Dominika Serowska, partnerka Marcina Hakiela, od kiedy tylko pojawiła się w show-biznesie, budzi skrajne emocje. Fani od miesięcy próbowali rozwiązać zagadkę jej wieku, a złośliwe komentarze sugerujące, że wygląda staro, stały się normą. Aż do teraz. Dominika postanowiła raz na zawsze uciąć spekulacje, a jej odpowiedź to mistrzostwo ciętej riposty.
Plotki nie cichły od miesięcy. Fani mieli własną teorię
Odkąd Dominika Serowska brawurowo zajęła miejsce Katarzyny Cichopek u boku Marcina Hakiela, stała się jedną z najgorętszych postaci w polskim show-biznesie. Szybko odnalazła się w blasku fleszy, a niedawno odebrała nawet nagrodę w kategorii "Wschodząca gwiazda show biznesu", udowadniając, że w celebryckim świecie zamierza zostać na dłużej. Jej rosnąca popularność sprawiła jednak, że stała się celem nie tylko fanów, ale i internetowych hejterów.
Jednym z najczęściej poruszanych tematów był wiek Dominiki Serowskiej. Internauci bezlitośnie analizowali każdą jej stylizację i zdjęcie, a w komentarzach aż roiło się od uszczypliwości. Wielu sugerowało, że wygląda staro, a jej dojrzały wizerunek nie pasuje do powszechnie przyjętej, choć niepotwierdzonej informacji, że ma 32 lata. Niektórzy nie przebierali w słowach: "Poważnie 32 lata? To chyba jakiś żart" – pisał jeden z "fanów", a podobne głosy tylko podsycały plotki.

"Wyglądasz dużo starzej". W sieci zawrzało, a ona czekała na odpowiedni moment
Atmosfera wokół wieku Dominiki gęstniała z każdym tygodniem. Pod jej zdjęciami regularnie pojawiały się komentarze, które trudno uznać za komplementy. "Pięknie wyglądasz, ale tak jak ktoś wspomniał, bardzo się postarzasz - wyglądasz dużo starzej, aczkolwiek pięknie. Może to włosy, może ubiór, makijaż?" – zastanawiała się jedna z internautek.
Punktem zwrotnym okazał się jednak komentarz, który, choć pozornie miły, był typową szpilą wbita z uśmiechem. Jeden z obserwatorów podczas sesji Q&A na Instagramie napisał: "Wyglądasz na więcej niż 32 lata, ale to nic złego. Jesteś mega (...)". To była kropla, która przelała czarę goryczy. Dominika postanowiła zareagować – i zrobiła to w swoim stylu.
Dominika ucięła spekulacje. "Cieszę się, że wyglądam jak kobieta, a nie jak dziewczynka"
Odpowiedź partnerki Marcina Hakiela była natychmiastowa i nie pozostawiła żadnych wątpliwości. Najpierw sprostowała krążącą plotkę, ujawniając, że ma 33 lata, a nie 32. Ale to, co napisała dalej, było już czystym złotem i pokazem niezwykłej pewności siebie. Zamiast się tłumaczyć, przeszła do kontrofensywy.
To dobrze, bo mam 33 lata. A tak poważnie, to cieszę się, że wyglądam jak kobieta, a nie jak dziewczynka. Zawsze tak było i zawsze mi się to podobało.
Jej odpowiedź nie tylko raz na zawsze wyjaśniła sprawę wieku Dominiki, ale przede wszystkim zgasiła h*jterów, pokazując, że jest dumna ze swojego wyglądu i nie zamierza przepraszać za to, że nie wygląda jak nastolatka. To była riposta godna prawdziwej gwiazdy.

To nie pierwszy raz, kiedy mówi, co myśli. Osobne sypialnie i blokada od Cichopek
Ta cięta riposta nie powinna nikogo dziwić. Bezpośredniość to znak rozpoznawczy Dominiki Serowskiej. Nie boi się poruszać tematów, które inne celebrytki omijają szerokim łukiem. Niedawno bez ogródek przyznała, że po narodzinach dziecka razem z Marcinem Hakielem zdecydowali się na osobne sypialnie. Tłumaczyła to czystą pragmatyką.
Aktualnie śpimy osobno, żeby jedno z nas mogło się wyspać, a drugie śpi z synkiem, na przemian. Ja lubię spać sama, bo wtedy się wysypiam.
Na koniec zostawiła prawdziwy smaczek dla fanów show-biznesowych dram. W jednym z wywiadów zdradziła, że prawdopodobnie została zablokowana na Instagramie przez byłą żonę swojego partnera, Katarzynę Cichopek.
Ktoś mi kiedyś coś podesłał z profilu Katarzyny, ale niestety nie otworzył mi się [jej profil], więc podejrzewam, że jestem zablokowana
– wyznała, dodając z rozbrajającą szczerością, że i tak jej nie obserwowała, bo "nie interesowała jej osoba w żadnym aspekcie". Wygląda na to, że o Dominice jeszcze nie raz będzie głośno.