Zgłoś naruszenie


Proszę uzupełnić wszystkie pola.

Pytania » Ciężarówki i Mamuśki » Nasze maluchy

BOLKOWA 2009-08-12 o godz. 09:59, liczba odsłon 27830 0

ZOBACZCIE CO ZNALAZŁAM... POEZJA O DZIECIACH...

WESZŁAM NA NOWORODKA I UMIEŚCIŁA TO TAM JEDNA Z DZIEWCZYN - MI SIĘ PODOBA...

Nasze dzieci na nas patrzą,kiedy
mówimy o wodzie, a pijemy wino.

Nasze dzieci na nas patrzą,kiedy
mówimy, że wielbimy pokój, a potem
się o bzdurę kłócimy z sąsiadem.

Nasze dzieci na nas patrzą,kiedy
mówimy, że kochamy ich matkę,
a potem wrzeszczymy na nią,
bo nie smakuje mi kotlet.

Nasze dzieci na nas patrzą,kiedy
mówimy o ochronie środowiska, a potem
rzucamy na ziemię papierosa.

Nasze dzieci na nas patrzą,kiedy
w niedzielę idziemy do kościoła, a wracając
kłócimy się o jakiś drobiazg.

Nasze dzieci na nas patrzą,kiedy
mówimy, że w życiu ważna jest tylko miłość,
a potem patrzą na seks i pieniądze.

Nie zapominajmy o milczącym spojrzeniu
naszych dzieci i o ich cichym sądzie,
który nas może ocalić od Wielu nikczemności.

Odpowiedzi (28) | Kategoria: Ciężarówki i Mamuśki :: Nasze maluchy | Ostatnia odpowiedź: 2010-01-31, 06:30:14

Tagi: , , ,

Odpowiedz
x Dodaj odpowiedź
Najnowsze / Najstarsze

BOLKOWA 2009-08-12 o godz. 10:59 0

I TO:

Lata dzieciństwa

Dzisiejsze nieśmiałe dziecko, to to,
z którego wczoraj się śmialiśmy.

Dzisiejsze okrutne dziecko, to to,
które wczoraj biliśmy.

Dzisiejsze dziecko, które oszukuje, to to,
w które jeszcze wczoraj nie wierzyliśmy.

Dzisiejsze zbuntowane dziecko, to to,
nad którym się wczoraj znęcaliśmy.

Dzisiejsze zakochane dziecko, to to,
które wczoraj pieściliśmy.

Dzisiejsze roztropne dziecko, to to,
któremu wczoraj dodawaliśmy otuchy.

Dzisiejsze serdeczne dziecko, to to,
któremu wczoraj okazywaliśmy miłość.

Dzisiejsze mądre dziecko, to to,
które wczoraj wychowaliśmy.

Dzisiejsze wyrozumiałe dziecko, to to,
któremu wczoraj przebaczyliśmy.

Dzisiejszy człowiek, który żyje miłością
i pięknem, to dziecko, które wczoraj
żyło radością.

BOLKOWA 2009-08-12 o godz. 11:00 0

I JESZCZE:

Miłością jest...

Miłością jest... przemierzanie pokoju w nocy, aby kołysanką i ciepłymi
słowami utulić ciebie płaczącego wtedy, kiedy całe moje ja pragnie odpocząć.

Miłością jest... malowanie różowego olbrzyma bez rąk i z jednym okiem,
mającego na sercu wypisane słowa: "Moja mama jest najlepsza".

Miłością jest... czytanie tej samej bajki piąty raz, bez pominięcia
najdrobniejszego jej szczegółu.

Miłością jest... ostatni, klejący się cukierek, oblepiony kurzem i sierścią psa,
nie zjedzony, trzymany dla mnie w kieszonce.

Miłością jest... zdobywanie nowych umiejętności, które kiedyś
przydadzą się nam, abyśmy umieli pomóc tobie w dorastaniu.

Miłością jest... przesłodzona herbata i rozmoczone w niej ciasteczko
pozostawione w dniu moich urodzin o 6.30 rano przy naszym łóżku.

Miłością jest.... powiedzieć czasem stanowczo: "Nie", nawet jeśli:
"Wszyscy to robią".

Miłością jest... zgoda na twoje odejście, kiedy otwierasz drzwi
i wyruszasz w świat; zgoda przeżywana z ciężkim sercem, ale też
z modlitwą w mojej duszy i uśmiechem na twarzy.

Miłością jest... umiejętność dzielenia wiary, która jest zapewnieniem,
że ty, teraz jeszcze dziecko, potem możesz rozjaśnić naszą przyszłość.

BOLKOWA 2009-08-12 o godz. 11:00 0

Czym żyje dziecko...

Jeżeli żyje ciągle karane,
stanie się bardziej nieprzejednane.

Jeżeli żyje we wrogości,
stanie się bardziej agresywne.

Jeżeli żyje wyśmiewane,
stanie się bardziej nieśmiałe.

Jeżeli żyje odrzucane,
stanie się bardziej nieufne.

Jeżeli żyje w pogodzie ducha,
stanie się bardziej zrównoważone.

Jeżeli żyje onieśmielane,
stanie się bardziej uzależnione.

Jeżeli żyje w zrozumieniu,
stanie się bardziej wyrozumiałe.

Jeżeli żyje w lojalności,
stanie się bardziej sprawiedliwe.

Jeżeli żyje w jasności,
stanie się bardziej ufne.

Jeżeli żyje doceniane,
stanie się bardziej pewne siebie.

Jeżeli żyje tu przyjaźni,
stanie się prawdziwym przyjacielem
dla swojego świata.

Jeżeli żyje w wierze,
stanie się chrześcijaninem
dumnym z tego i szczęśliwym.

BOLKOWA 2009-08-12 o godz. 11:01 0

Rodzice do dzieci

Daliśmy wam życie,
ale nie możemy go przeżyć za was.

Możemy was uczyć, ale nie możemy zmusić,
byście się nauczyli.

Możemy dać wam wskazówki,
ale nie możemy was prowadzić.

Możemy dać wam swobodę,
ale nie możemy za nią odpowiadać.

Możemy prowadzić was do kościoła,
ale nie możemy zmusić, byście wierzyli.

Możemy was nauczyć odróżniać dobro i zło,
ale nie możemy podejmować za was decyzji.

Możemy ofiarować wam miłość,
ale nie możemy jej narzucać.

Możemy was nauczyć dzielić się z innymi,
ale nie możemy uczynić was niesamolubnymi.

Możemy nauczyć was szacunku,
ale nie możemy zmusić was do honorowego zachowania.

Możemy radzić wam w sprawie przyjaciół,
ale nie możemy wybrać ich za was.

Możemy was uświadomić, ale nie możemy zmusić,
byście się dobrze prowadzili.

Możemy mówić wam o piciu,
ale nie możemy za was mówić "nie".

Możemy wskazać wam szczytne cele,
ale nie możemy ich za was osiągać.

Możemy mówić wam o dobroci,
ale nie możemy zmusić was do miłosierdzia.

Możemy przestrzegać was przed grzechem,
ale nie możemy was zmusić do pójścia drogą Bożą.

Możemy powiedzieć wam, jak macie żyć,
ale nie możemy dać wam życia wiecznego.

beacik 2009-08-12 o godz. 11:40 0

BOLKOWA, to jest rewelacyjne!!!
Cała prawda ubrana w słowa i zawarta w kilkudziesięciu zdaniach!
To jest trochę jak "Podręcznik wychowywania dziecka"!
Naprawdę świetne!!!

Gość 2009-08-12 o godz. 21:26 0

fajne

Hala 2009-08-12 o godz. 22:10 0

fajne to mało powiedziane. Gdzie ty to znalazłaś?

Już doczytałam, na noworodku

katekate 2009-08-12 o godz. 23:36 0

piekne i wszystkie chcialybysmy tak wlasnie uczyc nasze dzieciaczki zycia - tylko to chyba strasznie trudne - jak to zrobic???

Aga27 2009-08-13 o godz. 05:34 0

Bolkowa cudne!!!!!!!!!!!

Katekate trudne i mozolne, wymagajace cierpliwosci i sily i madrosci, ale ja wierze ze mozliwe.

Aga27 2009-08-13 o godz. 05:40 0

napisalam o madrosci zapomnialam dodac ze ja ucze sie jej patrzac na moje dzieci

katekate 2009-08-13 o godz. 07:06 0

ja tez wierze, ze mozna, tylko...wlasnie sie ostatnio caly czas zastanawiam jak to bedzie...

maly juz jest coraz bardziej swiadomy wszystkiego - to w pewnym sensie przerazajace bo jestem taka niedoskonala ...

Hala 2009-08-15 o godz. 03:02 0

W Wolnej chwili zaglądam sobie do tych wierszy, dzięki BOLKOWA

BOLKOWA 2009-08-15 o godz. 03:07 0

MI SIĘ TEŻ BARDZO PODOBAJĄ...

Kasiunia22 2009-08-15 o godz. 03:42 0

ja sie oczywiscei popłakałam, coś duzo płacze ostatnio ;) a przeciez jestesm szczęśliwa ;) pewnie własnie dlatego! ale bardzo chce wychowac mądre i dobre dziecko!

Gość 2009-08-16 o godz. 04:26 0

katekate! dla twojego dzieciatka jestes wszystkim
już wiem, ze moje dziecko będzie bałaganiarzem jak ja - przychodzę padnięta na 4 piętro ze spaceru i rzucam torbą a mały ścigą czapke i rzuca ją w kąt.. zamiast sie martwic smieję sie bo jest słodki -nie jest zły czy złosliwy po porstu obserwuje mamę a ja siadam na podłodze i sie śmieje, przychodzi potargać mnie za włosy i popiszczec ze mną - TO JEST POEZJA, jestem niedoskonala jak tylko moze byc matka ale kocham je ponad zycie i nastepne moje zycie :D

Aga27 2009-08-19 o godz. 04:21 0

Nasze dzieci na nas patrzą,kiedy
mówimy o wodzie, a pijemy wino.

Nasze dzieci na nas patrzą,kiedy
mówimy, że wielbimy pokój, a potem
się o bzdurę kłócimy z sąsiadem.

Nasze dzieci na nas patrzą,kiedy
mówimy, że kochamy ich matkę,
a potem wrzeszczymy na nią,
bo nie smakuje mi kotlet.

Nasze dzieci na nas patrzą,kiedy
mówimy o ochronie środowiska, a potem
rzucamy na ziemię papierosa.

Nasze dzieci na nas patrzą,kiedy
w niedzielę idziemy do kościoła, a wracając
kłócimy się o jakiś drobiazg.

Nasze dzieci na nas patrzą,kiedy
mówimy, że w życiu ważna jest tylko miłość,
a potem patrzą na seks i pieniądze.

Nie zapominajmy o milczącym spojrzeniu
naszych dzieci i o ich cichym sądzie,
który nas może ocalić od Wielu nikczemności.

Tak dla przypomnienia bo to chyba najwazniejsze dla naszych dzieci .

Hala 2009-08-19 o godz. 04:24 0

Masz rację.

A wiersz o miłosci moja siostra wpisze na urodzinowej kartce dla swojej córki, która za 2 tygodnie skończy 18 lat.

katekate 2009-08-21 o godz. 01:45 0

edith - bardzo mi sie podoba to co napisalas i masz racje - nasze dzieci beda takie jak my

a wazne, zeby mialy wiare w siebie i umialy cieszyc sie zyciem lol

BOLKOWA 2009-10-08 o godz. 08:53 0

SZUKAM COŚ NOWEGO, ALE NOGDZIE NIC NIE MA...

Gość 2009-11-23 o godz. 04:39 0

piękne wiersze, a nie macie nic o oczekiwaniu na dziecko?

surrey 2009-11-24 o godz. 03:57 0

wzruszylam sie do lez...chce aby moja Coreczka byla wartosciowa osobka, ceniaca w zyciu zasady. Tak czesto jednak brakuje mi rady i doswiadczenia mojej Mamusi, ktorej nie bylo dane zobaczyc usmiechu wymarzonej wnuczki

dziekuje,ze podzielilas sie ta poezja ....bede do niej wracac...
serdecznie pozdrawiam

BOLKOWA 2010-01-14 o godz. 09:41 0

I ZNALAZŁAM COŚ TAKIEGO... :(:(
Coś się stało, ja żyję
Ja naprawdę żyję
Dar życia otrzymałam.
O, braciszka z boku poznałam
On też prawdziwie się raduje
I świata oczekuje.
Dzięki Ci mamusiu
I kochany Tatusiu
Braciszku patrz, coś się stało
Jakieś światło się tu dostało
Jakieś narzędzie błyszczące.
Ała! Jakieś kłujące
Braciszku co oni Ci robią?
Dlaczego dziurę w brzuszku Ci skrobią?!
Mamusiu! Braciszka rozrywają
Rączki mu wyrywają!
Właśnie wykłuli mu oko
I serduszko rozdarli głęboko.
Jestem krwią braciszka zbryzgana,
Mamusiu moja kochana.
Już nie ma nas dwoje-zostałam sama,
Jak ja się mamusiu boję
Pocę się w kolorze krwi
Mamusiu nie pozwól umrzeć mi.
MAMUSIU!
Ten potwór paluszki mi obcina
Już jest kaleką Twoja dziecina.
Mamusiu, co ja takiego zrobiłam?
Ja tylko się życiem cieszyłam.
Mamusiu! Ja jestem miłością Boga do Ciebie
On naprawdę chce mieć nas w niebie?
Jego miłość nigdy się nie kończy
Nawet po śmierci się sączy.
Ratunku Mamo!
On urwał mi już kolano.
Tatusiu! Ja będę Twoim skarbeczkiem,
Będę Twoim aniołeczkiem, ale pomóż mi
Niech nie wyrywa drugiej rączki mi
Tatusiu, Mamusiu!
Ja mogę być głodna, nie potrzebuję pieniędzy
Kochani ja mogę żyć w nędzy
Ale nie pozwólcie aby mnie zamordowali
I życie mi zabrali.
Mamusiu, ja jestem jeszcze mała,
Ja będę zawsze Cię kochała
W Twojej starości będę promyczkiem słońca
Będę miłością Cię obdarzała do dni Twoich końca.
Mamusiu! Jakiś błyszczący nóż
Gardło podrzyna mi już
Nawet nie wiem jak Wy wyglądacie
I dlaczego mnie nie kochacie?!
Mamusiu!
Czy ja umieram dlatego, że tatuś Cię dręczy?
Że Cię nie kocha i męczy?
Ja Cię tysiąc razy mocniej będę kochała,
Ja Twoja córunia mała.
Ja będę Ci buzi na dobranoc dawała
Ja będę się z Tobą bawiła i śmiała.
Mamusiu kochana!
Nie pozwól żebym została zmasakrowana.
MAMUSIU !
On teraz szczypcami oczy mi rozdusi,
Nie będę widziała mojej mamusi
Ale Ty mnie mamusiu będziesz widziała
Spójrz do śmietnika, tam będę leżała. Mamusiu!
Dlaczego życie mi dałaś
I tak okrutnie je odebrałaś?Twoją córunię w krematorium spalili
Ale duszy jej nie zabili
Ja w Twoim umyśle będę żyła,
Będę po nocach Ci się śniła
I będę po nocach do Ciebie wołała,
Ja Twoja Córunia mała.
Mamusiu, dlaczego zatykasz uszy ?
Przecież nikt Cię nie ogłuszy.
To przecież ja, Twój skarbek kochany
Ten co miał brzuszek rozerwany.
Mamusiu, pamiętasz jak się bałam ?
Jak o pomoc do Ciebie wołałam ?
A pamiętasz mamusiu oczy tego lekarza ?
Co śmiercią dzieci obdarza ?
Kto mu dał prawo, by zabił Twoja dziecinę ?
Twoją niewinną kruszynę, mamo.
Czy ta powolnej śmierci porcja
Nazywa się ABORCJA ?
Zapytaj rządzących o nazwiska
Poznaj tych ludzi z bliska
Sprawdź, czy oni tez swoje dzieci zabijają,
Czy tylko Ciebie w pogardzie moją ?
MAMUSIU.
W naszym kraju mordercy chodzą na wolności
A niewinnym łamie się kości.
Ustawy ludobójcze podejmują
I Tobą się wcale nie przejmują.
Mamusiu moja kochana,
Dlaczego cierpisz i jesteś załamana ?
To przecież ja, Twoja Córunia Twoja,
Mamusiu moja, gdybyś wtedy mnie ocaliła,
MAMUSIU !
W Twoim sumieniu, będę ciągle żyła
I będę za Tobą bardzo tęskniła
Że Twoja córeczka najbardziej by Cię kochała.
Mamusiu moja
Ja nawet teraz jestem Twoja!"
(autor nieznany)

joan. 2010-01-16 o godz. 17:19 0

Bardzo smutny ten ostatni wiersz To ja wkleje cos radosnego, moze to juz znacie:

ANIELSKIE DZIECIĘ
Pewnego razu było dziecko gotowe, żeby się urodzić. Więc któregoś dnia zapytało Boga:
- Mówią, że chcesz mnie jutro posłać na ziemię, ale jak ja mam tam żyć, skoro jestem takie małe i bezbronne?
- Spomiędzy wielu aniołów wybiorę jednego dla ciebie. On będzie na ciebie czekał i zaopiekuje się tobą.
- Ale powiedz mi, tu w Niebie nie robiłem nic innego tylko śpiewałem i uśmiechałem się, to mi wystarczało, by być szczęśliwym?
- Twój anioł będzie ci śpiewał i będzie się także uśmiechał do ciebie każdego dnia. I będziesz czuł jego anielską miłość i będziesz szczęśliwy.
- A jak będę rozumiał, kiedy ludzie będą do mnie mówić, jeśli nie znam języka, którym posługują się ludzie?
- Twój anioł powie ci więcej pięknych i słodkich słów niż kiedykolwiek słyszałeś, i z wielką cierpiwością i troską będzie uczył Cię mówić.
- A co będę miał zrobić, kiedy będę chciał porozmawiać z Tobą?
- Twój anioł złoży twoje ręce i nauczy cię jak się modlić.
- Słyszałem, że na ziemi są też źli ludzie. Kto mnie ochroni?
- Twój anioł będzie cię chronić, nawet jeśli miałby ryzykować własnym życiem
- Ale będę zawsze smutny, ponieważ nie będę Cię więcej widział.
- Twój anioł będzie wciąż mówił tobie o Mnie i nauczy cię, jak do mnie wrócić, chociaż ja i tak będę zawsze najbliżej ciebie.
W tym czasie w Niebie panował duży spokój, ale już dochodziły głosy z ziemi i Dziecię w pośpiechu cicho zapytało:
- O, Boże, jeśli już zaraz mam tam podążyć powiedz mi, proszę, imię mojego anioła.
- Imię twojego anioła nie ma znaczenia, będziesz do niego wołał: "Mamusiu".
Autor nieznany

xena_music 2010-01-17 o godz. 03:42 0

fajne te wiersze..podobają mi sie...
każdy z nas musi stać się dzieckiem jeśli chce zrozumieć dzieci i ich świat... bo faktycznie, dzieci tylko patrzą...obserwują.....
a potem mają gotowy program na życie-wzór..ale chyba nie zawsze dobry

Gość 2010-01-31 o godz. 06:25 0

to i wkleje mój mały zbiorek

MIŁOŚĆ KOBIETY [Fragment]

Miłość kobiety – to świętość i cnota,
Szczęście i siła, mądrość i natchnienie;
Miłość kobiety – to pierwsza pieszczota,
Co biedne dziecko na tej ziemi wita!
To pierwsza kropla pokarmu i życia,
Którą niemowlę w głodne usta chwyta.
To pieśń twej matki, którą Ci klęcząca,
Przy twej kolebce na uśpienie nuci;
Miłość kobiety – to błogosławieństwo,
Rada i wsparcie, które Bóg ci daje,
Na długą podróż przez nieznane kraje,
Po bliskich ścieżkach złych i dobrych losów. […]

Narcyza Żmichowska

***
ZA WÓZKIEM
Już nie leje tez, że dni się wleką,
Że ich żmudna nie zabija praca,
Że najdrożsi wszyscy gdzieś daleko,
Że mąż z miasta coraz później wraca,
Że czasami, nie wiedzieć skąd, płocha
Myśl do serca wkrada się zdradziecko –
Żyje znowu, pragnie żyć - bo kocha,
Już jej nie brak niczego - ma dziecko!

Gdy ją teraz szorstkie stówo draśnie,
Wnet na uśmiech usta się wysilą:
Byle cicho byto, kiedy zaśnie
Dziecko, z trudem uśpione przed chwilą…

Już jej żadna walka nie pokona:
Czując, że kres wytrwania już bliski,
Jak na ottarz śpieszy złożyć ona
Łzy swe ciche - u dziecka kołyski.

Oto wraca z przechadzki po lasku.
Cała w bieli, w ręku niezabudki,
Wózek przed nią toczy się po piasku,
Dzieciak ku niej zagląda spod budki
I gawędzą, słyszę, całą drogę...
Patrzę na nich w bolesnej zadumie:
Widać, dziecko wszystko to rozumie,
Czego nigdy pojąć ja nie mogę...!

Czesław Jankowski

***
Niewiele uczyniłam
w swoim życiu:
nie odkryłam niczego nowego,
nie stworzyłam
niczego wspaniałego.
Jestem zadowolona.
Dałam światu córkę.
Najcudowniejszą.
Najmądrzejszą.

Maya V. Patel

***
Kochająca i troskliwa matka, nie tylko uznaje,
Ale wręcz chroni
niezależność swej córki
i pomaga jej
wypłynąć pewnie
na szerokie wody

Rachel Billington

Gość 2010-01-31 o godz. 06:26 0

i jeszcze:

Od mojej mamy
najpierw otrzymam
wychowanie
a potem wolność.

Maya Angelou

***
Nie ma
na świecie niczego
z czym można by porównać
moment ujrzenia
swojego pierwszego dziecka.
Nie ma prostszego doznania,
zdarzającego się nieustannie
przez wieki
i w ubogich chatach,
i w pałacach
w jaskiniach
i w miejscach pustynnych.
Patrzyłam na małe zawiniątko…
i wiedziałam, że to nie ja
ją stworzyłam,
tyle że przy moim udziale
przyszła na te świat.
Istniała poza mną.
Przed sobą miała
własne życie, własny los.
Moim zadaniem było
doprowadzić ją
do dojrzałości, a potem
pchnąć w ramiona świata.

Katharine Trevelyan

***
Córka
„To córka” – oznacza,
że poznasz treść określenia:
„zmartwienie”.
Córka jest dla ciebie
pretekstem do budowania
domku dla lalek.
Córka wyczarowuje
koniec monotonii.
Córka jest twoim udziałem
w wieczności.

Pam Brown

***
Tak wiele
potrafię ją nauczyć
i tak wiele z niej wydobyć.
Chciałabym jej powiedzieć,
że w życiu mogą
przydarzać jej się porażki,
ale nigdy nie powinna
się poddawać.
Chciałabym nauczyć ją
mocno kochać,
cieszyć się
z najgłupszych drobiazgów
i być poważną.
Nauczyłabym ją
kochać życie…
umiałabym to zrobić…

Maya Angelou

***
Rodzi się dziecko,
a tobie nawet się nie śniło,
jak bardzo zmieni się
życie od tego momentu.
Odkrywasz,
że uaktywnił się w tobie
niewidzialny czujnik,
który wyłapuje
wszystkie zmiany oddechu,
skoki temperatury,
wszystkie subtelne
odcienie wyrazu twarzy
twojej maleńkiej córeczki.
I nikt ci nie powiedział,
że ta zmiana
jest nieodwracalna,
że będziesz odczuwać
w swoim sercu
każdy jej ból,
każdą stratę,
każde rozczarowanie,
każde niepowodzenie
i każde okrucieństwo,
jakiego doświadczy
w całym, swoim życiu.

Pam Brown

***
Swój pierwszy łabędź-Twój pierwszy dzień
nad morzem.
Twój pierwszy spacer
po wiosennej,
ukwieconej łące.
Pierwszy raz,
kiedy usłyszałaś
i pokochałaś
muzykę Chopina...
Towarzysząc Twoim
dziecięcym odkryciom,
przeżywałam na nowo
swoje własne.

Marion C. Garretty

***
Cichutko... Cichutko...
Moje małe dzieciątko,
posłuchaj,
coś rusza się w dziupli.
Jeśli będziesz
ciągle płakać,
obudzisz malutką jaskółkę.
Droższa mi jesteś niż chleb, droższa niż wszelka słodycz,
droższa niż ci, co umarli
- tak jesteś dla mnie droga.
Śpij, moja dzika jagódko,
śpij, mój czerwonousty
kwiatuszku, śpij...

Eileen Duggan

Gość 2010-01-31 o godz. 06:28 0

i jeszcze kilka:

Dziękuję, że nigdy
nie zbeształaś mnie
przy ludziach.
Dziękuję, że używając
całej gamy
starannie dobranych frazesów,
krzyczałaś i mówiłaś,
jak głupio postąpiłam.
A potem
zawieszałaś topór wojenny.
Dziękuję, że nie spisałaś
mnie na straty, kiedy byłam
wyjątkowo okropna.
Byłaś w tym odosobniona.
Dziękuję, że znosiłaś to,
czego nie sposób było znieść;
że robiłaś coś z niczego;
że dawałaś,
mając puste kieszenie.
Dziękuję, że robiłaś
rzeczy niemożliwe
z uśmiechem (nawet gdy czasami drżał).

Pam Brown

***
Obie jesteśmy
jak genetyczna
maszyna do szycia,
która jest napędzana
nieograniczoną miłością.

Carol Shields
***
Matki dają początek
naszemu życiu.
Uczą wyraźnie
i przejrzyście.
Pokazują
podstawowe wzory.
Ale dobre matki
- takie jak Ty -
po pewnym czasie
oddają nam igłę i mówią:
„Taki jest świat, kochanie.
Wybierz sobie
jakiś nowy odcień,
jakiś nowy wzór.
Uszyj sobie
swoje życie".

Pam Brown

***
Córka i jej matka
- niezależnie od tego,
jak bardzo
nie zgadzają się ze sobą
- nigdy się od siebie
nie uwolnią, gdyż są tak ściśle splecione
sercami i umysłami,
że - czy chcą, czy nie -
dzielą ze sobą
przez cale życie
każdą miłość,
każdą radość,
każdy smutek
i każdą gorycz.

Pam Brown

***
Kiedy mama
bierze głęboki oddech,
prostuje ramiona
i mówi do mnie
surowym głosem przygany:
„Córko, kobieta
zawsze musi być silniejsza,
niż najgorsze okoliczności",
wtedy oczami wyobraźni
widzę wiele pokoleń kobiet
niosących płomień.
Jest on ukryty głęboko
w ich wnętrzu, ale kobiety
przekazują go sobie
nawzajem tak, że nie przestaje płonąć.
I teraz moja matka oddaje mi go w opiekę.
Muszę dbać,
aby nigdy nie zgasł,
nie mogę sama
spłonąć od niego
i muszę przekazać go
mojej córce, gdy nadejdzie
właściwa pora.

Kim Chernin

***
Najbardziej
pragnęłam tego,
aby moja córka
mogła pewnie
wzbić się w swoje niebo,
gdziekolwiek by ono nie było;
a gdyby tam
znalazło się też
miejsce dla mnie,
to naprawdę
zebrałabym to,
co próbowałam posiać.

Helen Claes

Gość 2010-01-31 o godz. 06:30 0

Bolkowa - twoj wiersz poprostu wstrząsający

Podobne tematy
Kategorie pytań