Newsy - Strona 2314
"Postanowiłam oskubać swojego byłego męża za to wszystko, co mi zrobił. Mam nadzieję, że popamięta mnie na długo, gdy będzie musiał płacić mi aż takie duże alimenty. Wnioskuję o 5 tysięcy złotych na nasze dziecko. To za te wszystkie jego grzechy".
Wt. 12 grudnia
Paulina Rzeźniczak jest już w zaawansowanej ciąży, a termin porodu zbliża się wielkimi krokami. Widać, że czerpie z tych chwil jak najwięcej, a tym razem wybrała się ze swoim ukochanym na nietypową sesję ciążową. Paulina zapozowała topless.
Wt. 12 grudnia
"Marysia to dobra dziewczyna, ale ma dopiero czternaście lat i jest jeszcze bardzo naiwna. Ostatnio przyszła do domu i oznajmiła mi, że na święta przyjdzie do nas jej kolega. Byłam w szoku. Przecież nastolatek powinien ten wyjątkowy czas spędzać w rodzinnym gronie. Ja będę czuła dyskomfort, że ktoś obcy siedzi przy naszym stole. Przecież nie znam tego chłopaka. Jak się z tego wyplątać?"
Wt. 12 grudnia
"Marcel urodził się trzy miesiące temu. Przez te niemowlęce kolki nieźle daje nam popalić, zwłaszcza w nocy... Mam wrażenie, że to dziecko rzadko kiedy śpi dłużej niż godzinę jednym ciągiem, a my razem z nim. Pardon, właściwie tylko ja, bo mój mąż już po 2 tygodniach wyniósł się z sypialni na kanapę w salonie i ani myśli wrócić. Jeszcze się bezczelnie tłumaczy...!"
Wt. 12 grudnia
"Mam jedną córkę i ostatnio mam wrażenie, że stałam się dla niej ciężarem. Mam 70 lat i całkiem dobrze sobie radzę, jestem samodzielna, ale samotna. Mąż nie żyje już od wielu lat, a wnuki mnie rzadko odwiedzają. Teraz Natalia nie zaprosiła mnie do siebie święta. Powiedziała, że będzie miała wielu gości ze strony męża, a mi może przywieźć jedzenie, żebym nie musiała sama gotować. Złamała mi serce".
Wt. 12 grudnia
„Zbliżają się święta, więc naszło mnie na różne przemyślenia, ale nie mam się nawet z kim nimi podzielić. To będą niestety pierwsze święta, które spędzę prawdopodobnie w samotności i nie odwiedzę ukochanego domu rodzinnego, w którym co roku spędzałam ten czas z mamą i tatą. Wszystko przez to, że rodzice przestali mi pomagać finansowo, bo nie spełniam ich oczekiwań. Ja chcę się bawić, a oni chcieliby, żebym już miała męża, co najmniej dwójkę dzieci i dom na kredyt. To moje potrzeby już się nie liczą?”
Pon. 11 grudnia
"Bardzo blisko byłam związana z moją kuzynką. Pamiętam dokładnie, jak byłyśmy małe i bawiłyśmy się godzinami na podwórku przed blokiem i nie mieści mi się w głowie, że nie ma jej już wśród nas. Kasia odeszła, mając zaledwie 37 lat po ciężkiej walce z rakiem".
Pon. 11 grudnia
"Wyglądało to dość prosto, a przede wszystkim efektownie. Właśnie dlatego zdecydowałam się to zrobić. Mam już prawie 30 lat i dość bycia singielką, a przebojowości w sobie też nie mam, więc rozwiązanie, które przypadkiem znalazłam, uznałam za idealne. Już po kilku dniach wdrożyłam je w życie, jak zobaczyłam przystojnego bruneta w kawiarni. Szkoda, że byłam tak głupia i naiwna. Może zaoszczędziłabym sobie kłopotów, bo miłości z tego nie będzie".
Pon. 11 grudnia
„Od kilku lat płaciliśmy jakiemuś przebierańcowi, żeby co Wigilię udawał Świętego Mikołaja i rozdawał prezenty dzieciakom. Pech chciał, że w ubiegłym miesiącu żona straciła pracę. Z tego powodu musimy trochę ograniczyć wydatki przed świętami, więc postanowiliśmy zrezygnować z tej atrakcji. Nasze pociechy jednak ciągle gadają o tym, jak nie mogą się doczekać, aż zobaczą Mikołaja. Kornelia wymyśliła więc, że to ja się za niego przebiorę. Nie mogę uwierzyć, że podała taki powód. Już ja jej pokażę!”
Pon. 11 grudnia
"Moja synowa to jest jak kukułka. Ciągle tylko myśli o tym, jak mi podrzucić dzieci na cały dzień, aby mogła wyjść do kosmetyki, czy na kawusię ze znajomymi. Mnie to nie przeszkadzało prawie w ogóle, dopóki nie zaczęła wychodzić także na całonocne imprezki w sobotę. A wiecie, ja w niedzielę muszę do kościoła wyjść, obiad zrobić, a tu trzeba do późnych godzin wnukami się zajmować. One też mają matkę! Zadzwoniłam do syna zagranicę i ściągnęłam go do Polski. Porządek musi być!"
Pon. 11 grudnia