Ewa Błaszczyk 25 lat po tym, jak jej córka Ola zakrztusiła się tabletką i zapadła w śpiączkę, opowiada o kontakcie z nią

Ewa Błaszczyk 25 lat po tym, jak jej córka Ola zakrztusiła się tabletką i zapadła w śpiączkę, opowiada o kontakcie z nią

Ewa Błaszczyk 25 lat po tym, jak jej córka Ola zakrztusiła się tabletką i zapadła w śpiączkę, opowiada o kontakcie z nią

AKPA / pytanienasniadanie.tvp.pl

Historia Ewy Błaszczyk i jej córki Oli od 25 lat porusza całą Polskę. Aktorka, która stała się symbolem niezłomnej walki, po latach ciszy zdecydowała się na poruszające wyznanie. To, co ujawniła na temat kontaktu z córką, rzuca zupełnie nowe światło na ich codzienne życie w cieniu tragedii.

Reklama

"Mamcik, co się dzieje". Tragiczny dzień, który zatrzymał czas

To był jeden moment. Chwila, która zatrzymała czas i zmieniła wszystko na zawsze. Sześcioletnia Ola, córka Ewy Błaszczyk, bawiła się w domu, gdy nagle zakrztusiła się tabletką. Aktorka była tuż obok. Rzuciła wszystko i chwyciła córkę w ramiona, a w głowie rozbrzmiewały jej ostatnie, przerażone słowa.

Rozmawiałam przez telefon, więc widząc, że coś się dzieje, rzuciłam telefon na podłogę, złapałam dziecko i biegłam (...). Ola zdążyła powiedzieć tylko "Mamcik, co się dzieje" i straciła przytomność

Zaczęła się walka, której nie da się opisać słowami. Panika, adrenalina i krzyk matki, która wiedziała, że liczy się każda sekunda. Nie było czasu na myślenie, na szukanie kluczyków do auta. Był tylko jeden cel: szpital.

Reklama

Wskoczyłam na ulicę, już nie wyprowadzałam samochodu. To było myślenie "żeby szybciej". (...) Dojechaliśmy w cztery minuty do szpitala Bielańskiego. Tam biegłam z nią na rękach, drąc się potwornie, bo chciałam, żeby mnie słyszeli, żeby już byli gotowi do akcji. Strasznie krzyczałam (...) potem przez tydzień nie mówiłam

Od tamtego dnia minęło 25 lat. Ćwierć wieku, odkąd Aleksandra Błaszczyk pozostaje w stanie śpiączki.

Ewa Błaszczyk w bieli stoi przy łóżku córki Oli, która leży pod kołdrą w swoim pokoju pytanienasniadanie.tvp.pl - mat. prasowe

Reklama

CZYTAJ TAKŻE: Przez lata żyła w cieniu dramatu siostry. Dziś córka Ewy Błaszczyk zachwyca urodą. Aż trudno uwierzyć, jak wygląda

Reklama

"Ona się komunikuje". Ewa Błaszczyk zdradza, jak wygląda jej rozmowa z Olą

Po latach życia w cieniu niewyobrażalnej tragedii, Ewa Błaszczyk wyznała coś, co dla wielu wydaje się niemożliwe. Ujawniła, że ma kontakt ze swoją córką. To nie jest rozmowa, jaką znamy, ale subtelny język emocji, który potrafi odczytać tylko matka i najbliżsi opiekunowie. Te słowa łamią serce, ale dają też iskierkę nadziei.

Reklama

Ona się komunikuje i ci ludzie, którzy są przy niej, potrafią ją czytać. Mam z nią kontakt głównie emocjonalny, który polega na tym, że ona potrafi zmienić kolor skóry, wydaje oddech, to się po prostu czuje

Jednocześnie aktorka z brutalną szczerością przyznaje, że trzeba być niezwykle ostrożnym. Każdy gest, każdy odruch może być mylnie odczytany jako znak powrotu do zdrowia. To ciągła walka z myśleniem życzeniowym, która pokazuje jej ogromną siłę i świadomość.

Reklama

Ale trzeba się bronić przed myśleniem życzeniowym, że coś się zdarzyło raz, to już jest. Na przykład, że mruganie to jest potwierdzenie czegoś, czy po prostu ona zwyczajnie mruga. Można jednak wyczytać, że coś jest niewygodne, że coś ją boli, ma dosyć

Marianna Janczarska jako dziecko i Ewa Błaszczyk przytulone - zbliżenie na twarze AKPA

Siostra bliźniaczka w cieniu tragedii. Marianna Błaszczyk po latach zabiera głos

W cieniu tego dramatu dorastała druga córka, siostra bliźniaczka Oli – Marianna Błaszczyk. Jej życie od szóstego roku życia naznaczone jest tragedią, która zabrała jej siostrę do innego świata, choć fizycznie wciąż jest obok. Przez lata to Ewa Błaszczyk była na pierwszej linii frontu, ale teraz głos zabrała również Marianna. Niedawne wyznania obu kobiet pokazują, jak cała rodzina od ćwierćwiecza zmaga się z tą samą raną, która nigdy się nie goi.

Zmieniła piekło w nadzieję dla setek dzieci. Tak powstał "Budzik"

Ewa Błaszczyk nie pozwoliła, by tragedia ją zniszczyła. Przekuła swoje osobiste piekło w siłę, która dała nadzieję setkom innych rodzin. W 2002 roku założyła fundację Akogo?, by pomagać tym, którzy, tak jak ona, stanęli twarzą w twarz z niewyobrażalnym. Z jej cierpienia narodziła się potężna siła do działania.

Prawdziwym pomnikiem jej determinacji stała się klinika Budzik – pierwsza w Polsce placówka dla dzieci w śpiączce, która powstała dziesięć lat później. To miejsce, gdzie niemożliwe staje się możliwe. Dzięki jej niezłomnej walce i zaangażowaniu, udało się już wybudzić ze śpiączki kilkadziesiąt dzieci, dając im i ich bliskim drugą szansę na życie.

Historia Ewy Błaszczyk to dowód na to, że miłość matki nie zna granic. Mimo upływu ćwierćwiecza, ona wciąż walczy – nie tylko o swoją córkę, ale o każde dziecko, które pogrążyło się we śnie. Stała się symbolem siły, która nawet w największej ciemności potrafi znaleźć światło i podzielić się nim z innymi.

Ewa Błaszczyk skończyła dziś 69 lat. Choć życie jej nie oszczędzało, od lat wygląda tak samo [porównujemy].
Źródło: AKPA
Reklama
Reklama