Od czasu głośnego rozstania z partnerem Caroline Derpieński usilnie stara się zacząć nowe życie. "Dollarsowa królowa" zeszła z wyżyn i próbuje zatroszczyć się o swój byt materialny. Szuka miejsca zatrudnienia na stałe, a jednocześnie ima się dorywczych prac. Pierwszą z nich było sprzątanie.
Caroline Derpieński podjęła się sprzątania za dolarsy
Caroline Derpieński wciąż ma kłopoty, by wyjść na prostą po szumnym rozstaniu ze dużo starszym od siebie partnerem. Caroline Derpieński rozstała się z narzeczonym. Ujawnia mistyfikacje i z żalem opisuje, przez co przeszła. Tym razem opublikowała na TikToku i Facebooku krótkie nagranie pokazujące, jak z zapałem sprząta mieszkanie swojej sąsiadki.
23-latka relacjonuje, że krach związku oznaczał dla niej pozostanie z pustą lodówką i porfelem, dlatego od tygodnia intensywnie rozsyła swoje CV, a jednocześnie wykazuje się kreatywnością na Instagramie. Zubożała Caroline Derpieński tak chce zbijać dolarsy. Ekskluzywny content tylko dla wybranych.
Gdy wieść o sytuacji Caroline rozniosła się w bloku, wg relacji modelki - sąsiadka zaproponowała jej pierwszą, dorywczą pracę. Za 50 dol. Derpieński miała posprzątać jej mieszkanie łącznie z łazienką. Swoim zwyczajem, zrelacjonowała wszystko fanom:
Dzisiaj kochani, pokażę wam moją pierwszą pracę po rozstaniu z Jackiem. Moja sąsiadka z tego samego bloku dowiedziała się o całej sytuacji i zaoferowała mi 50 dolarsów za posprzątanie jej mieszkania. Wyobrażacie to sobie? No, nie mogłam odmówić. Szorowałam kibel jak szalona. Widzicie, daję sobie radę. Poprosiłam ją, aby trochę nagrała mnie podczas pracy, żebym mogła wam, kochani, pokazać.
Źródło: facebook.com/CarolineMariaDerpienski
Nagranie stworzone przez Caroline przypominałoby klipy młodej Finki Auri Kananen (znanej na TikToku jako Aurikatariina), osiągające rekordy popularności w mediach społecznościowych, jednak desperacki ton influencerki całkiem zmienia przekaz.

Caroline Derpieński ma trudności ze znalezieniem pracy
Caroline Derpieński na razie bezskutecznie rozgląda się za stałą pracą, która zapewni jej byt. Rozważa już nawet wycieczkę na wysypisko, by tam znaleźć środki do życia. Ostatnią nadzieją jest ciepła posadka w jednej z popularnych sieci kawiarni:
Jak wiecie, rozesłałam CV wszędzie, gdzie się da, tyle dni mi to zajęło. Byłam na wielu rozmowach o pracę, ale jeszcze nikt do mnie się nie odezwał. Także czekam. Jestem tak zdesperowana brakiem pracy, że naprawdę myślałam, żeby dosłownie, pójść dzisiaj z żalu na wysypisko, ale liczę, że Starbucks mnie przyjmie. Grzebanie w śmieciach nie jest mi obce totalnie, Ale liczę jednak, że gastronomia to będzie to i nie będę robić już więcej musiała brać prac po 50 dolarów, aby zarobić na jedzenie. Trzymajcie kciuki.
- kończy z otuchą nagranie.
Widok Derpieńskiej szorującej porcelanowy tron to coś nowego w dotychczas dollarsowym kontencie gwiazdy.