Misz-masz - Strona 1274
Kiedy ponad 1 milion złotych z publicznych środków płynie na jedną noc zabawy, podatnik ma prawo pytać, czy finansuje kulturę, czy wiec wyborczy w rytmie "umpa-umpa". W Chełmie, rządzonym przez Jakuba Banaszka – określanego mianem "złotego dziecka PiS" – fajerwerki są polityczne, a rachunek płacą wszyscy. Mieszkańcy dostają odgrzewane kotlety eurodance i przaśną propagandę, podczas gdy budżet miasta krwawi, a samorządy w całej Polsce zaciskają pasa. Witajcie na imprezie, gdzie zabawa jest obowiązkowa, a gust... dyskusyjny.
Czw. 1 stycznia
Sebastian Fabijański, który przez lata uchodził za naczelnego skandalistę polskiego show-biznesu, oficjalnie otwiera nowy rozdział. Aktor wpuścił kamery do swojego warszawskiego azylu, udowadniając, że po burzliwych zawirowaniach postawił na radykalną zmianę wizerunku i upragniony spokój. Jego nowe mieszkanie, kupione na kredyt ponad pół roku temu, to coś więcej niż inwestycja. To dowód na to, że gwiazdor "Dzikich" twardo stąpa po ziemi, łącząc rolę artysty z rolą oddanego ojca.
Czw. 1 stycznia
Polsat wynajął im prywatny samolot, by poczuli się jak królowie życia, bo zimowa aura pokazała lodowe szpony. Niestety, wiatr i realizatorzy zniszczyli show w kilka minut. Zamiast wielkiego triumfu zwycięzców "Tańca z gwiazdami", widzowie zobaczyli rozpaczliwą walkę o godność i chaotyczną ucieczkę kamer. To miała być wisienka na torcie, a wyszła katastrofa.
Czw. 1 stycznia
Podczas gdy inne stacje telewizyjne tonęły w przewidywalności, TVP2 zagrała va banque i wygrała wszystko. Katowicki Spodek stał się w tę noc epicentrum muzycznego świata, a Sting zrobił to, czego inni bali się nawet spróbować – stanął przed milionami widzów bez żadnej osłony. Występ legendy The Police nie był zwykłym koncertem, ale momentem, w którym magia Spodka spotkała się z absolutnym geniuszem.
Czw. 1 stycznia