Reklama
 

prawdziwa historia

"W drodze na Morskie Oko zobaczyłam kobietę w japonkach. Skrajna nieodpowiedzialność"

"W drodze na Morskie Oko zobaczyłam kobietę w japonkach. Skrajna nieodpowiedzialność"

"Kocham góry i piesze wycieczki. Zawsze wyjeżdżam na południe Polski, aby się odstresować od korporacyjnej codzienności napiętych grafików, projektów i terminów. Wiem, że wyprawa w góry to nie byle co, więc za każdym razem przygotowuję się dokładnie, aby niczego nie zapomnieć w razie wypadku. Niestety wciąż szokują mnie osoby, które w ogóle nie dbają o swoje zdrowie i bezpieczeństwo, W połowie drogi na Morskie Oko zobaczyłam kobietę wspinającą się po małych skałkach w plastikowych japonkach."

Czw. 18 lipca

"Mąż gardzi moją kuchnią. Zaczął stołować się u teściowej"

"Mąż gardzi moją kuchnią. Zaczął stołować się u teściowej"

"Kiedyś z mężem nie miałam takich problemów. Niedawno zaczął wybrzydzać. A to nie smakuje mu schabowy, a to ziemniaki zimne, a to zupa za słona. Ciągle tylko marudził i marudził. W końcu mu powiedziałam, że skoro mama robi lepsze, to niech je obiadki u niej. A on mnie posłuchał. Teraz codziennie po pracy jedzie do swojej mamusi, je obiadek, pije kawkę i dopiero przyjeżdża do domu". 

Czw. 18 lipca

"Moja córka bierze ślub cywilny. Wstyd przed całą rodziną"

"Moja córka bierze ślub cywilny. Wstyd przed całą rodziną"

"Jesteśmy wierzącą rodziną i nie sądziłam, że otrzymam taki cios od własnej, rodzonej córki. Uznała, że weźmie ślub cywilny, a kościelnego nie. Mało tego, nie chce zrobić dużego wesela. Twierdzi, że wystarczy jej skromny obiad dla najbliższych. Moim zdaniem to wstyd przed całą rodziną. Może uda mi się jeszcze zmienić jej zdanie". 

Czw. 18 lipca

"Poszło o kawałek ciasta: jedna niepozorna rzecz doprowadziła między nami do cichych dni"

"Poszło o kawałek ciasta: jedna niepozorna rzecz doprowadziła między nami do cichych dni"

"Chciałabym podzielić się z Państwem historią z mojego życia, która pokazuje, jak jedna mała, z pozoru nic nieznacząca rzecz, może doprowadzić do cichych dni między małżonkami. To niesamowite, że można nabroić w małżeństwie przez kawałek ciasta".

Czw. 18 lipca

"Wszystko jest na mojej głowie. Dzieci, dom, praca, a mąż ma czas na spotkania z kumplami"

"Wszystko jest na mojej głowie. Dzieci, dom, praca, a mąż ma czas na spotkania z kumplami"

"Nie sądziłam, że moje życie będzie wyglądać w ten sposób. Stałam się kurą domową, a przecież kiedyś z mężem dzieliliśmy się sprawiedliwie obowiązkami. Wszystko zmieniło się, kiedy na świecie pojawiło się nasze pierwsze dziecko. Teraz mam na głowie nie tylko pracę, ale również dom oraz dzieci. Nie mam czasu zjeść spokojnie obiadu, a mój mąż wychodzi sobie z kumplami". 

Czw. 18 lipca

"Moja babcia dawała mi kieszonkowe, a teściowa córce nie chce. To jej obowiązek"

"Moja babcia dawała mi kieszonkowe, a teściowa córce nie chce. To jej obowiązek"

"Miałam tylko jedną babcię. To znaczy, wiadomo, że były dwie, ale ja pamiętam tylko tę jedną. Mamę mojego taty, z którą się praktycznie wychowałam. Rozpieszczała mnie, to fakt, ale podobno po to są babcie. Dostawałam od niej kieszonkowe, dzięki czemu zawsze miałam coś na swoje zachcianki. Teraz sama jestem już mamą i mam nastoletnią córkę, której też przydałoby się kieszonkowe. Moja mama rzuca jej groszem co miesiąc, ale teściowa nie chce, a przecież to jej obowiązek".

Czw. 18 lipca

"Czuję, że teściowa chce mnie wykurzyć ze swojego domu. Czepia się o wszystko, co tylko możliwe"

"Czuję, że teściowa chce mnie wykurzyć ze swojego domu. Czepia się o wszystko, co tylko możliwe"

"Obecnie, wraz z mężem, mieszkamy w domu jego rodziców, ponieważ jesteśmy w trakcie budowy naszego własnego domu. Niestety, czas spędzony u teściów nie jest tak spokojny, jak bym sobie tego życzyła. Mam wrażenie, że moja teściowa robi wszystko, aby przyspieszyć naszą wyprowadzkę, szukając ciągle ze mną dziwnych konfliktów. Czepia się nawet kierunku układania sztućców, czy też sposobu składania ręczników".

Czw. 18 lipca

"Córka zabiera mnie na wakacje tylko bym pilnowała jej dzieci. W tym roku odmówię"

"Córka zabiera mnie na wakacje tylko bym pilnowała jej dzieci. W tym roku odmówię"

"Że też ja wcześniej o tym nie pomyślałam. Cieszyłam się, że córka taka dobra i zięć kochany, bo zawsze o mnie pamiętają, zabierając mnie na wakacje. Zwiedziłam z nimi już kawał świata i zawsze wracałam bardzo zmęczona, a oni wypoczęci. Dopiero po kilku latach zdałam sobie sprawę z tego, że tu chodzi głównie o opiekę nad ich dziećmi. W tym roku im odmówię, a na pewno się im to nie spodoba".

Czw. 18 lipca

"Dostałam propozycję nowej pracy. Zachowanie pracodawcy to zwykła kpina"

"Dostałam propozycję nowej pracy. Zachowanie pracodawcy to zwykła kpina"

"Zupełnie przez przypadek tak się złożyło, że kolega wysłał moje CV do firmy, w której on pracuje, żeby zobaczyć, co się stanie. Ja ogólnie jestem bardzo zadowolona z pracy, którą mam, ale wiadomo – zawsze można mieć więcej pieniędzy i lepsze stanowisko. W końcu odezwał się do mnie pan z tej firmy, a dalej to już było bardzo dziwnie, a wręcz kuriozalnie".

Czw. 18 lipca

"Żona organizuje nam życie według horoskopu. Mam już tego powyżej uszu"

"Żona organizuje nam życie według horoskopu. Mam już tego powyżej uszu"

"Piszę do Was, bo mam już dość tego, jak moja żona organizuje nasze życie według horoskopu. Jestem z nią od dwudziestu lat i od zawsze była zainteresowana horoskopami. Jednak ostatnio stało się to nie do zniesienia".

Czw. 18 lipca

"Córka oznajmiła mi, że woli szukać męża i zakładać rodzinę, niż iść na studia"

"Córka oznajmiła mi, że woli szukać męża i zakładać rodzinę, niż iść na studia"

"Ja dzieciom powtarzałam od zawsze, że to wykształcenie jest najważniejszą rzeczą w życiu każdego człowieka i nic innego przy tym nie ma żadnego znaczenia. Zdarzało się oczywiście tak, że komuś wyszło i zarobił fortunę bez ukończenia czasochłonnych studiów, ale to są naprawdę wyjątkowe przypadki. Gdy córka oznajmiła mi, że woli szukać męża i zakładać rodzinę, niż iść na studia, to zaczęłam się zastanawiać, kto jej aż tak namieszał w głowie, bo na pewno nie ja".

Śr. 17 lipca

"Nie zgodziłam się zostać matką chrzestną dziecka siostry. Teraz ona nie chce być moją świadkową"

"Nie zgodziłam się zostać matką chrzestną dziecka siostry. Teraz ona nie chce być moją świadkową"

"Nie spodziewałam się, że takie decyzje są ze sobą powiązane i moja siostra tak się zachowa. Uważam, że zostanie matką chrzestną, jest jednak poważniejsze i wiąże się z wydatkami przez długie lata. Z kolei funkcja siostry miałaby polegać jedynie na podpisaniu się na dokumentach i zajęcia miejsca w kościele tuż za mną. Ona jednak się nie zgadza i nie chce dać się przekonać. Jest mi przykro".

Śr. 17 lipca

"Rodzice martwili się, że jestem sama. Kupili mi lot na Sardynię, abym przywiozła męża"

"Rodzice martwili się, że jestem sama. Kupili mi lot na Sardynię, abym przywiozła męża"

"Ostatnie pięć lat nie brałam żadnego urlopu i ciągle siedziałam nad nowymi projektami w biurze architektonicznym. Przesiąknęłam na wylot pracą i pasją. Rodzice, dziadkowie bardzo się martwili, że już całkiem zapomniałam, że trzeba w życiu znaleźć męża i zrobić dzieci. Wprawdzie nie należę do tych, które stawiają takie wartości na pierwszym miejscu, ale postanowiłam, że w tym roku spotkam miłość życia. Wzięłam wolne i pojechałam na Sardynię."

Śr. 17 lipca

"Wygrałem niezłą sumkę w totka. Ex-żoneczka nagle sobie o mnie przypomniała"

"Wygrałem niezłą sumkę w totka. Ex-żoneczka nagle sobie o mnie przypomniała"

"Dorota była moją największą słabością przez wiele lat. Kochałem moją żonę, ale pewnego dnia postanowiła odejść do dużo młodszego faceta z dość zasobnym portfelem. Było mi przykro, ale wiedziałem, że nie mogę się poddać. Po trzech latach od rozwodu, uśmiechnęło się do mnie słoneczko i zgarnąłem pół miliona w totku. Zaledwie tydzień po odebraniu nagrody, była żona zadzwoniła do mnie z propozycją, abyśmy zaczęli jeszcze raz. Nawet powiedziała mi, że mnie kocha. Ale wiedziałem, że kocha bardziej pieniądze". 

Śr. 17 lipca