Zgłoś naruszenie


Proszę uzupełnić wszystkie pola.

Pytania » Ciężarówki i Mamuśki » Nasze maluchy

Gość 2013-10-15 o godz. 17:08, liczba odsłon 8081 0

Do kiedy powinno się karmić dziecko piersią?

Wydzielone jako "kaszanka" z watku: http://forum.styl.fm/s2/viewtopic.php?p=1241759#1241759KometaTolka, jestem w lekkim szoku. Ty karmisz jeszcze piersia w nocy ponad roczne dziecko ?

Odpowiedzi (223) | Kategoria: Ciężarówki i Mamuśki :: Nasze maluchy | Ostatnia odpowiedź: 2013-10-27, 00:40:35

Tagi: ,

Odpowiedz
x Dodaj odpowiedź
Najnowsze / Najstarsze

Gość 2013-10-15 o godz. 18:08 0

Gabingo napisał(a):Tolka, jestem w lekkim szoku. Ty karmisz jeszcze piersia w nocy ponad roczne dziecko ?
lol Karmię to za dużo powiedziane. Jak się obudzi (nie zawsze się budzi), to nie otwierając oczu mówi 'dammm', więc ją przytulam do cycka i tak usypiamy. Z piersi już się nie najada, ani wieczorem, ani rano (o ile nie wyjde jeszcze do pracy), bardziej chodzi o przytulenie i wyciszenie (wieczorem przed snem).
Nie widze niczego złego w karmieniu 16 -miesięcznego dziacka. :D Myślę, że wkrótce się odstawimy, ale póki co dobrze nam z tym.

Gość 2013-10-15 o godz. 18:15 0

Tolka napisał(a):W nocy też jest cyc, jak się Dziabąg obudzi.

ale mnie zdziwilo, ze w nocy karmisz, a po drugie, ze jeszcze cyca dajesz ;)
ja myslalam, ze od 10 miesiecy to juz sie piersi nie daje ( tak generalnie ) ;)

moja kuzynka dawala do pociumciania do 3 lat

Gość 2013-10-15 o godz. 18:22 0

Ja zamierzam skończyć definitywnie przed 2 urodzinami. ;) A założenie miałam min do roku.
A karmieniem tego w nocy bym nie nazwała. Pewnie cos tam z cycka poleci, o ile Olinka nie zasnie zanim zacznie ssać. lol

Przepraszam za zboczenie z tematu.

Gość 2013-10-15 o godz. 18:54 0

natalia25 napisał(a):Gabingo napisał(a):Tolka napisał(a):W nocy też jest cyc, jak się Dziabąg obudzi.

ale mnie zdziwilo, ze w nocy karmisz, a po drugie, ze jeszcze cyca dajesz ;)
ja myslalam, ze od 10 miesiecy to juz sie piersi nie daje ( tak generalnie ) ;)

moja kuzynka dawala do pociumciania do 3 lat

a mnie zawsze dziwi, że kogoś mogą dziwić takie rzeczy lol

a dlaczego Ci dziwi, ze mnie to dziwi ? lol
ja uwazam, ze to bezsens.

Gość 2013-10-15 o godz. 18:56 0

w jakim sensie bezsens?

WHO zaleca karmienie piersia co najmniej do 2 roku życia, na podstawie badań dotyczących walorów zdrowotnych takiego postępowania.

chyba, że masz na myśli jakiś inny aspekt?

Gość 2013-10-15 o godz. 19:03 0

ja slyszalam, ze mleko matki przestaje miec wartosc odzywcza po 7 miesiacach. czego dostarcza w tym przypadku mleko matki dziecku ? dlaczego jest zalecane ? i co to jest WHO ? lol
a karmienie powyzej roku, uzebionego, chodzacego dziecka to juz sytuacja przerastajaca moja wyobraznie, ze wzgledow estetycznych.

ale to tylko moje zdanie ;)

Gość 2013-10-15 o godz. 19:06 0

Moje poczucie estetyki nie wytrzymuje zestawienia mówiące dziecko - cyc ;) lol

Zęby wychodzą czasem 4 - miesięczniakom, a do 6 miesiąca zaleca się karmienie TYLKO piersią.

Gość 2013-10-15 o godz. 19:07 0

Gabingo napisał(a):ja slyszalam, ze mleko matki przestaje miec wartosc odzywcza po 7 miesiacach. czego dostarcza w tym przypadku mleko matki dziecku ? dlaczego jest zalecane ? i co to jest WHO ? lol
a karmienie powyzej roku, uzebionego, chodzacego dziecka to juz sytuacja przerastajaca moja wyobraznie, ze wzgledow estetycznych.

ale to tylko moje zdanie ;)

WHO - World Health Organization

Gość 2013-10-15 o godz. 19:20 0

masz jakies zrodla co do tego, ze mleko powyzej 7 miesiaca dziecka nie ma wartosci odzywczych? bo gdzie nie szukam, widze tylko peany na czesc mleka matki NIEZALEZNIE od wieku dziecka.

WHO = World Health Organization = Swiatowa Organizacja Zdrowia.

o skladzie mleka kobiecego jest tyle artykulow do wyguglania, ze nie chce mi sie kleic podsumowania, sorry...

oczywiscie nie dyskutuje z estetyka - natomiast uwazam, ze podsumowywanie jakiegos zachowania, ktore jest uzasadnione badaniami naukowimi, przez 'to bezsens' - szczegolnie na forum, na ktorym czesc osob takie zachowania wykonuje, jest nieco niestosowne.

Gość 2013-10-15 o godz. 19:30 0

przykro mi, ale takie jest moje zdanie. a dlaczego niestosowne ? bo przeciw ogolu ???
myslisz, ze kogos urazilam, bo powiedzialam, ze wg mnie to bezsensu ?

Gość 2013-10-15 o godz. 19:31 0

Gabingo napisał(a):ja slyszalam, ze mleko matki przestaje miec wartosc odzywcza po 7 miesiacach. czego dostarcza w tym przypadku mleko matki dziecku ? dlaczego jest zalecane ? i co to jest WHO ? lol

)

:o :o :o

Masz, poczytaj trochę kobieto ;) :

O wyłącznym karmieniu piersią przez 6 miesięcy:

http://www.who.int/child-adolescent-health/NUTRITION/infant_exclusive.htm

O wartości odzywczej mleka i karmieniu dłużej niz rok:

Ze strony Amerykańskiego Towarzystwa Pediatrii:

"Pediatricians and parents should be aware that exclusive breastfeeding is sufficient to support optimal growth and development for approximately the first 6 months of life and provides continuing protection against diarrhea and respiratory tract infection. Breastfeeding should be continued for at least the first year of life and beyond for as long as mutually desired by mother and child.
All the benefits of human milk—including nutritional and health—continue for as long as your baby receives your milk. In fact, as your baby takes less human milk, these advantages are condensed into what milk is produced. Many of the health benefits of human milk are dose related, that is, the longer the baby receives human milk, the greater are the benefits."

Ze strony WHO:

"Thereafter infants should receive complementary foods with continued breastfeeding up to 2 years of age or beyond.
Breastmilk is the natural first food for babies, it provides all the energy and nutrients that the infant needs for the first months of life, and it continues to provide up to half or more of a child’s nutritional needs during the second half of the first year, and up to one-third during the second year of life.

Ponadto wg WHO dziecko powinno otrzymywac 100 % składników odżywczych z mleka matki w czasie pierwszych 6 miesięcy zycia. Minimum 50 % w drugim półroczu zycia i 30 % w drugim roku życia.

Gość 2013-10-15 o godz. 19:34 0

Gabingo napisał(a):przykro mi, ale takie jest moje zdanie. a dlaczego niestosowne ? bo przeciw ogolu ???
myslisz, ze kogos urazilam, bo powiedzialam, ze wg mnie to bezsensu ?

Dobrze, ale twoje zdanie może dotyczyc ESTETYKI, a nie wartości mleka matki, czy sensu karmienia piersią dziecka starszego niż roku, bo na ten temat maja prawo wypowiadac sie naukowcy i lekarze a nie laicy...

Chyba nam sie spory OT zrobił....

Gość 2013-10-15 o godz. 19:36 0

Gabingo napisał(a):przykro mi, ale takie jest moje zdanie. a dlaczego niestosowne ? bo przeciw ogolu ???
niestosowne, moim zdanime, bo jednocześnie:

-> przeczy powszechnie znanym wynikom badań i wiedzy o rozwoju dziecka
-> może urazić osoby stosujące się, mimo trudności, do wspomnianych wytycznych

przy czym ważniejszy w moim odczuciu jest pierwszy aspekt - może 'niestosowne' to złe określenie, ale dla mnie to 'bez sensu' zabrzmiało podobnie, jakbyś upierała się, że słońce jest zielone ;)

a żeby nie było - ani nie jestem jakąś nawiedzoną propagatorką karmienia piersią, ani entuzjastką przesadnego laktywizmu. i sama karmiłam wyłącznie piersią 10 tygodni, a mieszanie pół roku. ale z wynikami badań (bez wyników konkurencyjnych) trudno się spierać...

Gość 2013-10-15 o godz. 19:37 0

Mnie tam Gabingo nie uraziła, a na priv popisałyśmy sobie więcej. :)
I karmić jeszcze zamierzam, chyba że Olinka wyrazi swój sprzeciw.

Gość 2013-10-15 o godz. 19:48 0

Tolka, Ciebie nie bronie - w razie potrzeby obronisz sie sama ;)

ale nie raz juz czytalam opinie mam dluzej karmiacych o niemilej i czasem nawet niezbyt kulturalnej presji spoleczenstwa - tak kontrastujacej z tym, jak na poczatku 'wmusza' sie kazdej mamie karmienie naturalne, czy chce tego czy nie - stad wypowiedz.

Gość 2013-10-15 o godz. 19:51 0

Offtopicznie:

Gabingo, to, że cos przerasta Twoja wyobraźnięze wzgledów jak to ujęłaś estetycznych
nie oznacza jeszcze, że nie jest zalecane przez zdecydowaną wiekszość lekarzy ze wzgledów zdrowotnych :P

A poza tym, fajnie, że "slyszałaś", że mleko matki traci własciwosci odzywcze w 6/7/8/9/0/11/12/którymśtam miesiacu" -
tyle, że poza słyszeniem może warto byłoby siegnąc np. do fachowej literatury 8)

PS
Nie moglam sie powstrzymać - bo wnerwia mnie tak samo jak terrorl laktacyjny w szpitalach
terror butelkowy co poniektorych samozwanczych_specjalistek_od_matczynego_mleka :P

Dla mnie sprawa jest prosta: chcę i mogę - karmie piersią, nie chce bądx nie mogę - daje butlę,
ale to moja prywatna kwestia i NIOMU nic do tego, czy będe dawac pierś roczniakowi

Gość 2013-10-15 o godz. 19:56 0

Shiadhal - i bardzo dobrze, że to piszesz. I lady_of_avalon też. :)
Argumentujecie w sposób klarowny i przekonujący - gdybym sądziła, że mleko po 7 m-cu (czy 10, czy 12) nie ma żadnej wartości, to pewnie teraz zmieniłabym zdanie.
W moim przypadku pewnie i tak Oliśka nie otrzymuje wystarczającej ilości wartości odzywczych naturalnego mleka, bo (jak pisałam Gabingo na priv) spędza przy piersi ok 5 min na dobę, a to nie da wspomnianych tu 30% składników odżywczych.

No, ale nie o mnie jest etn wątek. ;)
W sumie o myciu zębów jest. lol

Gość 2013-10-15 o godz. 19:58 0

nie ma obaw - przyjdzie moderatorka i wydzieli kaszankę mleczną :D

Gość 2013-10-15 o godz. 20:18 0

[quote="lady_of_avalonO wartości odzywczej mleka i karmieniu dłużej niz rok:

Ze strony Amerykańskiego Towarzystwa Pediatrii:

"Pediatricians and parents should be aware that exclusive breastfeeding is sufficient to support optimal growth and development for approximately the first 6 months of life and provides continuing protection against diarrhea and respiratory tract infection. Breastfeeding should be continued for at least the first year of life and beyond for as long as mutually desired by mother and child.
All the benefits of human milk—including nutritional and health—continue for as long as your baby receives your milk. In fact, as your baby takes less human milk, these advantages are condensed into what milk is produced. Many of the health benefits of human milk are dose related, that is, the longer the baby receives human milk, the greater are the benefits."

Ze strony WHO:

"Thereafter infants should receive complementary foods with continued breastfeeding up to 2 years of age or beyond.
Breastmilk is the natural first food for babies, it provides all the energy and nutrients that the infant needs for the first months of life, and it continues to provide up to half or more of a child’s nutritional needs during the second half of the first year, and up to one-third during the second year of life.

Ponadto wg WHO dziecko powinno otrzymywac 100 % składników odżywczych z mleka matki w czasie pierwszych 6 miesięcy zycia. Minimum 50 % w drugim półroczu zycia i 30 % w drugim roku życia.

a czy moglabys przetlumaczyc ? ;)
niestety nie rozumiem na tyle angielskiego, a chetnie poczytalabym skoro dla mnie wkleilas :)

Gość 2013-10-15 o godz. 20:36 0

Taaak, ja też znam klimat. Maksa karmilam do roku i nie zliczę komentarzy nt. "zboczenia" jakim jest karmienie TAK DUŻEGO dziecka. Odstawilam Maksa m.in. dlatego, że chcialam zajśc w ciążę, a u mnie karmienie dzialalo wybitnie antykoncepcyjnie. Gdyby nie to i parę innych rzeczy, to karmilabym dlużej. Olę chcę karmić, ile się da. Na forum na gazecie mam kilka znajomych, które karmią piersią rówieśników Maksa.

Gość 2013-10-15 o godz. 20:37 0

czuje, ze troche na mnie naskoczylyscie ;) i to w kilka naraz.
ja po pierwszym moim zdaniu do Tolki zglosilam sie do niej na priv, zeby o tym pogadac.
moze wyglupilam sie z tym bez sensu, bo nie czytam artykulow na temat karmienia piersia, a cos uslyszalam.
jednak stwierdzenie bez sensu dotyczylo moich odczuc, tego ze dziecko bez mleka matki rozwija sie rownie dobrze jak te karmione nawet powyzej roku.
latwo mi powiedziec moze dlatego, ze moj syn nigdy mleka matki nie posmakowal, nigdy nie mial goraczki, nie chorowal poza lekkim katarem. swietnie sie rozwija i mamy wspanialy kontakt.

a o wzgledach estetycznych nie bede dyskutowac.

Gość 2013-10-15 o godz. 20:48 0

wlasnie sobie uswiadomilam, ze ja chyba przeszlam tym niemieckim podejsciem do karmienia, bo zadna ze znanych mi matek z zajec dla malych dzieci nie karmi piersia, ani tez nie widzialam kobiety karmiacej piersia w miejscu publicznym.

jak lezalam z mlodym w szpitalu to tylko 2 na 12 karmilo piersia

Gość 2013-10-15 o godz. 20:56 0

Gabingo napisał(a):jednak stwierdzenie bez sensu dotyczylo moich odczuc, tego ze dziecko bez mleka matki rozwija sie rownie dobrze jak te karmione nawet powyzej roku.
no wlasnie statystycznie rzecz biorac to nie jest prawda, niestety (wg przytaczanych juz badan).

oczywiscie niczego nie ujmujac konkretnemu dziecku - Twojemu synkowi; jak wiadomo, statystyka wypowieda sie o duzych grupach a nie o jednostkach, tak samo od prawdopodobienstw roznych rzeczy do pewnosci dluga droga.

becja 2013-10-15 o godz. 21:02 0

Gabingo napisał(a):
jak lezalam z mlodym w szpitalu to tylko 2 na 12 karmilo piersia

a jak ja leżałam z Hanką w szpitalu to tylko 2 na 15 matek urodziły naturalnie ;)

wracając do estetyki - życzę wszystkim pięknych zębów i pięknych piersi :D

Gość 2013-10-15 o godz. 21:08 0

becja napisał(a):Gabingo napisał(a):
jak lezalam z mlodym w szpitalu to tylko 2 na 12 karmilo piersia

a jak ja leżałam z Hanką w szpitalu to tylko 2 na 15 matek urodziły naturalnie ;)

to czy ktos urodzil naturalnie czy nie to chyba rzadko kwestia wyboru ;) a karmienie piersia czesto tak, przynajmniej wsrod znanych mi osob.

Gość 2013-10-15 o godz. 21:08 0

Rozwala mnie stwierdzenie, że się "od 10 miesiąca piersi nie daje" A czemu właśnie wtedy?

Moje poczucie estetyki też razi karmienie chodzącego i mówiącego dziecka, natomiast mój syn ma je głęboko w poważaniu, więc karmię go średnio 10 razy na dobę ;)

Gabingo napisał(a):czego dostarcza w tym przypadku mleko matki dziecku ? dlaczego jest zalecane ?
Substancji odżywczych, kalorii, płynów, przeciwciał (czego nie zapewnia żadne mleko sztuczne) itd. Mleko matki
Dowiedziono także, że - statystycznie - dzieci karmione piersią mają wyższy iloraz inteligencji niż te butelkowe (dotyczy to wyłącznie składu mleka, nie sposobu serwowania pokarmu). Im dłużej przez pierwszy rok życia dziecko jest karmione piersią, tym lepiej dla jego rozwoju intelektualnego.

A i z całym szacunkiem - ale argument o niechorowaniu dziecka, dopóki ono nie jest narażone na choroby (czyli nie uczęszcza do żłobka/ przedszkola), jest nietrafiony. Pogadajmy lepiej o nabytej odporności naszych dzieci za kilka lat ;)

panna_van_gogh 2013-10-15 o godz. 21:12 0

Madeleine napisał(a):dotyczy to wyłącznie składu mleka, nie sposobu serwowania pokarmu
hurra! :taniec:

TYGRYS 2013-10-15 o godz. 21:17 0

Madeleine napisał(a):
A i z całym szacunkiem - ale argument o niechorowaniu dziecka, dopóki ono nie jest narażone na choroby (czyli nie uczęszcza do żłobka/ przedszkola), jest nietrafiony. Pogadajmy lepiej o nabytej odporności naszych dzieci za kilka lat ;)

Racja .

Co do rozwoju intelektualnego ...
mam nadzieje ze moje dziecko nie jest skazane na bycie klasowym głuptaskiem tylko dlatego ze za krótko karmiłam piersią ...

Gość 2013-10-15 o godz. 21:21 0

TYGRYS napisał(a):Madeleine napisał(a):
A i z całym szacunkiem - ale argument o niechorowaniu dziecka, dopóki ono nie jest narażone na choroby (czyli nie uczęszcza do żłobka/ przedszkola), jest nietrafiony. Pogadajmy lepiej o nabytej odporności naszych dzieci za kilka lat ;)

Racja .

Co do rozwoju intelektualnego ...
mam nadzieje ze moje dziecko nie jest skazane na bycie klasowym głuptaskiem tylko dlatego ze za krótko karmiłam piersią ...

ja karmiona piersia nie bylam, z odpornoscia nie bylo problemow, standardowe choroby dziece w szkole podstawowej, a gluptasem klasowym notabene tez nie bylam 8)

Gość 2013-10-15 o godz. 21:22 0

Tygrysie, przykre to może, ale cóż. Pogódz się z tym - IQ tylko max 150, nie 158 lol ;)

TYGRYS 2013-10-15 o godz. 21:27 0

Gabingo napisał(a):
ja karmiona piersia nie bylam, z odpornoscia nie bylo problemow, standardowe choroby dziece w szkole podstawowej, a gluptasem klasowym notabene tez nie bylam 8)

Na szczęście nie zalezy to tylko od karmienia piersią bo w moim pokoleniu byłyby same klasowe głuptaski ;)
Moją mamę pielęgniarki wrecz namawiały do karmienia butelką , odradzając pierś . Ciekawe bo w tamtych czasach zakup mleka graniczył z cudem i trzeba było w kolejkach stac albo znac kogoś kto może sprowadzić mleko z zagranicy ...

TYGRYS 2013-10-15 o godz. 21:28 0

Madeleine napisał(a):Tygrysie, przykre to może, ale cóż. Pogódz się z tym - IQ tylko max 150, nie 158 :lol: ;)
Uffffff . 150 też będzie nieźle ! :)

becja 2013-10-15 o godz. 21:32 0

Z tego co pamiętam moja mama wedle zaleceń ówczesnych miała mnie karmić piersią równo co 3 godziny i jedynie 3 miesiące. Darłam się wniebogłosy, matczyny biust groził eksplozją a i tak dojadania między posiłkami nie było lol
Moją siostrę, urodzoną 8 lat później karmiła już na luzie i z przyjemnością rok i 3 miesiące.

Ja też karmiłam z przyjemnością :D tęsknię trochę za tym
czas się znów rozmnożyć lol

o matki! jaki OT

Gość 2013-10-15 o godz. 22:07 0

Madeleine napisał(a):A i z całym szacunkiem - ale argument o niechorowaniu dziecka, dopóki ono nie jest narażone na choroby (czyli nie uczęszcza do żłobka/ przedszkola), jest nietrafiony. Pogadajmy lepiej o nabytej odporności naszych dzieci za kilka lat ;)
chyba kazde dziecko idac do przedszkola.

coreczka mojej kuzynki, karmiona 2 lata jak nie dluzej, piersia oczywiscie, non stop choruje od czasu przedszkola, chyba wiecej jest w domu niz w przedszkolu.

Gość 2013-10-16 o godz. 01:27 0

Gabingo napisał(a):chyba kazde dziecko idac do przedszkola.

no właśnie nie każde. Poza tym sposób karmienia za czasów niemowlęcych jest tylko jednym z czynników, które ową odpornośc kształtują.

TYGRYS napisał(a):Wszystkie dzieci chorują tylko niektóre rzadziej . Jedne zaczynają wczesniej inne w przedszkolu są zdrowe a zaczynają dopiero w podstawówce .
Nawet lekarze mówią ze dziecko po prostu MUSI chorować , musi nauczyć organizm jak zwalczać choroby (niedawno pan doktor w ddtvn ).

Dzieci mojej szwagierki karmione piersią ponad 2 lata każde chorują kilka razy w roku i lekarka mówi ze to norma . Do przedszkola nie chodzą .
No ale oczywiscie ze nie tylko od karmienia piersią to zależy .

Dorzucam tutaj wypowiedz TYGRYSa z macierzystego watku. Kometa

Gość 2013-10-16 o godz. 03:27 0

Shiadhal napisał(a):ale nie raz juz czytalam opinie mam dluzej karmiacych o niemilej i czasem nawet niezbyt kulturalnej presji spoleczenstwa - tak kontrastujacej z tym, jak na poczatku 'wmusza' sie kazdej mamie karmienie naturalne
naturella napisał(a):Taaak, ja też znam klimat. Maksa karmilam do roku i nie zliczę komentarzy nt. "zboczenia" jakim jest karmienie TAK DUŻEGO dziecka.
Skads to znam, na szczescie rodzina akceptuje fakt karmienia piersia prawie dwuletniej DemOlki ;) Poki co, mam zamiar jeszcze troche po karmic, bo nie chce odstawiac jej w sezonie chorobowym. Tylko, az mi skora cierpnie na mysl jak to odstawianie bedzie wygladac, bo Olka jest wybitnym cycoholikiem, prawie nie spozywajacym innego "nabialu", bo nie moze za bardzo lol

Tu jest fajne forum na Gazecie:

http://forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=21000

Gość 2013-10-16 o godz. 03:30 0

alternatywnie znane jako 'karmienie długą piersią' ;)

Gość 2013-10-16 o godz. 03:35 0

lol

Gość 2013-10-16 o godz. 03:40 0

Ten wątek jak znalazl: http://forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=21000&w=72885700&v=2&s=0

Gość 2013-10-16 o godz. 03:53 0

panna_van_gogh napisał(a):Madeleine napisał(a):dotyczy to wyłącznie składu mleka, nie sposobu serwowania pokarmu
hurra! :taniec:

Fuksnęło ci się. ;)

Gość 2013-10-16 o godz. 03:55 0

Kometa poczytalam troche to forum, nie wiedzialam o tych zaleceniach i faktycznie moze miec sens to dlugie karmienie, dla tych ktorzy karmia i maja do tego cierpliwosc ;)

cofam moje stwierdzenie, ze to bezsens, opieralam sie na stereotypach.

Gość 2013-10-16 o godz. 04:01 0

Gabingo napisał(a):wlasnie sobie uswiadomilam, ze ja chyba przeszlam tym niemieckim podejsciem do karmienia, bo zadna ze znanych mi matek z zajec dla malych dzieci nie karmi piersia, ani tez nie widzialam kobiety karmiacej piersia w miejscu publicznym.

jak lezalam z mlodym w szpitalu to tylko 2 na 12 karmilo piersia

Chcialam sporostowac, ze nie jest to niemieckie podejscie! W moim szpitalu wszystkie dziewczyny karmily piersia i wszystkie byly wspierane przez polozne. Chodze rowniez na zajecia dla dzieci i tutaj do dzisiaj sa mamy, ktore karmia dzieci w wieku Huberta piersia - jest to calkowicie naturalne. Zreszta wiekszosc mam, ktore ja znam karmilo przez 6 miesiecy tylko piersia. Dziwne, ze sa takie roznice. Podejrzewam tez, ze przez ta atmosfere w szpialu tak szybko sie poddalas z karmieniem piersia.

Gość 2013-10-16 o godz. 04:06 0

pysia napisał(a):Gabingo napisał(a):wlasnie sobie uswiadomilam, ze ja chyba przeszlam tym niemieckim podejsciem do karmienia, bo zadna ze znanych mi matek z zajec dla malych dzieci nie karmi piersia, ani tez nie widzialam kobiety karmiacej piersia w miejscu publicznym.

jak lezalam z mlodym w szpitalu to tylko 2 na 12 karmilo piersia

Chcialam sporostowac, ze nie jest to niemieckie podejscie! W moim szpitalu wszystkie dziewczyny karmily piersia i wszystkie byly wspierane przez polozne. Chodze rowniez na zajecia dla dzieci i tutaj do dzisiaj sa mamy, ktore karmia dzieci w wieku Huberta piersia - jest to calkowicie naturalne. Zreszta wiekszosc mam, ktore ja znam karmilo przez 6 miesiecy tylko piersia. Dziwne, ze sa takie roznice. Podejrzewam tez, ze przez ta atmosfere w szpialu tak szybko sie poddalas z karmieniem piersia.

Prostuje rowniez. Na 20 babek rodzacych razem ze mna tylko 1 karmila butelka. Reszta piersia. Nikt mnie do butelki nie namawial. Wrecz przeciwnie polozne dlugo i cierpliwie pomagaly w przystawianiu.

Olafa karmie nadal. lol

Gość 2013-10-16 o godz. 04:11 0

A dodam jeszcze, ze karmilam 9 miesiecy.

Gość 2013-10-16 o godz. 04:20 0

To ja jeszcze tylko dodam, ze z tego mojego forum rowiesniczego na gazecie najbardziej zacięta w karmieniu mama jest wlasnie z Niemiec. Karmila wylacznie piersia wiecej niż 6 miesiecy, kapala z dodatkiem swojego mleka, smarowala ewentualne krostki u dziecka swoim mlekiem itp. Nie oceniam tego, tylko ta mama twierdzila, ze w jej srodowisku są takie wlasnie zalecenia.

Nezi 2013-10-16 o godz. 04:22 0

Madeleine napisał(a):
Dowiedziono także, że - statystycznie - dzieci karmione piersią mają wyższy iloraz inteligencji niż te butelkowe (dotyczy to wyłącznie składu mleka, nie sposobu serwowania pokarmu). Im dłużej przez pierwszy rok życia dziecko jest karmione piersią, tym lepiej dla jego rozwoju intelektualnego.

Dobrze, że napisałaś "statystycznie" ;)
Czy masz pod ręką te "dowody"? Chętnie pocztam ;) 8)

Gość 2013-10-16 o godz. 04:24 0

pysia napisał(a):Gabingo napisał(a):wlasnie sobie uswiadomilam, ze ja chyba przeszlam tym niemieckim podejsciem do karmienia, bo zadna ze znanych mi matek z zajec dla malych dzieci nie karmi piersia, ani tez nie widzialam kobiety karmiacej piersia w miejscu publicznym.

jak lezalam z mlodym w szpitalu to tylko 2 na 12 karmilo piersia

Chcialam sporostowac, ze nie jest to niemieckie podejscie! W moim szpitalu wszystkie dziewczyny karmily piersia i wszystkie byly wspierane przez polozne. Chodze rowniez na zajecia dla dzieci i tutaj do dzisiaj sa mamy, ktore karmia dzieci w wieku Huberta piersia - jest to calkowicie naturalne. Zreszta wiekszosc mam, ktore ja znam karmilo przez 6 miesiecy tylko piersia. Dziwne, ze sa takie roznice. Podejrzewam tez, ze przez ta atmosfere w szpialu tak szybko sie poddalas z karmieniem piersia.

nie ma czego prostowac ;) ja napisalam o znanych mi matkach, z mojego otoczenia, z okresu kiedy ja bylam w szpitalu. ale to nie bylo decydujace w przejsciu na butelke. bylam przekonana, ze bede karmic piersia, jednak okazalo sie to nie dla mnie. postanowilismy razem z mezem i decyzji nie zaluje.

dlaczego ja sie szybko poddalam z karmieniem to dluga historia ;)
generalnie calokszalt trudnego porodu, braku pokarmu, zlego stanu emocjonalnego, bolu i szoku, braku cierpliwosci, a do tego pani od latkacji, ktora tlumaczyla, ze w moi przypadku to dluga i ciezka walka bedzie i zebym przemyslala karmienie butelka. zdecydowalam sie w ciagu pierwszej doby, bo mlody chcial koniecznie jesc.
jak mi go przystawili do piersi to wiedzialam, ze nie chce go karmic dziwne uczucie, ale nie moglam, moze bylam zbyt wycienczona a przystawienie nastapilo za szybko ? pozniej mialam poczucie winy, ze jak to nie chce karmic mojego malenstwa ???
teraz wiem co ta pani od laktacji chciala mi powiedziec : spokojna i usmiechnieta mama karmiaca butelka jest lepsza od sflustrowanej i niecierpliwej mamy karmiacej piersia.

Gość 2013-10-16 o godz. 04:27 0

naturella napisał(a):kapala z dodatkiem swojego mleka, smarowala ewentualne krostki u dziecka swoim mlekiem itp. Nie oceniam tego, tylko ta mama twierdzila, ze w jej srodowisku są takie wlasnie zalecenia.
O tak moja polozna tez mi to radzila. Jak maly mial jakas krosteczke na buzi to na poczatku smarowalam mu moim mlekiem po jedzeniu, gdy mialam nadmiar pokarmu.

Niemcy ogolnie maja nastawienie na naturalne produkty. Inne maja podjecie nie tylko do zywienia, ale i do zabawek, ubran. Najlepiej by byly ekologiczny. Zastanawiam sie kiedy to przyjdzie rowniez do Polski... Ale to tak poza tematem :)

Gość 2013-10-16 o godz. 04:42 0

naturella napisał(a):To ja jeszcze tylko dodam, ze z tego mojego forum rowiesniczego na gazecie najbardziej zacięta w karmieniu mama jest wlasnie z Niemiec. Karmila wylacznie piersia wiecej niż 6 miesiecy, kapala z dodatkiem swojego mleka, smarowala ewentualne krostki u dziecka swoim mlekiem itp. Nie oceniam tego, tylko ta mama twierdzila, ze w jej srodowisku są takie wlasnie zalecenia.
a jestem ciekawa jak czesto kapala dziecko ? tak OT ;)

Gość 2013-10-16 o godz. 05:06 0

Madeleine napisał(a):Dowiedziono także, że - statystycznie - dzieci karmione piersią mają wyższy iloraz inteligencji niż te butelkowe (dotyczy to wyłącznie składu mleka, nie sposobu serwowania pokarmu). Im dłużej przez pierwszy rok życia dziecko jest karmione piersią, tym lepiej dla jego rozwoju intelektualnego.
A ja czytałam, że wyniki statystyk są takie a nie inne, bo z reguły kobiety karmiące piersią mają wyższy iloraz inteligencji i to jest przyczyną wyższego IQ ich dzieci.

Opublikowane w British Medical Journal badania przeprowadzono na Uniwersytecie w Edynburgu oraz w Medical Research Council. Szef badań Geoff Der podkreśla, że nad związkiem karmienia piersią i ilorazu inteligencji zastanawiano się od momentu jego odkrycia, czyli od 1929 roku.

Anglicy przeanalizowali dane ponad 5 tys. dzieci i 3 tys. matek (wszyscy z USA). Zauważyli, że kobiety, które decydowały się na taki sposób karmienia swoich pociech, były zazwyczaj bardziej inteligentne. Gdy brało się to pod uwagę, związek między inteligencją dziecka a karmieniem piersią stawał się dużo słabszy. Pozostałą część łatwo było wyjaśnić innymi właściwościami środowiska rodzinnego.

Akademicy przyglądali się także rodzinom, w których jedno dziecko było karmione piersią, a drugie nie. Potwierdziło to ich wcześniejsze spostrzeżenia: maluchy karmione piersią nie były mądrzejsze od swojego rodzeństwa. (...) Inteligencja jest determinowana przez inne niż karmienie piersią czynniki.
http://kopalniawiedzy.pl/wiadomosc_823.html

Nezi 2013-10-16 o godz. 05:16 0

Dzięki Kama 8)

Alma_ 2013-10-16 o godz. 05:17 0

Gabingo napisał(a):naturella napisał(a):To ja jeszcze tylko dodam, ze z tego mojego forum rowiesniczego na gazecie najbardziej zacięta w karmieniu mama jest wlasnie z Niemiec. Karmila wylacznie piersia wiecej niż 6 miesiecy, kapala z dodatkiem swojego mleka, smarowala ewentualne krostki u dziecka swoim mlekiem itp. Nie oceniam tego, tylko ta mama twierdzila, ze w jej srodowisku są takie wlasnie zalecenia.
a jestem ciekawa jak czesto kapala dziecko ? tak OT ;)

Prosisz się o kaszankę do kaszanki, po prostu się prosisz lol

Gość 2013-10-16 o godz. 05:28 0

Nezi napisał(a):Czy masz pod ręką te "dowody"? Chętnie pocztam ;) 8)
Badania były amerykańskie - mogę sięgnąc do bibliografii i przytoczyc konkrety, jakby to kogoś interesowało.
A wyniki badań były cytowane w książce "Co tam się dzieje. Jak rozwija się mózg w pierwszych pięciu latach życia" (swoją drogą polecam tę książkę - jest rewelacyjna, autorka jest neurobiologiem i opisuje dokładnie rozwój poszczególnych funkcji mózgu, a także podaje zalecenia, jak można stymulowac rozwój swojego dziecka).

Kama, no właśnie w tej książce autorka dzieliła włos na czworo (bo tych badań potwierdzających tezę wyższej inteligencji u dzieci piersiowych było sporo) i z rozważań wyszło (mówimy cały czas o USA), że generalnie piersią karmione są dzieci w rodzinach o wyższej pozycji socjoekonomicznej, gdzie rodzice są zamożniejsi, lepiej wykształceni i ingeligentniejsi niż dzieci z rodzin butelkowych, więc częśc badań była pod tym względem niewiarygodna, że nie uwzględniała wpływu czynników środowiskowych na inteligencję.
Pózniejsze badania jednak uwzględniały ten czynnik i potwierdziła się teza o wyższości pokarmu matki nad butelką (i wpływie na inteligencję).

A tak OT z ciekawostek - statystycznie najinteligentniejsze z rodzeństwa jest najstarsze dziecko, a im dalej w las, tym IQ rodzeństwa niższy. Przy czym jedynacy są mniej inteligentni niż najstarsze dziecko z rodzeństwa. A optymalna różnica wieku między dwojgiem dzieci (ze względu na ich IQ, nie wytrzymałośc rodziców lol ) to 21-36 miesięcy.
No i istnieje pozytywna, aczkolwiek niska, korelacja między wielkością głowy a inteligencją ;)

Nezi 2013-10-16 o godz. 05:38 0

No właściwie sama sobie poszukałam dowodów na to, że karmienie piersią nie warunkuje wyższego ilorazu IQ u dzieci. A że poszukałam to wkleję, może kogoś też zainteresuje:

Jak podkreśla współautorka pracy Terrie Moffitt z King's College w Londynie, najnowsze odkrycie potwierdza, że rozwój intelektualny dziecka zależy zarówno od genów, jak i od środowiska, a dokładniej - od wzajemnej współpracy między tymi czynnikami. "Z jednej strony, składniki obecne w matczynym mleku mają wpływ na rozwój intelektualny dziecka, z drugiej strony - efekt ich działania zależy od genów dziecka" - tłumaczy Moffitt. JJJ
http://www.eduskrypt.pl/korzystny_wplyw_karmienia_piersia_na_inteligencje_dzieci_zalezy_od_wariantu_genu-info-11022.html

Gość 2013-10-16 o godz. 05:49 0

Madeleine napisał(a):
A tak OT z ciekawostek - statystycznie najinteligentniejsze z rodzeństwa jest najstarsze dziecko, a im dalej w las, tym IQ rodzeństwa niższy. Przy czym jedynacy są mniej inteligentni niż najstarsze dziecko z rodzeństwa. A optymalna różnica wieku między dwojgiem dzieci (ze względu na ich IQ, nie wytrzymałośc rodziców lol ) to 21-36 miesięcy.
No i istnieje pozytywna, aczkolwiek niska, korelacja między wielkością głowy a inteligencją ;)

A to ciekawe ;)
W tym wypadku znam jeszcze więcej wyjątków od reguły niż w przypadku nie karmienia piersią ;)

Znalazłam przy okazji jeszcze coś takiego: lol

http://kopalniawiedzy.pl/wiadomosc_4870.html

Gość 2013-10-16 o godz. 15:44 0

Gabingo, kąpala nie częściej niż raz na tydzień:) Zresztą do dziś, a dziecko ma dwa lata, kąpie je w czystej wodzie, a jeśli jest jakoś bardzo brudne to wtedy dopiero mydlo, zresztą też jakieś naturalne.

Gość 2013-10-16 o godz. 15:51 0

yyy... czy ja dobrze rozumiem? 2latka raz na tydzień?

hmm... to może faktycznie czysta woda wystarczy, bo brud wcześniej sam odpada ;)

Gość 2013-10-16 o godz. 15:56 0

8)

zulam 2013-10-16 o godz. 16:17 0

Oj Nezi w tym samym artykule jest napisane Karmienie piersią korzystnie wpływa na inteligencję dziecka, ale tylko wówczas, gdy posiada ono odpowiedni wariant genu związanego z metabolizmem tłuszczów obecnych w matczynym mleku - wynika z amerykańskich badań, o których informuje pismo "Proceedings of the National Academy of Sciences". (jedno na 10dzieci nie posiada tego genu). Dobra wiadomość dla mam butelkowychto ta, że niektóre mleka są już wzbogacane o specyficzne kw.tłuszczowe.
Więc może bardziej prawdziwe jest badanie
Dzieci karmione piersią są mądrzejsze, bo ich matki są bardziej inteligentne. Wyższy iloraz inteligencji nie jest natomiast skutkiem karmienia piersią. Angielscy naukowcy odkryli, że kobiety karmiące piersią są bardziej wykształcone, inteligentniejsze i wychowują swoje dzieci w bardziej stymulujących intelektualnie warunkach.
Opublikowane w British Medical Journal badania przeprowadzono na Uniwersytecie w Edynburgu oraz w Medical Research Council. Szef badań Geoff Der podkreśla, że nad związkiem karmienia piersią i ilorazu inteligencji zastanawiano się od momentu jego odkrycia, czyli od 1929 roku.
Anglicy przeanalizowali dane ponad 5 tys. dzieci i 3 tys. matek (wszyscy z USA). Zauważyli, że kobiety, które decydowały się na taki sposób karmienia swoich pociech, były zazwyczaj bardziej inteligentne. Gdy brało się to pod uwagę, związek między inteligencją dziecka a karmieniem piersią stawał się dużo słabszy. Pozostałą część łatwo było wyjaśnić innymi właściwościami środowiska rodzinnego.


Karmienie piersią przynosi dziecku i matce więcej korzyści niż nie-karmienie, nie jest natomiast tak, że butelka jest zła a priori. Mleka modyfikowane są coraz lepsze, a i wyprzytulać dziecię można bez biustu. Większość mam w Polsce próbuje karmić piersią i części się to nie udaje bo nie ma wsparcia (za mało kompetentnych doradców laktacyjnych, niski poziom wiedzy o karmieniu piersią wśród personelu medycznego), bo mamy same nie mają wiedzy a są pod presją środowiska (jak wyżej, edukacja prolaktacyjna też wbrew pozorom kuleje), bo musi wrócić do pracy i ciężko to pogodzić z karmieniem, a część nie może karmić ze względów medycznych. Tak czy inaczej można jeszcze dużo zrobić w kierunku upowszechniania karmienia, ale w praktyce a nie teorii. Obecnie presja na karmienie naturalne powoduje poczucie niepotrzebną frustrację mam butelkowych, albo jakieś traumatyczne historie walczących heroicznie (często niepotrzebnie) mam piersiowych.
Ogólnie za dużo emocji w tym wszystkim

A co do kąpania to chyba tu mylimy pojęcia. Nie-kąpanie to nie znaczy że się dziecka nie myje (rąk, buzi, pupy, stóp). Tylko raczej że się go nie moczy w wodzie codziennie, czym się unika (np. w wypadku moich dzieci) nadmiernego przesuszenia skóry. Też uważam, że małe dziecko w sezonie zimowym nie ma jakoś straszliwie przepoconego i brudnego ciała żeby je pucować od stóp do glów codziennie. No chyba że je się przegrzewa ;)

Gość 2013-10-16 o godz. 16:38 0

naturella napisał(a):Gabingo, kąpala nie częściej niż raz na tydzień:) Zresztą do dziś, a dziecko ma dwa lata, kąpie je w czystej wodzie, a jeśli jest jakoś bardzo brudne to wtedy dopiero mydlo, zresztą też jakieś naturalne.
no to brzydko z jej strony, ze mydla nie uzywa 8) biedne dziecko musi czekac az mu syf odpadnie lol

Gość 2013-10-16 o godz. 16:42 0

No tak jak pisze Zulam, nie kąpanie codziennie, nie oznacza, że się dziecka nie myje. Już kiedyś byl wątek na ten temat, więc nie musimy go powielać.

Nezi 2013-10-16 o godz. 17:31 0

zulam napisał(a):Oj Nezi
Co "Oj Nezi"?

fauxpau 2013-10-16 o godz. 17:34 0

Nezi, taka dola matek butelkowych ;)
Dziecko głupsze i chorowite ;) a my z nizin społecznych :D

Piersiowe mamy muszą się jakoś dowartościować ;)

Nezi 2013-10-16 o godz. 17:38 0

fauxpau napisał(a):Nezi, taka dola matek butelkowych ;)
Dziecko głupsze i chorowite ;) a my z nizin społecznych :D

Piersiowe mamy muszą się jakoś dowartościować ;)

8) "za dużo emocji" 8)

algaj 2013-10-16 o godz. 17:39 0

fauxpau napisał(a):
Piersiowe mamy muszą się jakoś dowartościować ;)

że co?

fauxpau 2013-10-16 o godz. 17:42 0

Nie bierz tego do siebie algaj :D

Tylko przykre, że tyle wątków załamanych mam butelkowych i wsparcia od wszystkich forumek. A w koljnym wątkuz now dyskusje nad "lepszością" mleka matki koniec kropka.

panna_van_gogh 2013-10-16 o godz. 17:42 0

Babeczki,
nie robcie kaszanki w kaszance ;)

Gość 2013-10-16 o godz. 18:02 0

fauxpau napisał(a):Tylko przykre, że tyle wątków załamanych mam butelkowych i wsparcia od wszystkich forumek.
Jasne, a watkow mam zalamanych i walaczacych o karmienie piersia nie ma wcale A my karmiace to takie wredne i malo emaptyczne jestesmy, nie? ;)

No i dyskusja na temat lepszosci mleka matki jest zbedna IMHO bo po prostu jest lepsze - przynajmniej pod wzgl. skladu lol To fakt niezaprzeczalny. Pomijam kwestie intelignecji, emocji i czulosci ;)

Zreszta zulam fajnie to opisala. A z kapiela to sio na inny watek ;)

Gość 2013-10-16 o godz. 18:45 0

fauxpau napisał(a):Nezi, taka dola matek butelkowych ;)
Dziecko głupsze i chorowite ;) a my z nizin społecznych :D

Piersiowe mamy muszą się jakoś dowartościować ;)

Chyba niezbyt dokładnie czytałaś ten wątek - albo po prostu masz ochotę się czepić

Willow, biedna niedowartościowana mama piersiowa 8)

PS. Aha - czemu muszą się dowartościować? Z ciekawości pytam... 8)

Gość 2013-10-16 o godz. 19:05 0

No wlasnie, przecież zawsze mogą przejśc na butelkę, no nie? W każdym momencie...

Jojka 2013-10-16 o godz. 19:22 0

naturella napisał(a):No wlasnie, przecież zawsze mogą przejśc na butelkę, no nie? W każdym momencie...
Nie zawsze, jak dziecko jest na coś uczulone, to może być trudne.

reniatka 2013-10-16 o godz. 19:50 0

zulam napisał(a):
Anglicy przeanalizowali dane ponad 5 tys. dzieci i 3 tys. matek (wszyscy z USA). Zauważyli, że kobiety, które decydowały się na taki sposób karmienia swoich pociech, były zazwyczaj bardziej inteligentne. ;)

no dobra, tylko dla mnie tekst "zdecydowały się na karmienie piersią" niewiele znaczy jako podstawa do wyciągania wniosków w badaniu. Ja tez się zdecydowałam - przed porodem nawet nie interesowałam się rzeczami dotyczącymi karmienia butlą, bo nie chciałam, ba - nawet butelki nie kupiłam "na wszelki wypadek" a po 2 miesiącach przestałam karmić ze względu na brak pokarmu. Dlatego uważam, że decyzja o karmieniu piersią, a rzeczywiste kontynuowanie tego to 2 różne rzeczy i może jest info w tych wynikach badań na ten temat - czyli czy w badaniu brano pod uwagę matki, które rzeczywiście karmiły dziecko przez np 6 miesięcy tylko i wyłącznie piersią czy tez te, które karmiły np 3 miesiące a potem poszły do pracy i karmiły sztucznie - bo i jedne i drugie "zdecydowały się na karmienie piersią" i wg badania są inteligentniejsze od tych, które się na to nie zdecydowały.
Dyskusji na temat wyższości mleka matki nad mlekiem sztucznym nawet nie podejmuję, bo już samo to, że jest ZAWSZE dopasowane do aktualnych potrzeb dziecka świadczy o tym, że jest najlepsze. I myślę, że kwestia długości karmienia to przede wszystkim sprawa czyjegoś indywidualnego poczucia estetyki - ja na plażę nudystów bym nie poszła, ktoś inny chętnie (nie porównuję karmienia do paradowania nago, chodzi mi tylko o to, że każdy ma inaczej ustawioną granicę estetyki).

Gość 2013-10-16 o godz. 20:17 0

mnie troche te statystyki interesuja, w jakich latach byly robione, bo wszystko sie zmienia, inaczej bylo 30 lat temu a inaczej jest teraz.

i zastanawia mnie teoria Tygryski
TYGRYS napisał(a):
Co do rozwoju intelektualnego ...
mam nadzieje ze moje dziecko nie jest skazane na bycie klasowym głuptaskiem tylko dlatego ze za krótko karmiłam piersią ...

mnie jednak interesuje jedna kwestia, czytajac linkowane forum zauwazylam, ze wiele kobiet dlugo karmiacych piersia jest szykanowanych ze strony pielegniarek, lekarzy itp. skad sie to bierze, skad taka niekonsekwencja ?
skoro w Polsce w ostatnim czasie taki nacisk i uwage kladzie sie na karmienie piersia, to dlaczego pozniej to samo srodowisko nagle decyduje kiedy to karmienie powinno sie zakonczyc ?

tak Gabingo moze sie dziwic, ale gdybym najpierw propagowala naturalne karmienie mlekiem matki, a pozniej sie temu dziwila, to juz byloby karygodne ;)

Gość 2013-10-16 o godz. 20:24 0

Ja nie wiem. O tym samym pisalam w niedawnym wątku o karmieniu niemowląt. Najpierw terror laktacyjny, karmienie palcem, uniemożliwianie matce nakarmienia butelką, odmowa podania mleka. Jakieś sondy, systemy, latające węże, zmuszanie do karmienia - wystarczy poczytać strony Fundacji Rodzć po Ludzku. Mamy pocesarkowe dostają niemal od razu po cc dziecko do lożka i radź sobie kobieto sama, nakarm swoje dziecko cyckiem, sama się tego domagalaś, podobnie jak systemu rooming-in.

A potem nagle, niespodziewanie, ci sami lekarze i polożne zmieniają front. Pamiętam, z jakim entuzjazmem moja pediatra podeszla do pomyslu, żeby Maksa odstawić od piersi, o jakich przypadkach mi opowiadala, pakowania lap za bluzke, robienia 3,5 latkowi echa serca przy cycku, bo inaczej by nie pozwolil, o uzależnieniu dzieci od piersi i takie tam. Mój ginekolog po 6 miesiącach po porodzie zapytal, czy dlugo bylo karmienie piersia, jak powiedzialam, ze nadal, to oczy wytrzeszczyl :o co to w ogóle kuzwa jest? skad to sie bierze?

AgaFe 2013-10-16 o godz. 20:38 0

natalia25 napisał(a):
Czy na serio karmienie dzieci wzbudza w was tyle emocji?
Nigdy nie czułam się lepszą matką przez to, że karmiłam cyckiem. Miałam mleko, nie miałam problemów z karmieniem to karmiłam. ALe tez nigdy do głowy nie przyszło mi zadręczać się z powodu karmienia Feliksa butlą. No bo po co? jak nie moge to nie moge, po temacie.

Ja jestem takiego samego zdania. Dziewczyny karmiące piersia- gratuluję, dajecie swoim dzieciom najlepszy pokarm-mleko matki, ale macie też cholerne szczęscie, że mozecie to robić i nie macie problemów z nakarmieniem dziecka, by nie było głodne.
Uważam tylko, że niepotrzebnie pojawia się jakiś konflikt, że niby matki karmiace naturalnie są lepsze od matek butelkowych. A co to ma do rzeczy?
Zauważyłam na tym forum, że większosć dziewczyn z tego forum karmiących butelką, najpierw długo i z wielkimi problemami walczyła o laktację, ale płacz głodnego dziecka po wielu poradach z poradni laktacyjnej, piciu naparów mlekopędnych, całym dniu leżenia z dzieckiem przy piersi - w końcu przecież dziecko przede wszystkim nie mogło byc głodne. I ktoś kto tego nie doświadczył, chyba tych problemów nigdy nie zrozumie.
Bez sensu są więc komentarze, że dzieci karmione piersia są madrzejsze, szczuplejsze w przyszłości, etc.
Bo to w duzej mierze nie zależy od sposobu karmienia, ale od rozsądku matki również (a uwarunkowania genetyczne i tak biora górę).

TYGRYS 2013-10-16 o godz. 20:41 0

Fajny wątek ;)

Bo zawsze jest źle .
Karmisz źle , nie karmisz jeszcze gorzej .
Karmisz 3 lata wyśmieją ... ale inna osoba powie ze to super sprawa .
Nie da się ludziom dogodzić .
Mama ma być zadowolona i dziecko a ze lekarz czy babcia nie są zadowoleni bo za długo , za któtko ... to trudno .

Niestety ludzie są okropni , wscibscy i ja też się stresowałam ze dokarmiam i ze miałam pokarm tylko 3 miesiące , ze nie starałam się bardziej bo byłam zmęczona . I wszystkim wkoło musiałam się tłumaczyć (nawet jak nie chciałam to wątek był wyciągany przy kazdej okazji) .

Obiecałam sobie ze nigdy nie zapytam nikogo czym karmi .
Mnie to pytanie doprowadzało do nerwicy .

(A ze lekarze namawiają do przejscia na butelke to może czasem mają do tego przesłanki - moja długo karmiąca szwagierka przy wzroscie prawie 180cm wazyła 50kg . Wyglądała jak cień człowieka , nie pomagały witaminy , lepsza dieta , do tego niewyspana bo 2 letnie dziecko budziło się po 6 razy w nocy ).

Gość 2013-10-16 o godz. 20:47 0

TYGRYS napisał(a):(A ze lekarze namawiają do przejscia na butelke to może czasem mają do tego przesłanki - moja długo karmiąca szwagierka przy wzroscie prawie 180cm wazyła 50kg . Wyglądała jak cień człowieka , nie pomagały witaminy , lepsza dieta , do tego niewyspana bo 2 letnie dziecko budziło się po 6 razy w nocy ).
Ja musiałam przestać karmić, bo karmienie doprowadziło mnie do anemii tak silnej, że pokarm stał się mało odżywczy i Młody z 90. spadł na 10. centyl

Wkurza mnie to ocenianie.. co komu do tego, jak kto inny karmi? Bo co lepszy/gorszy jest?

Jak Maks miał 8 miesięcy przestałam karmić (no prawie), na co moja szwagierka (jej syn jest 5. miesięcy starszy od Maksa) stwierdziła: "no teraz to ja już też mogę"

Są sytuacje (vide moja), gdzie karmienie może przynieść więcej szkód niż pożytku.

Mam tylko nadzieję, że moje dziecko trochę ynteligentne będzie 8)

irlaaa 2013-10-16 o godz. 20:53 0

fauxpau napisał(a):Nezi, taka dola matek butelkowych ;)
Dziecko głupsze i chorowite ;) a my z nizin społecznych :D

Piersiowe mamy muszą się jakoś dowartościować ;)

o tu Koleżanka poszła po całości po bandzie ;)

Zgadzam się, że każda forma karmienia i jego długość powinna być pozostawiona wyborowi Matki i nie powinna wzbudzać emocji osob postronnych.

We mnie karmienie nie wzbudza emocji. Mały ma prawie rok. Karmię piersią, choć od października próbuję nie karmić - co okazało się nie takie proste. Syn ma silny charakter poza tym nad życie kocha mój biust. O ile w dzień da się uniknąć karmienia z piersi, tyle w nocy - jest to bardzo trudny temat. Na razie jeszcze nie wróciłam do pracy - może stąd mój brak stanowczości w tym temacie. Ale czasem mi się marzy, że dziecko się staje butelkowe ;)
Ile osób tyle przezyć i tyle historii.

kasiakus 2013-10-16 o godz. 20:55 0

Ja karmię Jacka od pierwszych dni, nigdy nie dostawał mleka modyfikowanego bo poprostu nie było potrzeby. Mojego mleka z butelki tez nie chciał, bo widocznie bardziej smakowało mu z cyca.
Teraz je już prawie wszystko, ale nadal nr 1, jest cyc mamusi.
Karmię bo chcę, bo lubię, bo sprawia mi to przyjemność, bo uważam, że moje mleko jest dla niego odpowiednie (jacek jest alergikiem uczulonym na białko mleka krowiego-a więc na wiele produktów, które zawierają ten składnik).

Ale na litosc boską wkurza mnie jak ktoś mówi, że jest to nieestetyczne.
Moim zdaniem widok matki karmiącej dziecko jest piękny, wzruszający i nienawidzę głupich spojrzeń np. w parku, gdy siedzę latem na ławce i karmie malucha.
Wydaje mi się, że wokół nas jest duzo więcej nieestetycznych obrazków, na które warto zwrócic uwagę i walczyc z nimi. Niz matka dająca jeśc głodnemu dziecku.

AgaFe 2013-10-16 o godz. 21:08 0

kasiakus napisał(a):
Ale na litosc boską wkurza mnie jak ktoś mówi, że jest to nieestetyczne.
Moim zdaniem widok matki karmiącej dziecko jest piękny, wzruszający i nienawidzę głupich spojrzeń np. w parku, gdy siedzę latem na ławce i karmie malucha.
Wydaje mi się, że wokół nas jest duzo więcej nieestetycznych obrazków, na które warto zwrócic uwagę i walczyc z nimi. Niz matka dająca jeśc głodnemu dziecku.

Karmienie nieestetyczne - to chyba jeden z głupszych argumentów.
A w parku nieciekawych widoków nie brakuje ;)

Gość 2013-10-16 o godz. 21:16 0

natalia25 napisał(a):Czy na serio karmienie dzieci wzbudza w was tyle emocji?
nat, wzbudzaja - skoro 90% pro-laktacyjnych artykulow w Polsce ma ton histeryczny (nie karmisz -> jestes wyrodna, nie dajesz dziecku tego co najlepsze) i/lub nie zauwaza mozliwosci, ze problemy z karmieniem naturalnym albo sa nie do przejscia, albo za zbyt duza cene, i dla matki, i dla tego wlasnie dziecka.

moglabym moze karmic dluzej. moze. pomijajac juz zupelnie kwestie zwiazane z moim zdrowiem - nie wiem, czy Mlodej na zdrowie by wyszla koniecznosc zajmowania sie samej soba po pare godzin dziennie (w czasie czuwania), bo musze pompowac...

Gość 2013-10-16 o godz. 21:23 0

Napiszę o swoich odczuciach estetycznych. Jak wspominałam wcześniej - w moich granicach estetyki nie mieści się obraz gadającego dziecka domagającego się cyca. Ale podkreślę - dotyczy to mnie i mojego dziecka. W tym sensie argument o poczuciu estetyki nie jest już chyba taki głupi.

Lubię zerkać na karmiące w centrach handlowych czy parkach (nie wpatruję się, bo może to kogoś krępowac, ale zerkam i uśmiecham się). Jednak uważam również, że jak karmienie noworodka czy niemowlęcia w miejscu publicznym jest urocze i ze wszech miar estetyczne, to karmienia dziecka dwuletniego w tym samym miejscu już do takich nie zaliczam. Uważam, że dziecku dwuletniemu można już na tyle ograniczyć karmienia, żeby nie było potrzeby jedzenia w CH. To jest oczywiście kwestia wyboru i matka może decydować, gdzie karmi swojego 2-3 - latka, uwagi nikomu zwracać nie zamierzam, ale ten widok nie jest dla mnie już tak śliczny.
Moją córkę karmię już tylko wieczorami, w nocy i rano. Ma niespełna 16 m-cy i nie domaga się już cyca poza domem. Wie, że nie dostanie. W domu, jak wracam z pracy czasem jeszcze sięga mi pod bluzkę, ale na zakupach już tego nie robi. Tym bardziej można kwestię jedzenia poza domeme wytłumaczyć dwulatkowi. No, chyba że matka chce karmić na świeżym powietrzu i jej to nie przeszkadza. :)

Gość 2013-10-16 o godz. 21:25 0

Mam wrażenie, że to niektóre mamy butelkowe czują koniecznośc udowodnienia, że są tak samo dobrymi mamami jak reszta

Jezu, nikt tego nie kwestionuje! Ale faktem jest, że dla dziecka najlepszym pokarmem jest mleko matki - co nie stoi w sprzeczności z innym, że może nie dla każdej matki karmienie piersią jest najlepszym wyjściem.

Mnie akurat widok matki karmiącej niemowlę nie rusza, ale serio - jak słyszę historie o dzieciach, które sobie przystawiają stołeczek, żeby sięgnąc do piersi matki, to mi się flaki przewracają

Gość 2013-10-16 o godz. 21:33 0

Karmienie nie musi być nieestetyczne, Ale zgadzam się, że czasami bywa. Sama karmię poza domem i staram się robić to tak, żeby nikogo nie zmuszać do oglądania moich piersi. A da się. Nie ubieram rozpinanych ciuchów, karmię "od dolu", podnosząc trochę bluzkę, a potem, podczas ssania zaslaniając nie tylko brodawkę, ale też część buzi dziecka. Nic nie widać. Centra handlowe wybieram takie, w których jest H&M 8) - bo tam są specjalne pokoiki dla matek z dziećmi, wygodny fotel, przewijak i przyćmione światlo - polecam Redutę:) Zamierzam w przyszlym tygodniu jechać z Olą do Poznania pociągiem - wybiorę pociąg, w którym jest wagon bezprzedzialowy, żeby podróżni z naprzeciwka nie byli zmuszani do golądania spektaklu. I tak dalej... nie uważam, żeby karmienie bylo niemilym widokiem, ale rozumiem, że nie każdy musi lubić. I trzeba w miarę możliwości ludziom tego oszczędzić i tyle. No, chyba, że się nie da, to trudno, dziecko ważniejsze:) ale zawsze można próbować znaleźć nieco bardziej ustronne miejsce niż reprezentacyjne miejsce centrum handlowego:)

Gość 2013-10-16 o godz. 21:34 0

Madeleine napisał(a):dla dziecka najlepszym pokarmem jest mleko matki
no tak, tylko jako że to mleko NIE ZAWSZE bezpośrednio i bezproblemowo z tej piersi się wydobywa - to czasem DLA DZIECKA może być lepiej nie być karmionym mlekiem matki, ale za to mieć coś innego (więcej poświęconego czasu/uwagi, mniejsze ryzyko pozostania bez mamy na jakiśtam okres czasu i tak dalej).

podczas gdy typowo się problem przedstawia tak, jakby matka niekarmiąca nie karmiła tylko dlatego, że nie chce poświęcić jakiegośtam fragmentu swojej wygody.

Gość 2013-10-16 o godz. 21:41 0

Shiadhal napisał(a):podczas gdy typowo się problem przedstawia tak, jakby matka niekarmiąca nie karmiła tylko dlatego, że nie chce poświęcić jakiegośtam fragmentu swojej wygody.
Masz rację, Shiad. A jedzenie to naprawdę nie jest najważniejsza sprawa na świecie dla niemowlaka (nieważne co, byle szybko i już 8) ).

Gość 2013-10-17 o godz. 01:29 0

Ja prawie do KOŃCA 8 miesiąca karmiłam Szymonka TYLKO PIERSIĄ
bo prawie nic innego nie chciał...
I przyznam, że wcale nie czułam się z tym rewelacyjnie a to tylko przez matki, które karmiły butelką i uważały,
że byłoby lepiej gdybym właśnie na butelkę się przerzuciła
... Bo przecież co to moje mleko temu mojemu Synkowi daje
A co ja miałam zrobić jak zjadł łyżeczkę marchewki i koniec?

Ja nigdy nie powiedziałam jakiejś karmiącej butelką mamie złego słowa
bo wiedziałam, że może ją to urazić
i może przepłakać niejedną noc tak jak ja podczas karmienia przez 8 miesięcy - myśląc, że nie robię najlepiej :(

Teraz nadal karmię piersią.
Wtedy kiedy ma na to Szymonek ochotę.
W nocy tez karmię - chociaż chciałabym już Go oduczyć (ale zawsze jest coś:wyjazd-zmiana otoczenia, jakieś choróbsko itp.).

...tylko teraz jestem z tego dumna, że Go karmię piersią
bo przez cały czas do tej pory słyszałam "a po co Ci to?" - tylko, że to nie dla mnie...

ach musiałam się w końcu wyżalić - czekałam na taki watek - a sama nie miałam odwagi zacząć...

Gość 2013-10-17 o godz. 01:36 0

ach musiałam się w końcu wyżalić - czekałam na taki watek - a sama nie miałam odwagi zacząć...
Oczywiście o kaszankę mi nie chodziło ;)

Gość 2013-10-17 o godz. 01:39 0

Widok mamy karmiącej niemowlę np. w centrum mnie rozczula a nie razi ale już widok np. mamy karmiącej o ile to jeszcze karmieniem można nazwać prawie trzylatka to już mnie zniesmacza lekko - ale nie moje dziecko, nie moja sprawa - moja życiowe motto 8)

becja 2013-10-17 o godz. 02:10 0

Agnes napisał(a):
I przyznam, że wcale nie czułam się z tym rewelacyjnie a to tylko przez matki, które karmiły butelką i uważały,
że byłoby lepiej gdybym właśnie na butelkę się przerzuciła
... Bo przecież co to moje mleko temu mojemu Synkowi daje

no właśnie ...to nie jest nic innego jak gadanie starej baby w parku, że masz dziecko za chłodno ubrane, i że bez czapki ;)

mamy karmiące można dzielić na takie z butelką i te z piersią ;)
ale ludzi ogółem to już inaczej można podzielić...

Agnes
Ja nie uważam się za eksperta ale na pewno działasz w zgodzie ze swoją intuicją, potrzebami synka i z tym co obecnie mówi nam nauka :D znaczy, że nieestetycznie długie karmienie jest ok.
Sama w kategoriach estetyki nigdy tego nie rozpatrywałam, więc nie powiem czy ładne czy nie ;)

Gość 2013-10-17 o godz. 02:19 0

ale swoja droga ciekawie to o kulturze swiadczy - ze karmienie nieestetyczne, bo, och och och ach ach ach, kawalek PIERSI moze sie wymknac na widok publiczny - co z tego, ze w skrajnie niewinnym kontekscie.

ale juz publiczne obsciskiwanie sie - norma. billboardy z polnagimi panienkami - norma. polnagie panienki na zywo, szczegolnie w lecie - norma.

Gość 2013-10-17 o godz. 04:30 0

wiecie dziewczyny, zastanowcie sie czasem co piszecie, forum jest dla wszystkich, kazdy ma swoje zdanie, ale jak ktos wyrazi inne niz pewna grupa najwspanialszych mam na swiecie jedziecie po nim tak ze suchej nitki nie zostaje... jestescie tak samo "tolerancyjene" jak te "nietolerancyjne". nie czytalam nawet tego watku do koncca bo mi sie odechcialo najzwyczajniej

zdarzylam doczytac ze mam nie za wsyoki iloraz inteligencji bo nie karmie piersia, moje dziecko nie bedzie mialo wcale lepiej bo nie pije mojego mleka. Bedzie chorobliwe bo przeciez przeciwciala i bog wie co jeszcze z nim bedzie nie tak

TROCHE TOLERANCJI !!!!!!!!!!!!!

gabingo, tygrys, dziewczyny na roznych watkach moga miec inne zdanie,moga byc niedoiformowane i da sie to powiedziec nie obrazajac nikkogo, super ekstra najwspanialsze matki swiata

coz ja tez chcialam karmic piersia niestety moj wczesniak nie mial odruchu ssania, nie udalo sie, jakos sie pogodzilam

UWAZAM ze armienie piersia dwulatka jest nieestetyczne i takie jest moje zdanie, mama ktora siedzi w parku i popija kawe a jej dziecko stoi obok i popija mleko z piersi jest malo estetyczne, mojej kuzynki dziecko rozbieralo ja jak tylko bylo glodne, w hipermarketach, kosciele, gdziekolwiek, nie umiala sobie z nim poradzic, ostatnio bylam na piwku, przy stoliku obok pani siedziala przy coli, podbiegl maluch, wlozyl reke pod koszulke i zacza jej mietolic brodaweke, pani zeczela sie tlumaczyc ze to go uspokaja, co dla mnie jest to NIEESTETYCZNE, a teraz super wspaniale, najbardziej oczytane mamy swiata mozecie i po mnie jechac....

WhiteRabbit 2013-10-17 o godz. 07:38 0

Może jestem przeczulona na tym punkcie, ale też poczułam się lekko nieswojo, jak przeczytałam o niskiej inteligencji matki, dziecka (na szczęście to tylko forum ;)).

Nigdy nie karmiłam piersią (powody są nieistotne w tej chwili), choć bardzo chciałam.

Na chwilę obecną uważam, że wszystko ma swoje plusy i minusy. Nie ma zachowań lepszych i gorszych (pod warunkiem, że matka kocha dziecko). I każdy robi, jak uważa za słuszne.
To tak ogólnie o tym, co lepsze ;)

Nezi 2013-10-17 o godz. 07:47 0

Madeleine napisał(a):Mam wrażenie, że to niektóre mamy butelkowe czują koniecznośc udowodnienia, że są tak samo dobrymi mamami jak reszta
A moim zdaniem nie chodzi o to kto jest lepszą mamą. Chodzi o to by przestać żyć mitem, że dziecko karmione sztucznym mlekiem będzie mniej inteligentne.

Gość 2013-10-17 o godz. 15:57 0

Madeleine napisał(a):Mam wrażenie, że to niektóre mamy butelkowe czują koniecznośc udowodnienia, że są tak samo dobrymi mamami jak reszta

Jezu, nikt tego nie kwestionuje!

no ja myślę ;)

Ale faktem jest, że dla dziecka najlepszym pokarmem jest mleko matki - co nie stoi w sprzeczności z innym, że może nie dla każdej matki karmienie piersią jest najlepszym wyjściem.

tego ja nie kwestionuje ale czytając z każdej strony takie coś to czasem się czuję źle bo nie mogłsm karmić i niestety zafundowała mi to pani pediatra a laktacji już nie dało rady odbudować po takim stresie , więc jak się czyta na każdym kroku to co napisałas powyżej to ma się watpliwości;

Gość 2013-10-17 o godz. 16:44 0

ja tez nie karmilam dzieki wspanialemu personelowi szpitalamimoze chcialam baaardzi i sie staralam poprawic moja laktacje przez ponad miesiac, sciagalam ile moglam.... ale gdyby ktos napisal stwierdzenie na czego nie mowic matce.... ze jest mniej inteligentna bo nie karmi piersia wszyscy by sie zaczeli smiac i powiedzieli ze kobieta zwariowala...

Gość 2013-10-17 o godz. 16:48 0

jeszcze PS. ktos tu powiedzial zeby tak nie mowic bo mamom karmiacym piersia moze byc przykre, no ale to ze mamom butelkowych po podaniu takiego stwierdzenia o intelkigencji tez moze byc to juz kij w wode

Gość 2013-10-17 o godz. 17:14 0

marcia_ napisał(a):zdarzylam doczytac ze mam nie za wsyoki iloraz inteligencji bo nie karmie piersia
Trochę nie rozumiem tego oburzenia.. Od razu zaznaczam, że ani ze mnie mama butelkowa, ani cyckowa ;) Jak okaże się, że ktoś opublikował badania, że mieszkańcy Mysłowic średnioprzeciętnie są mniej inteligentni i mniej wykszatałceni niż mieszkańcy powiedzmy Harvardu, to też będziesz się czuła obrażona? To TYLKO badania, oparte na jakiejś próbie statystycznej. Nie oznacza to, że jesteś mniej inteligentna niż matka karmiąca piersią :o

Dzieci karmione piersią są mądrzejsze, bo ich matki są bardziej inteligentne. Wyższy iloraz inteligencji nie jest natomiast skutkiem karmienia piersią. Angielscy naukowcy odkryli, że kobiety karmiące piersią są bardziej wykształcone, inteligentniejsze i wychowują swoje dzieci w bardziej stymulujących intelektualnie warunkach.

Gość 2013-10-17 o godz. 17:22 0

tak na marginesie wbrew stereotypom chcialam dodac, ze karmienie piersia srednio ma sie do wygladu biustu, przetestowalam na sobie

Gość 2013-10-17 o godz. 17:39 0

Gabingo napisał(a):tak na marginesie wbrew stereotypom chcialam dodac, ze karmienie piersia srednio ma sie do wygladu biustu, przetestowalam na sobie
pocieszę matki karmiące piersią: koleżanka nie karmiła a też jej się biust zdefasonował. :|

Podobne tematy
Kategorie pytań