Sylwia Bomba od jakiegoś czasu spotyka się z popularnym przedsiębiorcą. Jej związek nie był długo owiany tajemnicą, a obecnie Sylwia często pokazuje się na Instagramie ze swoim partnerem. Ostatnio opowiedziała o relacji jej córki z córką partnera. Przyznała, że bywa trudno.
Sylwia Bomba jest szczęśliwa
Sylwia Bomba jest od jakiegoś czasu w związku z Grzegorzem Collinsem. Ojciec jej córki nie przejmował się dzieckiem i był mocno wycofany, a w 2022 roku zmarł. Grzegorz naprawdę zastąpił Tosi ojca, a Sylwia bardzo często opowiada o swoim szczęściu, gdyż jej partner kocha nie tylko ją, ale też jej córkę.
Co urocze, Sylwia wspomniała kiedyś, że jej córka mówi do jej partnera "jakby tata". A w Dzień Ojca celebrytce dostało się za to, że mała zamiast pójść na cmentarz, świętuje ten wyjątkowy dzień z mężczyzną, który w zasadzie jest dla niej obcy.

Relacja między córkami
Grzegorz Collins również ma córkę, którą chętnie chwali się na Instagramie. A teraz jego córka spędza u niego wakacje, co oczywiście oznacza, że integruje się również z Tosią.
Sylwia postanowiła opowiedzieć o relacji dziewczyn i wyznała, że jej córka jest małym diabełkiem, co na pewno dla Julii nie jest łatwe, ale siedemnastolatka jest bardzo cierpliwa i uczy młodą grać na konsoli, a także robi jej warkocze.
Za to Sylwia uwielbia chodzić z Julią na zakupy, szczególnie że panie mają ten sam rozmiar. Córka Grzegorza przyjechała do niego na trzy tygodnie i wygląda na to, że wszyscy są z tego powodu zadowoleni. Po takim czasie pewnie trudno będzie się rozstać, gdy Julia będzie musiała wracać do domu.