Newsy - Strona 1912

Ksiądz Michał Olszewski od salcesonu i 100 milionów zł napisał list z aresztu [memy]
Ksiądz Michał Olszewski od salcesonu i 100 milionów zł napisał list z aresztu [memy]

Ksiądz Michał Olszewski i jego fundacja Profeto otrzymała prawie 100 milionów złotych z Funduszu Sprawiedliwości w czasie rządów PiS-u. Ksiądz jest podejrzany o przekroczenie uprawnień i z tego powodu trafił do aresztu. Teraz tygodnik "Sieci" opublikował jego list z aresztu, w którym skarży się na swoje warunki, a memiarze tworzą memy.

"Dałam córce pieniądze na czynsz, a ona zdecydowała się przeznaczyć je na wyjazd ze znajomymi"
"Dałam córce pieniądze na czynsz, a ona zdecydowała się przeznaczyć je na wyjazd ze znajomymi"

"Mąż od zawsze powtarzał mi, że mam za dobre serce dla naszych córek. Nie mówię, że nie ma racji, ale ja wychodzę z założenia, że dzieciom pomagać trzeba, no bo kto, jak nie rodzice i najbliższa rodzina. Ostatnio jednak zaczęłam się poważanie zastanawiać nad tym, czy aby faktycznie gdzieś z tym pomaganiem nie przesadziłam. Wszystko przez ostatnią sytuację, kiedy dałam córce pieniądze na czynsz, a ona zdecydowała się przeznaczyć je na wyjazd ze znajomymi".

Wt. 2 lipca

"Zakochałam się w dużo młodszym mężczyźnie. Szybko zatęskniłam za byłym mężem"
"Zakochałam się w dużo młodszym mężczyźnie. Szybko zatęskniłam za byłym mężem"

"Mam 50 lat i dwa lata temu rozwiodłam się z mężem. Poznałam przystojnego Jacka na jednym z wypadów z przyjaciółkami do spa i kompletnie się zakochałam. Po wielu latach małżeństwa poczułam motyle w brzuchu, tak gigantyczne, że zdecydowałam się odejść od męża. Na początku było cudownie. Niestety, wiek Jacka, który jest ode mnie młodszy o prawie dwadzieścia lat, sprawił, że szybko nie mieliśmy nawet, o czym rozmawiać. Zatęskniłam za byłym mężem i postanowiłam go odzyskać". 

Wt. 2 lipca

Małgorzata z "Sanatorium miłości" ma dość TVP. "Zrobili ze mnie zołzę"
Małgorzata z "Sanatorium miłości" ma dość TVP. "Zrobili ze mnie zołzę"

Małgorzata z "Sanatorium miłości" to jedna z tych bohaterek programu, o której wiele się mówi również po zakończeniu show. Gwiazda jest bardzo niezadowolona z tego, w jaki sposób ją pokazali w programie, dlatego postanowiła wylać swoją frustrację w mediach społecznościowych. 

Jaruś tłumaczy się z listu. Mówi, że nie wie i nie pamięta
Jaruś tłumaczy się z listu. Mówi, że nie wie i nie pamięta

Głośno jest ostatnio o sprawie Jarosława Kaczyńskiego. "Gazeta Wyborcza" ujawniła list, który miał wysłać prezes PiS do swojego ministra Zbigniewa Ziobry z prośbą o to, aby politycy Suwerennej Polski przestali wykorzystywać pieniądze z funduszu w celach partyjnych. Kaczyński jednak twierdzi, że o żadnym liście nie pamięta i mógł go wysłać, ale mógł też nie wysłać. 

"Teściowa ciągle ma do mnie pretensje. Czepia się nawet o to, że moje rośliny mają za dużo liści"
"Teściowa ciągle ma do mnie pretensje. Czepia się nawet o to, że moje rośliny mają za dużo liści"

"Teściowej ciągle coś we mnie nie pasuje. Ostatnio czepiała się o to, że moje rośliny mają za dużo liści, a lepsze są kaktusy. Przeszkadza jej też to, że za długo gotuję, zamiast kupić sobie robota kuchennego, że moje pranie pachnie lawendą, a przecież jej syn może mieć alergię na pola lawendy (mimo że nigdy w życiu nie był na żadnym polu lawendy), że przygarnęłam rudego kota, a jej syn woli stonowane barwy, a ostatnio otwarcie mi powiedziała, że z pewnością to ja przyprowadziłam deszcz, bo przez cały dzień, zanim przyszłam, była piękna pogoda".

Wt. 2 lipca

"Krysia wyznała, że mieszkanie przepisała na schronisko, a syn wciąż wokół niej skacze i ma nadzieję na zwrot akcji"
"Krysia wyznała, że mieszkanie przepisała na schronisko, a syn wciąż wokół niej skacze i ma nadzieję na zwrot akcji"

"Krysia to moja serdeczna przyjaciółka. Znamy się od lat i mieszkamy blisko siebie, więc często spotykamy się na przysłowiowej kawie. Obie mamy ponad siedemdziesiąt lat, ale świetnie sobie radzimy. Przyjaciółka od dawna narzekała, że syn czyha na jej majątek. To dlatego zdecydowała się sporządzić testament. Mieszkanie przepisała na schronisko dla bezdomnych zwierząt i powiedziała o tym synowi. Początkowo się oburzył, ale teraz jej nadskakuje i co chwilę podgaduje. Ma jeszcze nadzieję, że jego mama zmieni zdanie". 

Wt. 2 lipca

"Zrobiłam własnoręcznie zaproszenia na ślub. Siostra Maćka od razu wyrzuciła je do kosza"
"Zrobiłam własnoręcznie zaproszenia na ślub. Siostra Maćka od razu wyrzuciła je do kosza"

"Siostra mojego przyszłego męża zawsze musi mieć swoje zdanie i do każdej kwestii z chęcią dokłada trzy grosze. Tak też było w sytuacji, gdy pokazałam jej własnoręcznie namalowane zaproszenie na nasz ślub. Tylko prychnęła i zaśmiała się na cały głos. Uważała, że jestem beztalenciem chyba. Na koniec wrzuciła zaproszenia do śmietnika. Powiedziałam o całej sytuacji Maćkowi, ale kazał mi się nie przejmować, bo jego siostra ma za duże wymagania i nic się jej nie podoba". 

Wt. 2 lipca