut i byłam przekonana ze to jeszcze nie to bo napewno powinno bardziej boleć
dopiero koło 18:00 zrobiły sie co ok 3 minuty i stały juz dosć dokuczliwe, na tyle dokuczliwe ze stwierdziłam ze jedziemy do szpitala bo chce sie przekonac czy cos sie moze posuwa do przodu, liczyłam ze moze juz bedzie ze 3cm rozwarcia i dostane znieczulenie
no i okazalo sie ze rozwarcia jest 8cm i po pół godziny urodziłam

dobrze ze pojechalismy do szpitala bo przeszło mi przez myśl żeby jeszcze obejrzec "Przyjaciół" i dopiero jechać, gdybysmy tak zrobili to by chyba mąż odbierał poród w aucie

Babinko, ja tez sie nie moge doczekac Twojej dzidzi i życze takiego porodu jak ja mialam

babinka 2010-06-18 o godz. 13:47 0

dziękuje kochane, ja też już bym chętnie zobaczyła mojego szkraba a i za lekki poród się nie obrażę

kasica23 2010-06-19 o godz. 00:44 0

ja w dzień porodu mialam"twardnienie brzuszka" zresztą od kilkunastu dni tak miałam..pojechaliśmy na KTG a tak skurczyki 98%... porodowe a ja odczuwałam tylko stawianie brzucha... lol

Gość 2010-06-19 o godz. 01:25 0

U mnie twardnienie brzucha od 20 tc, teraz tez juz od tygodnia, ale to bezbolesne. A skurcze przepowiadajce na jakies 3 tygodnie przed porodem, silne i juz coraz bardziej bolesne. kilka dni przed porodem skurcze nad ranem co 10 min i potem przeszlo. A dzien przed porodem czulam sie juz strasznie ciezko, ledwo chodzilam, spuchlam i skurcze mialam bardzo czesto, wieczorem juz regularnie co 40 minut, ale ja nadal myslalam ze to znow falszywy alram, dopiero nada ranem jak skurcze byly co 10-8 minut zadzwonilam do poloznej
babinko ja tez sie nie moge doczekac twojego malenstwa :D

kasica23 2010-06-19 o godz. 07:20 0

babinka napisał(a):dziękuje kochane, ja też już bym chętnie zobaczyła mojego szkraba a i za lekki poród się nie obrażę napewno bedzie lekki :) a pozatym ja jednak byłam pierwsza :P 8)

babinka 2010-06-19 o godz. 09:45 0

no widzisz Kasica lol bo my z Monią za mało mężów wykorzystujemy i dla tego tak nam to rodzenie wolno idzie

Gość 2010-06-19 o godz. 11:30 0

babinko ja wykorzystywalam meza, mylam podlogi, okna, po schodach latalam i poza zadyszka (i porzadkiem ) nic z tego nie bylo lol a rodzic zaczelam jak juz zwatpilam ze w ogole urodze lol

babinka 2010-06-19 o godz. 13:14 0

ja to mam już chęć rodzić głównie żeby właśnie mężowi na złość zrobić choć wiem że dla małej ze względu na antybiotyki, które biorę, lepiej by było jeszcze poczekać ze 3 dni

poziomka 2010-06-20 o godz. 02:38 0

babinka napisał(a):ja to mam już chęć rodzić głównie żeby właśnie mężowi na złość zrobić choć wiem że dla małej ze względu na antybiotyki, które biorę, lepiej by było jeszcze poczekać ze 3 dni
a czemu urodzenie dzidzi to bedzie zrobienie mężowi na złość? bo nie rozumiem

babinka 2010-06-20 o godz. 03:28 0

poziomka, dłuższa historia hi hi lol generalnie nie jesteśmy w najlepszych stosunkach, on jest teraz daleko w pracy i chciał żebym na niego czekała z porodem lol

pojechaliśmy na KTG a tak skurczyki 98%...
Kasica, a co cię tknęło żeby właśnie wtedy pojechać do szpitala, skoro brzuch już ci tak twardniał od jakiegoś czasu?

MoniC_86 2010-07-26 o godz. 05:04 0

u mnie byly dosc bolesne lecz nie czeste..teraz z biegiem czasu stwierdzam iz bole przepowiadajace niczym nie sa podobne do skurczy porodowych...gdyz bole mialam dosc klujace niz rozrywajace..wiec mysle ze nie maja nic z soba wspolnego :D

anetam31 2010-08-11 o godz. 04:52 0

poziomka napisał(a):EVI_ napisał(a):
ale wiem ze niektore malo co czuja jakies skurcze, moja mama np caly dzien chodzila w skurczach, ale ciagle myslala ze to nie "to" wkoncu na wieczor poszla sama do szpitala bez torby sprawdzic czy wszystko ok a tam okazalo sie ze ma pelne rozwarcie i o malo co podczas badania nie urodzila lol

no to ja własnie tak miałam, cały dzien regularne skurcze co 5 minut i byłam przekonana ze to jeszcze nie to bo napewno powinno bardziej boleć
dopiero koło 18:00 zrobiły sie co ok 3 minuty i stały juz dosć dokuczliwe, na tyle dokuczliwe ze stwierdziłam ze jedziemy do szpitala bo chce sie przekonac czy cos sie moze posuwa do przodu, liczyłam ze moze juz bedzie ze 3cm rozwarcia i dostane znieczulenie
no i okazalo sie ze rozwarcia jest 8cm i po pół godziny urodziłam

dobrze ze pojechalismy do szpitala bo przeszło mi przez myśl żeby jeszcze obejrzec "Przyjaciół" i dopiero jechać, gdybysmy tak zrobili to by chyba mąż odbierał poród w aucie

Babinko, ja tez sie nie moge doczekac Twojej dzidzi i życze takiego porodu jak ja
mialam

ja w prawdzie mam termin na 2 lipca, ale lekarz mowi ze juz w tym tygodniu powinno byc po wszystkim. skurcze mnie lapia kilka razy dziennie i w nocy, sa nieregularne, niektore sa slabe niektore, naprawde mocne, ale dla mnie do zniesienia. jak czytam niektore wasze przypadki tak jak ten to tez tak bym chciala. to moja druga ciąża a boje sie gorzej niz przy poprzedniej

Isza 2010-08-18 o godz. 01:23 0

Jakoś nas naszło w nocy na czułości no i po, poczułam, że co jakiś czas czuje lekkie kłucie w podbrzuszu, więc mówię do miśka, że chyba mam skurcze to była 2.00 w nocy. Misiek oczywiście podręcznik dla rodziców w dłonie, otwiera na odpowiedniej stronie, bierze zegarek i liczy. Skurcze pojawiały się co 3 minuty i trwały po 20 sekund- a misiek na to - eeeeee jeszcze nie rodzisz tu jest napisane, że jak skurcze pojawiaja się co 10 minut to czas najwyższy, żeby zgłosić się do szpitala. Chwilę trwało zanim zrozumiał, że ja mam już co 3 minuty i że zaraz będę rodzić. O 3.00 wyjechaliśmy z domu a o 6.00 Mati był na świecie.
Same skurcze w domu i szpitalu nie były aż tak bolesne, dopiero godzinę przed się nasiliły i te już bardzo bolały.

mysia:) 2010-08-19 o godz. 00:57 0

Isza napisał(a): eeeeee jeszcze nie rodzisz

a my 10 dni po terminie zgłosiliśmy się na kolejne ktg do szpitala, skurczy brak, ale lekarz zaproponował żebyśmy już zostali... po godzinie spędzonej na sali przedporodowej (chyba ze stresu) dostałam bóli krzyżowych a po badaniu okazało się że rozwarcie na 7 i już niedługo i szybko urodzę - to było ok godz 17 - później nie było tak łatwo i szybko jak przewidywał lekarz, Wojcio urodził się o 1.35 cc :D

kicia83 2010-09-22 o godz. 10:18 0

hej dziewczyny ...MARYSIA widze ze mamy podobna sytuacje ja juz 2 dni po terminie w piatek mam sie zglosic na ktg a w niedziele na 7 dni po terminie mam isc juz na oddzial sie polozyc i sie zobaczy czy skurcze przyjda czy wywolanie ..na wywolanie skurczy juz wszystko chyba robilam sprzatam jezdzae autem oczywiscie jako pasarzer po tych naszych polskich drogach z dziurami hehe a nawet juz z moim mezusiem ingerowalismy w luzku ale nic nie pomoglo ..mialam skurcze i to juz od 2 tygodni ale sa ta zawsze pojedyncze takie z nienacka i szybko ustaja .....

czarnaaj 2010-09-22 o godz. 23:12 0

ja amilam wywolany porod oksytocyna bo nie bylo przepowiadajacych skurczy ani zadnych i dwa tyg po terminie

kicia83 2010-09-23 o godz. 02:56 0

czarnaaj napisał(a):ja amilam wywolany porod oksytocyna bo nie bylo przepowiadajacych skurczy ani zadnych i dwa tyg po terminie no ja nie wiem czym mi beda wywolywac ..... zobaczymy mysle tez zeby to nie bylo czasem przez cc... juz 3 dni po terminie ...moze maly nie umie sie ulozycz nio ale z badan wynika ze jest dobrze , moja mama miala cc bo miala zle ulozone dziecko tzn mojego brata i pepowine do okola szyji ale ze mna miala latwy porod ....zobaczymy jak na razie uciekam lezec bo maly mnie wlasnie skopal i zeber nie czuje hehe

wiem 2010-09-23 o godz. 12:28 0

żądnych skurczy przepowiadających, te które za takie uważali w szpitalu okazały się po dobie jedynymi jakie mój organizm zamierzał mieć, więc rodziłam po masażach szyjki, kroplówkach i straszeniu mnie cesarką, było uroczo

Koka 2010-09-26 o godz. 13:48 0

ja przy pierwszym porodzie nie mialam w ogole skurczy przepowiadajacych.Jak juz dostalam skurczy to po kilkunastu godzinach urodzil sie luca lol za to mialam przez jakis tydzien przed porodem plamienia.Natomiast przy drugim porodzie mialam przepowiadajace i to kilka dni z rzedu.To takie bole jakby porodowe, tylko ze po pewnym czasie zamiast narastac to przechodza

Kochamslonko 2010-09-30 o godz. 00:58 0

Świetny temat :) no to teraz ja czekam wprawdzie miała już podobne objawy (typu twardnienie brzucha) ale to chyba jeszcze zbyt wcześnie bo termin mam dopiero za miesiąc lol

mysia:) 2010-09-30 o godz. 01:24 0

wiem napisał(a):rodziłam po masażach szyjki, kroplówkach i straszeniu mnie cesarką, było uroczo dla mnie cesarka to było wybawienie, główka do połowy widoczna stanęła w miejscu! heh ale sie działo...

kochamslonka witamy! czekamy na relacje skurczowe..i nie tylko! :)
kicia 83 chyba już w szpitalu...

Ula :) 2010-09-30 o godz. 02:20 0

ja mialam lekkie bole jak miesiaczkowe dobe przed porodem, a potem kilka godzin przed sie nasilily i byly regularne, pojechalismy do szpitala o polnocy, mala przyszla na swiat 1.45 w nocy :D szybko i na temat

Kochamslonko 2010-10-07 o godz. 00:50 0

Laseczki mało piszecie o tym czy towarzyszyły temu bóle krzyża? Bo ja mam już takie bóle jak miesiączkowe...cholernie mocne od tygodnia i bóle miednicy....ale bardziej boli mnie cały kręgosłup niż krzyż :| i już nie wiem bo do terminu jeszcze jakieś 3 tyg.

kasiagio 2010-10-07 o godz. 00:53 0

kochamsłonko bóle krzyża one są takie rozrywające boli w sumie cały dół nie umiem tego dobrze wytłumaczyć ale dlaczego nie idziesz z tymi bólami do twojego ginka może dzidzia się już prosi na ten światek

A rzy bulach przepowiadających ja przynajmniej nie miałam bóli krzyrza tylko lekki bół brzucha nawet nie jak na @ i brzuch ni twardniał ale to jakoś tydzien przed porodem zaczęło się dziać

Kochamslonko 2010-10-07 o godz. 01:04 0

Noooo to cool :D to ja mam dokładnie takie objawy...właśnie dzwoniłam do ginka...jadę w piątek będziemy robić USG i KTG :D już się doczekać nie mogę :D

kasiagio 2010-10-07 o godz. 01:14 0

kochamsłonko dobrze że zadzwoniłaś a jeżeli chodzi o kręgosłup to ból powinien ustąpić jak się położysz jak nie to nie jest to ból kręgosłupa to juz bóle krzyżowe ale może nie jest tak żle

Kochamslonko 2010-10-07 o godz. 01:17 0

kasiagio, dziękuje za rady :) bo niestety u siebie nie mam z kim pogadać...moja mama mówi ze już nie pamięta a te znajome co rodziły niedawno to tylko znajome wiec o takich sprawach ciężko z nimi gadać :) a niestety padło na mnie by przecierac szlaki w rodzinie :)

mysia:) 2010-10-07 o godz. 01:21 0

kochamsłonko ciekawe czy do piątku wytrzymasz 2w1 no ja krzyżowe miałam i bolały mocno...

kasiagio 2010-10-07 o godz. 01:24 0

Oj bolała bolało jak sobie przypomne to aż ciarki przechodzą

Kochamslonko 2010-10-07 o godz. 01:26 0

mówicie?? To ja już sama nie wiem...może dzisiaj do niego jechać?

mnie krzyż właściwie wcale nie boli tylko miednica baaaardzo...pod brzuchem zwłąszcza

mysia:) 2010-10-07 o godz. 01:28 0

kasiagio e tam!b teraz to ja już się tylko usmiecham do wspomnień :D ja to się zawsze zastanawiałam przed porodem, bo cała w strachu na to co mnie czeka ..jak ja dam radę? i jeszcze podziwiałam inne kobiety co miały za sobą poród i decyduję się na drugą dzidzię, bohaterki ! a teraz sama myślę o drugim dziecku :D

kochamslonko daleko masz do szpitala?

Kochamslonko 2010-10-07 o godz. 01:31 0

chce rodzic dość daleko...tak z godzina jazdy...a co do kobiet bohaterek to mam teraz to samo odczucie i też boję się czy dam radę...
Martwi mnie tylko, że jeszcze tyle dni do terminu a ja mam już takie objawy...to chyba nie dobrze

mysia:) 2010-10-07 o godz. 01:31 0

bo ja to w szpitalu byłam na ktg a zostawili tylko dlatego ze przenoszona, bóle jak bóle, kręgosłup łupał ze nie wiem co! ale ja się nie skapłam bo pierwszy poród to się nie wie co i jak, dopiero jka mnie zbadali i rozwarcie na 7 było to się doszło do mnie że rodzę, nie odeszły mi wody i nic z brzuchem nie działo się, każda inaczej więc moim zdaniem to lepiej zrobić falstart...

kasiagio 2010-10-07 o godz. 01:31 0

mysia ja szłam na poród całkiem nieswiadoma wiedziałam że będzie boleć ale mówiłam sobie że poboli ale urodzę niuńkę zobacze i juz o wszystkim zapomnę niestety rodziłam moją córcię dwa razy raz naturalnie i nie dałaby rady wyjść i potem cc mi robili no i jest
kochamslonko trzy głębokie wdechy i uspokuj się nie wolno się denerwować

mysia:) 2010-10-07 o godz. 01:33 0

a bliżej nie masz szpitala z ktg lub lekarza na kontrol? j abym nie czekała, lepiej sprawdzić

DASZ RADĘ I BĘDZIE DOBRZE!

kasiagio 2010-10-07 o godz. 01:36 0

Ale ten szpital to trochę daleko popieram mysie lepiej to sprawdzić

Kochamslonko 2010-10-07 o godz. 01:37 0

kurcze jest taki jeden szpital ale jak mnie juz zostawia?? (nie daj boże) a wszyscy mi odradzają by tam rodzic. Zadzwonię do ginka i pojadę dzisiaj prywatnie...mam nadzieję, że ma jeszcze czas dzisiaj.

mysia:) 2010-10-07 o godz. 01:39 0

kochamsłonko spokojnie zadzwoń do ginka lub przychodni czy mają ktg, w szpitalu zrobia na pewno z tym że u nas odpłatnie jeśli przed terminem czy jakoś tak ale to nie jest przecież istotne! i spokojnie jedź i sprawdź lepiej być spokojną niź siedzieć w bólach i myśleć czy to już!

Kochamslonko 2010-10-07 o godz. 01:40 0

umowilam sie na 20.15...kurde stresuje mnie ten typ :P

mysia:), masz racje

mysia:) 2010-10-07 o godz. 01:41 0

kocham słonko karygodne! nie ma czas tylko musi mieć czas! to jego obowiązke sprawdzić!
no i najpierw do ginka skoro szpital beee a później transporcik ewentualnie to wybranego i rodzinkę na nogi postaw zeby byli w gotowości!

a jeśli do 20 będziesz czuła ze coś bardziej się rozwija z bólami to grzej do szpitala!

kasiagio 2010-10-07 o godz. 01:42 0

kochamsłonko teraz połóż się i odpoczywaj ja wiem co to znaczy przy pierwszym dziecku łatwo mówić nie stresuj sie ale to trudno wychodzi odpoczywaj

mysia:) 2010-10-07 o godz. 01:43 0

co do ginków to oni czasami myuślą że jak pierwszy raz się rodzi to od razu panujemy! za to oni rutyniarze! wrrrrrrr

Kochamslonko 2010-10-07 o godz. 01:43 0

:) ja już tak bardzo bym chciała moje Maleństwo, że mam wielka nadzieje, ze to już a z drugiej strony boje sie jak cholera...nie tylko porodu ale też żeby zdrowiutki był mój Skarbek...masakra jakie mam mieszne uczucia....chyba sie herbaty napije :P

mysia:) 2010-10-07 o godz. 01:44 0

zgadzam się z kasiagio odpoczywaj! jesteś sama czy masz kogoś w razie czego pod ręką??

Kochamslonko 2010-10-07 o godz. 01:45 0

kasiagio, mysia:), jesteście niezastąpione :) jak to dobrze, że znalazłam to forum :) bo ja to całkiem jestem zielona....

kasiagio 2010-10-07 o godz. 01:45 0

mysia tu masz rację mnie wyrzucili na salę przez nie wiem ile godzin bo to pierwsze dziecko i potrzeba czasu gdyby nie taka super starej daty położna to bóg wie co by ze mną było miałam już 10 cm rozwarcia :o

Kochamslonko 2010-10-07 o godz. 01:46 0

mama pracuje 600metrow od mojego mieszkania wiec będę dzwonić jak coś

mysia:) 2010-10-07 o godz. 01:47 0

kochamsłonko oby zdrowe! nie stresuj się! tak to jest i chcemy i się boimy! maleństwo też już chce a sie boi pewnie! nie funduj mu stresów ..ja się za bardzo stresowałam...

kasiagio 2010-10-07 o godz. 01:48 0

A to dobrze że nie jesteś sama :) ale ja się znowu poryczałam nie wiem co się dzieje jakąś przewrażliwiona jestem

mysia:) 2010-10-07 o godz. 01:49 0

czuję się jakbyśmy już poród odbierały!!!!!!

dobrze że jest mama blisko to i ja spokojniejsz bo już chciałam jechać do ciebie :D trochę bym spod warszawy jechała ale co tam!

kasiagio napisał(a):ja się znowu poryczałam nie wiem co się dzieje jakąś przewrażliwiona jestem bo tu się nowe życie na świat pcha!!

Kochamslonko 2010-10-07 o godz. 01:50 0

haha :) mysia:), może akurat byś zdążyła :P kasiagio, ja też się lubię porozklejać :D

kasiagio 2010-10-07 o godz. 01:51 0

mysia ale nie wiesz ile to pomaga jak się ma kogo zapytac jak to będzie choć to nie to samo trzeba to przeżyć ja dzisiaj juz raz się poryczałam jak dziewczyny mi napisały że kciuki za mnie trzymają no i teraz jak zobaczyłam że jestesmy niezastąpione coś się dzieję we mnie czy mi sie zdaję :o

Kochamslonko 2010-10-07 o godz. 01:52 0

kasiagio napisał(a):ja się znowu poryczałam nie wiem co się dzieje jakąś przewrażliwiona jestem bo tu się nowe życie na świat pcha!!
:) no jak sobie wyobrażam moje Małe kochanie jak już je będę mogła na rączki wziąć :) już mu tam do brzuszka szeptałem, że calutkiego go wycałuję :D cicho bo ja też zaraz będę ryczeć :)

mysia:) 2010-10-07 o godz. 01:53 0

ale co kasiagio? za co kciuki? testujesz czy jak bo nie wiem??

kochamslonko no a za komplement dziękujemy, ważne ze się dobrze czujesz z nami i masz zkim pogadać ;)

Kochamslonko 2010-10-07 o godz. 01:54 0

kasiagio napisał(a):mysia ale nie wiesz ile to pomaga jak się ma kogo zapytac jak to będzie choć to nie to samo trzeba to przeżyć :o
prawda....czuje sie teraz o wiele pewniej....

mysia:) 2010-10-07 o godz. 01:55 0

nie rozklejać mi się kobity bo ja dziś dobrym humorem będę zarażać! wczoraj bym gryzła ale już dziś duuużo lepiej!!

dziewuszki tylko myslęsobie ze zaczynamy nie na temat... kochamslonko jest nas więcej na kawce i herbatce choś do nas :D bo tu moderator nas przepędzi

kasiagio 2010-10-07 o godz. 01:56 0

mysia u mnie to trzeci miesiąc staranek i testuje za tydzień

mysia:) 2010-10-07 o godz. 01:58 0

kasiagio no to jasne!! trzymamy kciuki!!

kasiagio 2010-10-07 o godz. 01:59 0

oj racja

Podobne tematy
Kategorie pytań