Newsy - Strona 2113

Dziś tłusty czwartek. Internauci tworzą memy i przeróbki przedstawicieli ul. Wiejskiej!
Dziś tłusty czwartek. Internauci tworzą memy i przeróbki przedstawicieli ul. Wiejskiej!

Dziś ulubiony dzień wszystkich łasuchów, czyli tłusty czwartek. Zwykle w tym dniu większość Polaków zjada łakocie, głównie pączki, faworki, czyli chrust, a także donaty. Jednak rodzai słodkości jest więcej i każdy może wybrać to, co lubi. W tym roku koszt pączków jest rekorodowo wysoki, a tylko dziś Polacy zjedzą łakocie warte około 190 milionów złotych!

Newsy - Strona 2113

Czw. 8 lutego

"10 lat razem, a on nadal się nie oświadczył. No to ja mu się oświadczyłam"
"10 lat razem, a on nadal się nie oświadczył. No to ja mu się oświadczyłam"

"Mój przyszły mąż to fajny facet, ale nie da się ukryć, że jest trochę takim fajtłapą. Nie umie sam podejmować decyzji, tylko trzeba mu dokładnie wszystko wskazywać palcem. Myślałam, że chociaż się domyśli i mi się oświadczy. A jednak on się nie domyślił. 10 lat razem i nic, i to nawet pomimo faktu, że dawałam mu pewne sygnały, że to już czas. No to sama się postanowiłam mu oświadczyć".

Czw. 8 lutego

Maciek od wąsa próbował dostać się na Wiejską ze specjalnym plastikiem. Internauci wyśmiewają memami!
Maciek od wąsa próbował dostać się na Wiejską ze specjalnym plastikiem. Internauci wyśmiewają memami!

Maciej Wąsik w zeszłą środę próbował przedostać się do budynku sejmu, aby nadal wywiązywać się ze swoich obowiązków jako posła, mimo że już nim nie jest. Z tego też faktu straż marszałkowska nie pozwoliła wejść skazanemu politykowi do gmachu sejmu na ul. Wiejskiej. Poplecznik Jarosława Kaczyńskiego stanął przed drzwiami i czekał na wejście. Tuż obok niego jedna z kobiet pokazała legitymację poselską. Sieć skomentowała to memami.

Newsy - Strona 2113

Czw. 8 lutego

"Na pogrzebie Stanisława nagle zabiły dzwony. Potem stało się coś, co zapamiętam do końca swoich dni"
"Na pogrzebie Stanisława nagle zabiły dzwony. Potem stało się coś, co zapamiętam do końca swoich dni"

"Są takie chwile w życiu człowieka, które pamięta się na całe życie. Tak było w przypadku pogrzebu mojego męża. Ktoś może pomyśli, że przesadzam, próbuję na siłę sobie robić z tego jakieś znaki i symbole, ale ja wiem swoje".

Czw. 8 lutego

Katarzyna Bosacka ostrzega przed jedzeniem tych pączków. Podpowiada też po czym poznać te najlepsze
Katarzyna Bosacka ostrzega przed jedzeniem tych pączków. Podpowiada też po czym poznać te najlepsze

Dziś Tłusty Czwartek, a więc dzień, podczas którego nie liczymy spożytych kalorii. Jeżeli też uwielbiasz pączki, to koniecznie poznaj rady Katarzyny Bosackiej. Ona ostrzega przed tym, jakich pączków unikać i doradza, na jakie się połasić. 

Newsy - Strona 2113

Czw. 8 lutego

"Chciałam pomóc, więc oddałam rzeczy po córce. Teraz tego żałuję, ile to mnie nerwów kosztowało"
"Chciałam pomóc, więc oddałam rzeczy po córce. Teraz tego żałuję, ile to mnie nerwów kosztowało"

"Mam roczną córeczkę. Odkładałam jej ubranka, zabawki, całą wyprawkę. Na początku chciałam to sprzedać, ale później pomyślałam sobie, że to kiepski pomysł. Uznałam, że lepiej będzie oddać te wszystkie rzeczy i zrobić dobry uczynek. To była najgorsza decyzja, jaką mogłam podjąć! Teraz tego żałuję, ile mnie to nerwów kosztowało..."

Czw. 8 lutego

"Mama wzbudza we mnie poczucie winy, bo wyjechałam z kraju. Twierdzi, że powinnam z nią zostać"
"Mama wzbudza we mnie poczucie winy, bo wyjechałam z kraju. Twierdzi, że powinnam z nią zostać"

"Rok temu zdecydowałam, że wyjadę do Niemiec, bo w Polsce mi się nie układało. Znalazłam tutaj dobrą pracę, zarabiam dobre pieniądze i poznałam wspaniałego mężczyznę. Układam tu sobie życie i w końcu czuję, że żyję. Najgorsza jest jednak moja mama, która wszystko psuje. Cały czas zarzuca mi, że jestem egoistką i powinnam wrócić do Polski, bo ją zostawiłam, a ona teraz jest taka biedna i samotna". 

Czw. 8 lutego

"Mam 30 lat i pracuję w korpo. Wciąż jestem słoikiem, bo nie stać mnie na nic po zapłaceniu czynszu"
"Mam 30 lat i pracuję w korpo. Wciąż jestem słoikiem, bo nie stać mnie na nic po zapłaceniu czynszu"

"Myślałam, że po skończeniu studiów nie będę musiała się martwić o pieniądze. Ale rzeczywistość okazała się inna. Na studia wyjechałam z małej miejscowości do wielkiej Warszawy. Ach, co to było za życie! Imprezy do rana, wielkie miłości, w końcu po pięciu latach skończyłam magisterkę i postanowiłam wziąć byka za rogi. Szybko się okazało, że speców od finansów jest tysiące, jak nie więcej na rynku. I tak oto żyję sobie skromnie z pracy w korpo, gdzie wyścig szczurów rozpędza się codziennie coraz bardziej. Najgorsze jest jednak to, że wciąż zabieram od rodziców jedzenie do domu, gdy wracam z weekendu. Po prostu na nic mnie nie stać."

Śr. 7 lutego