Robert Janowski wraca do programu "Jaka to melodia", w którym zastąpi Rafała Brzozowskiego, który z kolei przechodzi do Polsatu, czyli obecnego pracodawcy Janowskiego. Panowie wymienią się więc etatami, choć dla starszego z nich to powrót do przeszłości. Nie tylko na stanowisko, ale i do formatu programu, gdyż nowy-stary prowadzący zapowiada powrót do poprzednich zasad działania muzycznego show.
Robert Janowski wraca do programu "Jaka to melodia". Zastąpi Rafała Brzozowskiego
W mediach i telewizji szykuje się duża rewolucja i zamiana ról. Wszystko za sprawą kariery Roberta Janowskiego i Rafała Brzozowskiego. Przypomnijmy, że 7 lat temu doświadczony prowadzący odszedł z formatu, gdyż nie spodobały mu się zmiany, jakie miały zostać wprowadzone w programie za rządów Prawa i Sprawiedliwości.
Po kilku latach tę posadę otrzymał Rafał Brzozowski. Jednak po zmianie władzy i czystkach w TVP, Rafał Brzozowski przechodzi do Polsatu, czyli do stacji, w której dotychczas pracował Janowski i to właśnie tam będzie się spełniał. Jak więc widać teraz, stacja zamieniła się prezenterami.
scena z: Robert Janowski, SK:, , fot. Podlewski/AKPA
Robert Janowski zapowiada zmiany w programie "Jaka to melodia"
Doświadczony prowadzący pragnie powrócić do formatu, który obowiązywał, gdy to on prowadził program. Z tego też powodu powróci publiczność do studia, którą wycofano w czasie pandemii i nie przywrócono później. Oprócz tego z repertuaru "Jakiej to melodii" ma zniknąć disco polo. Jak dowiedział się portal "Plotek.pl":
Robert uważa, że bez niego program stał się przaśny. Przede wszystkim nie wyobraża sobie, by w show były dalej utwory disco polo. Jasno to zaznaczył. Chce też powrotu publiczności. Zrezygnowano z niej w pandemii i nie wrócono do tej formuły później, a według Roberta to duży błąd. Mówił, że dodawała programowi klimatu i zachęcała uczestników do rywalizacji, podkręcając tempo gry.
Jednak z tych zmian nie cieszą się pracownicy formatu, w tym chórzyści, którzy zostali zatrudnieni w miejsce byłych pracowników współpracujących z Janowskim w przeszłości. Muzycy boją się, że stracą pracę, a ich miejsce zajmą poprzedni pracownicy tak, jak stało się w przypadku prowadzących program.
Pracownicy są niepewni swojej przyszłości w programie. O swój los drżą m.in. chórzyści, którzy boją się, że wraz z pojawieniem się Janowskiego stracą pracę, a ich miejsce zajmą osoby współpracujące z nim przed laty.
Sami zainteresowani na razie nie komentują wprost prawdziwości tych doniesień, ale tajemniczo sugerują, że:
Coś jest na rzeczy.
Robert Janowski powiedział to w odpowiedzi na pytanie dziennikarza serwisu Pudelek.pl. Jego kontrakt z Polsatem kończy się już za kilka tygodni, a pracę w TVP ma rozpocząć w sierpniu, aby pierwsze odcinki były gotowe na wrzesień.
W galerii znajdziesz zdjęcia z programu. Warto!