Sylwia Peretti: czas nie uleczył ran po stracie syna. "Świat wydaje się obcy"

Sylwia Peretti: czas nie uleczył ran po stracie syna. "Świat wydaje się obcy"

Sylwia Peretti: czas nie uleczył ran po stracie syna. "Świat wydaje się obcy"

Pawel Wodzynski/East News/instagram.com/sylwia_peretti

Choć od koszmaru minęło wiele miesięcy, rany nie chcą się zagoić. Codzienność Sylwii Peretti to wciąż bolesna walka z pustką, a wyznanie o "obcym świecie" porusza do głębi.

Reklama

Rozdzierające serce słowa Sylwii Peretti. "Pragnienie ciszy"

Sylwia odsłania twarz, której nie zobaczymy na ściankach. Na swoim profilu na Instagramie prowadzi bolesny, publiczny dialog z nieobecnym synem. To tam wylewa z siebie cierpienie po stracie dziecka, nie ubierając bólu w ładne słowa. Jest surowo i prawdziwie.

Są momenty, kiedy świat wydaje się obcy. Jakby wszystko działo się obok, a ja była tylko świadkiem nie uczestnikiem. Muzyka w tle nie koi. (...) Są chwile, kiedy myśl o zniknięciu nie jest ucieczką. Jest pragnieniem ciszy. Zatrzymania wszystkiego, co boli bez przerwy.

To nie jest zwykła tęsknota. To stan zawieszenia, w którym każda chwila waży tonę. Mimo że Patryk Peretti odszedł, więź matki z synem pozostaje nienaruszona i silniejsza niż śmierć.

Reklama

Moja miłość do Ciebie jest właśnie taka. Nie ma początku ani końca. Nie porusza się. Nie wraca. Jest.

InstagramSylwia Peretti @sylwia_peretti
Po kliknięciu wczytamy treść z serwisu Instagram (Meta), który może zapisywać pliki cookie.
Zobacz post @sylwia_peretti w serwisie Instagram

Lipcowa noc 2023 roku przekreśliła wszystko

Tamta noc zmieniła życie celebrytki w koszmar na jawie. To wtedy całą Polską wstrząsnęła tragedia w Krakowie. Wypadek w Krakowie przy moście Dębnickim zabrał życie czterech młodych mężczyzn, w tym jedynego syna Sylwii.

Fakty są brutalne i nieubłagane. Auto, które prowadził syn celebrytki, pędziło z prędkością 120 km/h w terenie zabudowanym. Kierowca miał w organizmie 2,3 promila alkoholu. Most Dębnicki wypadek stał się synonimem dramatu, który na zawsze podzielił życie Sylwii na "przed" i "po".

Reklama

Sylwia Peretti w beżowej bluzie z kapturem siedząca na betonowych schodach obok młodego mężczyzny w niebieskiej koszulce typu polo instagram.com/sylwia_peretti

Reklama

Fani wspierają Sylwię w najtrudniejszych chwilach

Pod wpisem nie ma ciszy. Jest wsparcie. Tysiące internautów próbuje dodać jej sił, choć słowa w obliczu takiej straty wydają się błahe. Sylwia Peretti Instagram traktuje nie tylko jako miejsce pamięci, ale też platformę do działania.

Reklama

Swoją żałobę po synu przekuwa w realną pomoc. Angażuje się w akcję charytatywną Paczka Peretki, kontynuując to, co kochał jej syn. To jej tarcza i sposób na przetrwanie kolejnego dnia.

Reklama

Niektórych ran nie da się jednak zasypać pracą, one zostają na zawsze.

Sylwia Peretti ozdobiła grób syna na święta. A później zdarzyło się coś niezwykłego. Jakby Patryk mówił: "Mamuśka, dziękuję"
Źródło: instagram.com/sylwia_peretti
Reklama
Reklama