Pytania » Ciężarówki i Mamuśki » Nasze maluchy
  • BOLKOWA 2009-08-12 o godz. 09:59, odsłony: 34702 0

    ZOBACZCIE CO ZNALAZŁAM... POEZJA O DZIECIACH...

    WESZŁAM NA NOWORODKA I UMIEŚCIŁA TO TAM JEDNA Z DZIEWCZYN - MI SIĘ PODOBA...

    Nasze dzieci na nas patrzą,kiedy
    mówimy o wodzie, a pijemy wino.

    Nasze dzieci na nas patrzą,kiedy
    mówimy, że wielbimy pokój, a potem
    się o bzdurę kłócimy z sąsiadem.

    Nasze dzieci na nas patrzą,kiedy
    mówimy, że kochamy ich matkę,
    a potem wrzeszczymy na nią,
    bo nie smakuje mi kotlet.

    Nasze dzieci na nas patrzą,kiedy
    mówimy o ochronie środowiska, a potem
    rzucamy na ziemię papierosa.

    Nasze dzieci na nas patrzą,kiedy
    w niedzielę idziemy do kościoła, a wracając
    kłócimy się o jakiś drobiazg.

    Nasze dzieci na nas patrzą,kiedy
    mówimy, że w życiu ważna jest tylko miłość,
    a potem patrzą na seks i pieniądze.

    Nie zapominajmy o milczącym spojrzeniu
    naszych dzieci i o ich cichym sądzie,
    który nas może ocalić od Wielu nikczemności.

    Odpowiedzi (28) Kategoria: Ciężarówki i Mamuśki :: Nasze maluchy Ostatnia odpowiedź: 2010-01-31, 06:30:14 Tagi: , , ,

Odpowiedz
Dodaj odpowiedź
Najnowsze / Najstarsze

  • BOLKOWA 2009-08-12 o godz. 10:59 0

    I TO:

    Lata dzieciństwa

    Dzisiejsze nieśmiałe dziecko, to to,
    z którego wczoraj się śmialiśmy.

    Dzisiejsze okrutne dziecko, to to,
    które wczoraj biliśmy.

    Dzisiejsze dziecko, które oszukuje, to to,
    w które jeszcze wczoraj nie wierzyliśmy.

    Dzisiejsze zbuntowane dziecko, to to,
    nad którym się wczoraj znęcaliśmy.

    Dzisiejsze zakochane dziecko, to to,
    które wczoraj pieściliśmy.

    Dzisiejsze roztropne dziecko, to to,
    któremu wczoraj dodawaliśmy otuchy.

    Dzisiejsze serdeczne dziecko, to to,
    któremu wczoraj okazywaliśmy miłość.

    Dzisiejsze mądre dziecko, to to,
    które wczoraj wychowaliśmy.

    Dzisiejsze wyrozumiałe dziecko, to to,
    któremu wczoraj przebaczyliśmy.

    Dzisiejszy człowiek, który żyje miłością
    i pięknem, to dziecko, które wczoraj
    żyło radością.

  • BOLKOWA 2009-08-12 o godz. 11:00 0

    I JESZCZE:

    Miłością jest...

    Miłością jest... przemierzanie pokoju w nocy, aby kołysanką i ciepłymi
    słowami utulić ciebie płaczącego wtedy, kiedy całe moje ja pragnie odpocząć.

    Miłością jest... malowanie różowego olbrzyma bez rąk i z jednym okiem,
    mającego na sercu wypisane słowa: "Moja mama jest najlepsza".

    Miłością jest... czytanie tej samej bajki piąty raz, bez pominięcia
    najdrobniejszego jej szczegółu.

    Miłością jest... ostatni, klejący się cukierek, oblepiony kurzem i sierścią psa,
    nie zjedzony, trzymany dla mnie w kieszonce.

    Miłością jest... zdobywanie nowych umiejętności, które kiedyś
    przydadzą się nam, abyśmy umieli pomóc tobie w dorastaniu.

    Miłością jest... przesłodzona herbata i rozmoczone w niej ciasteczko
    pozostawione w dniu moich urodzin o 6.30 rano przy naszym łóżku.

    Miłością jest.... powiedzieć czasem stanowczo: "Nie", nawet jeśli:
    "Wszyscy to robią".

    Miłością jest... zgoda na twoje odejście, kiedy otwierasz drzwi
    i wyruszasz w świat; zgoda przeżywana z ciężkim sercem, ale też
    z modlitwą w mojej duszy i uśmiechem na twarzy.

    Miłością jest... umiejętność dzielenia wiary, która jest zapewnieniem,
    że ty, teraz jeszcze dziecko, potem możesz rozjaśnić naszą przyszłość.

  • BOLKOWA 2009-08-12 o godz. 11:00 0

    Czym żyje dziecko...

    Jeżeli żyje ciągle karane,
    stanie się bardziej nieprzejednane.

    Jeżeli żyje we wrogości,
    stanie się bardziej agresywne.

    Jeżeli żyje wyśmiewane,
    stanie się bardziej nieśmiałe.

    Jeżeli żyje odrzucane,
    stanie się bardziej nieufne.

    Jeżeli żyje w pogodzie ducha,
    stanie się bardziej zrównoważone.

    Jeżeli żyje onieśmielane,
    stanie się bardziej uzależnione.

    Jeżeli żyje w zrozumieniu,
    stanie się bardziej wyrozumiałe.

    Jeżeli żyje w lojalności,
    stanie się bardziej sprawiedliwe.

    Jeżeli żyje w jasności,
    stanie się bardziej ufne.

    Jeżeli żyje doceniane,
    stanie się bardziej pewne siebie.

    Jeżeli żyje tu przyjaźni,
    stanie się prawdziwym przyjacielem
    dla swojego świata.

    Jeżeli żyje w wierze,
    stanie się chrześcijaninem
    dumnym z tego i szczęśliwym.

  • BOLKOWA 2009-08-12 o godz. 11:01 0

    Rodzice do dzieci

    Daliśmy wam życie,
    ale nie możemy go przeżyć za was.

    Możemy was uczyć, ale nie możemy zmusić,
    byście się nauczyli.

    Możemy dać wam wskazówki,
    ale nie możemy was prowadzić.

    Możemy dać wam swobodę,
    ale nie możemy za nią odpowiadać.

    Możemy prowadzić was do kościoła,
    ale nie możemy zmusić, byście wierzyli.

    Możemy was nauczyć odróżniać dobro i zło,
    ale nie możemy podejmować za was decyzji.

    Możemy ofiarować wam miłość,
    ale nie możemy jej narzucać.

    Możemy was nauczyć dzielić się z innymi,
    ale nie możemy uczynić was niesamolubnymi.

    Możemy nauczyć was szacunku,
    ale nie możemy zmusić was do honorowego zachowania.

    Możemy radzić wam w sprawie przyjaciół,
    ale nie możemy wybrać ich za was.

    Możemy was uświadomić, ale nie możemy zmusić,
    byście się dobrze prowadzili.

    Możemy mówić wam o piciu,
    ale nie możemy za was mówić "nie".

    Możemy wskazać wam szczytne cele,
    ale nie możemy ich za was osiągać.

    Możemy mówić wam o dobroci,
    ale nie możemy zmusić was do miłosierdzia.

    Możemy przestrzegać was przed grzechem,
    ale nie możemy was zmusić do pójścia drogą Bożą.

    Możemy powiedzieć wam, jak macie żyć,
    ale nie możemy dać wam życia wiecznego.

  • beacik 2009-08-12 o godz. 11:40 0

    BOLKOWA, to jest rewelacyjne!!!
    Cała prawda ubrana w słowa i zawarta w kilkudziesięciu zdaniach!
    To jest trochę jak "Podręcznik wychowywania dziecka"!
    Naprawdę świetne!!!

  • Gość 2009-08-12 o godz. 21:26 0

    fajne

  • Hala 2009-08-12 o godz. 22:10 0

    fajne to mało powiedziane. Gdzie ty to znalazłaś?

    Już doczytałam, na noworodku

  • katekate 2009-08-12 o godz. 23:36 0

    piekne i wszystkie chcialybysmy tak wlasnie uczyc nasze dzieciaczki zycia - tylko to chyba strasznie trudne - jak to zrobic???

  • Aga27 2009-08-13 o godz. 05:34 0

    Bolkowa cudne!!!!!!!!!!!

    Katekate trudne i mozolne, wymagajace cierpliwosci i sily i madrosci, ale ja wierze ze mozliwe.

  • Aga27 2009-08-13 o godz. 05:40 0

    napisalam o madrosci zapomnialam dodac ze ja ucze sie jej patrzac na moje dzieci

  • katekate 2009-08-13 o godz. 07:06 0

    ja tez wierze, ze mozna, tylko...wlasnie sie ostatnio caly czas zastanawiam jak to bedzie...

    maly juz jest coraz bardziej swiadomy wszystkiego - to w pewnym sensie przerazajace bo jestem taka niedoskonala ...

  • Hala 2009-08-15 o godz. 03:02 0

    W Wolnej chwili zaglądam sobie do tych wierszy, dzięki BOLKOWA

  • BOLKOWA 2009-08-15 o godz. 03:07 0

    MI SIĘ TEŻ BARDZO PODOBAJĄ...

  • Kasiunia22 2009-08-15 o godz. 03:42 0

    ja sie oczywiscei popłakałam, coś duzo płacze ostatnio ;) a przeciez jestesm szczęśliwa ;) pewnie własnie dlatego! ale bardzo chce wychowac mądre i dobre dziecko!

  • Gość 2009-08-16 o godz. 04:26 0

    katekate! dla twojego dzieciatka jestes wszystkim
    już wiem, ze moje dziecko będzie bałaganiarzem jak ja - przychodzę padnięta na 4 piętro ze spaceru i rzucam torbą a mały ścigą czapke i rzuca ją w kąt.. zamiast sie martwic smieję sie bo jest słodki -nie jest zły czy złosliwy po porstu obserwuje mamę a ja siadam na podłodze i sie śmieje, przychodzi potargać mnie za włosy i popiszczec ze mną - TO JEST POEZJA, jestem niedoskonala jak tylko moze byc matka ale kocham je ponad zycie i nastepne moje zycie :D

  • Aga27 2009-08-19 o godz. 04:21 0

    Nasze dzieci na nas patrzą,kiedy
    mówimy o wodzie, a pijemy wino.

    Nasze dzieci na nas patrzą,kiedy
    mówimy, że wielbimy pokój, a potem
    się o bzdurę kłócimy z sąsiadem.

    Nasze dzieci na nas patrzą,kiedy
    mówimy, że kochamy ich matkę,
    a potem wrzeszczymy na nią,
    bo nie smakuje mi kotlet.

    Nasze dzieci na nas patrzą,kiedy
    mówimy o ochronie środowiska, a potem
    rzucamy na ziemię papierosa.

    Nasze dzieci na nas patrzą,kiedy
    w niedzielę idziemy do kościoła, a wracając
    kłócimy się o jakiś drobiazg.

    Nasze dzieci na nas patrzą,kiedy
    mówimy, że w życiu ważna jest tylko miłość,
    a potem patrzą na seks i pieniądze.

    Nie zapominajmy o milczącym spojrzeniu
    naszych dzieci i o ich cichym sądzie,
    który nas może ocalić od Wielu nikczemności.

    Tak dla przypomnienia bo to chyba najwazniejsze dla naszych dzieci .

  • Hala 2009-08-19 o godz. 04:24 0

    Masz rację.

    A wiersz o miłosci moja siostra wpisze na urodzinowej kartce dla swojej córki, która za 2 tygodnie skończy 18 lat.

  • katekate 2009-08-21 o godz. 01:45 0

    edith - bardzo mi sie podoba to co napisalas i masz racje - nasze dzieci beda takie jak my

    a wazne, zeby mialy wiare w siebie i umialy cieszyc sie zyciem lol

  • BOLKOWA 2009-10-08 o godz. 08:53 0

    SZUKAM COŚ NOWEGO, ALE NOGDZIE NIC NIE MA...

  • Gość 2009-11-23 o godz. 04:39 0

    piękne wiersze, a nie macie nic o oczekiwaniu na dziecko?

  • surrey 2009-11-24 o godz. 03:57 0

    wzruszylam sie do lez...chce aby moja Coreczka byla wartosciowa osobka, ceniaca w zyciu zasady. Tak czesto jednak brakuje mi rady i doswiadczenia mojej Mamusi, ktorej nie bylo dane zobaczyc usmiechu wymarzonej wnuczki

    dziekuje,ze podzielilas sie ta poezja ....bede do niej wracac...
    serdecznie pozdrawiam

  • BOLKOWA 2010-01-14 o godz. 09:41 0

    I ZNALAZŁAM COŚ TAKIEGO... :(:(
    Coś się stało, ja żyję
    Ja naprawdę żyję
    Dar życia otrzymałam.
    O, braciszka z boku poznałam
    On też prawdziwie się raduje
    I świata oczekuje.
    Dzięki Ci mamusiu
    I kochany Tatusiu
    Braciszku patrz, coś się stało
    Jakieś światło się tu dostało
    Jakieś narzędzie błyszczące.
    Ała! Jakieś kłujące
    Braciszku co oni Ci robią?
    Dlaczego dziurę w brzuszku Ci skrobią?!
    Mamusiu! Braciszka rozrywają
    Rączki mu wyrywają!
    Właśnie wykłuli mu oko
    I serduszko rozdarli głęboko.
    Jestem krwią braciszka zbryzgana,
    Mamusiu moja kochana.
    Już nie ma nas dwoje-zostałam sama,
    Jak ja się mamusiu boję
    Pocę się w kolorze krwi
    Mamusiu nie pozwól umrzeć mi.
    MAMUSIU!
    Ten potwór paluszki mi obcina
    Już jest kaleką Twoja dziecina.
    Mamusiu, co ja takiego zrobiłam?
    Ja tylko się życiem cieszyłam.
    Mamusiu! Ja jestem miłością Boga do Ciebie
    On naprawdę chce mieć nas w niebie?
    Jego miłość nigdy się nie kończy
    Nawet po śmierci się sączy.
    Ratunku Mamo!
    On urwał mi już kolano.
    Tatusiu! Ja będę Twoim skarbeczkiem,
    Będę Twoim aniołeczkiem, ale pomóż mi
    Niech nie wyrywa drugiej rączki mi
    Tatusiu, Mamusiu!
    Ja mogę być głodna, nie potrzebuję pieniędzy
    Kochani ja mogę żyć w nędzy
    Ale nie pozwólcie aby mnie zamordowali
    I życie mi zabrali.
    Mamusiu, ja jestem jeszcze mała,
    Ja będę zawsze Cię kochała
    W Twojej starości będę promyczkiem słońca
    Będę miłością Cię obdarzała do dni Twoich końca.
    Mamusiu! Jakiś błyszczący nóż
    Gardło podrzyna mi już
    Nawet nie wiem jak Wy wyglądacie
    I dlaczego mnie nie kochacie?!
    Mamusiu!
    Czy ja umieram dlatego, że tatuś Cię dręczy?
    Że Cię nie kocha i męczy?
    Ja Cię tysiąc razy mocniej będę kochała,
    Ja Twoja córunia mała.
    Ja będę Ci buzi na dobranoc dawała
    Ja będę się z Tobą bawiła i śmiała.
    Mamusiu kochana!
    Nie pozwól żebym została zmasakrowana.
    MAMUSIU !
    On teraz szczypcami oczy mi rozdusi,
    Nie będę widziała mojej mamusi
    Ale Ty mnie mamusiu będziesz widziała
    Spójrz do śmietnika, tam będę leżała. Mamusiu!
    Dlaczego życie mi dałaś
    I tak okrutnie je odebrałaś?Twoją córunię w krematorium spalili
    Ale duszy jej nie zabili
    Ja w Twoim umyśle będę żyła,
    Będę po nocach Ci się śniła
    I będę po nocach do Ciebie wołała,
    Ja Twoja Córunia mała.
    Mamusiu, dlaczego zatykasz uszy ?
    Przecież nikt Cię nie ogłuszy.
    To przecież ja, Twój skarbek kochany
    Ten co miał brzuszek rozerwany.
    Mamusiu, pamiętasz jak się bałam ?
    Jak o pomoc do Ciebie wołałam ?
    A pamiętasz mamusiu oczy tego lekarza ?
    Co śmiercią dzieci obdarza ?
    Kto mu dał prawo, by zabił Twoja dziecinę ?
    Twoją niewinną kruszynę, mamo.
    Czy ta powolnej śmierci porcja
    Nazywa się ABORCJA ?
    Zapytaj rządzących o nazwiska
    Poznaj tych ludzi z bliska
    Sprawdź, czy oni tez swoje dzieci zabijają,
    Czy tylko Ciebie w pogardzie moją ?
    MAMUSIU.
    W naszym kraju mordercy chodzą na wolności
    A niewinnym łamie się kości.
    Ustawy ludobójcze podejmują
    I Tobą się wcale nie przejmują.
    Mamusiu moja kochana,
    Dlaczego cierpisz i jesteś załamana ?
    To przecież ja, Twoja Córunia Twoja,
    Mamusiu moja, gdybyś wtedy mnie ocaliła,
    MAMUSIU !
    W Twoim sumieniu, będę ciągle żyła
    I będę za Tobą bardzo tęskniła
    Że Twoja córeczka najbardziej by Cię kochała.
    Mamusiu moja
    Ja nawet teraz jestem Twoja!"
    (autor nieznany)

  • joan. 2010-01-16 o godz. 17:19 0

    Bardzo smutny ten ostatni wiersz To ja wkleje cos radosnego, moze to juz znacie:

    ANIELSKIE DZIECIĘ
    Pewnego razu było dziecko gotowe, żeby się urodzić. Więc któregoś dnia zapytało Boga:
    - Mówią, że chcesz mnie jutro posłać na ziemię, ale jak ja mam tam żyć, skoro jestem takie małe i bezbronne?
    - Spomiędzy wielu aniołów wybiorę jednego dla ciebie. On będzie na ciebie czekał i zaopiekuje się tobą.
    - Ale powiedz mi, tu w Niebie nie robiłem nic innego tylko śpiewałem i uśmiechałem się, to mi wystarczało, by być szczęśliwym?
    - Twój anioł będzie ci śpiewał i będzie się także uśmiechał do ciebie każdego dnia. I będziesz czuł jego anielską miłość i będziesz szczęśliwy.
    - A jak będę rozumiał, kiedy ludzie będą do mnie mówić, jeśli nie znam języka, którym posługują się ludzie?
    - Twój anioł powie ci więcej pięknych i słodkich słów niż kiedykolwiek słyszałeś, i z wielką cierpiwością i troską będzie uczył Cię mówić.
    - A co będę miał zrobić, kiedy będę chciał porozmawiać z Tobą?
    - Twój anioł złoży twoje ręce i nauczy cię jak się modlić.
    - Słyszałem, że na ziemi są też źli ludzie. Kto mnie ochroni?
    - Twój anioł będzie cię chronić, nawet jeśli miałby ryzykować własnym życiem
    - Ale będę zawsze smutny, ponieważ nie będę Cię więcej widział.
    - Twój anioł będzie wciąż mówił tobie o Mnie i nauczy cię, jak do mnie wrócić, chociaż ja i tak będę zawsze najbliżej ciebie.
    W tym czasie w Niebie panował duży spokój, ale już dochodziły głosy z ziemi i Dziecię w pośpiechu cicho zapytało:
    - O, Boże, jeśli już zaraz mam tam podążyć powiedz mi, proszę, imię mojego anioła.
    - Imię twojego anioła nie ma znaczenia, będziesz do niego wołał: "Mamusiu".
    Autor nieznany

  • xena_music 2010-01-17 o godz. 03:42 0

    fajne te wiersze..podobają mi sie...
    każdy z nas musi stać się dzieckiem jeśli chce zrozumieć dzieci i ich świat... bo faktycznie, dzieci tylko patrzą...obserwują.....
    a potem mają gotowy program na życie-wzór..ale chyba nie zawsze dobry

  • Gość 2010-01-31 o godz. 06:25 0

    to i wkleje mój mały zbiorek

    MIŁOŚĆ KOBIETY [Fragment]

    Miłość kobiety – to świętość i cnota,
    Szczęście i siła, mądrość i natchnienie;
    Miłość kobiety – to pierwsza pieszczota,
    Co biedne dziecko na tej ziemi wita!
    To pierwsza kropla pokarmu i życia,
    Którą niemowlę w głodne usta chwyta.
    To pieśń twej matki, którą Ci klęcząca,
    Przy twej kolebce na uśpienie nuci;
    Miłość kobiety – to błogosławieństwo,
    Rada i wsparcie, które Bóg ci daje,
    Na długą podróż przez nieznane kraje,
    Po bliskich ścieżkach złych i dobrych losów. […]

    Narcyza Żmichowska

    ***
    ZA WÓZKIEM
    Już nie leje tez, że dni się wleką,
    Że ich żmudna nie zabija praca,
    Że najdrożsi wszyscy gdzieś daleko,
    Że mąż z miasta coraz później wraca,
    Że czasami, nie wiedzieć skąd, płocha
    Myśl do serca wkrada się zdradziecko –
    Żyje znowu, pragnie żyć - bo kocha,
    Już jej nie brak niczego - ma dziecko!

    Gdy ją teraz szorstkie stówo draśnie,
    Wnet na uśmiech usta się wysilą:
    Byle cicho byto, kiedy zaśnie
    Dziecko, z trudem uśpione przed chwilą…

    Już jej żadna walka nie pokona:
    Czując, że kres wytrwania już bliski,
    Jak na ottarz śpieszy złożyć ona
    Łzy swe ciche - u dziecka kołyski.

    Oto wraca z przechadzki po lasku.
    Cała w bieli, w ręku niezabudki,
    Wózek przed nią toczy się po piasku,
    Dzieciak ku niej zagląda spod budki
    I gawędzą, słyszę, całą drogę...
    Patrzę na nich w bolesnej zadumie:
    Widać, dziecko wszystko to rozumie,
    Czego nigdy pojąć ja nie mogę...!

    Czesław Jankowski

    ***
    Niewiele uczyniłam
    w swoim życiu:
    nie odkryłam niczego nowego,
    nie stworzyłam
    niczego wspaniałego.
    Jestem zadowolona.
    Dałam światu córkę.
    Najcudowniejszą.
    Najmądrzejszą.

    Maya V. Patel

    ***
    Kochająca i troskliwa matka, nie tylko uznaje,
    Ale wręcz chroni
    niezależność swej córki
    i pomaga jej
    wypłynąć pewnie
    na szerokie wody

    Rachel Billington

  • Gość 2010-01-31 o godz. 06:26 0

    i jeszcze:

    Od mojej mamy
    najpierw otrzymam
    wychowanie
    a potem wolność.

    Maya Angelou

    ***
    Nie ma
    na świecie niczego
    z czym można by porównać
    moment ujrzenia
    swojego pierwszego dziecka.
    Nie ma prostszego doznania,
    zdarzającego się nieustannie
    przez wieki
    i w ubogich chatach,
    i w pałacach
    w jaskiniach
    i w miejscach pustynnych.
    Patrzyłam na małe zawiniątko…
    i wiedziałam, że to nie ja
    ją stworzyłam,
    tyle że przy moim udziale
    przyszła na te świat.
    Istniała poza mną.
    Przed sobą miała
    własne życie, własny los.
    Moim zadaniem było
    doprowadzić ją
    do dojrzałości, a potem
    pchnąć w ramiona świata.

    Katharine Trevelyan

    ***
    Córka
    „To córka” – oznacza,
    że poznasz treść określenia:
    „zmartwienie”.
    Córka jest dla ciebie
    pretekstem do budowania
    domku dla lalek.
    Córka wyczarowuje
    koniec monotonii.
    Córka jest twoim udziałem
    w wieczności.

    Pam Brown

    ***
    Tak wiele
    potrafię ją nauczyć
    i tak wiele z niej wydobyć.
    Chciałabym jej powiedzieć,
    że w życiu mogą
    przydarzać jej się porażki,
    ale nigdy nie powinna
    się poddawać.
    Chciałabym nauczyć ją
    mocno kochać,
    cieszyć się
    z najgłupszych drobiazgów
    i być poważną.
    Nauczyłabym ją
    kochać życie…
    umiałabym to zrobić…

    Maya Angelou

    ***
    Rodzi się dziecko,
    a tobie nawet się nie śniło,
    jak bardzo zmieni się
    życie od tego momentu.
    Odkrywasz,
    że uaktywnił się w tobie
    niewidzialny czujnik,
    który wyłapuje
    wszystkie zmiany oddechu,
    skoki temperatury,
    wszystkie subtelne
    odcienie wyrazu twarzy
    twojej maleńkiej córeczki.
    I nikt ci nie powiedział,
    że ta zmiana
    jest nieodwracalna,
    że będziesz odczuwać
    w swoim sercu
    każdy jej ból,
    każdą stratę,
    każde rozczarowanie,
    każde niepowodzenie
    i każde okrucieństwo,
    jakiego doświadczy
    w całym, swoim życiu.

    Pam Brown

    ***
    Swój pierwszy łabędź-Twój pierwszy dzień
    nad morzem.
    Twój pierwszy spacer
    po wiosennej,
    ukwieconej łące.
    Pierwszy raz,
    kiedy usłyszałaś
    i pokochałaś
    muzykę Chopina...
    Towarzysząc Twoim
    dziecięcym odkryciom,
    przeżywałam na nowo
    swoje własne.

    Marion C. Garretty

    ***
    Cichutko... Cichutko...
    Moje małe dzieciątko,
    posłuchaj,
    coś rusza się w dziupli.
    Jeśli będziesz
    ciągle płakać,
    obudzisz malutką jaskółkę.
    Droższa mi jesteś niż chleb, droższa niż wszelka słodycz,
    droższa niż ci, co umarli
    - tak jesteś dla mnie droga.
    Śpij, moja dzika jagódko,
    śpij, mój czerwonousty
    kwiatuszku, śpij...

    Eileen Duggan

  • Gość 2010-01-31 o godz. 06:28 0

    i jeszcze kilka:

    Dziękuję, że nigdy
    nie zbeształaś mnie
    przy ludziach.
    Dziękuję, że używając
    całej gamy
    starannie dobranych frazesów,
    krzyczałaś i mówiłaś,
    jak głupio postąpiłam.
    A potem
    zawieszałaś topór wojenny.
    Dziękuję, że nie spisałaś
    mnie na straty, kiedy byłam
    wyjątkowo okropna.
    Byłaś w tym odosobniona.
    Dziękuję, że znosiłaś to,
    czego nie sposób było znieść;
    że robiłaś coś z niczego;
    że dawałaś,
    mając puste kieszenie.
    Dziękuję, że robiłaś
    rzeczy niemożliwe
    z uśmiechem (nawet gdy czasami drżał).

    Pam Brown

    ***
    Obie jesteśmy
    jak genetyczna
    maszyna do szycia,
    która jest napędzana
    nieograniczoną miłością.

    Carol Shields
    ***
    Matki dają początek
    naszemu życiu.
    Uczą wyraźnie
    i przejrzyście.
    Pokazują
    podstawowe wzory.
    Ale dobre matki
    - takie jak Ty -
    po pewnym czasie
    oddają nam igłę i mówią:
    „Taki jest świat, kochanie.
    Wybierz sobie
    jakiś nowy odcień,
    jakiś nowy wzór.
    Uszyj sobie
    swoje życie".

    Pam Brown

    ***
    Córka i jej matka
    - niezależnie od tego,
    jak bardzo
    nie zgadzają się ze sobą
    - nigdy się od siebie
    nie uwolnią, gdyż są tak ściśle splecione
    sercami i umysłami,
    że - czy chcą, czy nie -
    dzielą ze sobą
    przez cale życie
    każdą miłość,
    każdą radość,
    każdy smutek
    i każdą gorycz.

    Pam Brown

    ***
    Kiedy mama
    bierze głęboki oddech,
    prostuje ramiona
    i mówi do mnie
    surowym głosem przygany:
    „Córko, kobieta
    zawsze musi być silniejsza,
    niż najgorsze okoliczności",
    wtedy oczami wyobraźni
    widzę wiele pokoleń kobiet
    niosących płomień.
    Jest on ukryty głęboko
    w ich wnętrzu, ale kobiety
    przekazują go sobie
    nawzajem tak, że nie przestaje płonąć.
    I teraz moja matka oddaje mi go w opiekę.
    Muszę dbać,
    aby nigdy nie zgasł,
    nie mogę sama
    spłonąć od niego
    i muszę przekazać go
    mojej córce, gdy nadejdzie
    właściwa pora.

    Kim Chernin

    ***
    Najbardziej
    pragnęłam tego,
    aby moja córka
    mogła pewnie
    wzbić się w swoje niebo,
    gdziekolwiek by ono nie było;
    a gdyby tam
    znalazło się też
    miejsce dla mnie,
    to naprawdę
    zebrałabym to,
    co próbowałam posiać.

    Helen Claes

  • Gość 2010-01-31 o godz. 06:30 0

    Bolkowa - twoj wiersz poprostu wstrząsający

Odpowiedz
Podobne tematy
Kategorie pytań