Julia von Stein w "Eksperymencie: Odsiadka" płakała po odebraniu jej poduszki z gęsiego puchu

Julia von Stein w "Eksperymencie: Odsiadka" płakała po odebraniu jej poduszki z gęsiego puchu

Julia von Stein w "Eksperymencie: Odsiadka" płakała po odebraniu jej poduszki z gęsiego puchu

AKPA, zdjęcie archiwalne

Julia von Stein, znana z programów „Królowe życia” i „Diabelnie boskie”, zamieniła swoje luksusowe życie na więzienną celę w ramach reality show „Eksperyment: Odsiadka”. Celebrytka przyzwyczajona do ociekających luksusem wygód natychmiast zderzyła się z surowymi procedurami penitencjarnymi. Gdy strażnicy odebrali jej ukochany przedmiot osobisty, na oczach kamer doszło do prawdziwego załamania.

Reklama
W skrócie
  • Julia von Stein wzięła udział w nowym sezonie programu „Eksperyment: Odsiadka”
  • Uczestnicy musieli zostawić prywatne rzeczy przed wejściem do celi
  • Strażnicy odebrali jej ulubiony jasiek z gęsiego puchu
  • Brak poduszki wywołał u niej nagły atak rozpaczy na wizji

Bezwzględny zakaz w celi: celebrytka straciła ulubioną poduszkę

Julia von Stein postanowiła dobrowolnie porzucić codzienne wygody i sprawdzić swoją odporność psychiczną za więziennymi murami. Format „Eksperyment: Odsiadka” zakłada rzucenie znanych osób w surowe realia izolacji. W tym samym sezonie programu obok celebrytki wystąpiły również inne znane osoby, w tym Danuta Martyniuk, a wszystkich uczestników obowiązywały te same zaostrzone zasady dotyczące zakazu wnoszenia prywatnych przedmiotów.

W nowej odsłonie show produkcja postawiła na jeszcze surowsze zasady, wprowadzając kategoryczny zakaz wnoszenia jakichkolwiek prywatnych przedmiotów do celi. Dla uczestników programu oznaczało to konieczność pozostawienia wszystkich swoich rzeczy przed wejściem. Dla znanej z TTV celebrytki okazało się to jednak zderzeniem ze ścianą, którego zupełnie nie przewidziała.

Reklama

Kiedy strażnicy więzienni odebrali jej ulubioną poduszkę z gęsiego puchu, w celi natychmiast polały się łzy. Julia kompletnie się rozkleiła i nie kryła głośnego szlochu przed obiektywami kamer. Perspektywa spędzenia nocy na standardowym więziennym posłaniu przerosła jej wyobrażenia o przetrwaniu.

Ja sobie nie wyobrażam najbardziej tego, że ja nie będę mogła wnieść swojej poduszki. Ja jadąc do najlepszych hoteli, jeżdżę ze swoją poduszką z puchu gęsiego. Nie zasnę na innej - Julia von Stein

zbliżenie na twarz julii von stein mat. prasowe Canal+

Reklama

Kariera Julii i jej zamiłowanie do luksusu

Dla kogoś, kto nawet do najlepszych hoteli wozi własną poduszkę, jej brak to nie kaprys, a egzystencjalny kryzys. Julia von Stein od lat konsekwentnie buduje przecież wizerunek osoby, która nie uznaje żadnych kompromisów w kwestii komfortu. Wielką popularność i sympatię telewidzów zdobyła za sprawą występów w hitowych formatach „Królowe życia” oraz „Diabelnie boskie”.

Reklama

Widzowie kojarzą ją również z otwartości i specyficznego poczucia humoru. Gwiazda zyskała dodatkowy rozgłos, gdy bez cienia pruderii zaczęła opowiadać przed kamerami o kulisach prowadzenia rodzinnego biznesu pogrzebowego. W tym specyficznym świecie wypracowała sobie pozycję, która pozwoliła jej na wystawne życie i noclegi w najbardziej prestiżowych hotelach. Nic dziwnego, że zakaz wniesienia własnej poduszki do celi okazał się dla niej prawdziwym wstrząsem.

Reklama

julia von stein w grzywce i ciemnych włosach Julia von Stein | Youtube

Reklama

Trudna przeszłość celebrytki z operacjami plastycznymi

Łzy w celi nie były jednak pierwszym dramatem, z jakim gwiazda musiała mierzyć się w świetle reflektorów. W przeszłości przeszła trwającą ponad dziewięć godzin operację plastyczną u jednego z cenionych specjalistów w kraju. Skomplikowany zabieg obejmował głęboki lifting twarzy, a także korektę nosa, czoła oraz brody.

Niestety finał wielogodzinnej procedury chirurgicznej okazał się daleki od jej oczekiwań. Rezultat operacji wywołał u celebrytki traumę psychiczną i poczucie obcości wobec własnego odbicia. Zmiany uniemożliwiły jej nawet uśmiechanie się i naturalną mimikę, o czym pisaliśmy, relacjonując, jak celebrytka ostro skrytykowała chirurga po liftingu.

Gdybym mogła raz w życiu cofnąć czas, to nigdy w życiu nie zrobiłabym liftingu twarzy. W odbiciu w lustrze widziałam po prostu obcą osobę, paskudną - Julia von Stein

Celebrytka opowiadała o trudnych konsekwencjach liftingu w nagraniu na swoim kanale YouTube. Był to wcześniejszy, odrębny etap jej życia, a nie część telewizyjnego pobytu za kratami. Teraz mierzy się z innym wyzwaniem: więzienny regulamin nie przewiduje wyjątków nawet dla ulubionej poduszki z gęsiego puchu.

Julia von Stein zapuchnięta i obolała modli się o cud. Fani śledzą relację celebrytki z kliniki [zdjęcia]
Źródło: Julia von Stein | youtube
Reklama
Reklama