Bartek Jędrzejak o zamachu w Krakowie. "Musiałem uciekać z rynku"

Bartek Jędrzejak o zamachu w Krakowie. "Musiałem uciekać z rynku"

Bartek Jędrzejak o zamachu w Krakowie. "Musiałem uciekać z rynku"

instagram.com/bartekjedrzejak_official

Bartek Jędrzejak, znany dziennikarz TVN, przebywał w Krakowie w pobliżu miejsca tragicznych wydarzeń. Prezenter planował spacer po mieście, jednak musiał zrezygnować z tych planów i wrócić do hotelu ze względu na działania służb. Sobotni atak przyniósł tragiczny bilans: sześć osób nie żyje, a kilkanaście zostało rannych.

Reklama
W skrócie
  • Napastnik Michał O. otworzył ogień na Rynku Głównym. Do ataku doszło w sobotę 7 listopada około godziny 15:00.
  • W wyniku ataku zginęło 6 osób, w tym obywatel Wielkiej Brytanii, a 16 osób zostało rannych
  • Policja postrzeliła i zatrzymała sprawcę po pościgu na skrzyżowaniu ulic Dietla i Stradomskiej
  • W domu 24-latka w Ostrowcu policja odnalazła ciała jego rodziców i siostry

Relacja Bartka Jędrzejaka z centrum Krakowa

Dziennikarz Bartek Jędrzejak przebywał w Krakowie, gdy w rejonie Rynku Głównego doszło do tragicznego ataku. Dziennikarz został cofnięty wraz z innymi ludźmi i wrócił do hotelu, zanim dotarł na rynek. Prezenter opublikował w mediach społecznościowych wstrząsającą relację z tych wydarzeń.

Po ataku Bartek Jędrzejak opublikował w mediach społecznościowych nagranie z Krakowa. Dziennikarz przekazał, że planował wyjść z hotelu na spacer i zjeść coś w mieście, jednak musiał uciekać z rynku z powodu tragedii. Zaapelował również o omijanie tego miejsca w trosce o własne bezpieczeństwo i przełożenie planów spacerów po krakowskim rynku, dodając, że sam pozostał w hotelu, gdzie poproszono go, by nie wychodził.

Reklama

Portret Bartka Jędrzejaka, który trzyma dłoń przy brodzie w słabo oświetlonym pomieszczeniu. instagram.com/bartekjedrzejak_official

Przebieg zamachu w Krakowie i zatrzymanie napastnika

Do tragedii doszło w sobotę około godziny 15:00, gdy sprawca wjechał czarnym samochodem marki Subaru od ulicy Sławkowskiej na płytę Rynku Głównego i otworzył ogień do przechodniów. Wśród sześciu śmiertelnych ofiar znalazł się obywatel Wielkiej Brytanii, a 16 osób odniosło obrażenia. Uciekając przed policją, napastnik ostrzelał na placu Wszystkich Świętych tramwaj linii numer 1 i uszkodził szybę w kabinie motorniczego. Motorniczy ani pasażerowie pojazdu nie ucierpieli.

Reklama

Pościg zakończył się na skrzyżowaniu ulic Dietla i Stradomskiej, gdzie policjanci zablokowali auto uciekiniera. Funkcjonariusze postrzelili, obezwładnili i przetransportowali do szpitala 24-letniego Michała O. z Ostrowca Świętokrzyskiego. W toku śledztwa w jego rodzinnym domu ujawniono ciała kolejnych trzech osób: rodziców oraz siostry 24-latka. O tym, jak wyglądała interwencja służb, informowano już wcześniej w artykule opisującym, że policjant postrzelony podczas pościgu w Krakowie walczył do końca. Podczas zatrzymania ranny został starszy posterunkowy Artur Morański, a stan starszego posterunkowego Jakuba Kulika określono jako ciężki. O pomoc dla ratującego ludzi funkcjonariusza zaapelował minister sprawiedliwości Waldemar Żurek.

Reklama

Pilny apel o krew dla naszego bohatera z Krakowa. Starszy posterunkowy Jakub Kulik, który dziś bez wahania stanął do walki z uzbrojonym zamachowcem, walczy w szpitalu o życie. Ma niesprawne jedno płuco i potrzebuje każdej kropli krwi. Potrzebna jest krew AB Rh+. Proszę każdego, kto może pomóc, o zgłaszanie się do stacji krwiodawstwa w całej Polsce. Przy oddawaniu krwi należy wyraźnie wskazać, że jest ona przeznaczona dla Jakuba Kulika. Dziś on ratował ludzi na krakowskim Rynku. Teraz pomóżmy uratować jego. – Waldemar Żurek

Bartek Jędrzejak w czarnym garniturze AKPA, zdjęcie archiwalne

Reklama

Żałoba narodowa po zamachu w Krakowie

W odpowiedzi na skalę tragedii Karol Nawrocki podpisał rozporządzenie wprowadzające żałobę narodową na terytorium całego kraju w dniach 8 i 9 listopada.

Reklama

Prezydent Krakowa Łukasz Gibała ogłosił w mieście żałobę obowiązującą od 8 do 11 listopada. O postępach w sprawie informowano również wtedy, gdy Michał O. usłyszał zarzuty po ataku na Rynku Głównym w Krakowie.

Poruszające pożegnanie Witolda Płóciennika. Jeden widok w kościele przykuwał wzrok wszystkich [zdjęcia]
Źródło: AKPA
Reklama
Reklama