Julia von Stein bierze udział w 2. edycji programu "Eksperyment Odsiadka". Przed kamerami Canal+ wyznała, że gorzko żałuje liftingu twarzy wykonanego przed trzydziestką. Celebrytka nie szczędziła sobie mocnych słów i nazwała swoje działania "debilizmem". Przyznała też, że za błędy młodości przyjdzie jej teraz słono zapłacić.
- Julia von Stein poddała się liftingowi twarzy przed ukończeniem 30. roku życia. Dziś nazywa ten zabieg "idiotyczną operacją"
- Gwiazda dowiedziała się o skutkach zabiegu. Jej twarz będzie starzała się znacznie szybciej
- W programie "Eksperyment Odsiadka" przyznała, że operacje w jej wykonaniu to widzimisię i szpecenie się
- Von Stein otwarcie mówi o implantach piersi i krytykuje gwiazdy ukrywające poprawki
Gorzkie wyznanie Julii von Stein w więziennej celi
Julia von Stein w rozmowie z innymi uczestniczkami programu postanowiła rozliczyć się z własną przeszłością i ingerencjami w urodę. Gwiazda znana z zamiłowania do luksusu trafiła w surowe mury więzienia, gdzie zamiast blichtru i drogich zabiegów zastała twardą rzeczywistość. Niedawno Julia von Stein przeżyła dramat za kratami, gdy funkcjonariusze odebrali jej ukochany przedmiot osobisty. W dusznej celi naszła ją jednak chwila bezlitosnej autorefleksji.
Celebrytka otwarcie podsumowała dawne wizyty w gabinetach chirurgów. Choć kiedyś z dumą relacjonowała każdy etap poprawek w mediach społecznościowych, dziś patrzy na własne pomysły z zupełnie innej perspektywy. W programie stacji Canal+ zdobyła się na szczere wyznanie przed współosadzonymi.
Jak robiłam tę idiotyczną operację, której żałuję, no to ja pokazywałam dzień po dniu cały proces. Wpadłam na genialny pomysł, żeby sobie naciągnąć twarz w wieku 30 lat. Głupota straszna.

Skutki liftingu - Julia von Stein otwarcie o nich mówi
Julia von Stein w wieku niecałych 30 lat zdecydowała się na inwazyjny lifting twarzy. Zabieg przyniósł jej bolesne rozczarowanie. Już w lipcu opublikowała nagranie, w którym żaliła się na efekty operacji plastycznej. Wyznała wówczas odbiorcom, że nie może się swobodnie uśmiechać.
Prawdziwym ciosem było jednak to, gdy dowiedziała się o długofalowych konsekwencjach tak wczesnej ingerencji chirurgicznej. Von Stein o bolesnej lekcji opowiedziała przed kamerami reality show.
To, co jest zrobione przez operacje plastyczne u mnie, to są widzimisię, głupota, debilizm, brak akceptacji siebie, na siłę polepszanie się, niejednokrotnie szpecenie się jeszcze większe. Parę dni temu się dowiedziałam, że twarz moja się będzie starzała dużo, dużo szybciej, niż gdybym tego liftingu nie zrobiła. Super pomysł to był, ale za głupotę się płaci.

Celebrytka o hipokryzji w świecie show-biznesu
Julia von Stein nie zamierza ukrywać poprawek plastycznych przed światem, ponieważ nie lubi hipokryzji. Sama gani się za pochopne decyzje, a jednocześnie ma dość koleżanek z branży, które wmawiają odbiorcom bajki o cudownych dietach i efektach treningów na siłowni. Dla Julii sprawa jest prosta – prawda powinna stać na pierwszym miejscu.
Celebrytka otwarcie mówi o powiększeniu biustu i nie rozumie osób, które przypisują chirurgiczne efekty ćwiczeniom. W więziennej celi postanowiła bez ogródek podsumować zachowanie znanych gwiazd ukrywających ingerencje estetyczne.
Większość osób o tym wie, bo wiadomo, że ja tego nie ukrywam, bo bardzo nie lubię tego, jeżeli ktoś mówi: "A, ćwiczyłam na siłowni, wiesz, no piersi mi urosły". Ch*ja ci urosło, po prostu zrobiłaś sobie implanty i nie ma w tym nic złego, bo wszystko jest dla ludzi.
Odwaga i bezkompromisowość to cechy, które wyróżniają Julię von Stein na tle innych postaci rodzimego show-biznesu. Jej publiczna spowiedź i gorzka przestroga przed pochopnym kładzeniem się pod skalpel mogą dać do myślenia młodym dziewczynom planującym poprawianie natury.