Daniel Martyniuk po raz kolejny stał się bohaterem medialnego zamieszania. 36-letni syn króla disco polo wystąpił w programie „Nasi w mundurach”. Opowiedział tam o braku finansowego wsparcia od ojca, swoich błędach i trudnych doświadczeniach związanych z awanturami. Wyznanie o długach i odcięciu od rodzinnego majątku rzuca nowe światło na obecne relacje Daniela z rodzicami.
- Zenon Martyniuk przestał finansowo wspierać syna po incydencie na pokładzie samolotu. Daniel przyznał, że ma długi w banku
- Daniel Martyniuk uznał nagrywanie głupot na Instagramie i ośmieszanie się za swoją największą porażkę
- 36-latek wskazał, że jego największym życiowym sukcesem jest posiadanie syna
- We wrześniu Daniel zarzucił rodzicom zablokowanie kart płatniczych i skąpstwo
Daniel Martyniuk szczerze o długach przed kamerami
36-letni Daniel Martyniuk wziął udział w produkcji TTV, w której pytano go o życie, sukcesy i porażki. Podczas nagrań nie unikał trudnych tematów. Przyznał, że Zenon Martyniuk przestał go finansowo wspierać po problemach związanych z linią lotniczą. Mimo szczerych wyznań przed kamerami Daniel ostatecznie nie wrócił na plan programu „Nasi w mundurach”.
Syn gwiazdora potwierdził, że ojciec całkowicie zakręcił mu kurek z gotówką. Brak wsparcia odbił się na jego sytuacji finansowej.
„Tata od tamtej pory odciął mnie od pieniędzy. Mam długi w banku” – wyznał szczerze na wizji.
Daniel Martyniuk stanął przed komisją wojskową i szczerze wyznał, co stoi za jego skandalami.

Porażki w sieci i refleksja nad życiowymi sukcesami
Pytany o bilans dotychczasowych dokonań, Daniel zdobył się na zaskakującą samokrytykę. Bez wahania wskazał zachowania, których najbardziej się wstydzi. Największy żal ma do swojej aktywności w mediach społecznościowych.
„Największa porażka to nagrywanie głupot na Instagramie i ośmieszanie się” – wyznał Daniel Martyniuk.
Mówiąc o osiągnięciach, Martyniuk stwierdził początkowo, że na razie nie odniósł żadnych sukcesów. Po chwili dodał jednak, że jego największym życiowym sukcesem i najważniejszą rzeczą jest posiadanie syna. Zapytany o dawne incydenty, w tym zamieszanie na pokładzie samolotu, wskazał na zewnętrzne przyczyny.
„Świat specjalnie mnie prowokował” – tłumaczył Daniel Martyniuk.
Konflikt o pieniądze i próba wyjścia na prostą
Wyznanie z programu to zaledwie kolejny rozdział w skomplikowanej relacji 36-letniego Martyniuka z rodzicami. Jeszcze we wrześniu 2026 roku celebryta zamieszczał w sieci wzburzone nagrania, w których ostro atakował najbliższych. Zarzucił wówczas rodzicom odcięcie dostępu do pieniędzy oraz zablokowanie i usunięcie kart z telefonu. Twierdził również, że nie dotrzymali ustaleń dotyczących terminu przekazania gotówki. Ojcu zarzucał skąpstwo.
W październiku 2026 roku syn gwiazdora postanowił jednak zmienić narrację. W wywiadzie dla „Faktu” przyznał, że ma spore zadłużenie i musi pracować. Najwyraźniej 36-letni Daniel Martyniuk odkrył właśnie bolesną prawdę, że w dorosłym życiu pieniądze nie biorą się z magicznego bankomatu o nazwie „tata”. Podsumował, że życie nie polega wyłącznie na wydawaniu pieniędzy i robieniu afer. Martyniuk wyznał także, że ma za sobą trzymiesięczny pobyt na odwyku i obecnie korzysta z pomocy psychologa, co ma mu pomóc uporządkować życie.