Szymon Majewski, 15 miesięcy po śmierci Joanny Kołaczkowskiej, wrócił pamięcią do bolesnej straty przyjaciółki, która zmarła w lipcu 2025 roku na glejaka mózgu. Okazją do wspomnień o gwieździe kabaretu Hrabi stała się premiera książki Agnieszki Kamys pt. „Aśka”, która odbyła się 28 października 2026 roku. Dziennikarz ujawnił metafizyczną historię o „znaku” od zmarłej artystki i opowiedział o dojmującej pustce, z którą mierzy się każdego dnia.
- Agnieszka Kamys napisała książkę „Aśka. Joanna Kołaczkowska we wspomnieniach”, której premiera odbyła się 28 października 2026 roku
- Joanna Kołaczkowska zmarła w lipcu 2025 roku w wieku 59 lat na glejaka mózgu
- Po zapowiedzi we śnie na głowę Szymona Majewskiego spadł żołądź, gdy siedział w ogrodzie
- 15 miesięcy po pogrzebie artystki jej miejsce spoczynku nadal stanowi prowizoryczna mogiła bez pomnika
Niezwykły sen i obiecany znak w ogrodzie
Szymon Majewski podczas uroczystości pogrzebowych na Powązkach w Warszawie podzielił się z żałobnikami intymną opowieścią. Ostatnie pożegnanie artystki odbyło się w poniedziałek, 28 lipca 2025 roku. Dziennikarz wyjawił wówczas przed zgromadzonymi, że po śmierci przyjaciółki doświadczył snu o wyjątkowej sile.
W marzeniu sennym artystka złożyła mu zaskakującą obietnicę. Jak wspominał Majewski, dosłownie kilka dni po tamtym śnie w jego codzienności wydarzyło się coś, co uznał za jej jednoznaczny podpis.
Lataliśmy razem nad łąką. Miałem Cię w plecaku. Powiedziałaś, że dasz mi znak. I kilka dni później, kiedy siedziałem w ogródku, nagle… spadł mi na głowę żołądź. Serio. We mnie żołędziem. Cała Asia
Ta opowieść pozostała osobistym wspomnieniem Majewskiego o niezwykłej więzi z Joanną. Słowa Dariusza Kamysa podczas pogrzebu pozwoliły zebranym usłyszeć, jak bliska była mu zmarła przyjaciółka.

Wspólny podcast i przyjaźń, która dawała siłę
Szymon Majewski i Joanna Kołaczkowska przez lata tworzyli niezwykle zgrany duet. Łączyła ich nie tylko praca przy wspólnym podcaście „Mówi się”, ale przede wszystkim głębokie porozumienie w sprawach codziennych. Gwiazda kabaretu Hrabi, znana widzom z roli Doris Owens w improwizowanym serialu „Spadkobiercy”, stanowiła dla dziennikarza ogromne oparcie emocjonalne.
Kołaczkowska potrafiła rozproszyć jego zwątpienie. Jej krótkie wiadomości i słowa otuchy po premierach przywracały mu wiarę we własne siły. Wspominając przyjaciółkę, Majewski opowiedział o tym, jak ważne było dla niego jej wsparcie.
Asia rzeczywiście była takim moim motorem napędowym. Znaczy nie to, żebym go nie miał, ale ja się składam z jakichś takich wątpliwości i miałem wrażenie, że moja pewność siebie mieszkała w Aśce
Brak tej energii stał się dla dziennikarza raną, która mimo upływu czasu nie chce się zabliźnić. Majewski, wspominając przyjaciółkę na antenie Radia Złote Przeboje, z rozbrajającą szczerością opisał swoje obecne zmagania z codziennością.
Czegoś bardzo mi w tym dniu brakuje, a ja tego przez długi czas nie umiałem nazwać. I potem się okazywało zawsze na końcu, że to jest po prostu brak Aśki

Nowa książka o artystce i smutny widok na Powązkach
Pamięć o Joannie Kołaczkowskiej powróciła z nową siłą pod koniec października 2026 roku. Wtedy premierę miała książka „Aśka. Joanna Kołaczkowska we wspomnieniach”, którą napisała siostra artystki, Agnieszka Kamys. Publikacja przybliża ostatnie miesiące życia gwiazdy, u której w kwietniu 2025 roku zdiagnozowano glejaka. Rodzina zorganizowała domowe hospicjum. Siostra, będąca pielęgniarką, czuwała przy niej. O wspomnieniach Agnieszki Kamys i mistycznym wymiarze pożegnania pisaliśmy w artykule o wspomnieniach siostry Joanny Kołaczkowskiej.
Od pogrzebu minęło już 15 miesięcy, a miejsce spoczynku artystki na nekropolii nadal stanowi prowizoryczna mogiła bez pomnika. Brak nagrobka wywołał falę komentarzy i oburzenie części internautów, którzy zobaczyli w sieci nagranie przedstawiające miejsce spoczynku artystki. Wielu wielbicieli jej talentu wyraziło rozczarowanie brakiem tradycyjnego pomnika.
Podczas uroczystości pogrzebowej Dariusz Kamys wspominał niezwykłą energię, otwartość oraz ciepło Joanny, które kryły się za jej scenicznym talentem.