Newsy - Strona 1458

Marina rozkoszuje się macierzyństwem. Tuli Noelię na plaży. Ktoś pisze: "Noelka jest taka śliczna"
Marina rozkoszuje się macierzyństwem. Tuli Noelię na plaży. Ktoś pisze: "Noelka jest taka śliczna"

Życie Mariny w ostatnim czasie bardzo się zmieniło. Wraz z rodziną przeprowadziła się do upalnej Hiszpanii, a oprócz tego urodziła córeczkę. Noelia rośnie jak na drożdżach, a wokalistka chętnie pokazuje twarz córeczki, rozkoszując się macierzyństwem. 

Newsy - Strona 1458

Wt. 12 listopada

Żaklina z "Top Model" wzięła ślub w Wietnamie. Wskoczyła w krwistą czerwień
Żaklina z "Top Model" wzięła ślub w Wietnamie. Wskoczyła w krwistą czerwień

Żaklina Ta Dinh zyskała szeroką rozpoznawalność, dzięki udziałowi w programie "Top Model". Od lat z powodzeniem realizuje się jako influencerka, a teraz wzięła ślub w Wietnamie ze swoim wieloletnim partnerem. To była wyjątkowa uroczystość. 

Newsy - Strona 1458

Wt. 12 listopada

Zakościelny o relacji z Janicką po programie. Z tej mąki bułek nie będzie
Zakościelny o relacji z Janicką po programie. Z tej mąki bułek nie będzie

Maciej Zakościelny i Sara Janicka zatańczą w wielkim finale "Tańca z Gwiazdami". Przez cały program para prezentowała równy, wysoki poziom, więc nic dziwnego, że doszła aż do ścisłego finału. Jeden z najbardziej rozpoznawalnych aktorów w Polsce w rozmowie z Pomponikiem, opowiedział o swoim udziale w programie, a także odniósł się do swojej relacji z partnerką taneczną Sarą Janicką. Jego wypowiedź może zaskoczyć.

Newsy - Strona 1458

Wt. 12 listopada

Julia Żugaj i Andrzej Piaseczny razem. Piasek potwierdził: "Trzymam za nas kciuki Juleczko"
Julia Żugaj i Andrzej Piaseczny razem. Piasek potwierdził: "Trzymam za nas kciuki Juleczko"

Na ten muzyczny duet czekała cała Polska. Julia Żugaj i Andrzej Piaseczny nagrali wspólnie utwór: "Piosenkę o końcu świata". Premiera utworu planowana jest na 14 listopada i wydaje się, że ten utwór zachwyci widzów. Głos zabrał już w tej sprawie sam Andrzej Piaseczny.

Newsy - Strona 1458

Wt. 12 listopada

"5 minut spóźnienia, a lekarka zrobiła mi scenę. Poczułam się jak uczennica na dywaniku"
"5 minut spóźnienia, a lekarka zrobiła mi scenę. Poczułam się jak uczennica na dywaniku"

"Staram się być punktualna, ale czasem po prostu coś pójdzie nie tak. Wyszłam wcześniej, żeby zdążyć na wizytę u pediatry z synkiem, ale przez korki i opóźnienie na parkingu dotarłam z pięciominutowym spóźnieniem. Myślałam, że to żaden dramat, ale reakcja lekarki przeszła moje najśmielsze oczekiwania. Zamiast pomocy, spotkałam się z chłodnym przyjęciem, a w końcu zostałam praktycznie wyrzucona z gabinetu".

Pon. 11 listopada

"Teść wraca z ryb i kładzie się w tych ciuchach na kanapie. Nie szanuje ani naszej, ani wspólnej przestrzeni"
"Teść wraca z ryb i kładzie się w tych ciuchach na kanapie. Nie szanuje ani naszej, ani wspólnej przestrzeni"

"Wiem, że żyjemy w czasach, gdy życie z rodziną wielopokoleniową jest niekiedy koniecznością, jednak życie pod jednym dachem z rodzicami mojego męża zaczyna mnie przerastać. W teorii to rozwiązanie miało być wygodne i korzystne dla obu stron – mieliśmy sobie pomagać, dzielić się obowiązkami i wsparciem. Jednak rzeczywistość okazała się kompletnie inna od tego, co sobie wyobrażałam".

Pon. 11 listopada

"Zięć dał mi taki prezent, że mnie zatkało. Nie wiem, czy to odwaga, czy głupota"
"Zięć dał mi taki prezent, że mnie zatkało. Nie wiem, czy to odwaga, czy głupota"

"Zawsze wiedziałam, że Krzysiek, mój zięć, to człowiek z dużym poczuciem humoru. Trochę zbyt głośny, trochę zbyt szalony, ale Kasia – moja córka – jest przy nim naprawdę szczęśliwa, więc starałam się akceptować jego specyficzne żarty i dziwne pomysły. Jednak po tym, co zrobił na moich urodzinach, już naprawdę nie wiem, czy jestem w stanie to wszystko wytrzymać. To, co wręczył mi przy wszystkich gościach, sprawiło, że chciałam się zapaść pod ziemię".

Pon. 11 listopada

"Moja żona ma nowe paznokcie i żadnych obowiązków. A ja wracam do pustej lodówki"
"Moja żona ma nowe paznokcie i żadnych obowiązków. A ja wracam do pustej lodówki"

"Zgodziłem się, żeby Monika nie pracowała. Sam chciałem, żeby mogła odpocząć, żeby nie musiała się martwić o pieniądze. Ale wiecie, co mnie zaczyna dobijać: wracam po całym dniu, zmęczony jak pies, a ona ma na wszystko wymówkę. Teraz już nawet nie może zmywać ani gotować, bo... zrobiła sobie paznokcie. I to jakie – długie jak szpony, warte tyle, co porządna kolacja. A ja zostaję z kebabem i stertą brudnych talerzy".

Pon. 11 listopada