Daniel Martyniuk o braku pracy i pieniądzach od rodziców. "4 tysiące euro to za mała kasa"

Daniel Martyniuk o braku pracy i pieniądzach od rodziców. "4 tysiące euro to za mała kasa"

Daniel Martyniuk o braku pracy i pieniądzach od rodziców. "4 tysiące euro to za mała kasa"

instagram.com/danielmartyniuk89/

Daniel Martyniuk, 37-letni syn Zenona i Danuty, opowiedział o swoim bezrobociu i finansowej zależności od rodziców. W podcaście "Zbliżenie" Mateusza Hładkiego na kanale TVN7 mówił o comiesięcznym wsparciu od mamy. Wyjaśnił też, dlaczego nie chce wracać do pracy na morzu za oferowaną stawkę.

Reklama
W skrócie
  • Od matki dostaje około 1500 zł na bieżące wydatki oraz spłatę zadłużenia
  • Ojciec przestał przekazywać mu pieniądze ponad rok temu
  • Praca na morzu za 4 tysiące euro nie zachęca go do powrotu do zawodu nawigatora
  • Długi na kartach kredytowych wiąże z wydatkami, między innymi podczas pobytu w Hiszpanii

Dlaczego Daniel Martyniuk nie pracuje w wyuczonym zawodzie

37-letni Daniel Martyniuk ma konkretny fach. Dla wielu osób byłaby to wymarzona ścieżka kariery. Ukończył szkołę morską w Gdyni i wcześniej pracował na statkach jako nawigator. Mimo tego od dłuższego czasu pozostaje bezrobotny i nie wykonuje żadnej pracy zarobkowej.

Mateusz Hładki zapytał wprost o powody rezygnacji z morskiej kariery podczas wywiadu w podcaście "Zbliżenie". Daniel odpowiedział jednoznacznie: proponowane na morzu zarobki są dla niego zbyt niskie. Jego własnymi słowami:

Reklama

Dlaczego nie pracuję? Bo to jest za mała kasa, szczerze mówiąc. 4 tysiące euro

W przeliczeniu na złotówki taka miesięczna pensja wynosi kilkanaście tysięcy złotych, jednak dla syna gwiazdora estrady to wciąż zbyt skromne wynagrodzenie za rejsy. Na razie nie zamierza więc wracać do zawodu.

Daniel Martyniuk na szarym fotelu zdjęcie archiwalne / fot. instagram.com/danielmartyniuk89

Reklama

Finanse w rodzinie Martyniuków. Przelewy od matki i twarda postawa ojca

W rozmowie z Hładkim Daniel przyznał, że pozostaje zależny finansowo od rodziców. W tej kwestii w domu Martyniuków panuje wyraźny podział ról. Matka regularnie wspiera syna. Ojciec od ponad roku nie wysyła mu żadnych przelewów. W ten sposób odciął go od swoich zarobków. Już wcześniej informowaliśmy o tym, że ojciec odciął syna od kasy i zmusił go tym do refleksji nad rodzinnym majątkiem.

Reklama

Danuta Martyniuk co miesiąc przekazuje synowi około 1500 zł. Daniel przeznacza te pieniądze na codzienne wydatki, rachunki i spłatę zadłużenia. Gdy prowadzący dopytywał, skąd bierze resztę potrzebnych środków, 37-latek odpowiedział krótko:

Reklama

Coś się przykołuje

Długi wynikają głównie z korzystania z kart kredytowych. Ich limity topniały w zastraszającym tempie. W podcaście Daniel wspomniał również o około ośmiomiesięcznym pobycie w Hiszpanii, gdzie imprezował i wydawał znaczne sumy. Otrzymywane od matki środki musi teraz przeznaczać między innymi na spłatę długów zaciągniętych podczas zabaw w Hiszpanii.

Reklama

Zenek Martyniuk w marynarce obok Danuty Martyniuk ubranej na biało zdjęcie archiwalne / fot. instagram.com/zenonmartyniuk_akcent/

Daniel Martyniuk o łatce syna gwiazdora i greckiej tragedii

W rozmowie u Mateusza Hładkiego nie zabrakło gorzkich przemyśleń na temat sytuacji życiowej Daniela. Nie ukrywa, że ciąży mu rozpoznawalność i bycie postrzeganym przez pryzmat sławnego ojca. Jego zdaniem każdy krok poddawany jest krytyce, a łatka "syna Zenka" utrudnia mu normalne funkcjonowanie.

Swoje położenie 37-latek porównał do motywów znanych z antycznego teatru:

Powiedzmy, że jestem jak bohater takiej tragedii greckiej, wiesz? Cokolwiek bym nie zrobił, w lewo czy w prawo, to i tak będzie beznadziejne – Daniel

Trudno oprzeć się wrażeniu, że w tej nowoczesnej odsłonie antycznego dramatu fatum przybrało dość specyficzną postać: perspektywę pracy za cztery tysiące euro miesięcznie. Comiesięczny przelew od mamy pozwala mu przetrwać najtrudniejsze chwile tej celebryckiej niedoli. Kwestie dotyczące przeszłości i nałogów powracały w mediach już wcześniej. Przypomnijmy choćby wyznanie o pierwszym kontakcie z używkami, kiedy miał zaledwie 13 lat. Czas pokaże, czy bohater wywiadu znajdzie zajęcie, którego stawka sprosta jego wymaganiom.

Drastyczna metamorfoza Zenka Martyniuka wbija w fotel! Ważył już 96 kg, teraz odsłonił nową sylwetkę [zdjęcia]
Źródło: AKPA
Reklama
Reklama