OSTRO! Manuela Gretkowska o "żonie półboga" Lewandowskiej i chamskich "babonach": Gessler i Dodzie

Poniedziałek, 19 czerwca 2017 | Lifestyle
Oceń:
4 / 10 głosów

Kolejne znane osoby zabierają głos w dyskusji na temat narzucania kobietom wyidealizowanych wzorców macierzyństwa. Zaczęło się od wpisu Pauliny Młynarskiej, która przytoczyła przykład Anny Lewandowskiej, która pokazała się z płaskim jak stolnica brzuchem zaledwie kilka dni po porodzie. W podobnym tonie wypowiedział się też pisarz i bloger Marcin Zegadło, który martwił się, czy przykład Lewandowskiej nie zaszkodzi rzeszom zwykłych kobiet.

Teraz swoje trzy grosze do tematu dorzuca pisarka i feministka Manueala Gretkowska. Jednak w przeciwieństwie do poprzedników zauważa, że Polki mają swój rozum i potrafią o sobie decydować, a Anna Lewandowska nie jest niczemu winna.

Kobiety, dajmy spokój Ani Lewandowskiej. Może karmi dziecko więc po co ma się denerwować? Winy matek nie przechodzą na córeczki. W dodatku Lewandowska nie jest niczemu winna. Ma własną firmę i chce sobie radzić, dla reklamy ludzie robią co mogą . Co z tego, że sfotografowała swój płaski brzuch miesiąc po porodzie? Polacy nie gęsi, Polki nie pingwiny naśladować nie muszą ptasimi móżdżkami każdej mody.

Dziewczyna jest żoną półboga - tak się u nas traktuje Lewandowskiego i lekko odleciała, nie ona jedna. Wpasowała się w tło którym wszystkie żyjemy.

Ciało kobiece traktowane jest jak sprzęt do amortyzacji, my jak towary. Taka jest zasada kapitalizmu i patriarchatu. W skrócie mówi o tym dowcip: Facet ma 3 kochanki. Nie wiedząc, którą wybrać na żonę, każdej daje po 100 tysięcy. Pierwsza inwestuje i zwraca zysk, druga wyprawia dla niego imprezy, trzecia po spa i zabiegach, uperfumowana oczekuje go na kanapie. Którą z nich facet wybierze? Tę z największymi cyckami.

Kolorowe gazety, plotkarskie portale polują na ciąże celebrytek ( powielać się trzeba, do tego służy kobiecy sprzęt), by później ogłaszać triumfalnie: już wygląda normalnie, w tydzień. Jakby dziecko było produktem ubocznym kobiecości. Rozsunąć suwak po 9 miesiącach, zapiąć i na ściankę do rozstrzelania spojrzeniami.

Gretkowska zawraca uwagę, że dziś mediach brakuje prawdziwych kobiecych autorytetów - kobiet-wzorów. Te lansowane przez media to babony - kobiety bezczelne, krzykliwe, wulgarne i głównie na tych cechach budujące swój prestiż. Jako przykład babonów w polskim show-biznesie podaje m.in. Magdę Gessler.

Chodakowską naśladuje milion Polek. Uczy je dbać o ciało i ćwiczyć, chwała jej za to. A kto nauczy je myśleć? Magda Gessler - nasza Violetta Villas polskiej kuchni nauczy kultury? Ona, na najwyższym C uczy głupków moresu, wrzeszczy niby ekonom na chłopów, by zaprowadzić porządek. Bo Pan wyjechał do Paryża, razem z całą kulturą i nie wróci , tak jak „Starsi Panowie”. Został babon. Z braku role model ( kobiety wzoru, nie top modelki) panuje u nas kult babona. Jeśli jesteś bezczelna, krzykliwa i w miarę wulgarna zyskujesz posłuch. Babon jak posłanka Pawłowicz, gdy brakuje argumentów powie: nie masz racji bo jesteś brzydka.

Babon może być ładny, zoperowany, obstrzykany urodą. Doda uważa się za wzór do naśladowania nowoczesnej kobiecości. Nie przeszkadza to jej usprawiedliwiać własnego tatusia kosztem kobiety z którą miał dziecko „sama sobie winna …rozkładała nogi przed nieswoim mężem”.

Malcolm X, zachęcał młode Afroamerykanki do buntu przeciw niewolniczemu mentalowi, w którym wyrosły: „Nie jesteście córkami swoich ojców, jesteście matkami swoich córek”. My też wyrastamy z niewolniczego dla kobiet, mizoginicznego mentalu. Zadbajmy o nasze córki i córeczkę Ani Lewandowskiej. Nie chciała źle, żadna z nas nie chce źle. Po prostu gubimy się w pokręconym świecie i błądzimy. Też popełniłam wiele błędów i to jeszcze nie koniec. Koniec tego wpisu:)

Pospisujecie się pod słowami Manueli Gretkowskiej?