Anna Dymna w szczerym wywiadzie opowiedziała o swojej relacji z Heleną Englert. Legendarna aktorka przyznała, że choć jest matką chrzestną młodej gwiazdy, ich kontakt w ostatnim czasie mocno się rozluźnił, co budzi w niej smutek.
- Anna Dymna została matką chrzestną Heleny Englert na prośbę jej rodziców. Z tą rodziną przyjaźni się zresztą od dekad
- Aktorka przyznała w wywiadzie, że rzadki kontakt z dorosłą chrześnicą wywołuje u niej wyrzuty sumienia. Bardzo nad tym boleje
- Gwiazda zachwyca się talentem scenicznym Heleny i widziała ją na żywo w roli Ofelii w spektaklu „Hamlet”
- Helena Englert z powodzeniem walczy o kryształową kulę na parkiecie show Polsatu, zdobywając wysokie noty jurorów
Anna Dymna szczerze o Helenie Englert. Bolesne wyznanie o braku kontaktu
W rozmowie z Kubą Śliwińskim krakowska artystka otworzyła się na temat więzi z młodą artystką. Choć w świecie show-biznesu chrzest bywa traktowany czysto kurtuazyjnie, dla wybitnej krakowskiej aktorki to zobowiązanie o szczególnym znaczeniu. Z biegiem lat dorosłe życie i zawodowe obowiązki zweryfikowały jednak częstotliwość spotkań obu pań.
Dymna nie ukrywa, że rozluźnienie tych relacji ciąży jej na sercu. Kiedy jej chrześnica była dzieckiem, wspólne chwile były czymś naturalnym i znacznie łatwiejszym do zaplanowania.
Ktoś niedawno mnie o to pytał. Ona jest moją chrzestną córeczką. Ja jestem chrzestna matka jej. Mam wyrzuty sumienia, bo rzadko mam z nią kontakt. Jak była mniejsza, to było łatwiej, ale teraz... - wyznała poruszona aktorka na antenie wspomnianego podcastu.

Dymna i rodzina Englertów. Przyjaźń, która przetrwała całe dekady
Anna Dymna od lat darzy ogromnym szacunkiem rodziców Heleny. Z Janem Englertem połączyła ją wieloletnia praca na scenie oraz bezcenna przyjaźń. Sam aktor wraz z żoną poprosił krakowską gwiazdę o wzięcie na siebie roli matki chrzestnej dziewczynki. Gwiazda obserwowała z bliska rodzące się uczucie kolegów po fachu. Dziś Jan Englert i Beata Ścibakówna od ponad 30 lat tworzą zgrany duet, a krakowska artystka wciąż z czułością kibicuje ich domowemu ognisku.
Dymna podkreśla, że Jan Englert zawsze imponował jej etyką zawodową oraz życiową mądrością. Wspólne spektakle i podróże zagraniczne stały się dla niej prawdziwą szkołą zawodu i klasy, co zaowocowało wielkim zaufaniem, także w sprawach rodzinnych.
Englert to jest jeden z najmądrzejszych ludzi, jakiego znam. On jest tak pracowity, tyle lat jest w tym zawodzie. Był i dyrektorem, i rektorem, i jest niezwykły. Z nim się tak cudownie przebywa i on mądre rzeczy mówi. Też dużo się uczyłam z Janka. Jeździliśmy po tym świecie i patrzyłam, jak on się zachowuje w różnych momentach. I tak się patrzę teraz na rodzinę Janka, jak się zachowują i jestem z nimi. Kibicuję im po prostu - podsumowała w rozmowie ze Śliwińskim.

Dymna o talencie Heleny Englert i jej popisach na parkiecie
Anna Dymna z uwagą przygląda się rozwojowi artystycznemu swojej chrześnicy. Helena Englert od lat wzbudza wielkie emocje, a znane nazwisko bywa dla niej zarówno błogosławieństwem, jak i pretekstem do internetowych złośliwości. Dymna zauważyła, że fala hejtu mogła wezbrać po jej wyrazistej roli w serialu "Rodzinka.pl". W świecie show-biznesu "znane nazwisko" to dla internautów często zbrodnia, której nie zmyje nawet największy talent. Gwiazda nie ma jednak wątpliwości – jej zdaniem młoda aktorka posiada niezwykły potencjał.
Aktorka podziwiała chrześnicę także na deskach teatru, gdzie ta wcieliła się w postać szekspirowskiej Ofelii w sztuce "Hamlet". Warsztat sceniczny młodej aktorki wywarł na legendarnej artystce ogromne wrażenie, o czym opowiedziała z nieskrywaną dumą.
Jak graliśmy "Wesele" w reżyserii Klaty, to Helenka przyszła za kulisy i Beatka Ścibak przyszła za kulisy i to było takie wzruszające. A ja potem poszłam na "Hamleta". Pierwszy raz widziałam Helenę na scenie. Świetna jest!
- wspominała Anna Dymna.
Legendarna artystka ma powody do dumy także ze względu na determinację, jaką Helena pokazuje w programie "Dancing with the Stars. Taniec z Gwiazdami". Anna Dymna przyznała jednak w podcaście, że z powodu zapracowania nie ma kiedy oglądać popisów chrześnicy w "Tańcu z Gwiazdami". Tymczasem Helena Englert na półmetku rywalizacji jest uznawana za faworytkę całego show. W ósmym odcinku rywalizacji aktorka zaskoczyła wszystkich metamorfozą, prezentując się w ciemnych, gładko zaczesanych włosach zamiast jasnego blondu. Na parkiecie zatańczyła z Romanem Osadchiyem rumbę do utworu "Beneath Your Beautiful" i zgarnęła od jurorów 38 punktów. W show-biznesie nazwisko może zapewnić rozpoznawalność, ale do punktów na parkiecie potrzebne są już całkiem inne umiejętności.