Danuta Stenka o objawach choroby męża. Zaczęło się od silnego bólu kręgosłupa

Danuta Stenka o objawach choroby męża. Zaczęło się od silnego bólu kręgosłupa

Danuta Stenka o objawach choroby męża. Zaczęło się od silnego bólu kręgosłupa

archiwalne zdjęcie / Fot.AKPA

Danuta Stenka opublikowała w sieci przejmujące nagranie, w którym prosi o wsparcie dla swojego męża. U Janusza Grzelaka zdiagnozowano agresywny nowotwór układu krwiotwórczego – szpiczaka plazmocytowego. Ratunkiem jest nowoczesna, nierefundowana terapia komórkowa CAR-T, której koszt wynosi około 2 miliony złotych. Kwota przekracza możliwości finansowe rodziny, jednak apel spotkał się z natychmiastowym odzewem tysięcy wspierających osób.

Reklama
W skrócie
  • Janusz Grzelak zmaga się ze szpiczakiem plazmocytowym. To agresywny nowotwór układu krwiotwórczego
  • Pierwsze dolegliwości pojawiły się we wrześniu 2026 roku i obejmowały silny ból kręgosłupa
  • Szansą na leczenie Janusza Grzelaka jest nierefundowana terapia CAR-T, kosztująca około 2 miliony złotych
  • Po apelu Danuty Stenki zbiórka na Siepomaga.pl w kilkanaście godzin przekroczyła milion złotych

Pierwsze objawy nowotworu u Janusza Grzelaka. Zaczęło się od bólu kręgosłupa

Janusz Grzelak pierwsze niepokojące dolegliwości odczuł w połowie września 2026 roku. Zaczęło się od silnych bólów całego kręgosłupa, które początkowo próbowano łagodzić standardowymi metodami. Niestety ani regularna fizjoterapia, ani serie masaży nie przynosiły choremu żadnej ulgi. Niedługo później pojawił się kolejny alarmujący sygnał w postaci dokuczliwego bólu w jamie brzusznej.

Wraz z upływem kolejnych dni choroba zaczęła postępować w zastraszającym tempie. U męża aktorki wystąpiły poważne trudności z oddychaniem i jedzeniem. Doprowadziło to do gwałtownego osłabienia organizmu oraz drastycznej utraty wagi.

Reklama

Skierowanie na rezonans magnetyczny przyniosło niepokojące wieści, które zmieniły codzienność całej rodziny. Badanie obrazowe uwidoczniło kilka zmian nowotworowych. Guzy zlokalizowano między innymi przy kręgosłupie i po prawej stronie jamy brzusznej. Konieczne stało się przeprowadzenie szczegółowych badań biopsyjnych.

 Danuta Stenka, Janusz Grzelak w eleganckich strojach archiwalne zdjęcie / Fot.AKPA

Reklama

Błędna diagnoza i ostateczne rozpoznanie szpiczaka plazmocytowego

Danuta Stenka na stronie zbiórki otwarcie przedstawiła dramatyczną drogę do ostatecznego rozpoznania. Wstępne badania i diagnoza u chorego wskazywały na chłoniaka. Rzeczywistość okazała się jednak znacznie trudniejsza, o czym artystka napisała wprost na stronie zbiórki.

Reklama

Potem doszedł jeszcze ból w jamie brzusznej i wtedy Janusz dostał skierowanie na rezonans. Badania pokazały kilka guzów, jeden w okolicy kręgosłupowej, a drugi po prawej stronie jamy brzusznej. Wstępnie lekarze rozpoznali chłoniaka, ale prawda okazała się dużo gorsza – napisała Danuta Stenka.

Lekarze postawili ostateczną diagnozę pod koniec października 2026 roku. Badania wykazały szpiczaka plazmocytowego, groźną chorobę, która wyrządziła w ciele chorego ogromne spustoszenie. Doszło do uszkodzenia nerek, dwóch kręgów w kręgosłupie oraz stawu biodrowego. Janusz Grzelak został unieruchomiony w łóżku.

Reklama

danuta stenka z mężem, oboje ubrani an czarno archiwalne zdjęcie / Fot.AKPA

Reklama

Terapia CAR-T za 2 miliony złotych. Środowisko artystyczne wspiera Danutę Stenkę

Artystka postanowiła przełamać barierę prywatności, gdy stało się jasne, że jedyną medyczną szansą na ocalenie życia jej męża pozostaje nowoczesna, nierefundowana terapia komórkowa CAR-T. Cena tej metody to blisko dwa miliony złotych. We wtorek 3 listopada 2026 roku na platformie Siepomaga.pl wystartowała oficjalna zbiórka funduszy. W środę 4 listopada Danuta Stenka zaapelowała o pomoc dla męża w mediach społecznościowych. Tego dnia aktorka opowiedziała o chorobie Janusza Grzelaka i potrzebie wsparcia.

Kochani, dzisiaj ja przychodzę z prośbą o pomoc dla mojej najbliższej rodziny, dla... dla mojego męża. Jak grom z jasnego nieba spadła na nas diagnoza: bardzo agresywny szpiczak. Terapia, która może uratować mu życie, jest nierefundowana, a suma całkowicie przekracza nasze możliwości – to około dwóch milionów. Mało tego: goni nas czas. Zostało bardzo mało czasu. Dlatego bardzo was proszę o wsparcie, jakiekolwiek wsparcie. I jeśli to możliwe, o posyłanie mojej prośby dalej – przekazała ze łzami w oczach Danuta Stenka w opublikowanym nagraniu.

Wpis aktorki i nagranie wywołały natychmiastową falę solidarności. Środowisko artystyczne, przyjaciele i internauci zaczęli udostępniać apel oraz wpłacać pieniądze. Odzew okazał się bardzo szybki. W kilkanaście godzin od publikacji nagrania kwota na koncie zbiórki przekroczyła milion złotych (według danych z godziny 22:00). Bliscy nie ustają w walce o zebranie pełnej kwoty.

Są w życiu takie chwile, kiedy wszystko inne przestaje mieć znaczenie. Liczy się tylko jedno – żeby ukochana osoba była obok i była zdrowa… Czasem jednak życie stawia nas w sytuacji, w której sami nie dajemy rady. Wtedy tak wiele znaczy pomoc drugiego człowieka. Mój mąż, Janusz, walczy ze szpiczakiem plazmocytowym – groźnym nowotworem krwi. Patrzę na to, przez co przechodzi, z ogromną nadzieją, ale też lękiem o jutro. Tak bardzo chciałabym, żebyśmy mogli wrócić do naszej zwyczajnej codzienności. Do wspólnych planów, rozmów i tych wszystkich drobiazgów, które dziś znaczą dla mnie więcej niż kiedykolwiek. Nadzieją dla Janusza jest nowoczesna terapia CAR-T. Niestety, jej koszt jest ogromny. Dlatego dziś zwracam się do Was z całego serca. Pomóżcie mi zawalczyć o przyszłość u boku człowieka, którego kocham. Dziękuję za każdą życzliwość, okazane wsparcie i każde udostępnienie. ❤️ – napisała Danuta Stenka w opisie zbiórki.

Mąż Danuty Stenki zrezygnował z kariery dla jej sukcesu. Dziś Janusz Grzelak walczy z agresywnym nowotworem
Źródło: AKPA
Reklama
Reklama