Sylwia Peretti odwiedziła grób swojego syna, Patryka Peretti. Celebrytce wciąż trudno jest pogodzić się ze stratą jedynego syna, jednak na jego grobie dostrzegła symbol, który może zwiastować zmiany.
Sylwia Peretti wspomina zmarłego syna, Patryka Peretti
Sylwia Peretti już od ponad roku jest pogrążona w żałobie. 15 lipca 2023 roku w wypadku samochodowym zginął jej jedyny syn, Patryk Peretti: syn Sylwii Peretti nie żyje. Zginął w wypadku samochodowym.
24-latek prowadził auto, mając we krwi 2,3 promila alkoholu. Kierowca jechał z prędkością 162 km/h, jego auto wypadło z drogi, po czym dachowało przy Moście Dębnickim w centrum Krakowa. Oprócz Patryka Peretti w wypadku zginęło trzech innych młodych mężczyzn, jego kolegów, którzy jechali z nim samochodem.
3 listopada, czyli w dniu swoich imienin, uczestniczka "Królowych życia" we wzruszających słowach wspominała zmarłego syna.
Kochałam Cię przez całe Twoje życie i będę tęsknić za Tobą do końca swojego. W każde moje imieniny śmiałeś się, że 3 listopada w kwiaciarni dostępne są najczęściej chryzantemy, których wiesz, jak nie lubię i tak szukałeś, aż znajdowałeś to - co lubię
- napisała na Instagramie.

Tak teraz wygląda grób Patryka Peretti. Nagrobek odwiedził niespodziewany gość [wideo]
Sylwia Peretti 1 listopada z okazji Dnia Wszystkich Świętych odwiedziła grób swojego syna i pokazała na Instagramie, jak teraz wygląda grób Patryka Peretti.
Okazuje się, że na grobie Patryka przysiadła wiewiórka. Sylwia Peretti zamieściła na Instagramie czarno-białe nagranie, które opatrzyła mroczną piosenką Ophelii Wilde "Perfect love", czyli "Perfekcyjna miłość".
instagram.com/sylwia_peretti
Celebrytce wciąż trudno jest pogodzić się ze śmiercią jedynego syna, jednak takie znaki, jak wiewiórka na nagrobku, są dla niej symbolem powolnych zmian.
Kolejne wideo, jakie Sylwia Peretti zamieściła na Instagramie, jest już mniej mroczne. Celebrytka nagrała wiewiórkę trzymającą w pyszczku orzecha i pomykającą po drzewie w pobliżu grobu jej syna. Ta wiewiórka może być symbolem powolnego odradzania się. Na nagraniu słychać, jak Peretti radośnie zaczepia wiewiórkę.
Źródło: instagram.com/sylwia_peretti
Choć czasem trudno w to uwierzyć, czas faktycznie leczy rany.