Robert Bąkiewicz
Robert Bąkiewicz zatrzymany przez niemiecką policję w Berlinie za nielegalny przemarsz z krzyżem
Robert Bąkiewicz znów znalazł się w samym centrum uwagi, tym razem wywołując międzynarodowy skandal podczas swojej najnowszej wizyty u naszych zachodnich sąsiadów. 16 czerwca 2026 roku działacz wraz z grupą około piętnastu aktywistów próbował zorganizować przemarsz w sercu Berlina. Szybka interwencja niemieckich funkcjonariuszy skończyła się powaleniem narodowca na bruk i zakuciem w ciasne kajdanki. Teraz głośno oskarża mundurowych o tortury, a do akcji wkroczył polski konsul.
Śr. 17 czerwca
Robert Bąkiewicz wyrzucony z własnego procesu. Sędzia kilkukrotnie zwracała mu uwagę. "To jest cyrk!" [wideo]
W warszawskim sądzie aż huczało od emocji. Robert Bąkiewicz, który nie mógł powstrzymać własnego temperamentu, został wyrzucony z własnej rozprawy przez sędzię Martę Pilśnik. Padły ostre oskarżenia o "hucpę" i "ustawkę", a atmosfera na sali przypominała polityczne pole bitwy.
Śr. 1 kwietnia
"Chwasty trzeba powyrywać i napalm rzucać". Robert Bąkiewicz usłyszał zarzuty za groźby pod adresem Tuska
Pętla sprawiedliwości zaciska się wokół lidera Ruchu Obrony Granic. Słowa o "wyrywaniu chwastów" i "użyciu napalmu", które padły w samym sercu stolicy – na Placu Zamkowym – doczekały się surowej reakcji śledczych. Prokuratura Regionalna w Warszawie nie miała litości i postawiła Robertowi Bąkiewiczowi trzy poważne zarzuty. Skrajnie prawicowy aktywista nie przyznał się do winy, ale za swoje agresywne wypowiedzi może trafić za kratki.
Pon. 9 lutego
Robert B. i "obrona granic": prokurator widzi 3 lata więzienia
Robert B. właśnie dowiedział się, że "obrona granic" ma swoją cenę. I nie są to tylko dobrowolne wpłaty na konto stowarzyszenia. Lider Ruchu Obrony Granic usłyszał cztery zarzuty, a zamiast orderu grozi mu odsiadka. Okazuje się, że wyzywanie pograniczników to słaba strategia na bycie "murem za polskim mundurem".
Nd. 4 stycznia
Prokuratura postawiła Robertowi Bąkiewiczowi dwa nowe zarzuty za wpisy o Niemcach, policji i dziennikarzach
Czwartkowa wizyta w Prokuraturze Okręgowej w Gorzowie Wielkopolskim z pewnością nie należała do przyjemnych. Robert Bąkiewicz musiał ponownie tłumaczyć się śledczym, którzy w ramach rozszerzonego śledztwa postawili mu dwa świeże zarzuty. Jak informuje prokuratura, wszystko przez jego kontrowersyjną aktywność w internecie, a konkretnie na platformach X oraz YouTube.
Pt. 14 listopada
Skandal w liceum. Bąkiewicz grzmi o "morderczej Unii", dyrektor umywa ręce. "Nie wiedziałem, kto przyjdzie"
Szkoła powinna być miejscem wolnym od polityki, ale nie w Tomaszowie Lubelskim. Zaledwie kilka dni po skandalicznej mowie o "wyrywaniu chwastów" na wiecu PiS w Warszawie, którą bada prokuratura, Robert Bąkiewicz wparował do liceum, by straszyć młodzież "morderczą Unią". Dyrektor placówki udaje, że o niczym nie wiedział, choć lista gości krążyła w sieci od dawna. Cały ten polityczny cyrk sfinansowano z publicznych pieniędzy pod patronatem PiS, a zszokowany kurator oświaty zapowiada kontrolę.
Śr. 22 października
Chciał "wyrywać chwasty", a teraz sam może zostać "wyrwany". Bąkiewicz może trafić do pudła na 3 lata
Słowa o "wyrywaniu chwastów" i laniu napalmu wstrząsnęły sceną polityczną i nie umknęły uwadze śledczych. Robert Bąkiewicz, znany z radykalnych poglądów, swoim wystąpieniem na wiecu PiS sprowadził na siebie kłopoty. Prokuratura nie miała wątpliwości – wszczęła śledztwo, które może zakończyć się dla niego wyrokiem.
Wt. 14 października
Robert Bąkiewicz na marszu PiS mówił o „wyrywaniu chwastów” i rzucaniu napalmu. Na scenie był Jarosław Kaczyński
Robert Bąkiewicz po raz kolejny wywołał gigantyczny skandal. Podczas ostatniego marszu Prawa i Sprawiedliwości, stojąc na jednej scenie z najważniejszymi politykami partii, wygłosił przemówienie, w którym padły mrożące krew w żyłach słowa o "wyrywaniu chwastów". Mało kto zdaje sobie sprawę, że to bezpośrednie nawiązanie do cytatu jednego z najsłynniejszych polskich m***erców, skazanego na karę ś***rci. W sieci zawrzało.
Wt. 14 października
Sąd Rejonowy w Warszawie zatwierdził likwidację Telewizji Media Narodowe Roberta Bąkiewicza
Cios dla imperium Roberta Bąkiewicza. Jego flagowy projekt, Telewizja Media Narodowe, idzie na dno, a sąd właśnie przyklepał likwidację. Stacja, która miała być głosem narodowej Polski, zatonęła w długach i politycznych wojenkach. Ale to nie koniec szoku. Miejsce prawicowej publicystyki zajął... katolicki kanał prosto z Meksyku.
Czw. 25 września
Bąkiewicz z zarzutami. Do granicy nie podejdzie nawet na kilometr. PiS grzmi: "Represje"
Robert Bąkiewicz usłyszał zarzut znieważenia funkcjonariuszy z art. 226 § 1 Kodeksu karnego po incydencie z 29 czerwca 2025 roku na moście granicznym w Słubicach. Prokuratura nałożyła na niego dozór policyjny, obowiązek zgłaszania wyjazdów i zakaz podchodzenia do polsko-niemieckich przejść granicznych na mniej niż kilometr. Politycy PiS mówią o "skandalu" i "represjach politycznych", a sam Bąkiewicz nazywa sprawę "polityczną hucpą". Grozi mu do roku więzienia, a przy kwalifikacji czynu jako chuligański – nawet do półtora roku.
Wt. 19 sierpnia
Ludzie Bąkiewicza przejęli fundację. Mieli pomagać dzieciom, a finansują politykę
Fundacja Mieszko przez lata niosła uśmiech i pomoc chorym dzieciom. Wszystko zmieniło się, gdy jej stery w atmosferze skandalu przejęli ludzie Roberta Bąkiewicza. Teraz pieniądze z podatków, które miały ratować maluchy, płyną szerokim strumieniem na polityczne awantury i obronę samego Bąkiewicza, a założycielka organizacji nie kryje rozgoryczenia.
Wt. 5 sierpnia
Robert Bąkiewicz zeznał w sądzie, że mieszka z rodzicami. Jego firma upadła w 2011 roku z długiem ok. 7 mln zł
Robert Bąkiewicz, twarz Marszu Niepodległości, publicznie skarży się na zarobki rzędu 3 tys. zł i przyznaje, że pomagają mu rodzice. Jednocześnie jego organizacje otrzymały ponad 3 miliony z publicznych pieniędzy. Jak to możliwe? Mamy tutaj historię siedmiomilionowego dł*gu, rozwodu "na papierze" i finansowej wolty, która pozwoliła mu uniknąć odpowiedzialności.
Śr. 30 lipca
Komornik ściągnął z konta Roberta Bąkiewicza prawie 9 tys. zł, w tym 4224,45 zł dla Katarzyny Augustynek
Robert Bąkiewicz, protegowany poprzedniej władzy i bohater głośnego ułaskawienia przez prezydenta Dudę, w końcu poczuł na własnej skórze, co znaczy egzekucja komornicza. Myślał, że jest bezkarny, a jego słynne "nie napinaj się" rzucone komorniczce załatwi sprawę. Nic z tego. Komornik dopadł go i ściągnął prawie 9 tys. zł m.in. na rzecz "Babci Kasi", którą Bąkiewicz poturbował podczas protestów.
Wt. 29 lipca
Prokuratura w Szczecinie przedstawia Robertowi Bąkiewiczowi zarzut znieważenia funkcjonariuszy Straży Granicznej
Robert Bąkiewicz się doigrał. Polityk Prawa i Sprawiedliwości po tym, jak powiedział strażnikom granicznym, że wypełniają "rozkazy hańbiące polski mundur" otrzymał akt oskarżenia od prokuratury. Za znieważenie funkcjonariusza grozi grzywna pieniężna lub więzienie. On jednak się tym w ogóle nie przejmuje. Twierdzi, że bardziej szanuje żołnierzy, niż obecna władza, do której ma pretensje.
Wt. 29 lipca
Policja rozwiązała pikietę Roberta Bąkiewicza w Wałbrzychu; Marcin Kierwiński: "Kroku wstecz nie będzie"
Policja w Wałbrzychu niespodziewanie rozwiązała sobotnią pikietę Roberta Bąkiewicza. Uczestników otoczono kordonem i wylegitymowano. Powód? Zgromadzenie miało być nielegalne. Szef MSWiA Marcin Kierwiński nie zostawił na Bąkiewiczu suchej nitki, a ten odpowiada, że to polityczne represje.
Nd. 27 lipca
Sondaż Ipsos: 42% Polaków negatywnie ocenia Ruch Obrony Granic Roberta Bąkiewicza, 34% pozytywnie
Ruch Obrony Granic Roberta Bąkiewicza od miesięcy rozgrzewa opinię publiczną, ale teraz głos zabrali Polacy. Najnowszy sondaż pokazuje, że kontrowersyjna inicjatywa ma więcej przeciwników niż zwolenników. Wyniki są jednoznaczne i stanowią poważny sygnał ostrzegawczy dla znanego narodowca.
Nd. 27 lipca