Tomasz Komenda otrzymał najwyższe odszkodowanie w historii polskiego wymiaru sprawiedliwości. Już wiadomo, na co dokładnie wydał 13 milionów.
Tomasz Komenda — odszkodowanie
Tomasz Komenda — człowiek, którego historia poruszyła całą Polskę, przez 18 lat niesłusznie spędzonych w więzieniu przeszedł piekło, którego nikt z nas nie chciałby sobie nawet wyobrażać.
Po uniewinnieniu w 2018 roku otrzymał odszkodowanie wysokości blisko 13 milionów złotych — najwyższe w historii polskiego wymiaru sprawiedliwości. Kwota ta miała być rekompensatą za lata bólu, cierpienia i niesprawiedliwości.
"Gazeta Wyborcza" ustaliła, na co Tomasz Komenda wydał 13 milionów odszkodowania.

fot Artur Zawadzki/REPORTER
Tak Tomasz Komenda wydał 13 milionów odszkodowania
Tomasz Komenda milion złotych z odszkodowania przekazał swojej matce. Teresa Klemańska przez te wszystkie lata była jego największym wsparciem. Walczyła o uniewinnienie syna, nigdy nie traciła wiary w jego niewinność i każdego dnia robiła wszystko, by jej dowieść, poruszając niebo i ziemię, by sprawiedliwości stało się zadość.
Choć reszta odszkodowania dotychczas była owiana tajemnicą, a była partnerka Tomasza Komendy, Anna Walter, twierdziła, że pieniądze zostały wydane na używki, "Gazeta Wyborcza" dotarła do innych ustaleń.
Jak się okazuje, Tomasz Komenda zainwestował dużą część odszkodowania w mieszkania we Wrocławiu. Podpisał akty notarialne na dwa mniejsze mieszkania: jedno dwupokojowe o powierzchni 37 m² i drugie trzypokojowe o powierzchni 64 m². Kilka miesięcy później nabył większy, czteropokojowy apartament o powierzchni 87 m².

Majątek Tomasza Komendy po jego śmierci
Śmierć Tomasza Komendy była dla wielu szokiem i przyniosła za sobą wiele pytań, w tym to, kto odziedziczy majątek po Tomaszu Komendzie. Według doniesień "Plejady" Tomasz Komenda prawdopodobnie pozostawił po sobie testament, w którym uwzględnił swojego brata — Gerarda:
Jak tłumaczy adwokat Jakub Placek, Gerard Komenda posiada interes prawny w sprawie, co wskazuje na to, że nie dziedziczyłby automatycznie na mocy ustawy, lecz dzięki woli wyrażonej w testamencie.
Pełna emocji rozprawa spadkowa Tomasza Komendy. Matka wybiegła z płaczem. Sprawa nadal jest w toku.