Jeszcze chwilę temu Aleksiej Sewostjanow wznosił ręce w geście triumfu, będąc o krok od olimpijskich marzeń. Dziś w jego domu zamiast radości panuje cisza, przerywana jedynie dźwiękiem aparatury podtrzymującej życie jego nowonarodzonej córeczki. Po nagłej śmierci ciężarnej żony mistrz Polski został sam z dwójką dzieci, bez wsparcia bliskich, których historia rozrzuciła po świecie. Polacy jednak nie pozostali obojętni na ten dramat, udowadniając, że w ringu życia nikt nie powinien walczyć w pojedynkę.
Śmierć przyszła rano. "Nigdy nie pozna dotyku mamy"
To miał być zwykły poranek, ale w ułamku sekundy zamienił się w koszmar każdej rodziny. Sofia Sewostjanowa, ukochana żona reprezentanta Polski w boksie, zmarła nagle wskutek ataku serca w 29. tygodniu ciąży. Lekarze musieli podjąć błyskawiczną i dramatyczną walkę, by z objęć śmierci wyrwać chociaż nienarodzone dziecko. Przez cesarskie cięcie na świat przyszła maleńka dziewczynka, ważąca zaledwie 1250 gramów.
O szczegółach tego tragicznego dnia opowiedziała przyjaciółka rodziny, Aleksandra "Sasha" Sidorenko:
Nagle tracisz NAJBLIŻSZĄ osobę! Atak serca odebrał Aleksowi żonę, a Alinie i najmłodszej Sofii mamę. Sofia została uratowana i w ostatniej chwili przyszła na świat, w 29 tygodniu ciąży. Nigdy nie pozna dotyku mamy. Aleks zadzwonił do mnie rano, że nie będzie go na treningu, bo jedzie z żoną do szpitala, po południu dostałam wiadomość, że potrzebuje kilku dni, bo żona umarła.
Ojciec, mimo rozrywającego serce bólu, podjął wzruszającą decyzję. Dziewczynka otrzymała imię po zmarłej mamie – jako hołd i symbol więzi, której śmierć nie zdołała przerwać. Stan dziecka jest stabilny, ale jako skrajny wcześniak wymaga ono specjalistycznej opieki.
Sofia była mamą 12-letniej Aliny i w 7 miesiącu ciąży z drugą córeczką. Młodsza miała mieć inaczej na imię, ale po tej tragedii tata zadecydował, że dostanie imię po mamie, SOFIA. Po operacji ratowania jej życia ważyła tylko 1250 g.
instagram.com/sofia.sevostyanovaa
Polska was nie zostawi samych. Poruszające wpisy darczyńców
Reakcja internautów była natychmiastowa i lawinowa. W momencie pisania tego tekstu na liczniku zbiórki widnieje już kwota zbliżająca się do 100 tysięcy złotych, wpłacona przez ponad 1700 osób. Komentarze pod zrzutką wyciskają łzy i pokazują ogromną solidarność z rodakiem, który znalazł się w sytuacji bez wyjścia. Ludzie nie tylko wpłacają pieniądze, ale dodają otuchy słowem.
To jest najcięższa walka na ringu zwanym życiem. Jednak w swoim narożniku masz wiele osób.
— pisze jeden z poruszonych darczyńców.

Inny dodaje z historyczną refleksją:
Już raz Polska zmuszona, pozostawiła Twoich Dziadków. Teraz Polska Was nie zostawi samych.
Zbieramy fundusze na pomoc dla całej rodziny. Starsza córka potrzebuje opieki psychologa — by zredukować stres pourazowy. Młodsza potrzebuje lekarstw, specjalnego mleka dla wcześniaków, ubranek, fotelika wózka. Rodzice nie zdążyli jeszcze niczego kupić. Bardzo chętnie przyjmiemy też dary rzeczowe.
- czytamy w opisie zrzutki.