Filip Chajzer na konferencji Fame MMA przyznał, że był uzależniony od kokainy

Filip Chajzer na konferencji Fame MMA przyznał, że był uzależniony od kokainy

Filip Chajzer na konferencji Fame MMA przyznał, że był uzależniony od kokainy

AKPA

Filip Chajzer postanowił pokazać światu swoją mroczną stronę. Na konferencji Fame MMA rozgadał się na temat białego proszku i nawet przez moment nie miał na myśli tego, który swego czasu reklamował jego ojciec, Zygmunt Chajzer. Pomimo powagi sytuacji sieć zalały zabawne memy.

Reklama

Filip Chajzer w Fame MMA

Ku zaskoczeniu wszystkich w Fame MMA zadebiutował Filip Chajzer, który już wkrótce zmierzy się z Gimperem. Przy okazji konferencji zapowiadającej 22. edycję tego wydarzenia, Chajzer opowiedział o walce, która była znacznie trudniejsza niż jakikolwiek pojedynek, jaki stoczy w oktagonie.

Choć pranie brudów na forum publicznym nie należy do przyjemności, Filip Chajzer postanowił podzielić się z fanami swoją historią. Gdy prowadzący konferencję Fame MMA zapytał go, czy boi się walki z Gimperem, ten odpowiedział:

Reklama

Walka z nim to trochę jak paproch. Byłem ćpunem. Waliłem kokę, hardkorowo. W najtrudniejszym momencie co sześć minut. Taki był interwał. Każda sekunda staje się wiecznością. Słuchajcie, to jest totalne gówno. Jestem tutaj po to, żeby powiedzieć, że to nie jest walka z przeciwnikiem. To jest walka o siebie, o nowe życie.

Filip Hajzer w szarej marynarce i czarnym T-shircie AKPA

Filip Chajzer — uzależnienie

Filip Chajzer w swoim wyznaniu powrócił do czasów, gdy jego życie przypominało bardziej scenariusz filmu "Blow" niż spokojne życie niespełna czterdziestoletniego prezentera telewizyjnego, męża, ojca i biznesmena. Okazuje się, że mimo że Filip Chajzer stronił od "grubych" imprez, nie stanęło mu to na przeszkodzie do zażywania kokainy:

Reklama

Nie brałem koki w klubach, imprezach. Nie. To było w smutku, przy zasłoniętych żaluzjach. Jestem tu po to, żeby powiedzieć dzieciakom: nie dotykajcie tego szajsu.

Filip Hajzer w szarej marynarce i czarnym T-shircie AKPA

Reklama

Jego życie zdecydowanie nie jest usłane różami. Jakiś czas temu Filip Chajzer szczerze opisał smutne chwile po śmierci syna. Maks miałby 18 lat. Poza tą tragedią Chajzer doświadczył ogromnego hejtu. Wszystko przez szum wokół fundacji Filipa Chajzera. Oliwy do ognia dolała sytuacja, gdy Filip Chajzer otworzył kebab, stając się pośmiewiskiem.

Reklama

Chajzer nie ograniczył się wyłącznie do sensacyjnych wyznań, ale zapowiedział też, że swoje narkotykowe perypetie szerzej omówi w książce "Kokaina. Szczęście w kresce".

Reklama

Filip Chajzer — memy

Pomimo powagi sytuacji, internauci nie omieszkali skomentować poczynań Filipa Chajzera. W sieci aż roi się od memów o prezenterze telewizyjnym i jego sympatii do białego proszku.

Źródło: instagram.com/michalmarszal
Reklama
Reklama