Hip dips to już nie powód do kompleksów, lecz modny element sylwetki! Dziewczyny z dumą pokazują je na Instagramie 

Czwartek, 6 lipca 2017 | Uroda, Ciało
Oceń:
3.8 / 13 głosów

Hip dips, czyli dołki na biodrach tworzące się tuż przy pośladkach, to dla wielu kobiet prawdziwa zmora i powód do kompleksów. Wgłębienia uwidaczniają się podczas stania prosto, gdy miednica jest lekko wysunięta do przodu, znikają zaś gdy wypniemy pupę, przerzucimy ciężar ciała na jedną nogę lub usiądziemy.

Co w tym złego? 

Kobiety narzekają, że przez dołki figura optycznie traci seksowne krągłości w okolicy bioder. Na udach tworzą się tzw. bryczesy, przez które nawet szczupłe nogi wyglądają masywnie, a pośladki przypominają nadgryzione bułeczki. Aż chciałoby się to miejsce wypełnić odrobiną tłuszczyku! Rzecz jasna, w przypadku hip dips źle leżą wszelkie obcisłe ubrania - szorty, spódnice i legginsy. Nawet najseksowniejsze majtki nie rekompensują kiepskiego wrażenia.

 

W sieci aż roi się od porad, jak pozbyć się dołków w biodrach poprzez ćwiczenia i zabiegi medycyny estetycznej. Niestety w tej kwestii trudno wygrać z naturą nie idąc pod nóż. Na szczęście dla wszystkich niezadowolonych mamy dobrą nowinę: od tego sezonu dołki w biodrach są modnym elementem figury, którym warto się pochwalić!

Na Instagramie dziewczyny ochoczo zamieszczają zdjęcia swoich dołków hasztagując je #hipdips. Wiele przyznaje, że po latach frustracji, przestało uznawać je za problem, a nawet uważa je za urocze.

Tak więc jeśli natura obdarzyła was takimi dołkami, nie ma powodów do zmartwień. W tym sezonie wygrywają z nienaturalnie krągłymi biodrami Kylie Jenner.

1 z 10
1 z 10