Wydarzenia - Strona 84
Karol Nawrocki przerwał milczenie w sprawie, która nadal budzi ogromne emocje. Tego nikt się nie spodziewał – tragiczna śmierć Łukasza Litewki - uwielbianego posła i twórcy fundacji #TeamLitewka - stała się nagle paliwem do brutalnej politycznej wojny. Słowa prezydenta o wewnątrzpartyjnych zakazach sprawiły, że lider Lewicy po prostu wybuchnął.
Pt. 1 maja
14-letni Maxim z miejscowości Apeldoorn w Holandii wyruszył w podróż, która postawiła na nogi służby w kilku krajach. 18 kwietnia 2026 roku chłopiec opuścił swój dom w dzielnicy Zuidbroek, wsiadł na szary rower marki Stella i przepadł bez śladu. Sytuacja jest dramatyczna, ponieważ z policyjnych ustaleń wynika, że nastolatek może obecnie znajdować się na terytorium naszego kraju. Każda godzina milczenia to rosnący koszmar dla rodziny, a śledczy robią, co mogą, by zapobiec tragedii.
Pt. 1 maja
Ten nieprawdopodobny zryw po prostu wbija w fotel. Piotr "Łatwogang" Garkowski z 20-metrowej kawalerki uruchomił machinę, która zawstydziła państwowe instytucje. Choć licznik wpłat na onkologię dziecięcą zatrzymał się na kosmicznej kwocie blisko 300 milionów złotych, to w tle wydarzył się cud, o którym nikt wcześniej nie myślał. 45 tysięcy osób podjęło decyzję, która dosłownie ratuje życie, a system aż się zatrząsł.
Pt. 1 maja
Karol Nawrocki wywołał prawdziwy skandal swoją obecnością na gali bokserskiej w Kościerzynie, stając w ringu u boku marki, którą na celownik wzięły organy ścigania. Rodzinny biznes, którego kapitał zakładowy wynosi zaledwie 5 tys. zł, a prawa do logo zastrzegła siostra prezydenta, Nina Nawrocka, po raz kolejny grzeje się w blasku fleszy głowy państwa. Kancelaria Prezydenta RP dwoi się i troi, by uciąć niewygodne spekulacje, jednak sprzeczne wersje oraz policyjne śledztwo sprawiają, że wizerunek najważniejszej osoby w Polsce jest mocno narażony na szwank.
Pt. 1 maja
Piotr Łatwogang zebrał ponad ćwierć miliarda złotych na pomoc dzieciom chorym na raka, a Polska wciąż przeciera oczy ze zdumienia. W cieniu tej gigantycznej zbiórki na jaw wychodzą jednak zaskakujące fakty dotyczące jego współpracy z marką Tymbark. Na początku maja miała wystartować potężna kampania reklamowa napoju z wizerunkiem influencera. Firma z Grupy Maspex niespodziewanie wstrzymała wszystkie działania promocyjne, uznając je w obecnej sytuacji za całkowicie niestosowne.
Pt. 1 maja
Łukasz Litewka nie żyje, a w sieci wrze. Zabezpieczono 40 gigabajtów danych cyfrowych, na miejscu wypadku potwierdzono całkowity brak śladów hamowania, a 57-letni kierowca po wpłaceniu zaledwie 40 tysięcy złotych kaucji opuścił areszt i dostał policyjną ochronę. Internauci są wściekli, ale śledczy z prokuratury w Sosnowcu właśnie wyciągają najcięższe działo, by udowodnić winę i sprawić, że w tej głośnej sprawie wreszcie prawda wyjdzie na jaw.
Czw. 30 kwietnia
Janusz Kowalski oficjalnie przestał być członkiem klubu parlamentarnego Prawa i Sprawiedliwości. Poseł, o którego odejściu jako pierwsi poinformowali dziennikarze RMF FM, złożył rezygnację, która została już zatwierdzona przez władze partii. To był nagły zwrot akcji, którego nikt nie przewidział, a na politycznych korytarzach do teraz panuje gigantyczne poruszenie.
Czw. 30 kwietnia
Łukasz Litewka został pożegnany w atmosferze, jakiej Sosnowiec nie widział od lat. Gdy trumna z ciałem uwielbianego społecznika wjeżdżała pod kościół, tłum odpowiedział spontanicznymi oklaskami, a w oczach najtwardszych polityków pojawiły się łzy. Jednak to, co miało być godnym pożegnaniem "posła od zwierząt", dla wielu zwykłych ludzi zamieniło się w gorzkie rozczarowanie przez jedną niezrozumiałą decyzję organizatorów.
Czw. 30 kwietnia
Donald Trump i Melania Trump wywołali dyplomatyczny skandal podczas wizyty króla Karola III w USA. Gdy kamery uchwyciły ich wymianę zdań na balkonie, nikt nie przypuszczał, że prezydent w tak ostrych słowach odpowie żonie na prośbę o "miłe zachowanie".
Czw. 30 kwietnia
Łukasz Litewka, 36-letni poseł Nowej Lewicy, zginął w tragicznych okolicznościach, a nowe ustalenia śledczych rzucają na sprawę zupełnie nowe światło. Brak śladów hamowania i mroczna zagadka, jaką kryje telefon 57-letniego kierowcy, wywołują ogromne emocje. Prokuratura w Sosnowcu sprawdza każdy trop, a biegli prześwietlają kluczowe dowody. Prawda o tym, dlaczego auto zjechało na przeciwległy pas, może okazać się wstrząsająca.
Czw. 30 kwietnia
Najnowsze