Newsy - Strona 1778

"Starszy syn kazał mi wybierać między ciemną klitką na poddaszu a domem starców. Wybrałam życie po swojemu"
"Starszy syn kazał mi wybierać między ciemną klitką na poddaszu a domem starców. Wybrałam życie po swojemu"

"Kiedy zmarł mój św.p. mąż, zostałam sama w dużym, pustym domu. Nie dawałam sobie rady z utrzymaniem takiego metrażu. Postanowiłam więc wynająć dom, a samemu przenieść się do mojego starszego syna. Przemysław nieraz obiecywał, że gdy taty zabraknie, on weźmie mnie pod swój dach. Teraz nadarzyła się okazja, by słowa dotrzymać".

Czw. 23 maja

Mąż Izabeli Janachowskiej martwi się o finanse, a celebrytka chwali się ekskluzywnymi zakupami [wideo]
Mąż Izabeli Janachowskiej martwi się o finanse, a celebrytka chwali się ekskluzywnymi zakupami [wideo]

Izabela Janachowska dodała w środę nagranie na Instagram, gdzie pokazuje, jak jej mąż martwi się o budżet domowy, a tymczasem ona cieszy się z kolejnych zakupów w bardzo drogich sklepach. Nagranie miało mieć żartobliwy wydźwięk i właśnie tak podeszła do tego sama zainteresowana w komentarzach, ale internautki zarzucają jej utrwalanie krzywdzących stereotypów.

Andrzej Duda przysypiał podczas przemówienia Władysława Tygryska Kosiniaka-Kamysza. Wideo hitem sieci
Andrzej Duda przysypiał podczas przemówienia Władysława Tygryska Kosiniaka-Kamysza. Wideo hitem sieci

Andrzej Duda przyzwyczaił wszystkich do nietypowych min i zachowań. Tym razem jednak przesadził? Okazało się, że przemówienie Ministra Obrony Narodowej zamykały mu się oczy. Kto, jak kto, ale on to chyba powinien być zainteresowany. 

Becia by się podlizać, pojechała na Podhale. Na sali świeciły pustki na dużą skalę
Becia by się podlizać, pojechała na Podhale. Na sali świeciły pustki na dużą skalę

Beata chciała spotkać się z góralami, aby przekonać ich do siebie tuż przed wyborami, aby mieć głos w Europie. Jednak nic z tego nie wyszło, bo na sali były pustki, a spodziewano się tłumów. Okazało się, że nie wystąpił też regionalny zespół, który miał uświetnić jej wizytę. Wpadka stała się sławna na cały kraj, a pozostała konsternacja i tłumaczenia.

"Wnusio już liczy pieniądze z mojego spadku. Phi! Ja mu dam spadek. Figę dostanie"
"Wnusio już liczy pieniądze z mojego spadku. Phi! Ja mu dam spadek. Figę dostanie"

"Robercik to mój wnuczek. Myślałem, że on się zmienił. To prawda, że kiedyś był strasznym materialistą i liczyły się dla niego tylko pieniądze, a nawet sprzedałby całą rodzinę na 30 srebrników. A jednak Robercik deklarował, że się zmienił i teraz jest już wartościowym chłopakiem, więc zmieniłem testament. Gdy się jednak dowiedziałem, co mówi na mój temat, podjąłem taką decyzję, że wnusio nie dostanie nawet złamanego grosza".

Czw. 23 maja

"Poznałam w sanatorium mężczyznę, dla którego mogłabym zostawić męża"
"Poznałam w sanatorium mężczyznę, dla którego mogłabym zostawić męża"

"Jestem żoną już tak długo, że zapomniałam, czym jest całkowita wolność w nawiązywaniu kontaktów z nowo poznanymi ludźmi. Ciągle tylko praca, dom, gotowanie, pranie i sprzątanie, a przecież życie jest tylko jedno – przypomniał mi o tym mój wyjazd do uzdrowiska, gdzie znów poczułam się, jakbym znów miała dziewiętnaście lat. Poznałam w sanatorium mężczyznę, dla którego mogłabym zostawić męża, ale sama nie wiem, bo to raczej decyzja bez odwrotu".

Śr. 22 maja

Krzysztof Rutkowski odpiera zarzuty Krzysztofa Skiby. "Mistrz autolansu" i "biedny gość z blokowiska" przerzucają się epitetami
Krzysztof Rutkowski odpiera zarzuty Krzysztofa Skiby. "Mistrz autolansu" i "biedny gość z blokowiska" przerzucają się epitetami

Dwóch Krzysztofów polskiego show-biznesu weszło w konflikt. Wokalista Krzysztof Skiba opublikował długą listę grzechów Rutkowskiego i postawił go za mistrzowski przykład bezpodstawnego lansu i antywzór medialny. Po 3 tygodniach detektyw Krzysztof Rutkowski lekceważąco odniósł się do słów Skiby. Nazwał nieznanego mu wokalistę mianem biednego gościa z łódzkiego blokowiska.

"Podałam kawę i ciasto po komunii córki. W poniedziałek zawiedzeni goście wypomnieli mi prezenty"
"Podałam kawę i ciasto po komunii córki. W poniedziałek zawiedzeni goście wypomnieli mi prezenty"

"Nie stać mnie było na zorganizowanie imprezy, jakie są teraz robione w kraju. Przyznaję wprost, że mogłam zrobić tylko taki poczęstunek, więc taki zrobiłam. Mimo że zaproszeni goście wiedzieli, że mamy trudną sytuację, to i tak oczekiwali suto zastawionego stołu, różnych napojów, także tych, po których ludzie robią się śmiali i weseli. Następnego dnia po komunii, dostałam przytyki w wiadomościach, że oni dali takie postawne prezenty, a ja przygotowałam w zamian tak skromny poczęstunek. Zrobiło mi się przykro".

Śr. 22 maja