Olga Frycz o ostatnich chwilach z ojcem Janem Fryczem. "Byliśmy do końca razem"

Olga Frycz o ostatnich chwilach z ojcem Janem Fryczem. "Byliśmy do końca razem"

Olga Frycz o ostatnich chwilach z ojcem Janem Fryczem. "Byliśmy do końca razem"

archiwalne zdjęcia / Fot.AKPA

Olga Frycz w poruszających wywiadach dla Jastrząb Post i „Pytania na śniadanie” opowiedziała o bolesnej stracie ojca, Jana Frycza. Wybitny aktor zmarł w sierpniu 2026 roku po walce z chorobą nowotworową, a córka towarzyszyła mu do samego końca. Dziś artystka otwarcie dzieli się emocjami, wspominając trudne chwile pożegnania oraz to, jak oswaja stratę wspólnie z dziećmi.

Reklama
W skrócie
  • Jan Frycz odszedł 15 sierpnia 2026 roku. Miał 72 lata i chorował na nowotwór.
  • Olga Frycz wyznała, że była przy ojcu w jego ostatnich chwilach. Najbliżsi czuwali przy nim w warszawskim domu.
  • Artystka wyjaśnia dzieciom, że ich zmarły dziadek obserwuje je z nieba
  • Stacja Polsat wyemitowała 1 listopada 2026 roku specjalny odcinek programu „Być gwiazdą” poświęcony pamięci artysty

Ostatnie chwile Jana Frycza w domu rodzinnym

Olga Frycz zdecydowała się na osobiste wyznanie niespełna trzy miesiące po odejściu swojego taty. W rozmowie z Karoliną Motylewską z Jastrząb Post oraz na antenie porannego programu TVP artystka wróciła pamięcią do najtrudniejszych momentów mijającego roku. Odejście legendy kina w połowie sierpnia było dla fanów ciosem, jednak dla Olgi Frycz ostatnie tygodnie życia ojca to przede wszystkim czas czuwania w domowym zaciszu. Aktor odszedł w otoczeniu najbliższych w Warszawie, mając przy boku córkę.

Dla rodziny artysty był to czas ogromnej próby, w którym codzienne obowiązki przeplatały się z cichym czuwaniem przy chorym. Choć ból po stracie wciąż pozostaje żywy, aktorka przyznała, że w mierzeniu się z żałobą pomaga jej życiowy pragmatyzm i proste podejście do nieuchronnych kolei losu. Reporterce Jastrząb Post przekazała słowa pełne spokoju, ale i głębokiego żalu za wspólnym czasem, którego zabrakło.

Reklama

Takie jest życie: raz są wzloty, a raz upadki; jedni się rodzą, drudzy umierają. Oczywiście bardzo przeżyłam śmierć taty. (…) Umarł zdecydowanie za wcześnie. (...) Byliśmy do końca razem – Olga Frycz

rodzina jana frycza na pogrzebie aktora archiwalne zdjęcie / Fot. AKPA

Jak Olga Frycz tłumaczy śmierć dziadka dzieciom

Aktorka Olga Frycz na co dzień skupia się na opiece nad swoją gromadką, będąc mamą dwóch córek oraz syna. W lutym 2026 roku powitała na świecie małego Jasia, co sprawiło, że radość z narodzin dziecka zbiegła się w jednym roku z bolesnym pożegnaniem ukochanego ojca. To właśnie konieczność wytłumaczenia maluchom nieobecności dziadka okazała się dla niej jednym z najbardziej wymagających rodzicielskich wyzwań. Córka aktora stara się rozmawiać ze swoimi pociechami szczerze, budując w ich pamięci ciepły obraz bliskiego człowieka.

Reklama

Tłumaczę moim dzieciom, że urodził się Jasiu, umarł dziadek, który jest gdzieś w Niebie, skąd na pewno nas obserwuje i jest dumny z tego, że mam wspaniałą rodzinę i cudowne dzieci – Olga Frycz

Podczas występu w programie „Pytanie na śniadanie” artystka nie kryła wzruszenia, gdy zeszła na temat relacji, która z powodu choroby nigdy nie zdołała się w pełni rozwinąć. Jednak codzienne życie bez ojca przynosi zupełnie nowe, bolesne refleksje.

Reklama

Bardzo żałuję, że mój synek Jaś nigdy nie pójdzie z dziadkiem puszczać samolotów albo nie skleją razem jakiegoś modelu. To jest taka sytuacja, której nigdy nie zobaczę, a marzyłabym, żeby kiedyś tego doświadczyć – Olga Frycz

rodzina jana frycza na pogrzebie aktora archiwalne zdjęcie / Fot. AKPA

Reklama

Wspomnienie Jana Frycza w programie Polsatu „Być gwiazdą”

Pamięć o Janie Fryczu pozostaje żywa nie tylko w sercach jego najbliższych, ale również w polskiej kulturze. Aktor zapisał się na kartach kinematografii i teatru wieloma niezapomnianymi kreacjami, zdobywając uznanie widzów w takich produkcjach jak „Pręgi”, „25 lat niewinności” czy w kultowej roli w serialu „Ślepnąc od świateł”. Gdy we wrześniu 2026 roku odbywały się uroczystości pożegnalne, uwielbianego aktora żegnały tłumy przyjaciół i współpracowników ze świata filmu.

Reklama

Stacja Polsat wyemitowała w niedzielę 1 listopada 2026 roku specjalny odcinek programu „Być gwiazdą”, poświęcony pamięci zmarłego aktora. Bliscy i artyści wspominali jego postać oraz dorobek. Dla córki najcenniejsze pozostają jednak nie role ojca, lecz wspólne chwile spędzone w warszawskim domu, gdzie trwali przy sobie do ostatnich chwil.

Ostatnia droga Jana Frycza na Powązkach. Gwiazdy we łzach, a jedna prośba rodziny porusza do głębi [dużo zdjęć]
Źródło: AKPA
Reklama
Reklama