Misz-masz - Strona 2671

"Przyjdziemy na obiad w niedzielę. I w sumie w sobotę też" – synowa uznała, że jestem darmową restauracją"
"Przyjdziemy na obiad w niedzielę. I w sumie w sobotę też" – synowa uznała, że jestem darmową restauracją"

"Wiecie, że niektóre restauracje oferują specjalne karty stałego klienta... Można zbierać punkty, dostawać rabaty, a czasem nawet zjeść coś gratis. Okazuje się, że ja też prowadzę taki program lojalnościowy, tylko nieświadomie i bez swojej zgody. Klient VIP - Mmoja synowa, która uznała, że mój dom to rodzinny catering na każde zawołanie".

Nd. 2 marca