Quantcast
  • Doris* odsłony: 5436

    Do kiedy zamierzacie karmić piersią swoje maleństwa?

    No właśnie..do kiedy? ja na razie karmię małą wyłącznie pokarmem z piersi...czasami mam nawał to zamrażam w zamrażalniku...a czasami jak mi brakuje..a mała ma np.: wyjątkowy apetyt (po tatusiu chyba!!!! lol ) to odmrażam i jej daję.

    Do pracy wracam, jak mała będzie miała już 7 miesięcy. Wtedy będę karmiła ją rano i iewentulanie w pracy ściągała pokarm. Piję na potęgę dużo płynów...i herbatkę Hipp wspomagającą laktację. No i zastanawiam się też do kiedy małą karmić piersią i jak to jest, kiedy pokarm się po prostu kończy. Ja jak długo nie karmię (np.: mała przsypia mi noce i śpi bez karmienia..dzisiaj ciurkiem spała 7.5 h) to mam piersi jak wulkany..prawie na granicy eksplozji...i wtedy sięgam po laktator..albo akurat małą się budzi i ją karmię.

    Jak to jest kiedy kończy się pokarm? O tak..jest i go nagle nie ma?
    Do kiedy będziecie karmiły maleństwa..i w jaki sposób odstawicie od piersi..bo słyszałam, że nie jest to proste...że cycuś musi "zachorować", aby maleństwo to zrozumiało.

    Odpowiedzi (75)
    Ostatnia odpowiedź: 2015-10-04, 17:23:52
Odpowiedz na pytanie
Zamknij Dodaj odpowiedź
norka111 2015-10-04 o godz. 17:23
0

dopoki mam pokarm to karmie, tym bardziej, ze mam wygodna supermami poduszke, ktora ulatwia karmienie

Odpowiedz
buniuta 2011-07-09 o godz. 04:05
0

Karmiłam do roku.
Cieszę się, że trwało to ni mniej ni więcej...
Oddcycanie poszło sprawnie, ja mam poczucie, ze dałam małemu wszystko co powinnam....
Dla mnie koniec karmienia był najfajniejszy, taki świadomie bliski ze strony Mata....
Ale opcja 10 pobudek w nocy, generalnie uwiązania do smyka, a dodatkowo chodzenie małolata i wizja podbiegania młodego do baru + zapalenie oskrzeli zdecydowało, ze małe przeskoczyło na mleczko w kaszce!

Odpowiedz
Gość 2011-07-08 o godz. 18:48
0

Też chciałam karmić do roku - teraz mam przebiegły plan, że do roku i końca wakacji, żeby w wakacje też wychodzić o 14 :)

Odpowiedz
Gość 2011-07-07 o godz. 02:51
0

Zakładałam, że na pewno do pół roku i własnie dzisiaj mija. Jak dalej bedzie to wyjdzie w praniu.
Od miesiąca przyzwyczajam małą trochę do sztucznego mleka, trochę do zupek a owoce wcina aż jej sie uszy trzęsą - oczywiście ze słoiczków.
Generalnie chciałabym mieć już swoje piersi dla siebie i ewentualnie dla męża :D

Odpowiedz
Gość 2011-07-07 o godz. 02:01
0

Chciałam karmić do roku. Ostatnio ciężka grypa spowodowała, że pokarm się skończył Do tego Młody strasznie się wkurzał, jak nic nie leciało. No ale determinacja (plus lenistwo - nie chce mi się wstawać w nocy i przygotowywać mleka) zrobiły swoje i po 2 tygodniach znów w pełni zapokajam mleczne potrzeby mojego Ssaka :D Zobaczymy jak długo ;)

Odpowiedz
Reklama
Niania5 2011-07-06 o godz. 23:52
0

Amelia cycała 10 miesięcy :)

Odpowiedz
Gość 2011-07-02 o godz. 16:56
0

natalia25 napisał(a):Chodzące dziecko plus cycek to nie dla mnie ;)
Z podobnego założenia wychodzę - ciekawe, czy życie zweryfikuje? Odezwę się w tym wątku za rok 8)

Odpowiedz
ediee 2011-07-02 o godz. 16:39
0

karmiłam 4,5 miesiąca

Odpowiedz
Gość 2011-07-02 o godz. 16:24
0

Jeszcze przed porodem założyłam, że będę karmiła pół roku i przeciągnęło się tylko tydzień. Na szczęście, bo nie należe do miłośniczek cycania :)

Odpowiedz
Gość 2011-07-02 o godz. 16:07
0

Ja będę karmiła do roku bo potem wracam do pracy. Mleka nie będe odciągała bo maly nie chce pić z butelki. Smoczkiem się bawi i nie wie do czego służy... :)

Odpowiedz
Reklama
kasia_kl 2011-07-02 o godz. 15:24
0

Ja miałam od początku zamiar karmić trzy miesiące, jak się mały urodził to miałam wątpliwości i czasem przebłyski że może dłużej, ale nie dałam rady i karmiłam 3 miesiące, pomimo że pokarm był i mały się najadał, to niestety karmienie piersią nie było dla mnie strasznie się z tym męczyłam więc odastawiłam. Marcel jest teraz na butli i oboje jesteśmy super szczęśliwi. Podziwiam te dziewczyny które mają siłe i chęci karmić dłużej.

Odpowiedz
Majaa 2011-07-02 o godz. 14:13
0

No cóż Lenka zaraz skończy 18 miesięcy, ja jestem po połówce drugiej ciąży i nadal karmie.
Mój wielki ssak nie chce za żadne skarby świata się odstawic. W tej chwili zostały nam 2 nocne karmienia.
Ostatnio wyeliminowaliśmy jedno dzienne i przed spaniem - mąż Lence powiedział, że cycusie są chore. Pokiwała głową, pomacała i nie chciała. Gorzej jest w nocy, wtedy nie ma zmiłuj, nic do niej nie dociera.

Musze jednak ją odstawi i to jak najszybciej z dwóch względów:
- karmienie + ciąża sieją spustoszenie w moim organizmie
- za chwilę będę miała 2 ssaki i co wtedy?

Odpowiedz
Gość 2011-07-02 o godz. 05:27
0

natalia25 napisał(a):Ale w sumie nie mam nic przeciwko póki nie korzysta z baru na stojąco
Nawet nie probuje lol ;)

Odpowiedz
oleńka25 2011-07-02 o godz. 05:16
0

Jeśli o mnie chodzi to zamierzam karmić Anię do roku, jeśli oczywiście starczy mi mleka

Odpowiedz
Gość 2011-07-02 o godz. 04:55
0

Nie mogę nie opowiedzieć, że ja miałam plany karmić Marysię nie dłużej niż do końca 1 roku. Rzeczywistość zweryfikowała plany i nie możemy (ja chyba bardziej niż Marysia) rozstać się z karmieniem.

Odpowiedz
Gość 2011-07-02 o godz. 03:32
0

Nie wiem, jak to będzie, nie wiem, jakie będa moje odczucia po porodzie, ale na dziś chcę karmić do pół roku, max. 8 m-cy - myślę, że jakby to nie było cudowne to jednak jest uwiązanie, a w ciągu tego okresu mam nadzieję mały "wyciągnie" to, co najpotrzebniejsze...

Odpowiedz
Gość 2011-07-02 o godz. 03:17
0

maksymalnie do roku, ale chciałabym już niedługo zacząć odstawiać, tak żeby dociągnąć do 10 m-cy i koniec. bo należę do tych matek, które za karmieniem piersią nie przepadają...

Odpowiedz
Gość 2011-07-01 o godz. 23:24
0

ilę się da ale max do 1,5roku :D

Odpowiedz
Gość 2011-07-01 o godz. 23:22
0

kometa napisał(a):Ja chcialabym karmic Ole jak najdluzej, podobno w przypadku alergii zaleca sie kontynuacje karmienia w 2 r.z. ale nie wiem czy tak dlugo pociagne na diecie
Wyciagam watek :) U nas karmienie ciagle trwa :)

Odpowiedz
Jojka 2011-02-02 o godz. 04:19
0

Jestem zwoleniczką poglądu, że dobrze jest karmić przynajmniej do roku i tak też bym chciała. Ale jak to nam wyjdzie, to zobaczymy. Od początku nie miałam żadnych problemów z karmieniem, więc mam nadzieję, że tak dalej będzie.

Odpowiedz
Natko_ 2011-02-01 o godz. 01:55
0

U nas też niezaplanowany, drastyczy koniec - musze brać leki, przy których nie mogę karmić...
Więc dziś pierwsza pobudka bez cyca...

I tak dobrze, że udało się nam zredukować właściwie zupełnie karmienie do 1 porcji mleka koło 5-6 nad ranem...

Musze iść własnie naszykować "zapas" nestle junior - może zechce jaśnie książe wypić na pół śpiąco jak mu tata podetknie pod nos? :)

Odpowiedz
zulam 2011-01-30 o godz. 19:43
0

U nas kilka dni ostatnich na piersi , po 1.5 miesiaca przygotowań=ograniczania karmienia. Teraz zostało tylko rano i myślę że Zuz i ja nieźle to zniesiemy. Byłoby dłużej kilka miesięcy gdyby nie kolejna ciąża ale i tak naprawdę było wystarczająco

Odpowiedz
Nenyah 2011-01-30 o godz. 17:56
0

Chcialam karmic rok. Karmilam 10 i pol miesiaca. Strasznie balam sie cyrkow przy odstawianiu. Oboje z Natim jakos tak sie zgralismy, ze zadnych szalenstw nie bylo - odbylo sie stopniowo (2 tygodnie) i bezbolesnie. A przyznam sie, ze jeszcze na przelomie 8/9 miesiaca karmilam nawet w nocy, w lozku na spiaco (a to wg wielu osob naganne)!

Odpowiedz
becja 2010-11-13 o godz. 11:44
0

becja napisał(a):Chciałabym karmić Gucię piersią tak długo jak to możliwe. Lubię to i wydaje mi się, że koniec wyznaczy mój organizm lub intuicja ;) choć kto wie jak to będzie... jeśli nasze marzenie się spełni to może czeka mnie pełna ciągłość i dłuuuuuuuugo potrwa ten okres mleczny ;) Z pewnością mój powrót do pracy zakłóci nieco sprawę ale staram się podchodzić do tego optymistycznie.

Przyznam, że dyskusji o karmieniu nie lubię. Jedna z moich koleżanek karmiła dziecko piersią 3 lata a druga wcale (bo tak chciała) a ich dzieci są całkiem normalne, zdrowe i wyglądają na szczęśliwe w równym stopniu.
Fajnie to dziś przeczytać. Odstawiłam Jagodę kilka dni temu i myślę, że to był dobry moment :D

Odpowiedz
Natko_ 2010-11-13 o godz. 03:43
0

Karmiłam starsza do około 15 miesiąca, ale od roczku gdzieś już tylko nad ranem, między 6-7 i mogłyśmy drzemać jeszcze do 9 :)

Młodszego zamierzam karmić tyle samo, nie będę się kurczowo trzymać jakiejś daty wyznaczonej, ale podejrzewam, że do 18 miesiąca jemu się bedzie jeszcze chciało, bo pije więcej niż siostra w jego wieku :)

Dłużej nie zamierzam, bo faktycznie trudniej oduczyć dziecię ;)

U nas nie ma ani diety eliminacyjnej, ani alergii na jakiekolwiek mleko - po prostu wygoda, oszczędności i przyjemności :) Poza tym zarówno starsza jak i młodszy na widok butelki/kubeczka z mlekiem modyfikowanym jakimkolwiek dostają wścieklizny :P Oboje w tym samym wieku dostali zwykłe UHT 3,2% do płatków/kaszki/kakao. Bez sensacji oczywiście.

Odpowiedz
fjona 2010-11-12 o godz. 21:16
0

Melba napisał(a):akia napisał(a):Donia napisał(a):
a ja chcialabym karmic do 10 miesiaca..podobno dluzej nie ma sensu...
a możesz mi powiedzieć skąd masz takie informacje?
Ja oglądałam program TVN Style, gdzie jest Klub Młodej Mamy i bardzo fajny i sensowny pediatra udziala tam porad. Mówił o tym, że karmienie piersią ma sens do około 8 miesiąca, a długie karmienie nie jest wskazane, zwłaszcza chłopców, ze względów psychicznych również (tzn. rozwoju psychicznego chłopczyka).
To opinia tego pana, nie moja ;)
kolejny argument to taki, że jednak piersią karmienie zazwyczaj trwa dłużej niż butleką więc może to grozić próchnicą.
tak słyszałam ale nie wiem czy to rzeczywiscie tak jest.

jedna rzecz, o której czytałam w wielu miejscach to to , że ok 10 miesiąca jest już w pełni ukształtowany system odpornościowy dziecka więc nie ma potrzeby dłużej karmić piersią ze względów odpornościowych.
ale co innego jak ktos dalej chce.
ja na bank dłużej niz 9 miesięcy nie wytrzymam. dieta eliminacyjna sucks.

Odpowiedz
Gość 2010-11-08 o godz. 16:50
0

Ja chcialabym karmic Ole jak najdluzej, podobno w przypadku alergii zaleca sie kontynuacje karmienia w 2 r.z. ale nie wiem czy tak dlugo pociagne na diecie

Odpowiedz
Gość 2010-11-08 o godz. 15:27
0

odswiezony;)

Odpowiedz
magdage 2009-10-23 o godz. 20:58
0

Maggie_rb napisał(a):Ja też już lubię karmienie piersią - "już", bo pierwsze trzy miesiące chciałabym móc wymazać z pamięci. Jednak oglądałam ten sam program, o którym pisała Melba, i argumenty tam przedstawione mnie przekonują. Zamierzam karmić max. do końca pierwszego roku życia Kacpra.

Argumenty typu "no, bo co może być cenniejszego" i o bliskości nie trafiają do mnie. Idąc tym tropem należałoby karmić dziecko piersią przynajmniej do 18 r.ż., a najlepiej jeszcze dłużej. W mojej opinii długie karmienie piersią spowodowane jest przede wszystkim nieumiejętnością "odpępowienia" się od dziecka w odpowiednim momencie i przesuwanie w czasie początku jego naturalnego usamodzielniania się. No, bo to tak fajnie, jak maleństwo bez mamy żyć nie może... Uważam, że bliskość można zachować i po odstawieniu od piersi, bez straty czegokolwiek po obu stronach.
Kurcze Magduś ukradłaś mi mysli czy co ;)))))))))))))))))))
podpisuję się pod tym co napisałaś, nawet pod tym co jest na początku

Odpowiedz
AsiaT 2009-10-23 o godz. 20:19
0

A my tydzień temu skończyłysmy.
Czyli karmiłam rok. Jak dla mnie wystarczy. Ale strasznie mnie denerwuja różne życzliwe oson\by co to robią ze mnie wyrodną matkę że jeszcze mogłam a już nie chciałam karmić.
Mó wybór. A Daria odstawienie zniosła bardzo dobrze i za bardzo jej nie brakuje cycusia

Odpowiedz
Gość 2009-10-23 o godz. 13:04
0

Ja nadal karmie Szymka piersia, ale zaczynam dojrzewac do odstawienia go, czego niestety nie moge powiedziec o nim (choc byly takei dwa dni ze juz sadzilam ze maly sam zaczyna odrzucac piers). I podobnie jak Maggie_rb mam zamiar karmic do konca pierwszego roku zycia Szymonka, ze wzgledu na te same argumenty. Pewnie latwo nie bedzie, ale dzieciaki maja to do dsiebie ze szybko o przyukrych sytuacjach zapominaja, wiec mam nadziej ze nie bedzie mial mi tego za zle ;)

Odpowiedz
Maggie_rb 2009-10-22 o godz. 23:26
0

Ja też już lubię karmienie piersią - "już", bo pierwsze trzy miesiące chciałabym móc wymazać z pamięci. Jednak oglądałam ten sam program, o którym pisała Melba, i argumenty tam przedstawione mnie przekonują. Zamierzam karmić max. do końca pierwszego roku życia Kacpra.

Argumenty typu "no, bo co może być cenniejszego" i o bliskości nie trafiają do mnie. Idąc tym tropem należałoby karmić dziecko piersią przynajmniej do 18 r.ż., a najlepiej jeszcze dłużej. W mojej opinii długie karmienie piersią spowodowane jest przede wszystkim nieumiejętnością "odpępowienia" się od dziecka w odpowiednim momencie i przesuwanie w czasie początku jego naturalnego usamodzielniania się. No, bo to tak fajnie, jak maleństwo bez mamy żyć nie może... Uważam, że bliskość można zachować i po odstawieniu od piersi, bez straty czegokolwiek po obu stronach.

Odpowiedz
Gość 2009-10-13 o godz. 03:47
0

lubie karmienie piersia
ten moment gdy malenstwo z ufnoscia wtula sie we mnie
ale w pewnien sposob ono strasznie daje mi w kosc (nie chce tu o tym pisac)
i sama nie wiem co robic i przede wszystkim kiedy, na razie maciek dostje soczki, wkrotce beda owoce.. co dajel nie wiem jeszcze

napewno karmienie piersia jest to cos cudownego :)

Odpowiedz
becja 2009-10-13 o godz. 01:03
0

Chciałabym karmić Gucię piersią tak długo jak to możliwe. Lubię to i wydaje mi się, że koniec wyznaczy mój organizm lub intuicja ;) choć kto wie jak to będzie... jeśli nasze marzenie się spełni to może czeka mnie pełna ciągłość i dłuuuuuuuugo potrwa ten okres mleczny ;) Z pewnością mój powrót do pracy zakłóci nieco sprawę ale staram się podchodzić do tego optymistycznie.

Przyznam, że dyskusji o karmieniu nie lubię. Jedna z moich koleżanek karmiła dziecko piersią 3 lata a druga wcale (bo tak chciała) a ich dzieci są całkiem normalne, zdrowe i wyglądają na szczęśliwe w równym stopniu.

Odpowiedz
Gość 2009-10-12 o godz. 23:39
0

moja corcia, ma 3, 5 miesiaca, i je w zasadzie z samego cycusia, uwielbima te chwile kiedy np. rano sie budzimy, wita mnie swoim usmiechem, a pozniej otwiera buzke do jedzonka. Ale poniewaz studiuje to mala tez czasami zjada z butli mleko mrozone lub modyfikowane nan1, troszke mniej to lubi ale nie wybrzydza. W ogole uwazam, ze za duza jest presja wywierana na mlodych mamach. Piers owszem jak najbardziej - tak jest najzdrowiej, ale przeciez nic sie nie stanie jak podamy butelke. Dzieki temu moge studiowac, musiama malenka zostawic 2 x na noc, i tatus podawal butelke. Teraz jka byly upaly mala dostala herbatki do popicia i tez pila:) Wszystko zalezy od podejcia i nastawinia. Ja zamierzam karmic jeszcze kilka miesiecy, lae jak bedzie to czas pokaze. lol Pozdraiwam wszystkie mamy cycusiowe i butelkowe... :D

Odpowiedz
Nariss 2009-10-12 o godz. 21:23
0

Mam na imie Alicja i jestem matka karmiaca lol
Pierwsze siedem miesiecy karmilam tylko piersia... wszystko inne bylo fe ;)
Kacper ma prawie 18 miesiecy i nadal ssie... oczywiscie juz nie tak jak noworodek :)
Planuje odstawic po drugich urodzinach... ale czy to bedzie blizej drugich czy trzecich to chyba dziecie zadecyduje :)
Nie czuje sie ani lepsza ani gorsza karmiac piersia... tymbardziej, ze poczatkowo nie bylo latwo :)
A co bedzie... zobaczymy :)
Pozdrawiamy wszystkie ssaki.. te malenkie i te wieksze tez :D

Odpowiedz
Bolaja 2009-04-10 o godz. 00:39
0

Mój 3 letni synóś ssał pierś rok.Od 10 mieś tylko w nocy.Oczewiście posiłki inne od 5 mieś i nie narzekam.Nie piłam nie paliłam i było oki.bardzo się cieszę że miałam tą możliwość karmienia piersią.Nie każda tak ma.Chociaż miał skazę białkową i byłam 7 miesiecy na diecie.To tulenie do snu przy cycu było cudowne.Był jeden problem.Nie chciał smoka z czego byłam zadowolona.tylko że jadł sam łyżeczką od 10 miesiąca.Zero zostawienia dziecka przez pierwszy rok u babci(bo cyc)No cóż.My mamy wiemy co to poświęcenie.

Odpowiedz
Gość 2009-04-09 o godz. 23:59
0

Wyznaję zasadę, że każdy ma prawo do własnego zdania i możliwość jego wypowiadania :) Mogę się z czymś zgadzać, albo nie, ale z chęcią słucham wszystkich wypowiedzi :)
Ola zdecydowała za mnie, że woli butelkę - wygodna jest :) W końcu w niedzielę urodzona ;) Ja też specjalnie jej na siłę od butelki nie odciągałam, bo już za 2 tygodnie wracam do pracy i babcia będzie musiała dawać jej jakoś jeść. Na razie zostało nam karmienie nocne - zobaczymy jak długo :)
Już to gdzieś napisałam, ale powtórzę się: według mnie nie ważne jest, jak dziecko jest karmione, ważne jest ile miłości dostaje od rodziców.

Odpowiedz
akia 2009-04-09 o godz. 20:10
0

Monia, dobrze, że chociaż Ty nie chcesz mnie zjeść ;)
Wiesz nie mam wyznaczonej granicy. Na początku było mi bardzo ciężko więc mąż (który mnie bardzo wspierał) mówił "wytrzymaj chociaż 3 miesiące", po tym czasie myślałam "to może wytrzymam pół roku", a potem już było z górki i czekałam aż może mały sam zrezygnuje :D
Mi się nie spieszy, jestem na wychowawczym właśnie po to by być cała dla niego.
Myślę, że to dziecko daje znać matce kiedy jest gotowe zrezygnować z piersi. Każde jest inne, wiem że niektóre rezygnują w wieku 8 miesięcy a inne nie mogą rozstać się z cycem mając ponad 2 latka.
Ale nawet jak maluch jest spory i jeszcze chce, a mama uważa, że już dość, to przecież można zostawić chociaż wieczorne karmienie.
Mój Oskar ma jeszcze bardzo silną potrzebę cycania i nie mam zamiaru mu tego odbierać, wbrew temu co sądzą tutaj niektóre mamy, to on jest naprawdę jeszcze malutki i nie zrozumie gdybym chciała odmówić mu podania piersi.

Nie wiem jak to jest ze zwierzętami, ale małe zwierzaczki w ogóle szybciej stają się samodzielne więc normalne, że i ssanie mleka matki u nich trwa krócej, tak ja myślę. W końcu np. mały źrebaczek w pierwszej dobie życia staje na nogi, a nasze maluszki potrzebują na to ok. roku ;)
Więc myślę, że wszystko trwa u nich proporcjonalnie krócej

A karmienie piersią przez mamy adopcyjne uważam za wspaniałą rzecz, ale to tylko mamy adopcyjne mogą powiedzieć co wtedy tak naprawdę czują, nam pewnie nawet trudno to sobie wyobrazić :)

Odpowiedz
Gość 2009-04-09 o godz. 19:25
0

Akia - do kiedy zamierzasz karmić piersią? Podoba mi się Twoje podejście do tematu karmienia :)

akia napisał(a):natura wiedziała co robi obdarzając nas możliwością wykarmienia piersią naszych dzieci
Nie "naszych" też :) Jeśli kobieta chce, może zacząć karmić nawet dziecko adoptowane :) Można rozbudzić laktację nawet po okresie niekarmienia.

Wydaje mi się jednak, że żaden inny ssak nie karmi swojego potomstwa aż tak długo. W zasadzie, to karmienie mlekiem matki jest chyba tylko do momentu, kiedy młode może już zacząć jeść samo (zaznaczam, że mogę się mylić - nie jestem zoologiem).

Odpowiedz
akia 2009-04-09 o godz. 19:01
0

Donia napisał(a):PODOBNO nie ma sensu dluzej karmic dziecko niz do 10 m-ca, bo podajac za ksiazka - Pierwszy rok zycia dziecka - mleko matki nie jest juz wystarczajace po tym okresie gdyz zawartosc bialka jest zbyt mala, a ilosc cynku miedzi i potasu stale maleje...i nalezy przejsc na mieszanki...
Przecież ja nie mówię, że dziecko starsze ma pić tylko z cyca i nic więcej. Chodzi mi o to, żeby dodatkowo oprócz tego co je i pije piło także mleczko mamusi jak długo chce, bo bez względu na to że później jest już uboższe w te wszystkie składniki to jednak nadal je posiada i nadal jest dla niego zdrowe.
Mój synek też oprócz mojego mleczka wtedy kiedy powinien zaczął dostawać kaszki na mleczku modyfikowanym.
Cyc w tej chwili jest czymś dodatkowym, a nie daniem głównym i też staram się wprowadzać mu jak najwięcej różności.

Melba, opinie które ja przytoczyłam też nie są moje i powtarza je wielu specjalistów, ja nie wiem kto ma rację, ale chyba natura wiedziała co robi obdarzając nas możliwością wykarmienia piersią naszych dzieci.
Melba napisał(a):a długie karmienie nie jest wskazane, zwłaszcza chłopców, ze względów psychicznych również
:o :o jakoś mnie to na szczęście nie przekonuje ;)

Odpowiedz
Gość 2009-04-09 o godz. 17:47
0

Agnieszka napisał(a):Są dzieci, które nie chcę niczego oprócz mleka matki bardzo długo i zdarza się ze mają w zwiazku z tym anemię (znam takie przypadki).
Dokładnie - między innymi prawie 2 letnia córeczka mojej ciotecznej siostry, która nie chce nic oprócz piersi...

Agnieszka napisał(a):Zwłaszcza, zę te wszyskie soczki dla dzieci są strasznie słodkie.
Nie wiem, które piłaś, ale Bobovita (jabłkowa, jabłkowo-marchwiowa) i Gerber (jabłkowy) są bez dodatku cukru. Powiedziałabym, że jabłkowe są wręcz kwaśne. Ja je rozcieńczam wodą, bo mi samej buzię wykrzywia.

Odpowiedz
Gość 2009-04-09 o godz. 16:42
0

akia napisał(a):Agnieszka
Jeśli ktoś nie chce długo karmić to niech napisze to wprost a nie zasłania się stwierdzeniem, że np. "podobno dłużej nie ma sensu"

chyba troszeczke przesadzilas akia.... nie wiem czy zauwazylas, ze napisalam - PODOBNO nie ma sensu dluzej karmic dziecko niz do 10 m-ca, bo podajac za ksiazka - Pierwszy rok zycia dziecka - mleko matki nie jest juz wystarczajace po tym okresie gdyz zawartosc bialka jest zbyt mala, a ilosc cynku miedzi i potasu stale maleje...i nalezy przejsc na mieszanki...kolejna opinia lekarzy..mozesz sie z tym zgadzac lub nie...
a dla mnie nie ma piekniejszego widoku i uczucia niz ssacy moja piers synek... a doceniam to tym bardziej, bo niewiele brakowalo, a nie byloby go z nami... i mam zamiar dac mu to co najlepsze i tak dlugo jak jemu i mnie bedzie to sprawialo przyjemnosc...i uwierz ze nie zaslaniam sie tutaj checia karmienia czy tez jej brakiem...

Odpowiedz
akia 2009-04-09 o godz. 07:11
0

Agnieszka, masz rację
Nie twierdzę, że pokarm mamy ponad wszystko. I wiem, że w pewnym momencie już nie wystarcza samo cycanie.
Chodziło mi tylko o obalenie poglądów, że pokarm mamy dla starszego dziecka jest bezwartościowy, bo to bzdura.
Jeśli ktoś nie chce długo karmić to niech napisze to wprost a nie zasłania się stwierdzeniem, że np. "podobno dłużej nie ma sensu"

A to, że komuś nie wyszło też rozumiem, bo mi nie wyszło z Konradem :(

Nie chciałabym tylko żeby jakaś mama zrezygnowała z karmienia tylko dlatego, że wyczytała że starszego dziecka karmić już nie warto i że jest to nie na miejscu, bo przecież dziecko już takie duże i jak to wygląda
A młode mamy mogą przecież sugerować się opiniami innych.

Odpowiedz
Gość 2009-04-08 o godz. 23:07
0

akia, ja się z Tobą zgadzam w całej rozciagłości. Dlatego bardzo żałuję, ze nam z piersią nie wyszło. Ale nie każda mama może sobie na to pozwolić, z różnych powodów. Dla mnie takim powodem jest też niechęć matki do karmienia piersią i ja to szanuję choć nie rozumiem. Ale to pewnie dlatego, ze problem mnie nie dotyczy.
Na potwierdzenie Twoich słów powiem tylko, ze jeśli dziecko dobrze ssie i matka ma pokarm, to do 6 miesiąca, nie potzreba dziecka niczym dokarmiać. Po 6 miesiącu pokarm matki ubożeje w zelazo, dlatego należy wprowadzać nowe pokarmy. No i układ pokarmowy jest już na tyle dojrzały, aby te inne pokarmy trawić. Są dzieci, które nie chcę niczego oprócz mleka matki bardzo długo i zdarza się ze mają w zwiazku z tym anemię (znam takie przypadki).
Ja w związku z tym mam problem taki, pediatra powiedziała, ze mozemy wprowadzać zupy od 5 miesiaca, a ja wszędzie czytam, nawet na stranach Nutrici, że nowe pokarmy się wprowadza dopiero jak dziecko skończy 6 miesiecy. Jak mi mleka przestanie wystarczać, to nie będę miała wyboru, ale jak wystarczy, to obstaję tylko przy mleku. Dlaczego więc lekarze pozwalają na zupy wcześniej? Zaznaczam, ze to nie był nakaz, tylko możliwość. No i nie zamierzam podawać dziecku soków, tylko wodę do picia. Wszystkie witaminy dostaje w moim mleku, ewentualnie sa też takowe w mieszankach. Uważam, ze to przyzwyczaja dziecko do słodyczy. Zwłaszcza, zę te wszyskie soczki dla dzieci są strasznie słodkie.

Odpowiedz
akia 2009-04-08 o godz. 19:56
0

A oto jeden z mitów
cytuję stwierdzenie i odpowiedź poradni laktacyjnej

"Dziecko ma już dziewięć miesięcy, proszę przestać karmić, bo mleko i tak nie ma już żadnej wartości."

Mleko nigdy nie jest bezwartościowe. Nawet gdyby z piersi płynęła sama woda (co jest niemożliwe), to warto byłoby ją podawać niemowlęciu, bo to byłaby najczystsza woda na świecie.

poza tym w ostatnim numerze miesięcznika "Rodzice" przeczytałam:
cytuję część wypowiedzi doradcy laktacyjnego:

"Pani synek (1,5 roku) jest w niewielkiej grupie szczęściarzy, którzy mogą ssać pierś w tym wieku (...) warto pamiętać, że pokarm mamy jest jednak zdecydowanie najcenniejszy. (...)karmienie piersią to coś więcej, niż dostarczanie pożywienia. Dla dziecka to przede wszystkim szczęście płynące z ogromnej bliskości mamy."

no to jeszcze trochę mądrości

Górnej granicy okresu karmienia nie ma. Światowa organizacja Zdrowia zaleca:

Dzieci powinny być karmione wyłącznie piersią przez pierwsze sześć miesięcy życia, a do drugiego roku, lub dłużej, dokarmiane mlekiem z piersi jako cennym uzupełnieniem stałego pożywienia.
Mleko matki przez cały czas zachowuje swoją wartość. W drugim, trzecim roku karmienia nie chodzi tylko o zaspokajanie potrzeb psychicznych - owszem także - ale pokarm ciągle jeszcze zaspokaja również potrzeby żywieniowe: nadal zawiera białko, tłuszcze, [przeciwciała, witaminy, makroelementy, stanowi więc nadal pełnowartościowe pożywienie].

Odpowiedz
akia 2009-04-08 o godz. 19:12
0

Donia napisał(a):
a ja chcialabym karmic do 10 miesiaca..podobno dluzej nie ma sensu...
a możesz mi powiedzieć skąd masz takie informacje?

Odpowiedz
Gość 2009-04-08 o godz. 18:31
0

Agnieszka napisał(a):Ewa nie ssie piersi, będę ją karmić ściąganym mlekiem dopóki będe miała. Mam inne pytanko. Doris, czy to mleko rozmrażane Ci nie smierdzi? Ja jak podgrzeję i Ewa całego nie zje to wylewam, bo dla mnie strasznie śmierdzi jakby się popsuło. Sama nie wiem...
Wlasnie ja to samo zauwazylam..wprawdzie nie mrozilam jeszcze pklarmu tylko przetrzymalam go dobe w lodowce..i gdy go podgrzlam to pachnial tzw. serkiem..ale maly nei protestowal gdy go pil, wiec chyba wszytsko w porzadku..
a ja chcialabym karmic do 10 miesiaca..podobno dluzej nie ma sensu...narazie nie narzekam na brak pokarmu, a wrecz przeciwnie..nawet w ncou gdy maly mi spi do 5.30 to musze go odciagac..a od 5 miesiaca zaczynamy rozszerzac diete..zobaczymy jak posmakuje marchewka i jabluszko szymaszkowi?

Odpowiedz
akia 2009-04-07 o godz. 05:31
0

Justyśka, Oskar też od urodzenia nie chce za bardzo pić. Soczki są "be", herbatki wypija maksymalnie 100ml i to z niekapka.
W sumie przestałam się już tym przejmować, nadrabia cycaniem i sika wystarczająco dużo więc myslę że nie ma się czym martwić ;)
Pediatra stwierdziła, że do picia wykorzystuje właśnie pierś :)
Najbardziej lubi herbatkę koperkową Hipp.

Odpowiedz
akia 2009-04-07 o godz. 05:24
0

Danetka napisał(a):tak szczerze mówiąc to juz jest żałosny widok takiego dużego dzicka przy piersi, dla mnie juz dzieci powyżej roku wyglądaja tragicznie ciągnąc mamę za bluzke i krzycząc daj cyca
kompletnie się z Tobą nie zgadzam i słowo "żałosny" jest dla mnie conajmniej dziwne
Ja karmię Oskarka już prawie 17 miesięcy i jest to jedna z najwspanialszych rzeczy w moich kontaktach z synkiem. Na początku było ciężko, ale nie poddałam się i teraz to czysta przyjemność :D
A mój synek wcale nie krzyczy daj cyca i karmienie go nie jest w żaden sposób uciążliwe czy kłopotliwe. W tym wieku dziecko już nie domaga się tak często piersi jak maluszek.
Będę go karmić tak długo jak będzie chciał oczywiście w granicach rozsądku ;)

Aktualnie Oskar jest chory, nie ma apetytu.
Szczególnie teraz gdy wczoraj prawie nic nie zjadł doceniłam karmienie piersią nawet takiego sporego dziecka. Gdyby nie to, że cycał to nie wiem co ja bym mu dała, on nic nie chciał nawet do picia
No i cyc jest najlepszym uspokajaczem i ukojeniem, jak był wczoraj rozgorączkowany to tak się przysysał, wtulał i uspokajał, no cudne to było aż trudno mi opisać co wtedy czułam
Także jak się uderzy to przy piersi od razu przechodzi ból i szybciutko o wszystkim zapomina
Dla tych chwil warto karmić jak najdłużej. :)

No ale każdy ma oczywiście prawo do własnego zdania ;)

Odpowiedz
Gość 2009-04-06 o godz. 23:03
0

Melba :usciski:
Jakie mleko podajesz Idusi?
Ja karmię Olę Humaną - na razie ciągle z numerkiem "1", z piersi zostawiłyśmy już tylko karmienie nocne (tzn. o 6 nad ranem :))
Ola zdecydowała za mnie. Nie chce ssać piersi i już
Uparta jest :)
Ma to "po mamie" ;)

Odpowiedz
m&ms 2009-04-06 o godz. 09:17
0

Doris*
ja karmilam rok, przestalam gdyz moje dziecko juz baaaardzo bylo zainteresowane tym co jest na stole, czyli "doroslym" jedzeniem.
Jedno jest pewne: zeby miec pokarm trzeba jesc normalnie a nie myslec o odchudzaniu. Ilekros probowalam troche ograniczyc jedzenie, brakowalo pokarmu. Ale ogolnie, moglam nakarmic j eszcze jedno takie dziecko, tez mialam pokarm zamrozony. Do pracy wrocilam ... dwa tyg po porodzie, wiec Babcia na zmiane karmily dziecko sciagnietym pokarmem, czasami wpadalam do Malej troche ja podkarmic:)
Poza tym caly czas tylko cyc:)
pozdrawiam
monika

Odpowiedz
Gość 2009-03-31 o godz. 16:47
0

Kajka dostawała cyca do 11-12 m-ca potem było koszmarnie bo od poczatku miałam nadmiar pokarmu i to co piszesz Doris* to nic bo mi się po nocy ulewało i posciel była do wymiany lol

Ale się przemęczyłam i te kłopoty zniknęły po miesiącu od odstawienia, Więc głowa do góry nie ma się czym przejmować na zapas. A jeśli chodzi o 3-latka przy cycu to dla mnie jest tragedia. Rocznemu dziecku nie trzeba tłumaczyć że jest coś nie tak z cycysiem a taki 2 czy 3 latek i tak nie zrozumie więc po co narażać sie na taki kłopot

Odpowiedz
Gość 2009-03-31 o godz. 15:51
0

Można zostawić karmienia poranne i wieczorne/nocne. Organizm powinien przystosować się do takiej zmiany. Maleństwu, w czasie kiedy będziesz w pracy, można podawać będzie pokarm, który np. wcześniej odciągniesz, albo mieszankę.

Odpowiedz
Och 2009-03-31 o godz. 04:13
0

Ja chcialabym karmic tak do 8 m-ca, ale do pracy wracam po 4 więc nie wiem jak mi się to uda.

Odpowiedz
Gość 2009-03-30 o godz. 20:36
0

Monia napisał(a):
A może kubek-niekapek zaakceptuje?
dobry pomysł

Odpowiedz
Gość 2009-03-30 o godz. 19:20
0

Herbatkę koperkową Hippa. Na razie do żadnej innej nie chce się dać przekonać :)

A może kubek-niekapek zaakceptuje?

Odpowiedz
Danetka 2009-03-30 o godz. 18:12
0

herbatka z owoców dzikiej róży, taka od 6 mniesiąca Hippa, a spróbuj mu kupić soczek Hippa, nektar brzoskwiniowy, jest b.słodki i narawdę pyszny, może będzie mui smakował, bo te inne oprcz marchewkowego maja taki troszkę kwaskowaty posmaczek

Odpowiedz
Gość 2009-03-30 o godz. 18:07
0

łyżeczką też nie chce, ostatnio to nawet przez dozownik podawałam mu soczek, biedy krzywił się i pluł. Szkoda mi go męczyć, ale nie widzę innego sposobu. O jakich smakaw Wasze pociechy piją herbatki najchętniej?

Odpowiedz
Gość 2009-03-30 o godz. 17:39
0

Może daj mu soczek łyżeczką? Ja tak podaję Oli :)

Odpowiedz
Danetka 2009-03-30 o godz. 17:38
0

spróbuj mu podawać soczki łyżeczką

Odpowiedz
Gość 2009-03-30 o godz. 17:36
0

Ja stałe pokarmy wprowadziłam Michałkowi jak skończył 4 miesiące. Dziś ma skończone siedem i w ciągu dnia (jak jestem w pracy czyli około 8 godzin) zjada zupkę, którą sama gotuję, mleko, które odciągam (jakieś 140ml), mieszankę (ok. 120ml) i Sinlac (150ml). Przed wyjściem do pracy i po powrocie dostaje cycusia i mimo, że jest najedzony to zawsze chętnie otwiera buzię. (Waga 9800g) Mleczko powoli zanika, więc nie wiem jak długo jeszcze będe go karmić. Chciałabym do roku, ale czas pokaże. Niepokoi mnie tylko to, ze moje dziecko nie chce pić żadnych soczków, herbatek. Więc dostaje za moało płynów i często ma zaparcia. Moze macie jakiś sprawdzony sposób żeby zachęcić go do picia?

Odpowiedz
Danetka 2009-03-30 o godz. 17:02
0

tak szczerze mówiąc to juz jest żałosny widok takiego dużego dzicka przy piersi, dla mnie juz dzieci powyżej roku wyglądaja tragicznie ciągnąc mamę za bluzke i krzycząc daj cyca

Odpowiedz
Gość 2009-03-30 o godz. 16:58
0

Ja nie jestem ani mama, ani ekspertem od karmienia niemowlat ale ostatnio w jakims madrym programie slyszalam, ze powinno sie karmic do 6-8 m-ca. Ale mam kolezanke, ktorek coreczka ma prawie 3 latka i nadal przynajmniej raz dziennie jest karmiona piersia...

Odpowiedz
Gość 2009-03-29 o godz. 19:13
0

Ryża - a dlaczego wyrodna? Tak się czujesz? To, że karmisz butelką to Twój wybór, czy konieczność?
Każdy sposób karmienia jest tak samo dobry. Znam szczęśliwe dzieci karmione butelką i nieszczęśliwe - karmione piersią. Sposób karmienia nie jest wyznacznikiem niczego.
Najważniejsze, żeby dziecko było szczęśliwe i czuło, że jest kochane. Jeśli tak jest, to na pewno nie jesteś wyrodną matką :)

Odpowiedz
ryża małpa 2009-03-29 o godz. 17:49
0

No to ja jestem wyrodna, bo moja mała je modyfikowane a z piersi tylko nad ranem.KArmiłam wyłącznie piersia przez pierwszy miesiąc , potem zaczęłam podawac butelke i teraz , na początki 4 miesiąc zostało juz tylko karmienie nad ranem ( które polega na tym, ze mała się przypina i je jak sobie przypomni do jakijś 8 - 9 rano ).Trwa to już miesiąc a zamierzam ją odstawić jak zacznie przesypiac całe noce :)

Odpowiedz
Gość 2009-03-29 o godz. 15:10
0

Mogę odpowiedzieć za siebie :)
Ola je na przemian - posiłek i mleczko. Mleczko jest mniej więcej godzinę po posiłku.

Odpowiedz
Gość 2009-03-29 o godz. 14:53
0

ewcccia napisał(a):Julia przez cały dzień je potrawy stałe a na dobranoc i w nocy dostaje mleczko
ale jak zaczynalas wprowadzac kolejne posilki to tez podawalas jeden po drugim czy oddzielalas mlekiem?
i ile je posilkow dziennie?

Odpowiedz
ewcccia 2009-03-29 o godz. 03:31
0

Julia przez cały dzień je potrawy stałe a na dobranoc i w nocy dostaje mleczko

Odpowiedz
Gość 2009-03-29 o godz. 00:03
0

mamy zamiar jak najdluzej a jak bedzie faktycznie to czas pokaze. mala dostaje juz jeden posilek w ciagu dnia, najpierw bylo to jabluszko, teraz jabluszko lub warzywka. ale mam wrazenie ze jest po nich nadal glodna i po godzinie ja dokarmiam. na szczescie pokarm nadal mam.
ale tak sie zastanawiam juz przyszlosciowo - przy wprowadzaniu kolejnych posilkow trzeba je podawac na zmiane z mlekiem czy moga byc jeden po drugim?

Odpowiedz
Danetka 2009-03-28 o godz. 15:55
0

ja skończyłam karmić jak Igor miał 3 miesiące, w jednej piersi zaczął zanikać pokarm więc musiałam ściągać, dodawać mieszanki itp, bardzo męczące to dla mnie było więc jak juz postanowiłan definitywnie go odstawić to tak jak Ewcia, przez jakieś 3 dni odciągałam nadmiar który powodował ból piersi i po tygodniu laktacjas mi wogóle ustała. Igor od dawna je zupki, kaszki, deserki, pije soczki zaczął jeść ja skończył 4 miesiące, czyli od 2 miesięcy.

PS zupek nie znosi, chociaż się poświęcam i sama gotuję i naprawde są dobre, ale ich wciśnięcie w niego graniczy niemal z cudem

Odpowiedz
ewcccia 2009-03-28 o godz. 02:27
0

U mnie proces karmienia piersią zakończyłyśmy 2 tygodnie temu, w dziń kiedy Julia skończyła dokładnie 7 miesięcy. Pokarm sam znikł. Poszło to gładko gdyż od miesiąca Julia jadła już jakieś papki i cycusia dostawała tylko rano, wieczorem i w nocy. Tak więc mleka było o wiele mniej niż na początku. Przez trzy dni odciągałam troche pokarmu kiedy czułam "dyskomfort" w piersiach. A teraz tyllko jakieś kropelki pojawiają się. I tak jeszcze może być przez kilka tygodni.
Julia była dzielna podczas odwyku cycusiowego. Pare razy tylko pomarudziła.

Odpowiedz
Doris* 2009-03-27 o godz. 22:49
0

Agnieszka napisał(a):Ewa nie ssie piersi, będę ją karmić ściąganym mlekiem dopóki będe miała. Mam inne pytanko. Doris, czy to mleko rozmrażane Ci nie smierdzi? Ja jak podgrzeję i Ewa całego nie zje to wylewam, bo dla mnie strasznie śmierdzi jakby się popsuło. Sama nie wiem...
Kurcze..szczerze przyznam, że go nie wąchałam...jak będę następnym razem odmrażać to sprawdzę.

Odpowiedz
Gość 2009-03-27 o godz. 22:32
0

Ewa nie ssie piersi, będę ją karmić ściąganym mlekiem dopóki będe miała. Mam inne pytanko. Doris, czy to mleko rozmrażane Ci nie smierdzi? Ja jak podgrzeję i Ewa całego nie zje to wylewam, bo dla mnie strasznie śmierdzi jakby się popsuło. Sama nie wiem...

Odpowiedz
AsiaT 2009-03-27 o godz. 22:20
0

Moje plany co do karmienia ciągle się mieniją. Na poczatku kiedy miałam kłopoty z piersiami (zapalenia, zastoje) to myślałam że tylko 3 miesiące. Teraz minęło juz prawie pół roku a mała dostaje tylko pierś. Niedługo bedziemy rozszerzać dietę ale i tak mam zamiar karmić. Nie stawiam sobie jakiejś granicy. Ile będę mogła i ile Daria będzie chciała tyle będziemy cycusiować. Chyba że bedzie to uciązliwe jak wrócę do pracy a to nie wcześniej niz w przyszłym roku we wrzesniu

Odpowiedz
Odpowiedz na pytanie